Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 473
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Rottie napisał(a):
To czekamy na relację.. Mam przeczucie, że w Szkoleniu będzie pisało pełno bzdur.

Też się tego troszkę boję :roll:

Posted

Sorry tam za Caps ;/ .. Tak to jest jak się ogląda TV i pisze posty równocześnie :D ...
No to teraz 3, a potem już rasy, 6 tomów zamiast 7, uh? .. A może jednak 2 o skzoleniu i normalnie 7 z tą klasyfinacją Kennel Klubu? Hm.. trzeba będzie czuwać.

Posted

I jest :eviltong:
Okładka z owczarkiem niemieckim :razz:. Po wstępnym przeglądzie moge powiedzieć , że ogólnie informacje o wychowaniu są OK, tylko tych obrazków jest zdecydowanie za dużo......

Posted

Lekcja to nie zabawa. Łakome psy lepiej nagradzać pochałami i zabawą zamiast smakołykiem

i
jeśli pies pogoni rowerzste, wróci na wołanie i dostanie za to nagrodę, zapamieta najpewniej, że opłaca się gonić rowerzystów

jak dla mnie pełna dyskwalfikacja książki.:roll:

Posted

Nera- napisał(a):
Magda spokojnie... wszystko bedzie tutaj opisywane jak ktos kupi zawsze sie tutaj wszyscy dziela informacjami co w danej ksiazce :) Ja bede czekala na 5 grupe xD


Tam są w 3 grupie :) Taa ale jak ja pamiętam na początku jak było - tylko rano były w kiosku, a potem już wszystko wykupione jeszcze tego samego dnia! Trzeba być czujnym :)

Posted

[quote name='Cekinka13*']I jest :eviltong:
Okładka z owczarkiem niemieckim :razz:. Po wstępnym przeglądzie moge powiedzieć , że ogólnie informacje o wychowaniu są OK, tylko tych obrazków jest zdecydowanie za dużo......

Co znowu? Juz chyba był :mad: Jest tyle ras przcież...

Posted

Znowu dominacja...
EDIT: przejrzałam dokładniej, może mi ktoś powiedzieć po co na jednym z obrazków jes kliker? Skoro w książce nic o nim nie ma (chyba). Jest dominacja itd.

Posted

Ja jeszcze nie mam. W sumie to dopiero 5 część zaczęłam czytać...


PS:Podoba mi się to, że autor jest przeciwnikiem kopiowania ogonów i uszysków psom. ;)

Posted

Justys95 napisał(a):
Ja jeszcze nie mam. W sumie to dopiero 5 część zaczęłam czytać...


PS:Podoba mi się to, że autor jest przeciwnikiem kopiowania ogonów i uszysków psom. ;)


Wiesz, są i przeciwnicy i zwolennicy.. Ja ostatnio czytałam ciekawy aktykuł od strony zwolenników kopiowania uszów i ogonów. Kopiuje się je psom, które np. biorą udział w polowaniach lub na codzien mierzą się z ekstremalnymi zadaniami i ten ogon łatwo im uszkodzić lub złamać w sposób samoistny, potrafią go uszkadzać bardzo często, dlatego lepiej jest za młodu taki ogon skrócić, jeśli z góry znane jest przyszłe zawodowe powołanie psa. Co do uszów - wiele tych ras, u których kopiowanie jest zalecane, ma wiele problemów z florą bakteryjną w uszach z powodu, iż te uszy nie są odpowiednio wentylowane naturalnie na codzień. Psy z uszami kopiowanymi, które dzieki temu stoją do góry cieszą się wielkim zdrowiem uszu. Także jak widzisz oba te zabiegi psu nie szkodzą, a wręcz są robione pod kątem zdrowodnym dla psa.

Posted

McDzik napisał(a):
Wiesz, są i przeciwnicy i zwolennicy.. Ja ostatnio czytałam ciekawy aktykuł od strony zwolenników kopiowania uszów i ogonów. Kopiuje się je psom, które np. biorą udział w polowaniach lub na codzien mierzą się z ekstremalnymi zadaniami i ten ogon łatwo im uszkodzić lub złamać w sposób samoistny, potrafią go uszkadzać bardzo często, dlatego lepiej jest za młodu taki ogon skrócić, jeśli z góry znane jest przyszłe zawodowe powołanie psa. Co do uszów - wiele tych ras, u których kopiowanie jest zalecane, ma wiele problemów z florą bakteryjną w uszach z powodu, iż te uszy nie są odpowiednio wentylowane naturalnie na codzień. Psy z uszami kopiowanymi, które dzieki temu stoją do góry cieszą się wielkim zdrowiem uszu. Także jak widzisz oba te zabiegi psu nie szkodzą, a wręcz są robione pod kątem zdrowodnym dla psa.

Tak też o tym słyszałam, i dla mnie te argumenty są jak najbradziej celne;) Poza tym sama ustawa w Polsce nie ma napisane wyraźnie napisane, że jest zakaz. Gdzieś jacyś specjaliści to tłumaczyli, że to jest efekt nakręcania się mediów. A co do samych ogonków i obcinania: mój wet ciął bokserom ogonki tuż po porodzie, kiedy układ nerwowy piesków jeszcze nie funkcjonuje prawidłowo i kiedy gojenie się ran przebiega szybko i sprawnie. Czy to odbiło się w jakis sposób na maluchach nie.
Myślę, że zanim się zacznie tak naprawdę stać po którejś ze stron trzeba dokładnie przeanalizować argumenty obu stron;)

Posted

Ależ wiem o tym dobrze. Ale na przykład moja sąsiadka z łatwością znalazła weta, który dwuletniej dobermance obciął uszy, bo się tak właścicielce zachciało...nawet nie wiecie, jak długo cierpiała ta psina. Nie dość, że bolał sam zabieg, to jeszcze musiała chodzić w niewygodnym kołnierzu, o bolących uszach nie wspominając. Nie uważam, że właściciel z takim "kopiowanym" psem jest od razu zły, bo nie wiem jak to wszystko przebiegało. Ale generalnie nie widzę powodu, by to robić - mało który pies teraz pracuje jako myśliwy, a jak ktoś nie lubi regularnie czyścić oraz kontrolować uszów psa to niech robi to wet. Niech się liczy z tym, że to pikuś, bo np. po psie trzeba też sprzątać a to raczej jest mniej przyjemne od czyszczenia uszów. ;)

Posted

Oj i tu bys sie zdziwila. To ze suka znajomej nie pracowala nieznaczy ze inne psy tej rasy niepracuja. Lepiej im chociazby slyszec dzwieki ze stojacymi uszami, pozatym lepiej sie prezentuja na wystawach jezeli juz ktos by sie czepial. Pozatym niemozna oceniac CZY BOLI TO PSA skoro najczesciej jest to robione jak jest on mały, tak samo jakby sie ktos czepial ze Boksery maja krotkie ogony i ze to boli, jak te pieski maja to obcinane jak sa male

Posted

Justys95 napisał(a):
Ależ wiem o tym dobrze. Ale na przykład moja sąsiadka z łatwością znalazła weta, który dwuletniej dobermance obciął uszy, bo się tak właścicielce zachciało...nawet nie wiecie, jak długo cierpiała ta psina. Nie dość, że bolał sam zabieg, to jeszcze musiała chodzić w niewygodnym kołnierzu, o bolących uszach nie wspominając. Nie uważam, że właściciel z takim "kopiowanym" psem jest od razu zły, bo nie wiem jak to wszystko przebiegało. Ale generalnie nie widzę powodu, by to robić - mało który pies teraz pracuje jako myśliwy, a jak ktoś nie lubi regularnie czyścić oraz kontrolować uszów psa to niech robi to wet. Niech się liczy z tym, że to pikuś, bo np. po psie trzeba też sprzątać a to raczej jest mniej przyjemne od czyszczenia uszów. ;)


W takim bądź razie zabieg musiał być robiony pod znieczuleniem, pies nic nie czuł, nie martw się. Owszem, rana ma prawo się trochę goić, od tak się przecież nie zagoi. Kołnież był tu więc niezbedny, żeby pies sobie tego nie rozdrapał łapą, żeby zagoiło się szyko i sprawnie. Był tu jak najbardziej konieczny ! Tak samo jak w przypadku innych zabiegów czy operacji taki kołniez się umieszcza.. i wtedy tez wg Ciebie to jest złe? Wg mnie jak najbardziej trafne, rana szybciej się zagoi, pies szybciej uzyska pełna swobode. Przy szyi jest taka elastyczna opaska, więc kołnież nie przeszkadza psu, gdy ten leży odpoczywając, albo śpi, nie ciśnie też w szyjke. Więc?

A jeśli aż tak rażą Cie takie zabiegi, to policz, czy Twój pies ma wszystkie palce, bo może się okazać, że hodowca mu je przyciął zaraz po urodzeniu. I nie ma w tym nic złego, bo z tego piątego palca pies i tak "nie ma pozytku".

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...