szajbus Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 Mozna sobie też sprawić szczotkę ryżową na kiju hihihihi ponoć to najlepsza drapaczka. Quote
ewatonieja Posted April 7, 2008 Author Posted April 7, 2008 i jeszcze raz dobranoc Moniko i Daisy :) Quote
ewatonieja Posted April 8, 2008 Author Posted April 8, 2008 Moniko odpędz złe myśli!!!! musi być dobrze,predzej czy pozniej :cool3: Quote
MagYa^^ Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 Dziekuje Wam za wsparcie. To dla nas wazne, ze jeszcze ktos o nas pamieta i nas wspiera. Ja ostatnio odnotowuje w sojej psyche takie doliny, ze szkoda wogole pisac... A od wczorajszej nocy Dyzke meczy rozwolnienie..ehh.. zastanawiam sie po czym.. Ma ziarenka niestrawionego ryzu w koo.. Ale na szczescie krwi brak. Quote
ewatonieja Posted April 9, 2008 Author Posted April 9, 2008 Mamy nadzieje ze tych dolin to nie wykopała Daisy, wiosna idzie wyjdzcie na słonko może to troche pomożę Quote
mszelong Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 witam gorąco, prawie w ogóle nie zaglądam na dogomanię ,bo bym cały czas ryczała, a wszystkim pomóc nie mogę( chociaż chciałabym posiadać taką moc).widzę Twoje miotanie i rozumiem wszystko co przechodzisz. ja to mam za sobą. w domu dwa boksie i do tego dwa dominanty.Oswajanie ich ze sobą trwało 5 miesięcy. To były miesiące cięzkiej pracy , stresów,połamanych paznokci, siniaków i spadku wagi, ale u mnie -nie u psiaków. przez cały ten okres starałam się zaoszczędzić stresów dla boksiów, chociaż bez tego się nie obyło.Kładłam się w nocy spac ,a wstawałam rano z myślą że mój schroniskowy Maksio z chorym serduszkiem nie może trafić już nigdzie więcej, to ma być jego ostatni dom.Wiem co przeżywasz i bardzo Wam współczuję.Ja bez wsparcia męża nie dałabym rady, chybabym zwariowała. Raptem okazało się że nawet znajomych musieliśmy posegregować na tych co akceptują naszą decyzję i tych co nam w prost mówili że zwariowaliśmy( ci już nas nie odwiedzają i dobrze), część znajomych milczy i dobrze , oczywiście dla nich. Quote
ewatonieja Posted April 9, 2008 Author Posted April 9, 2008 No Prosze Jaki Budujący Przykłąd, Gratuluje Wytrwałości I Ogromnej Moiłści Do Psiaków ! Quote
mszelong Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 jeżeli mogłabym pomóc to bardzo chętnie, choć same słowa nie wystarczą.pozdrawiam ciepło i proszę się nie załamywać, moja sąsiadka (weterynarz) Pani Ela Dolindo -Dolindowska w domu ma 6 bokserów. @ miesiące temu wzieła 6 bokserkę od umierającej Pani Skrzyneckiej(mama K,.Skrzyneckiej),tam to dopiero jest jazda-Mariola;) Quote
szajbus Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 Nieźle 6 duzych psiaków w domu. To dopiero jest faktycznie jazda. Kto podaruje uroczej Daisy domek? Quote
martik b Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 a ja bym chciała mieć 6 psiaków...bardzo :loveu: tylko rodzina się nie zgadza :/ magya...przesyłam najcieplejsze myśli, nie martw się, wierzę, że ci ciężko... my tu w bydgoszczy z 2 wolontariuszkami tez miałyśmy porypany dzisiaj dzień, ehh szkoda gadać, już rady czasami nie daje :( i wszystko przez nieodpowiedzialnych mających wszystko w doo...ludzi, ich błędy naprawiamy, ich zwierzaki ratujemy...za ich głupotę płacimy :shake: a dałas komuś znać w sprawie tej gazety? spróbuj, trzeba szukać domu ze wszystkich stron dzisiaj ... Quote
mszelong Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 witam ,jak leci ,czy coś się poprwiło??? pieski można zostawiać same w domu, nic sobie nie zrobią-taka ich psia natura. Nawet lepiej żeby czasami pobyły same, to też jest metoda na lepsze poznanie, tylko miski po posiłku muszą być pochowane. ja tak robię ,jak panowie zjedzą to od razu zabieram, pozdrawiam ciepło i proszę mieć nadzieję na lepsze dni ,one już niedługo przyjdą Quote
mszelong Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 witam ,jak leci ,czy coś się poprwiło??? pieski można zostawiać same w domu, nic sobie nie zrobią-taka ich psia natura. Nawet lepiej żeby czasami pobyły same, to też jest metoda na lepsze poznanie, tylko miski po posiłku muszą być pochowane. ja tak robię ,jak panowie zjedzą to od razu zabieram, pozdrawiam ciepło i proszę mieć nadzieję na lepsze dni ,one już niedługo przyjdą Quote
MagYa^^ Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 Witajcie, przepraszam za to ze codziennie tu nie wpadam, ale ostatnio nie moge ogarnac wszystkich prosb innych cioteczek z dogo, ktore pisza do mnie na pw, to z prosba o banerki, to o tekst do aukcji... przyznam szczerze, ze nie zaryzykowalabym pozostawienia wszystkich psow razem w jednym pomieszczeniu i wyjscie z domu.. D. (dama) walczy hierarchię - a to o pierwszenstwo przy rączkach, a to przy misce. Fakt faktem nie karmie wszystkich razem - obawiam sie, ze moja Toska nie przelknelaby ani kesa ryzu ze stresu. Dajemy rade, raz jest lepiej, raz gorzej... Ale nigdy nie jest az tak super zle. Mam ostatnio takie urwanie glowy, ze dopiero siadajac wieczorem tylkiem na sofie przy kubku herbaty przypominam sobie o sterylce, na ktora mam dame umowic.. :( po prostu z glowy mi za dnia wypada. Mam teraz chrzesniaka, ktory totalnie dezorganizuje mi czas.. Wieczorem padam zmeczona i spragniona snu.. Ale obiecuje, ze wezme sie za siebie! Pozdrawiamy Quote
ewatonieja Posted April 12, 2008 Author Posted April 12, 2008 Daisy -czy ona ma szanse na dom w Polsce? :oops: Magya czy skontaktowalas sie z Mariolą z NIem. Fundacji w sprawie pokrycia kosztów operacji i sterylizacji? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.