nata od jadzi Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 dziękuję wszystkim za zainteresowanie i pomoc - sunię w lecznicy odnaleźli właściciele, jest już po operacji i ma się bardzo dobrze ;) tak szczęśliwe zakończenia utwierdzają w przekonaniu, że warto pomagać, zawsze :) --------------------------------------------------------------------- część z Was czytających to zna historię Bella: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9044863 dzisiaj mija tydzień odkąd go znaleźliśmy rozjechanego na drodze. zaledwie godzinę temu znalazłam kolejną taką bidę :-( mała sunia potrącona NA PASACH (!) przez jakąś prującą babę. sunia naprawdę maluteńka, jeszcze żyła, oddychała, ostatnimi siłami doczłapała się na trawnik i tam ją zobaczyłam... podobno dostała bardzo mocno, bo samochód baby jechał z jakąś straszną prędkością :placz: baba zobaczyła co się stało i nic nie zrobiła... odjechała! zawiozłam suńkę do lecznicy, powiedziałam żeby ratowali choćby nie wiem co, że pieniądze się nie liczą. podłączyli kroplówkę, zrobili usg i sunia na pewno ma jakiś krwotok, prawdopodobnie będzie miała również strzaskaną miednicę jak nasz Belluś... :placz: więcej będę wiedziała za jakieś 2 godziny, jak wyjdzie z szoku i zrobią jej rentgen, ale stan jest ciężki i szanse niewielkie :-( jak będe wiedziała coś więcej to napiszę. nie mam niestety zdjęć, wszystko działo się tak szybko. ale bardzo w nią wierzę i Wy też wierzcie... piszcie od czasu do czasu na tym wątku, może to jej pomoże... może im więcej osób będzie o niej myślało, tym silniejsza będzie... MOŻESZ POMÓC ŁEZCE! Wystarczy kupić cegiełkę na aukcji: http://www.allegro.pl/show_item.php?item=284221833 albo wpłacić na konto Fundacji: FUNDACJA NIECHCIANE I ZAPOMNIANE - SOS DLA ZWIERZĄT BANK PKO BP 22 1020 3408 0000 4902 0174 2246 (w tytule przelewu: dla potrąconej Łezki) Każda złotówka się liczy! Quote
nata od jadzi Posted December 12, 2007 Author Posted December 12, 2007 właśnie jej robią rentgen... siedzę jak na szpilkach :( Quote
GameBoy Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 o moj Boze kolejna bida podaj mi nr konta na PW pomoge Quote
ATLANTYDA Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 Trzymam kciuki za sunię :kciuki::kciuki::kciuki:oby sie udało .Pod koniec września niestety pod kołami samochodu zginął:-( Zenek ukochany pies mojej siostry . Quote
nata od jadzi Posted December 12, 2007 Author Posted December 12, 2007 GameBoy, dziękuję!... za 20 minut będę wiedziała coś więcej o jej szansach, wtedy podam nr konta Fundacji i ruszymy ze zbiórką... Quote
GameBoy Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 nie ma za co oby wyniki byly jak najlepsze Quote
ewatonieja Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 masakra :( ja widziałam kilka dni temu ( wyszłam na spacer z rottkiem ) jak samochód kombi potrącił Kikiego ze schroniska ,to takie średni wilkowaty pies ,który przebywa głownie na kociarni,co prawda auto nie jechało szybko ale Kiki wył strasznie i podkulał łapę, ta kanalia nawet sie nie zatrzymała,myślę ,że zrobiła to specjalnie :placz: Quote
wanda szostek Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 Tragedia, tragedię goni. Wszędzie potrzebna nasza pomoc. Quote
Bunia1 Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 Przesyłam pozytywne emocje. Trzymaj się maleńka. Quote
nata od jadzi Posted December 12, 2007 Author Posted December 12, 2007 dlaczego to tyle trwa? :/ dzwonię co 20 minut, ale robią zdjęcia w różnych projekcjach i jeszcze nic mi nie mogą powiedzieć... dziękuję za Wasze dobre słowa, to bardzo dużo... i zdaję sobie oczywiście sprawę z ogromu zwierzęcego cierpienia na drogach... czasem zdarza mi się gdzieś śpieszyć, jadę za szybko, a po chwili wyobrażam sobie, że mógłby wylecieć mi na drogę jakiś zwierzak... i wtedy zwalniam... ale co z tego, jak inni sadyści rozjadą specjalnie, albo nawet nie zauważą... :( Quote
nata od jadzi Posted December 12, 2007 Author Posted December 12, 2007 to niesamowite, ale sunia wstała sama na nogi! zaczęła chodzić! zbadali już ją dokładniej, na razie wiadomo na pewno, że w płucach jest trochę płynu, no i jest bardzo potłuczona. o ewentualnym urazie miednicy jeszcze nie można powiedzieć, bo rentgen robi się pod znieczuleniem, bo trzeba wyciągnąć łapki na specjalnej szynie... a sunia oczywiście na narkozę czy nawet głupiego jasia jest za słaba. jutro tam będę, zrobię małej zdjęcia, dowiem się więcej... Quote
nata od jadzi Posted December 13, 2007 Author Posted December 13, 2007 skoro już są szansę, że mała przeżyje, to nadałam jej imię... nazwałam ją Łezka. sytuacja Łezki będzie się rozwijała na dniach, ale już teraz potrzebuje Waszej pomocy. nasze konto zostało w tym miesiącu bardzo ostro nadszarpnięte (7 psów w hotelu, kastracje, sterylki...), dlatego będziemy wdzięczni, jeśli wspomożecie finansowo leczenie Łezki... wpłat można dokonywać na konto: FUNDACJA NIECHCIANE I ZAPOMNIANE - SOS DLA ZWIERZĄT BANK PKO BP 22 1020 3408 0000 4902 0174 2246 (w tytule przelewu: dla potrąconej Łezki) jutro będą zdjęcia, więcej informacji... tylko podnoście wątek, proszę Quote
Wiedźma Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 Wiesz co, to chyba o takich jak Ty ktoś napisał, że bez Was świat zdziczałby do reszty... Quote
agusiazet Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 Nasz gatunek jest "super", żeby tą cholerną babę też ktoś rozjechał na pasach!!! Quote
AguśSosnowiec Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 JEDYNE CO NASUWA MI SIĘ NA MYŚL TO SAME NIECENZURALNE SŁOWA:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: Przypomina mi się sytuacja w której znalazłam moją kotkę- z daleka widziałam jak baba zatrzymuje się przed "czymś" maleńkim, pełznącym po ulicy, bierze na ręce.. Przenosi na pobocze po czym wsiada w samochód i jedzie dalej..:angryy: Może nie mogła jej zabrać, może nie miałaby warunków.. Tylko że jak dobiegłam na to miejsce, zastałam na trawie małą, mniejszą niż dłoń, kocią kulkę, cała we krwi, w kupie, z otwartym pyszczkliem łapiącym ostatnie oddechy..:shake: U weta okazało się- poza "typowymi" rzeczami typu koci katar- brzuch rozerwany, wnętrzności na wierzchu, tylna łapka w dwóch miejscach złamana.. :-( Na szczęście kicia (nazwana Myszą) przeżyła i została z nami.. Ale ile jest zwierzaków którym nikt nie pomoże, nie zauważy, nie zwróci uwagi... :angryy: NIE ROZUMIEM I NIE POJMUJĘ OGROMU LUDZKIEGO BESTIALSTWA.:angryy::-( Miejmy nadzieję że maleńka Łezka WYJDZIE z tego.. Nata od jadzi- czekamy z niecierpliwością na wieści co z maleństwem... Quote
Niewiasta_21 Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 Natalia,Ty to masz szczescie. :-( Trzymam kcikuki za zdrowie małej Łezki. Quote
majqa Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 Skoro wstałaś Łezko to dobry znak !!! Dźwigaj się maleństwo !!! Quote
LittleMy Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 Trzymaj sie sunieczko !! musi byc dobrze !! co za wariaci na tych drogach ! :angryy: Quote
madziorna Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 Czy są jakieś nowe wieści?... :roll: Quote
mysza 1 Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 Trzymam kciuki za Ciebie Łezko, żebys doszła do pełni sił. Quote
nata od jadzi Posted December 13, 2007 Author Posted December 13, 2007 słuchajcie, więc sunia przeżyła noc i już z tego należy się cieszyć. na razie nie stwierdzono żadnych poważniejszych uszkodzeń po wypadku :multi: mówię na razie, bo niektóre urazy mogą być widoczne po kilku dniach... ale sunia wstaje, trochę chodzi, załatwia się... ;) no, krótko mówiąc już raczej nie będzie gorzej ;) jedyna przykra wiadomość w tym momencie, to że Łezka ma ropomacicze :/ więc jak tylko się wzmocni, będzie potrzebna sterylka. cały czas też nie zrobiono rtg miednicy, ale jeśli wstaje, to nie powinno być problemu. :loveu: jedziemy do niej z moriaaa po 12. Quote
Kar0la Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 No to w sumie dobre wieści. Teraz niech zdrowieje szybko, bo z ropomaciczem nie ma żartów. Quote
agula Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 :loveu::loveu: no to czekamy na kelejne dobre wieści Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.