Isadora7 Posted May 7, 2008 Posted May 7, 2008 Jomar napisał(a):Fotek nie wstawiam, bo niestety nie wiem, jak. Wysłałam do jusstyny85, ale ponieważ jej się nie otwierały, to wysłała do isadory (tak przynajmniej zrozumiałam). Mogę jeszcze raz komuś wysłać niespakowane, ale to będzie trochę długo trwało, chyba że ktoś mi napisze, jak mam wstawić zdjęcia. Byłam dzisiaj na kolejnym zastrzyku. Wetka mówiła dzisiaj, że to może być ewentualnie jeszcze zapadalność tchawicy. Wynik badania RTG: "W rzucie rozwidlenia tchawicy widoczny pęcherz rozedmowy. Poza tym miąższ płuc i sylwetka serca bez zmian." Wyniki odebrałam już po wizycie u weta. Będę teraz jeszcze w piątek, to wyniki zabiorę ze sobą. Wetka już to zdjęcie oglądała w poniedziałek, ale nie było jeszcze opisu. Dinuś już je bardzo ładnie, nawet się trochę awanturuje o jedzienie, odgania moją sukę. Zaczyna na nią powarkiwać. Mam często kłopoty z dogo, nie mogę w ogóle wejść na forum. Nie dostałam tych zdjęć. Może jusstyna85 źle adres wpisała. To komercyjny adres więc nie ma opcji anby cos nie doszło. Możesz wysłac do mnie [email protected] Quote
Jomar Posted May 7, 2008 Posted May 7, 2008 Isadora7 wysłałam Ci zdjęcia spakowane w 4 pliki. Wybierz proszę kilka i wstaw je. Dziękuję za pomoc :lol:. Quote
jusstyna85 Posted May 7, 2008 Author Posted May 7, 2008 Isadora7 napisał(a):Nie dostałam tych zdjęć. Może jusstyna85 źle adres wpisała. To komercyjny adres więc nie ma opcji anby cos nie doszło. Możesz wysłac do mnie [email protected] A mnie przyszło potwierdzenie, ze odebrane... Quote
Isadora7 Posted May 7, 2008 Posted May 7, 2008 jusstyna85 napisał(a):A mnie przyszło potwierdzenie, ze odebrane... Pewnie ktoś potwierdził, ja przyznam szczerze nigdy nie potwierdzam chyba że w pracy. Poszło na adres który okazał sie istniejącym adresem pewnie, ale nie moim. Ale są już zdjęcia będę wklejać za chwilę Quote
patch75 Posted May 7, 2008 Posted May 7, 2008 sliczniasty z niego psiaczek,czy to co psialas o nim (diagnoza) jest powazne? Quote
iwa77 Posted May 7, 2008 Posted May 7, 2008 Ten opis zdjęcia RTG brzmi niepokojąco - czekamy na to co powie wetka w piątek.Dinuś musi byc dobrze !:loveu::loveu::loveu: Quote
Jomar Posted May 7, 2008 Posted May 7, 2008 Z tego, co mówiła wetka (jeżeli to jest zapadalność tchawicy), to jest to częsta przypadłość yorków i małych psów. Napewno pies nie powinien się stresować, ale w przypadku Dina nie jest to możliwe. Poszukałam w googlach i znalazłam trochę na ten temat. Wygląda na to, że nie jest to przypadłość do operowania. Jeżeli to jest zapadalność tchawicy, to już ją będzie miał. Mam nadzieję, że jednak jest to kaszel kenelowy/oskrzelowy, który da się wyleczyć. Teraz idę w piątek, a następnie na kontrolę za 2 tygodnie, czyli pewnie tego samego dnia, co do kardiologa. Niepokoi mnie tylko to, że jest koszmarnie zazdrosny i zaczyna warczeć na moją sukę. Ja bałam się o niego, a wygląda na to, że powinnam była bać się o suczynę. Quote
Jomar Posted May 7, 2008 Posted May 7, 2008 Pianka, czy jeżeli chodzi o ten dom, to jest sprawa tylko finansów, bo jeżeli tak, to może podaj tym ludziom mój telefon i przecież mogę im pomóc w leczeniu Dina. W tej chwili Gamolen ma kupiony na dwa miesiące, w piątek jeszcze idzie na jeden zastrzyk i będzie przez najbliższe dwa tygodnie dostawał tylko syrop. Czyli najbliższe koszty to 26 maja wizyta u kardiologa i wizyta kontrolna. On się strasznie szybko przywiązuje i im dłużej będzie u mnie tym będzie później dla niego większy stres. Ciągle przychodzi do głaskania, przytula się. Już tak się cieszy jak wracam do domu, biega po domu, skacze, popiskuje. Quote
iwa77 Posted May 8, 2008 Posted May 8, 2008 Biedny Dinuś - po długim pobycie w schronie tak bardzo stęskniony miłości! Quote
jusstyna85 Posted May 8, 2008 Author Posted May 8, 2008 Ja zawsze najbardziej boje sie tego przywiązania... Widać, że Dinuś czuje sie już jak w domu... Potrzebny domek... Quote
patch75 Posted May 9, 2008 Posted May 9, 2008 nie glaszcz go za kazdym razem, jak do Ciebie przychodzi, bo on sobie uzanal Ciebie za swoja i jest zaborczy w stosunku do Twojej suczki, tak na prawde na poczatku powinno sie ignorowac nowego przybysza, ludzie z reguly staraja sie dac psu duzo milosci na poczatku, no bo pzreciez skrzywdzony, a powinno sie robic zupelnie przeciwnie, zeby zapobiec problemom Quote
jusstyna85 Posted May 9, 2008 Author Posted May 9, 2008 patch75 napisał(a):nie glaszcz go za kazdym razem, jak do Ciebie przychodzi, bo on sobie uzanal Ciebie za swoja i jest zaborczy w stosunku do Twojej suczki, tak na prawde na poczatku powinno sie ignorowac nowego przybysza, ludzie z reguly staraja sie dac psu duzo milosci na poczatku, no bo pzreciez skrzywdzony, a powinno sie robic zupelnie przeciwnie, zeby zapobiec problemom Cenne rady... Quote
Jomar Posted May 9, 2008 Posted May 9, 2008 Jeżeli chodzi o zdjęcie, to ten pęcherzyk rozedmowy, to nie jest nic niepokojącego. Dzisiaj Dinuś miał już trzeci zastrzyk i w tej chwili został tylko 3 razy dziennie syrop i Gamolen. Jeżeli kaszel nie minie, mam przyjść z nim w niedzielę i ew. we wtorek. Z warczeniem już sobie też poradziłam. Zadzwoniłam do psiego psychologa (behawiorysty?), pewnie część dogomaniaków ją zna (ma na imię Agnieszka i ma również hotel dla psiaków niedaleko Warszawy). Poradziła mi, żeby prdzede wszystkim nie pozwalać grzdylkowi wchodzić na kanapę, ponieważ on juz traktuje ją jako swoją - w schronisku nie miał nic, psy go sprowadząły do parteru, a w domu ma wszystko i bedzie o to walczył. To samo z jedzeniem, podczas szykowania jedzenia dla mnie, czy dla psów, pies nie powinien być w kuchni, bo on to jedzenie traktuje jako swoje. Dinuś jest bardzo mądrym pieskiem, bo odrazu dotarło do niego, o co chodzi. Teraz zresztą obydwa psy czekają przed kuchnią, a Dinuś jak przestał wchodzić na kanapę, to przestał na sukę warczeć. Chociaż, ja tak naprawdę lubię jak pies leży na kanapie i serce mi krwawi, jak on jest taki biedny, kiedy się pakuje na kanapę, a ja mówię nie, nie wolno. Quote
Mysia_ Posted May 9, 2008 Posted May 9, 2008 jusstyna85 napisał(a):Ja zawsze najbardziej boje sie tego przywiązania... Widać, że Dinuś czuje sie już jak w domu... Potrzebny domek... on się strasznie szybko przywiązuje, coś o tym wiem :roll: Quote
iwa77 Posted May 9, 2008 Posted May 9, 2008 Kochane,mądre psisko ten "nasz" Dinuś - głaski dla maluszka :loveu: Quote
Jomar Posted May 9, 2008 Posted May 9, 2008 On jest bardzo grzeczny, mądry słodziak. Teraz śpi w szafie. Nie wiem, co jest z tą szafą, bo i suka lubi tam spać, a teraz on. Całą dzisiejszą noc zresztą też przespał w szafie. Czy on ma jakieś ogłoszenia i allegro? Ja u siebie na osiedlu i jak jestem w lecznicy pytam każdego, kto mi się trafi o ew. dom dla niego. KIedyś dzieczyna szła z psiakiem, który miał bandankę z napisem "Szukam domu", czy wie ktoś, gdzie taką bandankę można kupić, albo ew. gdzieś zrobić nadruk na kawałku materiału? Quote
jusstyna85 Posted May 9, 2008 Author Posted May 9, 2008 Jomar napisał(a):On jest bardzo grzeczny, mądry słodziak. Teraz śpi w szafie. Nie wiem, co jest z tą szafą, bo i suka lubi tam spać, a teraz on. Całą dzisiejszą noc zresztą też przespał w szafie. Czy on ma jakieś ogłoszenia i allegro? Ja u siebie na osiedlu i jak jestem w lecznicy pytam każdego, kto mi się trafi o ew. dom dla niego. KIedyś dzieczyna szła z psiakiem, który miał bandankę z napisem "Szukam domu", czy wie ktoś, gdzie taką bandankę można kupić, albo ew. gdzieś zrobić nadruk na kawałku materiału? Psy wyczuwają dobre miejsce do spania :) Ma allegro,które zrobiła Isadora i moje ogłoszenia.Cięzko jednak napisać coś o jego stanie zdrowia. Taks wykonywała takie coś, Diana sprzedawała na bazarku, zaraz zapytam Diane,czy coś by sie znalazło :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.