Isabel Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 No to czekamy, chociaż im wcześniej, tym lepiej dla kotka. Quote
mulinka Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 chociaż podniosę - szukamy transportu !!! Quote
rotek_ Posted February 25, 2008 Author Posted February 25, 2008 Cofik idealny kot dla starszej Pani:loveu: Nie chcę zapeszać ale już bym chciała Wam podziękować za domek dla kotka.... Kilka osób w znaczny sposób przyczyniły się do tego i chyba nie musze wymieniać.... Jesteście wspaniałe Quote
Isabel Posted February 25, 2008 Posted February 25, 2008 Żeby się tylko z transportem udało szybciutko załatwić! Czy Cofi będzie zaszczepiony przed wyjazdem? Quote
justynavege Posted February 25, 2008 Posted February 25, 2008 rotek_ napisał(a):najpóźniejszy transport około 15 marca ale może coś się wczesniej trafi czyli jakby nic wczesniej to 15 marca Coffi jedzie?? Quote
BasiaD Posted February 25, 2008 Posted February 25, 2008 Im wcześniej tym lepiej, każdy dzień to trauma dla kicioła! Hopaj Niuniu do góry niech będzie jak najprędzej! Quote
OlkoLolka Posted February 26, 2008 Posted February 26, 2008 Och boziu! Biedny kociulek!Całe szczęście, że znalazł się dla niego domek, zarówno tymczasowy jak i stały! Wyobrażam sobie jak się biedaczysko musi czuć:(...ale już niedługo, niedługo!:) Ze swojej strony wiercę dziury w brzuchu mojemu znajomemu z Krakowa (żeby zechciał zająć się transportem Cofika:) ) narazie idzie ciężko, ale nie poddam się żeby nie wiem co (a znajomy wie jaką jestem kociarą i że łatwo się mnie nie pozbędzie, chyba że cały plan okarze się nie wykonalny). Jak coś się uda wtedy odrazu będę pisać i prosić o dokładne namiary. A narazie mocno mocno trzymam kciuki za Cofika!!!!- nie dawaj się kotusio, jeszcze troszkę i znowu zaświeci Ci słonko!:) Quote
Isabel Posted February 26, 2008 Posted February 26, 2008 OlkoLolka - dziękuję, że próbujesz pomóc w transporcie, może udałoby się wcześniej przewieźć Cofiego, dla niego każdy dzień w schronisku to cierpienie. Quote
rotek_ Posted February 26, 2008 Author Posted February 26, 2008 Cofik pooooowoli oswaja się do roberta.... to z nim spędza najwięcej czasu i to przy nim mruczy i mizia się... więc jak widać odrobina chęci i można wyprowdziać kota na psy:diabloti::evil_lol: Ale to prawda domek musi być szybko.... dla Cofiego taka przeprowadzka do zimnego schronisa to trauma Quote
justynavege Posted February 26, 2008 Posted February 26, 2008 Dzis wreszcie udało mi się poznać Coffiego przerażony biedulek ale jak go się glaska to pięknie mruczy jest trochę chudy ale to moze tak w porownaniu do Czarnej Pantery ma ogromne sliczne oczy Quote
Isabel Posted February 26, 2008 Posted February 26, 2008 Chudy, bo stres zjada, w domu na pewno przytyje! Quote
uxmal Posted February 26, 2008 Posted February 26, 2008 Zapraszam na bazarek :smile: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9576547 Quote
mulinka Posted February 26, 2008 Posted February 26, 2008 jak to dobrze, że Cofi już nie jest tak bardzo przerażony i pozwala się miziać szukamy transportu Wrocław-Kraków !!! Quote
mulinka Posted February 28, 2008 Posted February 28, 2008 kopiuję forum miau: Tosza napisała: Nie znam całego wątku, więc może ten pomysł na nic się nie zda, ale może skontaktujcie się z Miuti-do niej coś niedługo przejeżdza, wprawdzie wydaje mi się że z Opola, a nie Wrocławia, ale warto sprawdzić. tufcio napisała: Albo może skontaktujcie się też z gosiar - ona rozmawiała z Panią Kierownik z IC, która była skłonna osobiście wieźć koty we własnym służbowym przedziale do Krakowa... zresztą nie wiem, czy jeden z transportów właśnie w ten sposób się nie odbył Co prawda gosiar jest z Warszawy, nie wiem też na jakich trasach jeździ ta miła Kierowniczka, ale może ma też swoich ludzi w innych połączeniach i udałoby się przewieźć kota w transporterku, pod opiekunczym okiem konduktorów czy coś... Edzina napisała: Prawdopodobnie 7 marca jechalabym do Krakowa. Gdybym jechala pociagiem, to jedzie przez Wroclaw i gdyby ktos podrzucil kota do pociagu to moglabym dowiezc do Krakowa. Chyba, ze zabralabym sie z kierowca, to wtedy nie wiem czy moglby sie zatrzymac po drodze... BarbAnn napisała na ten temat: ta pani jest fantastyczna ale jezdzi na trasie krakow warszawa krakow i czasem do zakopanego i tak srebrny z biszkoptem przyjechali do kraku Quote
mulinka Posted February 28, 2008 Posted February 28, 2008 rotek_ skontaktuj się pilnie na pw z BarbAnn z miau Quote
rotek_ Posted February 28, 2008 Author Posted February 28, 2008 czekam na odpwiedź... izabel proszę podaj mi na PW swój numer telefonu żeby w razie nagłego transportu mogłabym być w kontakcie z osobami najbardziej zaangażowanymi w sprawę Cofiego Quote
justynavege Posted February 28, 2008 Posted February 28, 2008 czyzby mozliwy byl szybki transport dla Cofiego ? :) Quote
Isabel Posted February 28, 2008 Posted February 28, 2008 Ja jeszcze nic nie wiem, podałam na pw swój nr telefonu i czekam na wieści. Quote
rotek_ Posted February 28, 2008 Author Posted February 28, 2008 nie dodzwoniłam się do tej pani...cały czas ma wyłączony telefon:-( już sama dałabym robertowi na paliwo.... ale nie mam najmniejszych szans dojechać do dzierzoniwa na tyle szybko zeby potem zdąrzyć do pracy...:-( zatraz napisze smsa do tej dziewczyny dzisiaj dzień samych złych wiadomosci:-( Quote
rotek_ Posted March 1, 2008 Author Posted March 1, 2008 rozmawiałam z Robertem... w takim przypadku możemy poszukać DT na kilka dni we Wrocławiu Wiemy że to kolejny stres dla kota..... dzisiaj zrobiłam kolejne fotki Cofiemu i z panterą Quote
justynavege Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 kurcze biedny Coffi w takim stresie ciagle :shake: nie znam zbyt dobrze sie na kotach ale gdzies czytalam ze stres bardzo wpływa na tan fizyczny kotków :-( mogą nawet umrzeć Quote
Isabel Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 W skrajnych przypadkach tak, jak popadają w depresję i przestają jeść. Ale myślę, że Cofi jakoś przeżyje kolejną zmianę miejsca, o ile DT we Wrocławiu faktycznie okaże się potrzebne. Quote
justynavege Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 Isabel nie mam na mysli DT :) mam na mysli stres w schronisku bo wiadomo ze mimo checi czas jaki poswieca sie kotu jest tam ograniczony on bidulek taki przerazony Quote
Isabel Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 Ach tak, ja już wcześniej pisałam, że każdy dzień w schronisku to dla kotka cierpienie, ale cóż poradzić, że jakoś z tym transportem nic się nie udaje. A domki w Krakowie czekają (ten drugi, właściwy, mam nadzieję też, chyba nic się nie zmieniło). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.