Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 886
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Alicja']właśnie też dostałam info że dogo nie wszędzie chodzi :diabloti:.....znów coś się pierdasi :mad:

Wczoraj już wieczorem coś psuło sie, wiem że na pewno nie wszystkim sie otwierała...Jomar też dzisiaj napisała...

Posted

iwa77 napisał(a):
Czyli Dinulek szczęśliwie dotarł i już grzeje doopke u Jomar tak ?
Uff ! jak to dobrze !
Czekamy aż Jomar będzie mogla coś napisać !



Z tym będzie problem...Nie otwiera jej sie dogomania, sporo osób ma taki problem.

Napisała mi, że Dinuś odbiera miejsce na kanapie suni :) ale na szczęście są 2 kanapy :)

Posted

Nareszcie działa.
Wczoraj Dinuś od Al. Krakowskiej na Ursynów jechał w tkasówce na kolanach. Psy poznały się na spacerze i nie było problemów. Trochę moja suka na niego powarczała (niegroźnie) jak się zainteresował jej miską. Teraz obydwa psy leżą na kanapach (każdy na innej), na poduszkach. Dinuś jest zdecydowanie psem kanapowym i nakolannikowym. Byłam dzisiaj u weta i dostał zastrzyk, żeby złagodzić świąd (strasznie się drapie) i kupiłam mu Frontline. Nie wiem, ale ten wet (a ściślej ta wetka) powiedział, że nic złego z jego serduszkiem nie widzi. Pewnie powinnam jednak jeszcze pójść do kardiologa i tak zrobię.
Jest przesłodki, nie wiem zupełnie, jak on sobie radził w schronie bez kanapy. Zdjęcia pewnie będą jutro, bo dzisiaj siadły baterie w aparacie.
On koniecznie musi iść jak najszybciej do swojego domu, bo się bardzo szybko przywiązuje. Jest taki kochany. Chyba nigdy nie uda mi się pojąć, jak to się dzieje, że ludzie mają psa, a później pies znajduje się w schronisku. Przyzwyczajony do głaskania, przytulania, kanapy.

Posted

Jomar napisał(a):
Nareszcie działa.
Wczoraj Dinuś od Al. Krakowskiej na Ursynów jechał w tkasówce na kolanach. Psy poznały się na spacerze i nie było problemów. Trochę moja suka na niego powarczała (niegroźnie) jak się zainteresował jej miską. Teraz obydwa psy leżą na kanapach (każdy na innej), na poduszkach. Dinuś jest zdecydowanie psem kanapowym i nakolannikowym. Byłam dzisiaj u weta i dostał zastrzyk, żeby złagodzić świąd (strasznie się drapie) i kupiłam mu Frontline. Nie wiem, ale ten wet (a ściślej ta wetka) powiedział, że nic złego z jego serduszkiem nie widzi. Pewnie powinnam jednak jeszcze pójść do kardiologa i tak zrobię.
Jest przesłodki, nie wiem zupełnie, jak on sobie radził w schronie bez kanapy. Zdjęcia pewnie będą jutro, bo dzisiaj siadły baterie w aparacie.
On koniecznie musi iść jak najszybciej do swojego domu, bo się bardzo szybko przywiązuje. Jest taki kochany. Chyba nigdy nie uda mi się pojąć, jak to się dzieje, że ludzie mają psa, a później pies znajduje się w schronisku. Przyzwyczajony do głaskania, przytulania, kanapy.


Prosiłabym o podanie całkowitego kosztu weterynarza i innych rzeczy...

Jomar dalabyś rade pstryknąć mu jakąś fotke ładną? :)

Pianka-co z tą Panią, która była zainteresowana małym?

Posted

Wetka obejrzała zdjęcie i opis, obadała Dinusia, dostał Dexafort inj. 50 ml 0,4 ml i Duplocylina inj. 100 ml 0,8 ml, co by to nie miało znaczyć. Waży 8.400 za tydzień ma być kontrola skóry i na czczo badanie krwi.
Jeżeli chodzi o serduszko, to go zapiszę ( w piątek) do dr Garncarz na SGGW i zobaczymy co ona na to.
Zachowuje się rewelacyjnie. Czas spędza głównie na kanapie. Dzisiaj trochę zjadł, ale dopiero jak mu dodałam serdelka do płatków ryżowych, warzyw i mięska wołowego.
Na spacerze jest bardzo grzeczny, idzie prawie przy samej nodze, nie ciągnie. Na chwilę odpięłam mu smycz (na terenie SGGW i w takim miejscu, że napewno by mi nie uciekł) i szedł obok mnie nawet się odrobinę nie oddalił.
Pzry jedzeniu można mu zabrać miseczkę z jedzeniem, z ręki bierze jedzenie bardzo ładnie, delikatnie nie łapie za palce.
Miał dzisiaj wkroplony Frontline i był szczotkowany, niestety na leżąco, bo nie chciało mu się podnieść.
Wczoraj psy zostały na 1 godzinę same, wyglada na to że spały, bo obydwa się pzreciągały. Jak znam swoją sukę to napewno spała w szafie, o on napewno na kanapie.
Zdjęcia będą. Narazie zrobiłam mu telefonem, ale niewiele widać go z tej kanapy. Jest rewelacyjny!!!! :loveu:

Posted

to czekamy na wyniki badan serca, ciekawe, co bedzie bral-wetmedin czy lotensin, tek kaszel moze oznaczac tez wode w plucach, typowa dla sercowcow i moze tez dostawac furosemid, ale jego przypadek moze byc troche inny

Posted

iwa77 napisał(a):
Jomar bardzo dziękujemy . Kochany Dinulek wreszcie bezpieczny i dobrych rękach. Mizianko dla kochanego malucha .:loveu::loveu::loveu:


Porcja mizianka ode mnie też

Posted

Mizianko Dinuś bardzo lubi.
Dzisiaj na ok. 20 min został sam w domu. Nie zauważył chyba, jak wychodziłam z psicą, poz atym zostawiłam mu włączony telewizor. Kiedy otwierałam wracałam i otwierałam drzwi słyszałam, jak cichutko popiskuje. Nie wiem, czy popiskiwał cały czas, czy dopiero zaczął, jak usłyszał otwieranie drzwi.
Dzisiaj po południu wreszczie zjadł i nawet przemyciłam w miseczce 4 chrupki suchego.
Na początku bał się podczas jazdy windą, nadal się boi, ale jest coraz lepiej. Nie wiem jaki jest do kotów, bo w mieszkaniu sąsiadki, i której są koty jest również pies i narazie wolę nie doprowadzać do konfrontacji.
Napewno nie interesują go koty na osiedlu, których jest trochę, bo są dokarmiane.
Mam trochę zdjęć, ale nie wiem, kiedy nauczę się wstawiać, popróbuję dzisiaj, jeżeli mi się nie uda, to do kogo mogę wysłać i prosić o pomoc w wstawieniu. Jeżeli mi się nie uda dzisiaj, to znaczy że to trochę potrwa.

Posted

Jomar napisał(a):
Mizianko Dinuś bardzo lubi.
..
Nie wiem jaki jest do kotów

oj lubi i to bardzo :lol:
bardzo szybko sie przywiazuje , ja po dwoch dniach bylam juz jego pancia, na spacerze nie trzeba go pilnowac, bo on pilnuje sie sam a raczej podaza grzecznie za czlowiekiem, byle go nie zostawic, tak bardzo sie boi porzucenia :(

do kotow jest obojetny, Koty Wandy chodzily sobie swobodnie gdy on spal na kanapie
ale byla jedna nieciekawa akcja - gdy schylalam sie do kotki Wandy to Dino zeskoczyl z kanapy i pobiegl przegonic kota, byl ewidentnie o mnie zazdrosny :roll:


mam jego zdjecia zrobione podczas drzemki u Wandy, wkleje pozniej, jak troszke wypoczne po podrozy

Posted

Jola_K napisał(a):
oj lubi i to bardzo :lol:
bardzo szybko sie przywiazuje , ja po dwoch dniach bylam juz jego pancia, na spacerze nie trzeba go pilnowac, bo on pilnuje sie sam a raczej podaza grzecznie za czlowiekiem, byle go nie zostawic, tak bardzo sie boi porzucenia :(

do kotow jest obojetny, Koty Wandy chodzily sobie swobodnie gdy on spal na kanapie
ale byla jedna nieciekawa akcja - gdy schylalam sie do kotki Wandy to Dino zeskoczyl z kanapy i pobiegl przegonic kota, byl ewidentnie o mnie zazdrosny :roll:


mam jego zdjecia zrobione podczas drzemki u Wandy, wkleje pozniej, jak troszke wypoczne po podrozy



Jolu przy okazji dziękujemy za transport :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...