doddy Posted March 20, 2008 Posted March 20, 2008 Mogę dom sprawdzić. Nie ma problemu. Tylko mam kilka pytań: 1) Czy Fobos może mieszkać w mieszkaniu? 2) Czy załatwia swoje potrzeby na zewnątrz? 3) Czy daje się bez problemu wywracać, grzebać w misce itd.? Quote
Frotka Posted March 20, 2008 Author Posted March 20, 2008 Doddy zgodziła się sprawdzić dom na Pradze.:sweetCyb::cunao: Wyślijcie jej tylko adres i numer telefonu. Quote
Frotka Posted March 20, 2008 Author Posted March 20, 2008 Napisałyśmy w tej samej minucie.:oops: Quote
Murka Posted March 20, 2008 Posted March 20, 2008 doddy napisał(a):Mogę dom sprawdzić. Nie ma problemu. Tylko mam kilka pytań: 1) Czy Fobos może mieszkać w mieszkaniu? 2) Czy załatwia swoje potrzeby na zewnątrz? 3) Czy daje się bez problemu wywracać, grzebać w misce itd.? Nie mogę wiele o Fobosie napisać, bo jest cały czas w stajni i nie mam możliwości sprawdzić jak zachowuje się w domu. Powinno być ok, bo jest bardzo spokojny, w stajni nic nie niszczy, nie kopie, nie dobija się do drzwi itp. Z zachowaniem czystości też jest problem by coś powiedzieć, bo on teraz załatwia się i na zewnątrz, i w stajni, ale trzeba brać poprawkę, że w stajnia jest wyścielona sianem i niekoniecznie musi czuć potrzebę, aby tam nie brudzić. W misce można mu grzebać, nie ma żadnej reakcji, tak samo można mu zaglądać do budy i na posłanie. Jedzenia nie wyrywa z ręki ani nie warczy jak się je chowa, jedynie stoi robiąc słodkie oczka (żebrak!) ;) Jeśli chodzi o przewracanie, to raz wywalił koła sam ;) raz mu TZ pomógł ;) nie reagował agresją, ale było widoczne, że się boi. Nie lubi łapania za tylne nogi (odwraca się gwałtownie jakby chciał capnąć, ale tego nie robi, ani nie warczy). Bardzo nie lubi przytrzymywania za pysk i innych gestów dominacji. Nie atakuje, nie warczy, ale robi uniki i się złości (chodzi potem chwilę nabzdyczony ;)). Jest bardzo łakomy i to pomaga w nawiązaniu z nim pozytywnych relacji ;) Quote
doddy Posted March 20, 2008 Posted March 20, 2008 Ok. To coś tam wiem i przekażę w razie co na "rozmówce". P.S. Murka, uważasz że po tym co opisujesz on już może trafić do adopcji? Tak tylko pytam, bez podtesktów. Quote
Murka Posted March 20, 2008 Posted March 20, 2008 doddy, Foboska wzięliśmy awaryjnie do warunków awaryjnych, w których nie mamy możliwości "prostować" jego zachowań czy przyuczać do np. mieszkania w domu, zresztą ja Frotce pisałam, że możemy go przyjąć, ale możemy mu zapewnić jedynie podstawową opiekę i nie podejmujemy się niczego ponadto, bo nie jesteśmy specjalistami od amstaffów. Dlatego od początku prosiłam, żeby mu szukać innego DT z lepszymi warunkami, bo u nas psów full i nie mamy dla niego lepszego miejsca niż stajnia. Ze względów bezpieczeństwa nie przeprowadzamy z nim jakiejś szeroko pojętej socjalizacji i nie próbujemy go zaprzyjaźniać z psami, bo nie możemy pozwolić aby któremuś zrobił krzywdę, za wszystkie odpowiadamy jednakowo. Wg mnie on nadaje się do adopcji tak samo teraz jak i wcześniej. Tyle, że teraz możemy powiedzieć, że jest spokojny i zrównoważony i nie wykazuje żadnej agresji wobec ludzi (staramy się unikać sytuacji, w których mógłby agresję wykazać). Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że zajmuje się nim głównie TZ i opisane wcześniej zachowania są relacjami Fobos-TZ. Na pewno dłuższy pobyt w stajni mu nie posłuży. Im szybciej trafi do adopcji (oczywiście do odpowiedzialnego domu) tym lepiej dla niego :roll: Aha, teraz po zabiegu Fobosek jest bardziej przyjazny i otwarty, ale nie wiem czy to taka nagła zmiana po zabiegu czy jest taki uchachany, bo wrócił z obcego miejsca do znajomych ludzi ;) Quote
doddy Posted March 20, 2008 Posted March 20, 2008 Ok. To mniej więcej wiem jak w razie co prowadzić rozmowę z potencjalnym domkiem. Czekam więc na jakieś namiary. Jutro będę jeździć po Warszawie do naszych psów na wizyty poadopcyjne, wiec mogłabym załatwić i tę. Quote
ARKA Posted March 20, 2008 Posted March 20, 2008 ;) Namiary juz podalam i p.Marta czeka na kontakt i czyta juz wątek Foboska;) Quote
andzia69 Posted March 20, 2008 Posted March 20, 2008 ARKA napisał(a):Wiesz, raczej chyba chodzi o tą samą osobe. Nagle.. w Pile... rozne osoby szukalyby asta?;) Ja tą Pania raczej nie bralam pod uwage bo dwojka dzieci:shake: Dodam, ze mowila mi ,ze ma suczke ze schroniska i miala rottka, wczesniej,ze zmarl-to tak wiecej szczgolow podaje. Dowiedz sie z ciekawosci, poprostu... no to raczej ta sama: kawałek pw do mnie od natali aaa: "W domu ma kota i stara sunie i chce doroslego amstaffa od roku do 4 lat, obojetnie pies czy suka, byle ciete uszy, ona sie zna oczywiscie na rasach agresywnych bo miala rottka" Quote
Ulka18 Posted March 21, 2008 Posted March 21, 2008 To dzisiaj ciocia Doddy miala sprawdzic ten domek? Mam nadzieje, ze Doddy zrobi roentgena i napisze co i jak wyszlo z tej wizyty. Quote
andzia69 Posted March 21, 2008 Posted March 21, 2008 Ulka18 napisał(a):To dzisiaj ciocia Doddy miala sprawdzic ten domek? Mam nadzieje, ze Doddy zrobi roentgena i napisze co i jak wyszlo z tej wizyty. taaa - dzisiaj o 20:crazyeye: ma isć na Pragę:evil_lol: miała zabrac gaz, nunczako, bagnet, karabin i co tam jeszcze znajdzie - dobrze, że czołgu nie ma;) Quote
Ulka18 Posted March 21, 2008 Posted March 21, 2008 Doddy dzielną kobita jest i "da se rade" nawet na Pradze :cool3: Quote
Murka Posted March 21, 2008 Posted March 21, 2008 andzia69 napisał(a):taaa - dzisiaj o 20:crazyeye: ma isć na Pragę:evil_lol: miała zabrac gaz, nunczako, bagnet, karabin i co tam jeszcze znajdzie - dobrze, że czołgu nie ma;) A karabin ma?? :crazyeye: ;) A może lepiej żeby wzięła ze sobą ze trzy asty :evil_lol: Quote
malawaszka Posted March 21, 2008 Posted March 21, 2008 o rany to aż tak źle na tej pradze???? :-o Quote
andzia69 Posted March 21, 2008 Posted March 21, 2008 malawaszka napisał(a):o rany to aż tak źle na tej pradze???? :-o no podobno nie jest ciekawie.... Quote
andzia69 Posted March 22, 2008 Posted March 22, 2008 z tego co rozmawiałam z doddy to raczej nic z tego - dziewczyna w porządku, ale raczej nie poradzi sobie z Foboskiem....ale doddy pewnie więcej napisze - dzisiaj była w trasie Quote
doddy Posted March 23, 2008 Posted March 23, 2008 Byłyśmy na wizycie z Moniką. Dom jak najbardziej nadaje się na amstaffa ale moim osobistym zdaniem nie na Fobosa a na sprawdzonego psa. Marta może sobie nie poradzić z Fobosem. Jeśli ktoś zainteresowany jest dokładnie, niech dzwoni do mnie lub poda swój nr. 0 501 797 018 P.S. Na Pragę wzięłam paralizator a nie broń :eviltong: Quote
Murka Posted March 23, 2008 Posted March 23, 2008 Tzn. pod jakim względem sobie może nie poradzić? Chodzi o zachowanie w mieszkaniu? :roll: Quote
doddy Posted March 23, 2008 Posted March 23, 2008 Murka, Marta z tego co ja wywnioskowałam szuka psa raczej sprawdzonego. Wolałaby psa który nie będzie załatwiać się w mieszkaniu, takiego który będzie normalnie zostawać albo chociaż takiego co był wcześniej w domu a nie na dworze. Quote
emilia2280 Posted March 23, 2008 Posted March 23, 2008 Lo matko! to ja myslalam ze teraz wszyscy récé na jajkach (swiéconych tylko) réce trzymajá a tu sá dyskusje na Dogo! Quote
Murka Posted March 23, 2008 Posted March 23, 2008 doddy, rozumiem, szkoda :-( emilia, jak się ma 14 psów i kota to nie można się niestety tylko jajkami zajmować, nawet w Wielkanoc :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.