Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

We wtorek naciskam "sprawdzaajacego"-nie dostalam zadnych info-ani dobrych ani zlych. Zapytam tez Pana z Plonska czy nadale jest zainteresowany Fobosem.

Marta wiedziala, ze PRZESZŁOŚĆ Fobosa jest nieznana.
Ja Fobosa wiedz tez z kobietą, tak jak pisalam, nawet ja jestem jego fanką, moze to zludne, ale dobroc i OPANOWANIE bije z jego oczu.
A czystosc, no coz, wszystkiego psa moza nuaczyc, szczegolnie ze nie lezy to w psiej naturze aby byc brudasem a szczegolnie u takiego mądrali;)

Posted

A nas Fobosek dzisiaj kolejny raz zadziwił ;)

TZ zdejmował Foboskowi kołnierz, za drzwiami stajni stała nasza Saba i Fobos na nią nie zwrócił uwagi :roll:
Zainspirowany tym TZ wyprowadził Fobosa na lince po raz pierwszy przy luźno chodzącym psie (nasza Saba to pies idealny jeśli chodzi o kontakty z psami, zawsze jest nastawiona pozytywnie, nie reaguje agresją, a w razie czego wieje lub się poddaje). Fobos obwąchał ją machając radośnie ogonem i... chciał się bawić!!!
Dopiero po parunastu minutach spacerowania kłapnął ją paszczęką, Saba się wystraszyła, uciekła i już do niego nie podchodziła. On się do niej potem nie wyrywał ani się nią nie interesował.

Jest to szok, bo wcześniej wyrywał się na widok psa, a przechodząc obok kojców bywało, że rzucał się na siatkę i trzeba go było odciągać. To samo jak zobaczył psa za płotem.
Czyżby kastracja tak szybko zadziałała :roll:

Jeśli chodzi o to co bije z jego oczu to Fobos jest faktycznie straszliwie spokojny i flegmatyczny. Jak czasami się go przywiąże linką w ogrodzie to stoi jak cielę. Chodzi tylko z człowiekiem. A czasami, zwłaszcza w deszczowe dni, nie ma w ogóle ochoty na wyjście na spacerek ;)

Strasznie żałuję, że nie mam możliwości przenieść go w bardziej domowe warunki i sprawdzić jak się zachowuje. Zobaczymy jak będzie postępować jego "znajomość" z Sabą :roll:

Posted

Murka, Fobos jest w pewny sensie ODIZOLOWANY-cokolwiek za jakimkolwiek ogrodzeniem jest, jest INTRUZEM. Fobos zna JUZ granice swojego terenu-moje kundelki tez takie są!!:multi: DAJCIE spokoj, nie robcie z tego psa "potffora" ja zaczynam byc wieeelką milosniczka astow! Fobos to taki byczek Fernando:multi::multi::multi:Ludzie, nie robcie z niego potwora, on taki nie jest!!!!!!!!:mad::mad::mad:

Posted

Murka napisał(a):
Jeśli chodzi o to co bije z jego oczu to Fobos jest faktycznie straszliwie spokojny i flegmatyczny. Jak czasami się go przywiąże linką w ogrodzie to stoi jak cielę. Chodzi tylko z człowiekiem.


:evil_lol::evil_lol::evil_lol: On by sie z moja Felą nadawal. Ona tez takie ciele jest.:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
Pokazuje piłke-cala trojka cieszy sie ze rzuce, tyle ze Fale gapi sie na mnie caaaaly czas mimo,ze pilka juz dawno rzucona i chlopaki "biorą sie za łby', ktory ma mi pilke przyniesc:evil_lol::evil_lol::evil_lol: A Fela takie 'cieple kluchy":evil_lol::evil_lol:

Posted

Nie robimy z niego potfora ;) tylko zachowujemy ostrożność i dbamy o bezpieczeństwo pozostałej sfory :roll:
Fobos przyjechał do nas jako agresywny do psów i z założenia miał być izolowany.

Nie mamy doświadczenia z astami, więc nie eksperymentujemy.

Oczywiście sprawdziliśmy jak ta jego agresja do psów wygląda. Fobosek miał kontakt (wzrokowy, bo do kontaktu bezpośredniego nie dopuściliśmy) z psami również bez ogrodzenia (na to co za płotem nawet nasze stadko wydziera japę) i reakcja była jak pisałam wcześniej mało zachęcająca do zaznajamiania go z psami :(
Ot stąd nasze dzisiejsze zdziwienie ;)

Posted

ARKA napisał(a):
Murka, Fobos jest w pewny sensie ODIZOLOWANY-cokolwiek za jakimkolwiek ogrodzeniem jest, jest INTRUZEM. Fobos zna JUZ granice swojego terenu-moje kundelki tez takie są!!:multi: DAJCIE spokoj, nie robcie z tego psa "potffora" ja zaczynam byc wieeelką milosniczka astow! Fobos to taki byczek Fernando:multi::multi::multi:Ludzie, nie robcie z niego potwora, on taki nie jest!!!!!!!!:mad::mad::mad:


Pewnie, ze nie jest - i chyba nie mozesz mówic, ze ktoś robi z niego potffora:razz: Co do tej osoby z Pragi - jeśli ona oczekuje od psa, by umiał sie zachować w domu (a pracuje po 9 godzin) to tego nie mozemy jej zagwarantowac...moze byc tak, ze i owszem - umiałby (bo jednak wiele psiaków wziętych ze schroniska czy błąkających sie umie), ale co by było gdyby okazało się, ze jednak nie??? powrót psa do Murki???? To pies dla kogos, kto będzie przygotowany na to, ze na początku mogą wystąpić problemy i będzie na tyle cierpliwy, żeby go nauczyc funkcjonowania wsród ludzi i w ich bliskiej obecnosci...

Posted

andzia69 napisał(a):
To pies dla kogos, kto będzie przygotowany na to, ze na początku mogą wystąpić problemy i będzie na tyle cierpliwy, żeby go nauczyc funkcjonowania wsród ludzi i w ich bliskiej obecnosci...


KAZDY musi byc przygotwany na to,czy pies "domowy" czy nie,ze moze wystapic "taki" problem. Zmiana miejsca, domu, zmian ludzi, to stres dla psa a stres to rozne zachowania i na to powinien byc przygotowany opieku adoptujac DOROSLEGO psa, zreszta, dla szczeniat sikanie w domu jest "normą" wie co za roznica jest adopcja psa doroslego czy szczeniakajesli chodzi o czystosc?

Adoptujac doroslego psa-jesli chodzi o zachowanie czystosci- to kwestia 3 tygodni, wspolpracy a ze szczeniakem ile??!!!;)

Posted

Arka - wszystko się zgadza, ale jeśli osoba ma do wyboru adoptowac psa z dt (czyt. mieszkania) albo adoptować psa niesprawdzonego to raczej wybierze 1 opcję - i jeszcze jedno - doddy na pewno przekazała słowa Murki o tym, ze pies nie lubi pewnych czynnosci przy nim - i myslę, że bardziej to zadecydowało o takiej decyzji niż to, ze moze mieć problemy z zachowaniem w domu - są ludzie i ludziska - jedni mają takie oczekiwania inni inne i to co nam sie wydaje normalne innych ludzi może przerosnąć. Mamy znaleźć psu taki dom, który będzie pewny swojej decyzji, a nie taki byleby go wcisnąć....

Posted

[quote name='andzia69']Mamy znaleźć psu taki dom, który będzie pewny swojej decyzji, a nie taki byleby go wcisnąć....

;) no wlasnie andzia, wiemy o czym mowimy, mam ciagle nadzieje;)

Posted

Trochę świątecznego Foboska ;)

Oj nie lubimy jak jest zimno i mokro :shake:


Wypatrujemy domku...






Zauważcie że zielona dekoracja prawie zniknęła, rany zarastają sierścią.

Posted

Aha, dzisiaj też Fobos spacerował z Sabą (stąd linka na fotkach). Podbiegał do niej, ale nie wiemy dokładnie z jakim zamiarem, bo Saba po ostatnim "kłapnięciu" go unika :roll:

andzia, z kaską kiepsko, jest już ok. 250 zł długu. 27-ego minie dokładnie 30 dni pobytu Foboska u nas, więc zrobię dokładne rozliczenie.

Posted

Ja pieniazkow nie wysle bo wszytskie wydalam na przysmaki dla psiakow. Ale Fobosik dostanie paczuszke w przyszlym tygodniu ode mnie. Wiem, ze wolelibyscie pieniazki, ale pomoge jak moge :-) Moze gryzaki mu troszke umila czas miedzy spacerkami. Dostanie paczke Amisia.
Murko nie pytalam sie, ale Asty to chyba wszystkojedzace sa. Czyalam ze potrzebujecie dla niego duzo przysmakow-nagrod, wiec mam nadzieje ze przyczynie sie do resocjalizacji slicznego psiego "agresorka"

Pisze w watku Fobosa ale tyczy sie to wszystkich psiakow kt chce wyslac cosik. Jak to jest z tymi gryzakami wedzonymi. Wysylac czy nie, bo ta opinia ze rakotworcze sa mnie troszke przerazila

Posted

andzia, emilia, aska dzięki w imieniu Foboska ;)

Asiu, Fobosek to łakomczuszek :cool3:
Z gryzaków to tylko surowe kości pożera od razu. Wszystko inne chowa w budzie lub zakopuje w sianie :roll: ale potem wyjada te zapasy, bo jeszcze TZ się o nic nie potknął :cool3:
Jeśli chodzi o wędzone gryzaki, to myślę, że to chodzi o większe ilości. Jak psiak zje jeden na np. miesiąc to chyba nic mu nie grozi :roll:

Dzisiaj Fobosek był w lecznicy na zdjęciu szwów. Od razu przycięliśmy mu pazurki, bo miał sporawe aż mu się palce rozjeżdżały i obejrzeliśmy uszka. Uszka mają strupki na brzegach i zaczerwieniony jest kanał uszny. W dodatku Fobosek ma podczerwienione oczy i kicha. To prawdopodobnie alergia.
Dostaliśmy dla Foboska płyn do czyszczenia uszu.
Za wszystko łącznie zapłaciliśmy 12 zł.

No i muszę się pochwalić, że Fobosek był straszliwe grzeczny, wetowi pozwolił bez problemu na pozaglądanie do oczu, uszu, obcięcie pazurów, nie mówiąc o zdjęciu szwów. Troszkę się bronił, ale nawet nie mruknął.

Posted

Murka...on jest w stajni/stodole - tak? moze miec jakieś odczyny alergiczne na słomę lub siano;) wiem, ze chyba szczurków nie powinno się trzymać na sianie, bo dostają uczulenia - więc może i on tak reaguje - bo wczesniej nic o takim odczynie nie pisaliście...

i nr konta poproszę!

Posted

Też pomyślałam o sianie, ale on już taki przyszedł do nas, z tymi ucholami i prychający :razz:
O strupkach na uszach pisałam, tylko nie było wcześniej okazji rzucić na to okiem (Fobos się nie drapie, nie ma ranek, więc nie braliśmy tego za nic pilnego).
Wet stawia na alergię pokarmową :roll:

Nawet jeśli to robota siana (u hycla też mógł mieć siano np. w budzie), to nie mamy gdzie go w obecnej chwili przenieść :-(

Posted

Konto już poszło ;)
Ja przeważnie na kompie robię sto rzeczy na raz, poza kompem też, bo wciąż trzeba coś wpuścić, pogłaskać, nakarmić, zakropić, pokrzyczeć... więc mi schodzi :cool3:

Posted

wysłane co nieco...nie pogniewaj się, ale uśmiałam się z adresu:evil_lol: normalnie jak z filmu "Jak rozpętałem..." :lol: ciekawe czy tez by mieli problem z wymówieniem....:razz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...