Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Martens']http://www.naiaonline.org/pdfs/LongTermHealthEffectsOfSpayNeuterInDogs.pdf


Co nie zmienia faktu, że uważam, że suki schroniskowe, bezdomne oraz przebywające w warunkach narażających je na niechciane ciąże powinny być mimo wszystko sterylizowane. Ale z przyczyn społecznych, a nie zdrowotnych. Jeśli kiedykolwiek będę jeszcze mieć sukę, nie wysterylizuję jej, jeśli nie będzie wskazań medycznych. Co nie znaczy że ją rozmnożę. Jestem przeciwna rozmnażaniu psów nierodowodowych.


Martens w artukule, który podlinkowałaś jest informacja:

<<The traditional spay/neuter age of six months as well as the modern practice of pediatric spay/neuter appear
to predispose dogs to health risks that could otherwise be avoided by waiting until the dog is physically

mature, or perhaps in the case of many male dogs, foregoing it altogether unless medically necessary.>>

I "tu leży pies pogrzebany" - w USA psy i suki kastruje się (pozbawia gonad) w wieku około 6 miesięcy.
W Polsce około roku, a sunie najczęściej po pierwszej cieczce. Pozwala to dorosnąć organizmowi i uniknąć powikłań opisanych w tym artykule.

Trzeba po prostu nie tylko odpowiedzialnego właściciela, ale też odpowiedzialnego i wyedukowanego weterynarza.

  • Replies 130
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

BeataG napisał(a):
Podatek od posiadania psów został od tego roku zniesiony. Zniesiony w całej Polsce ustawą, która nowelizuję ustawę o podatkach i opłatach lokalnych. Zamiast tego gminy mogą wprowadzić opłatę za psa, która jednak nie jest już podatkiem. Mogą, ale nie muszą. I np. Warszawa nie wprowadziła, wiele innych miast też. Mało kto o tym wie, bo mało kto ten podatek płacił. :shake:

Bo nikt tak naprawdę tego podatku nie sprawdza, a można by było wydawać jakiś kwitek że pies zwolniony od podatku, albo opłacone na cały rok... Ja za swojego nie płacę bo był wzięty ze schroniska.. Dodatkowo wykastrowany w zeszłym tygodniu i nie ma mowy żebym przyczyniła się do rozmnażania psów :razz: Kastracja i sterylizacja psów adoptowanych chyba dopiero kilka lat temu zaczęła działać, jeśli się mylę niech mnie ktoś poprawi :)
Ale w 2003 r w schronisku dowiedziałam się że bullowate są kastrowane, w fundacji z której brałam swojego psa nie było żadnej rozmowy o kastracji, nie ma tez tego w umowie adopcyjnej.

Posted

Lewkonia, Ty masz same pozytywne doświadczenia, inni forumowicze maja inne...

Albo po prostu z róznych powodow nie chcą zrobić sterylki co nie znaczy, że są nieodpowiedzialnie, nie są w stanie upilnowac swoich zwierząt itd.

Osobiście bardzo się cieszę ze wywiązuje się na ten temat rzeczowa dyskusja i, co wiecej, nie przedstawia się ludziom swiata z Disneya - sterylka samo cudo, sama dobroć i w ogole Nowy Wspaniały Świat.
Że mówi się rozsądnie, przedstawia argumenty "za" i "przeciw".
:lol:
Przez jakiśczas bowiem panował jakiś owczy pęd w tej kwestii - bez śladu powaznej refleksji.

Zawsze lepiej się dobrze nad tego typu sprawami zastanowić - żeby potem móc podjąc decyzję naprawdę świadomą i przemyślaną.

Posted

Rada Miejska w Łodzi pracuje nad projektem uchwały, dzięki której wszystkie bezdomne schroniskowe psy i koty będa kastrowane na koszt miasta.
Dzięki temu zmniejszy się populacja niechcianych i bezdomnych zwierzaków.

Poza tym powtórzę, że nie można przywoływać jako argumentu doświadczeń amerykańskich, bo amerykańscy weci za wcześnie sterylizują. Stąd duża ilość powikłań.
Praktyka polskich weterynarzy jest inna - tutaj czeka się na pełną dojrzałość zwierzaka - płciową i osobniczą.

Posted

[quote name='lewkonia']Rada Miejska w Łodzi pracuje nad projektem uchwały, dzięki której wszystkie bezdomne schroniskowe psy i koty będa kastrowane na koszt miasta.
Dzięki temu zmniejszy się populacja niechcianych i bezdomnych zwierzaków.

I świetnie :) Pogratulować mądrych radnych.

[quote name='lewkonia']Poza tym powtórzę, że nie można przywoływać jako argumentu doświadczeń amerykańskich, bo amerykańscy weci za wcześnie sterylizują. Stąd duża ilość powikłań.
Praktyka polskich weterynarzy jest inna - tutaj czeka się na pełną dojrzałość zwierzaka - płciową i osobniczą.

I tu się nie zgodzę - bardzo wielu polskich wetów idzie z duchem zachodu i chce sterylizować zwierzęta 6-miesięczne. Szkoda tylko, ze nie doinformowali się jeszcze na temat negatywnych skutków tego :roll:

Jamniki to rasa szczególnie skłonna do ciąży urojonych, a co za tym idzie guzów i ropomacicza w starszym wieku, co dla mnie jak najbardziej może być argumentem dla wysterylizowania suki ze względów zdrowotnych. Co innego suka nie mająca takich problemów.
No i bez konkretnych przeprowadzonych w Polsce badań statystycznych nie da się stwierdzić co się bardziej opłaca - sterylka czy zostawienie jajników w spokoju. Na tę chwilę możemy się tylko licytować, kto zna sukę z problemami po sterylce, a kto taką która by nie zachorowała gdyby ja wysterylizowano :roll:

Posted

[quote name='lewkonia']Martens w artukule, który podlinkowałaś jest informacja:

<<The traditional spay/neuter age of six months as well as the modern practice of pediatric spay/neuter appear
to predispose dogs to health risks that could otherwise be avoided by waiting until the dog is physically

mature, or perhaps in the case of many male dogs, foregoing it altogether unless medically necessary.>>



Ależ właśnie w tym artykule opisane są negatywne skutki wczesnych sterylizacji!

Posted

[quote name='Berek']
Osobiście bardzo się cieszę ze wywiązuje się na ten temat rzeczowa dyskusja i, co wiecej, nie przedstawia się ludziom swiata z Disneya - sterylka samo cudo, sama dobroć i w ogole Nowy Wspaniały Świat.
Że mówi się rozsądnie, przedstawia argumenty "za" i "przeciw".
To tak jak ja!

Przez jakiśczas bowiem panował jakiś owczy pęd w tej kwestii - bez śladu powaznej refleksji.

Ja też to zauważyłam i bardzo mnie to niepokoiło!
Całe szczęście, że wreszcie coś się zmienia!
Tylko większości wetów to zapewne nie ucieszy....

Posted

Belga napisał(a):
Ależ właśnie w tym artykule opisane są negatywne skutki wczesnych sterylizacji!


Zauważyłam to i dlatego ten cytat.

Nie należy odnosić wyników badań amerykańskich do Polski, gdyż w Polsce tak wczesne sterylizacje (a właściwie kastracje - usunięcie gonad) są bardzo rzadko stosowane.

Posted

lewkonia, również późne kastracje wywołują szereg zaburzeń - wystarczy poczytać choćby dogomanię, aby doczytać się dziesiątek psów i suk z problemami po wykonanej w wieku dojrzałym kastracji. Faktem jest, że badań na ten temat jest niewiele, bo problem się dopiero pojawia ("moda" na kastracje, to efekt ostatnich lat, a więc problemy dopiero się będą pojawiać), ale to, że brak stosownych badań nie znaczy, że efektów niegatywnych nie ma.
Owszem ja jestem za kastracją, ale w przypadku wskazań medycznych do tego (a nie wygodnictwa właściciela). Ingerencja w pracujący idealnie organizm to zabawa w Pana Boga, na dodatek nie wiadomo jakie mogą być efekty.

Posted

Z tego co ja się doczytałam (ale mogę się mylić bo mój angielski nie jest perfekcyjny), artykuł wymienia zarówno możliwe negatywne skutki sterylizacji przed określonym wiekiem, jak i sterylizacji ogólnie.

Owszem, w Polsce wielu wetów nadal na szczęście czeka do osiągnięcia dojrzałości, ale nietrudno zauważyć, że coraz więcej wetów nie widzi nic złego w sterylce przed 1-szą cieczką, skoro tak robią na zachodzie. Bo skąd mnożą się na forum tematy, czy sterylizować przed 1-szą cieczką, bo wet mówi że bez różnicy?

Posted

Każdy przypadek zwierzaka poddawanego kastracji powinien być traktowany indywidualnie.
Dlatego to weterynarz robi zabiegi a nie rzeźnik. Przynajmniej powinien:razz:.

Molosy na przykład mają bardzo wrażliwy kościec i w tym przypadku wczesna kastracja zakłóciłaby proces kostnienia. Te psy po prostu są wielkie i potrzebują dużo czasu na uwapnienie szkieletu.

Powtórzę - decyzję musi podjąć dobrze wyedukowany i sprawny chirurgicznie weterynarz, który posiada wiedzę, doświadczenie i warunki.
Niestety wszędzie zdarzyć się może konował - wśród lekarzy ludzkich też.

Przeprowadzanie takich zabiegów po całkowitym zakończeniu okresu dorastania jest jak najbardziej celowe.

Posted

Cavisia napisał(a):

Owszem ja jestem za kastracją, ale w przypadku wskazań medycznych do tego (a nie wygodnictwa właściciela). Ingerencja w pracujący idealnie organizm to zabawa w Pana Boga, na dodatek nie wiadomo jakie mogą być efekty.


Mi najbliższy jest ten właśnie pogląd. Plus oczywiście sterylka suk bezdomnych, bo wtedy nie ma wyjścia.

  • 2 weeks later...
Posted

Cavisia - ponieważ większośc postów odbiegła od pierwotnego tematu wątku cytuję post pierwszy:

[quote name='lewkonia']Niewysterylizowana suczka i jej partner mają szczenięta,
które mają szczenięta,
które mają szczenięta......

1 rok - 16 psów
2 lata - 128 psów
3 lata - 512 psów
4 lata - 2048 psów
5 lat - 12228 psów
6 lat - 67000 psów....

Po czterech latach niekontrolowanego rozrodu ("bo suczka raz w życiu powinna mieć młode":angryy:) zapełnia się całe schronisko.

Jedynym sposobem na zatrzymanie tego rozmnażania bezdomności jest sterylizacja i kastracja zwierząt.

Słowo bezdomności podkreśliłam obecnie kolorem czerwonym.

Zakładając ten wątek nie sądziłam, ze może być on inaczej odczytany.:cool3:

Posted

Program ograniczania populacji bezdomnych psów w Łodzi
http://www.uml.lodz.pl/?str=1200&id=13481


Podaj łapę!
Zwierzęta są naszymi największymi przyjaciółmi – zawsze wierne i oddane. Niestety statystyki z roku na rok są coraz gorsze. W Łodzi znajduje się ok. 100 tys. psów, z czego ponad 700 przebywa w schronisku dla zwierząt. To powoduje, że schroniska są przepełnione. Dlatego miasto postanowiło wdrożyć program, którego celem będzie ograniczenie populacji bezdomnych zwierząt.

- Duży nacisk zostanie położony na działania edukacyjne, zmierzające do podniesienia świadomości mieszkańców, dotyczącej przemyślanego nabywania zwierząt oraz ich humanitarnego traktowania – powiedział wiceprezydent Włodzimierz Tomaszewski.

W tym celu zwierzęta będą poddawane sterylizacji i chipowaniu. Dodatkowo zostanie stworzona baza danych zachipowanych psów. Na ten cel miasto przeznaczy 130 tys. zł. (J.Cz.)

Posted

Z tego co już wiem, najgorzej problemy z edukacją i sterylizacją wygladają przy naszej wschodniej granicy. Może dlatego, że to daleko i organizacje z Zachodu tam nie docierają, a może dlatego, że każdy sobie mówi:"a co to da"',"a nie warto, bo to nic nie zmieni".
Sądzę też,że dużo złego robi brak ujednoliconych przepisów dot. schronów. Jedne przyjmują zwierzaki tylko w takich ilościach, na ile mają miejsc, a inne,nieraz nie całkiem odległe,biorą wszystko, co się trafi. Jakoś nikt nie chce tego zmienić...

  • 3 months later...
Posted

wrrr... musze to gdzies napisac, bo mnie nerwy noszą :/
Znam taką rodzine, co mają kotke, kotka sie okociła, miala chyba 3 kociaki, wszystkie pooddawali chętnym (nie sprawdzali, czy bedzie to odpowiedni dom:shake:). Gdy bylo podejzenie, ze znowy beda mlode zostala wysterylizowana.
Jakis czas temu wzieli z ulicy suczke, kudla. Niedawno urodzilo sie 9 szczeniąt... :angryy: :shake: . Tak mnie ta wiadomosc zdenerwowala, ze.... Jestem ciekawa, jak sobie poradza z tymi wszystkimi psami.... :angryy:

Posted

Pewnie część pójdzie "pod igłę" :placz:

Jeśli to spore pieski to szanse znalezienia domku są bliskie zeru. Niestety.

Ja zawsze będe powtarzała, że sterylizacja jest lepsza od eutanazji.

Guest Agata_B
Posted

akodirka napisał(a):
wrrr... musze to gdzies napisac, bo mnie nerwy noszą :/
Znam taką rodzine, co mają kotke, kotka sie okociła, miala chyba 3 kociaki, wszystkie pooddawali chętnym (nie sprawdzali, czy bedzie to odpowiedni dom:shake:). Gdy bylo podejzenie, ze znowy beda mlode zostala wysterylizowana.
Jakis czas temu wzieli z ulicy suczke, kudla. Niedawno urodzilo sie 9 szczeniąt... :angryy: :shake: . Tak mnie ta wiadomosc zdenerwowala, ze.... Jestem ciekawa, jak sobie poradza z tymi wszystkimi psami.... :angryy:
OMG... może suczka była w ciazy zaawansowanej jak ja przyganeli?

Posted

Agata_B napisał(a):
OMG... może suczka była w ciazy zaawansowanej jak ja przyganeli?


Nie, mają ją od szczeniaka, teraz ma moze z poltora, moze dwa lata.
Sunia jest sredniej wielkosci...

Posted

kiedyś moja matka spytała mnie będąc pierwszy raz w życiu w schronisku w wieku 54 lat by adoptowac suczkę: "skąd tyle psów się bierze?" a ja jej nato jako córka uświadamiająca:" no jak to skąd, przecież bocian nie przyniósł mamo, to z głupoty ludzkiej, z czystego kretynizmu panuje niekontrolowany rozród, 1 na 10 wyjdzie ze schroniska reszta umrze: zagryziona, padnie z chorób i eutanazji" odpowiedź prosta ale nasze społeczeństwo zatrzymało się w wieku 19-tym-nie 21-wystarczy przejśc się po polskiej wsi, popatrzec bo nawet nie trzeba otwierac ust do wieśniaka-łąńuch rodzenie, siekiera, rodzenie, siekiera łańcuch-ale co się dzieje w mieście? niewiele się różnią miastowi.

potem mordownie typu Krzyczki, Chrcynno, Olkusz, Łódź-kto stworzył takie mordownie? WSZYSCY!!! poprzez rozmnażanie!!!:angryy::angryy:

jeśli tępota jest tak głęboko postępująca i nic nie zanosi się na zmiany w świadomości to każdy powinien miec poszerzone horyzonty i spędzic patrząc - nie odwracając głowy jak wygląda eutanazja między innymi w USA a Polsce róźnie: łopatą w łeb, zastrzyk-nieraz za mało i pies dogorywa w męczarni-bo szkoda kasy-Morbital kosztuje.

na podręcznej liście

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...