Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 886
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Byłam dzisiaj jeszcze raz z Dinusiem u weta, miał zrobiony rtg płuc. Nic nie wykazał na szczęście. Mam wpisane w karcie: Z uwagi na brak uchwytnych zmian w badaniu rtg klatki piersiowej prawdopodobną przyczyną kaszlu jest przewlekłe zapalenie oskrzeli wynikające z długiego przebywnia w schronisku (kaszel kenelowy)
Dostał zastrzyk (betamox + tolfedyna), taki sam ma dostać jeszcze w środę i w piątek. Poza tym we wtorek i czwartek ma dostać po pół tabletki tolfedyny oraz ma zalecone oklepywanie.
Oprócz tego sinecod 3 razy dziennie po 1/4 łyżeczki (nie wiem jak to uda mi się zrobić).
Na drapanie i bardzo suchą skórę po dzisiejszym wieczornym spacerze mam go wykąpać z manusanem i posmarować mleczkiem Balneum. Poza tym podawać Gamolen na skórę.
Na wszelki wypadek zapisałam go na 26 maja (wcześniej nie było terminu) do dr. Niziołka (kardiologa).

Posted

ja myślę, że jednak dobrze by było pójść tego 26 maja do Kardiologa...

Jomar napisz proszę ile wyszła wizyta +leki...

PIANKO- czy nadal masz kontakt z os,które chciały Dinusia?

Posted

Mysia_ napisał(a):
jeszcze 3 tygodnie do wizyty u kardiologa, więc jesli to kaszel kenelowy to leczenie do tego czasu powinno przynieść oczekiwane skutki, zobaczymy ;)

Ja nie spotkałam sie z tym, że kaszel mógłby tyle trwać...

Posted

jeszcze 3 tygodnie do wizyty u kardiologa, więc jesli to kaszel kenelowy to leczenie do tego czasu powinno przynieść oczekiwane skutki, zobaczymy ;)

Posted

Ale kaszel chyba inaczej wygląda. Jakby miał kaszel to by to było zauwazone w schronisku. Każdy pies z kaszlem jest leczony.
Kaszel raczej jest cały czas, a Dino zawsze kaszlał prz jakimś większym stresie Np. jak dostawał antybiotyki po pogryzioniu to kaszlał przy podawaniu zastrzyku.


No i dlaczego na poprzednim badaniu (przypominam, że Asta była prywatnie z Dinem u weta) wyszło, że ma szmery w płucach i niedotlenienie serca?:roll:


Jusstyna napisałam, że osoby sa zainteresowane go zabrać w czerwcu, ale jesli on nie jest chory to moge to nich napisac, bo głównie im chodziło o to, zeby mieć kase na leczenie, a prace zaczynają od czerwca.

Posted

Jusstyna napisałam, że osoby sa zainteresowane go zabrać w czerwcu, ale jesli on nie jest chory to moge to nich napisac, bo głównie im chodziło o to, zeby mieć kase na leczenie, a prace zaczynają od czerwca.[/quote]

A może podałabyś nr Jomar, może chcieliby poznać Dina...

Posted

Jomar napisał(a):
Byłam dzisiaj jeszcze raz z Dinusiem u weta, miał zrobiony rtg płuc. Nic nie wykazał na szczęście. Mam wpisane w karcie: Z uwagi na brak uchwytnych zmian w badaniu rtg klatki piersiowej prawdopodobną przyczyną kaszlu jest przewlekłe zapalenie oskrzeli wynikające z długiego przebywnia w schronisku (kaszel kenelowy)
Dostał zastrzyk (betamox + tolfedyna), taki sam ma dostać jeszcze w środę i w piątek. Poza tym we wtorek i czwartek ma dostać po pół tabletki tolfedyny oraz ma zalecone oklepywanie.
Oprócz tego sinecod 3 razy dziennie po 1/4 łyżeczki (nie wiem jak to uda mi się zrobić).
Na drapanie i bardzo suchą skórę po dzisiejszym wieczornym spacerze mam go wykąpać z manusanem i posmarować mleczkiem Balneum. Poza tym podawać Gamolen na skórę.
Na wszelki wypadek zapisałam go na 26 maja (wcześniej nie było terminu) do dr. Niziołka (kardiologa).


to chyba masz teraz w domu apteke i gabinet weterynaryjny, tyle tzreba z nim zrobic:shake: a z tego kaszlu kenelowego wyjdzie? neiwiele wiem na ten temat

Posted

Boże kochany jaka to słodka kochana psinka ( to zdjęcie jest rozczulające):loveu:
Dinuśku zdrowiej szybciutko . Trzymam kciuki za dobrą diagnozę u kardiologa.

Posted

patch75 napisał(a):
to chyba masz teraz w domu apteke i gabinet weterynaryjny, tyle tzreba z nim zrobic:shake: a z tego kaszlu kenelowego wyjdzie? neiwiele wiem na ten temat


kaszel kenelowy jest jak najbardziej uleczalny, często po dwóch tygodniach leczenia nie ma już po nim śladu....

Posted

Ja też nie wiem, jak to się dzieje. Jeżeli chodzi o kaszel kenelowy, to wetka powiedziała, że jego leczenie może trochę trwać. Wczoraj został wykapany w manusanie i posmarowany. Po kąpieli dostał głupawki. Jutro znów idę z nim na zastrzyk. Mogę z nim iść jeszcze do innego weta, ale może być problem, bo może często wet daje na miejscu jakiś zastrzyk, a tego bym na razie nie chciala, bo póki jest leczony to lepiej nie mieszać. . Ja zresztą ze swoją suką też miałam wycieczki do wetów (byłam u czterech i każdy na podstawie tego samego zdjęcia i opisu mówił co innego, jeden nawet stwierdził nowotwór płuc - na szczęście był to ten pierwszy i dlatego byłam u następnych trzech). W poniedziałek dopiero będę w pracy, to wtedy zeskanuję wszystkie wyniki badań. W tej chwili bierze 3 razy dziennie syrop, zostały mu jeszcze dwa zastrzyki (jutro i w piątek) i pól tabletki w czwartek. Mogę poszukać jeszcze kargiologa, ale słyszałam, że dr Niziołek jest bardzo dobry.

Posted

Jomar coś fotek nie chce wrzucać :eviltong: To ja wrzucę jeszcze kilka z jego pierwszego wieczoru poza schroniskiem czyli ze zlotu u Wandy :evil_lol:








Posted

Fotek nie wstawiam, bo niestety nie wiem, jak. Wysłałam do jusstyny85, ale ponieważ jej się nie otwierały, to wysłała do isadory (tak przynajmniej zrozumiałam). Mogę jeszcze raz komuś wysłać niespakowane, ale to będzie trochę długo trwało, chyba że ktoś mi napisze, jak mam wstawić zdjęcia.
Byłam dzisiaj na kolejnym zastrzyku. Wetka mówiła dzisiaj, że to może być ewentualnie jeszcze zapadalność tchawicy. Wynik badania RTG: "W rzucie rozwidlenia tchawicy widoczny pęcherz rozedmowy. Poza tym miąższ płuc i sylwetka serca bez zmian." Wyniki odebrałam już po wizycie u weta. Będę teraz jeszcze w piątek, to wyniki zabiorę ze sobą. Wetka już to zdjęcie oglądała w poniedziałek, ale nie było jeszcze opisu.
Dinuś już je bardzo ładnie, nawet się trochę awanturuje o jedzienie, odgania moją sukę. Zaczyna na nią powarkiwać.
Mam często kłopoty z dogo, nie mogę w ogóle wejść na forum.

Posted

Jomar napisał(a):
Fotek nie wstawiam, bo niestety nie wiem, jak. Wysłałam do jusstyny85, ale ponieważ jej się nie otwierały, to wysłała do isadory (tak przynajmniej zrozumiałam). Mogę jeszcze raz komuś wysłać niespakowane, ale to będzie trochę długo trwało, chyba że ktoś mi napisze, jak mam wstawić zdjęcia.
Byłam dzisiaj na kolejnym zastrzyku. Wetka mówiła dzisiaj, że to może być ewentualnie jeszcze zapadalność tchawicy. Wynik badania RTG: "W rzucie rozwidlenia tchawicy widoczny pęcherz rozedmowy. Poza tym miąższ płuc i sylwetka serca bez zmian." Wyniki odebrałam już po wizycie u weta. Będę teraz jeszcze w piątek, to wyniki zabiorę ze sobą. Wetka już to zdjęcie oglądała w poniedziałek, ale nie było jeszcze opisu.
Dinuś już je bardzo ładnie, nawet się trochę awanturuje o jedzienie, odgania moją sukę. Zaczyna na nią powarkiwać.
Mam często kłopoty z dogo, nie mogę w ogóle wejść na forum.


Na pewno wysłałam je do Isadory,może teraz nie ma czasu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...