Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 621
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

dziekujemy wam wszystkim za wszystko!
dzisiaj bylismy u pana weterynarza poniewaz Dyzia ma lojotok :-? (tak sie drapala i wygryzala, ze teraz ma ranki :shake:) spowodowany prawdopodobnie nowa karma (to jest moja opcja.), dr poddal podejrzeniom rowniez sterydy, ktore mala musi wcinac.
kupilismy szampon, ba! 2 szampony w ktorych mala musi byc kąpana co 2 dni. dzisiaj kapieli dzien pierwszy!
dobrze, ze tz w domu.. pomoze :cool3:

nastepnym newsem jest to, ze Dynka wazy juz 24.300 :))) Czyli jestesmy cale 5 kg. do przodu. ja niestety musze wrocic do garow i gotowac codziennie ryzyk z mielonym...(a mialo byc tak pieknie :placz:... dobra, bogata w skladniki sucha karma..) wrrr...

zaraz smigam po swojego kota czeslawa, ktory dzisiaj ma wyciagany gwozdz za stawu i trachniete jajka :cool3:
Dynia umowiona na sterylke za 2-3 tyg. oraz usuniecie guzka. Trzymajcie kciuki za nas i za jej zdrowko!

Ja rowniez chyba musze poszperac za jakimis fantami na bazarek, bo moj zwierzyniec puszcza mnie z torbami :evil_lol:

dzieki jeszcze raz, buzki dla WAS od D. odemnie "Szacun" :lol:

Posted

to się porobiło, znowu jakaś choroba :shake: Magya ty tam nie wierz w te karmy cud, kiedyś czytałam sobie o tych karmach w necie, dużo jest na zagranicznych stronach o nich to ci powiem tragedia, nie mówiąc już o tym, że większość karm dostępnych i popularnych u nas w polsce okrutnie testuje je na zwierzętach :(
mam nadzieję, że szybko wróci do zdrówka ta dyzia łobuz

Posted

Magisko ale dlaczego Dyzia musi dostawać sterydy? one raczej nie leczą, tylko likwidują objawy np. alergii, może skonsultuj sie z innym wetem...

Posted

żywa napisał(a):
Magisko ale dlaczego Dyzia musi dostawać sterydy? one raczej nie leczą, tylko likwidują objawy np. alergii, może skonsultuj sie z innym wetem...


żywa, poniewaz D, miala problemy z tchawica. byla zapadnieta (tchawia oczywiscie, nie D) w jednej czesci. teraz mala przestala dyszec i kaszlec a tchawica stwardniala i zrobila sie ksztaltniejsza (prawie taka jak powinna). Ale najwazniejsze, ze juz nie kaszle/dyszy/dusi sie.

Posted

Dynia dzisiaj malo nie zjadla mojego kalekiego Czeslawa... Dzien byl tak cudny, wspanialy i grzeczny, ze przeciez musialo sie cos stac... Rany rany z ta panna...

Mam nadzieje, ze jesli ktos sie odezwie w sprawie D. z niemiec to nie do mnie :D bo ja niepaniemaju po niemiecku :-?
I jeszcze zeby dali nam sie wysterylizowac... i moze leciec do domciu ;)

Posted

szajbus napisał(a):
Domek , ty się lepiej pośpiesz! Bo zdmuchną ci sunie sprzed nosa!


haha :) szajbus to sie okaze ;) byle bydelko zaliczylo podstawowe badania i zabiegi.

Posted

taka fajna żywa ułożona suńka :diabloti: a tak długo szuka swojego człowieka
magya a działałaś może już jakoś z tą gazetą, może możecie ogłaszać w gazecie przez neta, ja też tak robię dając ogłoszenia, jak ta gazeta nosi tytuł to poszukam

Posted

martik - gazeta wyborcza /wroclawska


dzisiaj stala sie rzecz bardzo zla... D. zaatakowala ni stad ni zowad mojego 83letniego dziadka... i szczescie, ze miala kaganiec, bo odszarpala by mu chyba pol twarzy. boze.. ile ja sie dzis nasluchalam.. oczywiscie wiesc szybko sie roznosi (zwlaszcza ta zla) i moja siostra (ktora ma przyjechac ze swoim 5letnim synem za 2 tyg. ) powiedziala mi, ze albo pies albo ona. Wiec znowu zostaje mi opcja albo sie wyprowadzam, albo psa juz nie bedzie..
ja mam juz dosyc :( ...psychicznie jestem taka gąbką, ze zaczynam miec mysli ...

w dodatku uciekl moj czeslaw (a powinien byc jeszcze 4 dni na antybiotyku) i 2 razy bylabym swiadkiem zabicia psa - potracenia samochodem....
po prostu mam dosyc :(

pomozcie prosze.. :placz:

Posted

Magya tak mi przykro :( chyba coś los ostatnio nie bywa łaskawy...ja wczoraj miałam taki fatalny dzień ja Ty dzisiaj, myślałam, że załamania psychicznego dostanę :placz: ...dowiedziałam się że tż ma kamienie na nerkach, wyciągnęłyśmy z bydgoskiego schronu chorego psa, rachunek u weta nas przerósł, nic nie został obniżony chociaż rozłożony na raty, bo nawet nie miałyśmy tyle :( diagnoza była inna jak wet schroniskowy podał więc dt które miało przyjąć psa nie przyjmie, bo ma zwierzęta a jego choroba jest zaraźliwa , schron powiedział, że pies w schronie nie może zostać a i tak zostawiłyśmy i obawiamy się teraz uśpienia, mamy dt płatny ale nie mamy pieniędzy, dodatkowo babsko coś zrobiło z kotem z miau, który trafił do bydgoszczy a teraz kota nie ma i nie wiadomo gdzie jest:( na koniec dnia żeby było weselej to padło mi w środku miasta auto, jestem goła i niewesoła a muszę na naprawę wydać...
po prostu nie wiem co się dzieje a teraz czytam jeszcze, że u Ciebie nie lepiej :shake: jeśli chodzi o gazety to zaraz poszukam w necie co można zrobić

Posted

martik :( uwazaj na siebie i wspolczuje wydarzen... mnie powoli zaczyna przerastac moja chec pomocy, uwazam ze zbyt zadko mysle nad tym co wlasciwe.. bardziej kieruja mna impulsy. i zastanawiam sie czy to sie kiedys skonczy..? czy kiedys sie naucze..
dzisiaj zawiozlam swojego psa na zabieg do weta i wracajac z mamą (ktora laskawie po mnie przyjechala) natknelysmy sie na pieknego psa na BARDZO ruchliwej drodze. piekny, duzy, czarny blyszczacy a`la cane corso. stanelam na poboczu i patrze jak pies biegnie wprost pod tira - myslalam, ze zemdleje!
ale na szczescie kierwca zwolnil - obtrabil i pojechal dalej, a pies widzac, ze ide za nim uciekl w pola, za ktorymi znajduja sie nowe zabudowania. mam nadzieje, ze to byl czyjs pies, ze komus uciekl.. byl zbyt piekny! jadac tamtedy (znowu po psa) ciut pozniej nie widzialam juz go.. za to przy tej samej drodze biegal piekny ON.. po tej samej RUCHLIWEJ drodze... bylo ciemno... auta pedzily 80-90 km/h ... a ten z nosem przy ziemi na srodek jezdni... a ja zaczelam wrzeszczec.. tż w szoku, nie mniej niz ja zaczol biec za psem. a ON spowrotem pod auto ... z piskiem opon auto stanelo wpoprzek.. i jeszcze jedno... A mnie nogi drzaly!!! dalam tzowi smycz zeby poszedl lapac psa.. ale uciekl miedzy domy..
wlazlam do weta i usiadlam, dostalam niesamowitego delirium.. pomimo, ze z alkoholem mam niewiele wspolnego..

..to nie byl dobry dzien..

martik trzymaj sie.. kiedys napewno bedzie lepiej..

Posted

Wszystkie są aktualne. Na niektórych portalach przestają sie po kilku dniach wyświetlać linki, ale ogłoszenia są aktualne. Sprawdzałam. typowym przykładem jest "kup sprzedaj" Po paru minutach wyświetla sie strona z logowaniem, ale ogłoszenie jest na portalu widoczne.

Posted

co za koszmar:placz:
widze ze nic nie poradzimy daisy bedzie musiała wrocic do schroniska
odpieprza jej nieźle
a ja myślałam ze jak sobie zrobie urlop od schroniska i pracy to podlecze sobie wrzody taaa daisy szaleje, :zly7:Panda terroryzowany
http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=107458
,Szarlotta nie wstaje
http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=106613&page=10
uratowana przed schronsikiem sunia w typie DA demoluje dom,gryzie ludzi, rzuca sie na niespełna rocznego asta z którym wspaniale do tej pory żyła,
wygłodzone psy zezarły szczeniaka :cry:
http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=107098&page=7
moj ojciec ma zdiagnozowane wirusowe zapalenie watroby typu C,ja jestem do przebadania
życ nie umierać:flaming:
Wam też współczuję:calus:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...