nata od jadzi Posted December 13, 2007 Author Posted December 13, 2007 jutro spytam o tego czipa... Quote
MagYa^^ Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 ..to ja trzymam kciuki i mam wielka nadzieje, ze mala wyjdzie z tego, wyglada na silnego pieska. Miejmy nadzieje, ze jej organizm wytrzyma i wygra! Na dobry poczatek - zielone - pelne nadziei banerki - jesli kogos zainteresuja: Quote
nata od jadzi Posted December 13, 2007 Author Posted December 13, 2007 :loveu: dzięki cioteczko! ale piękne, biorę bannerek Quote
madziorna Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 nata od jadzi napisał(a):czipa nie sprawdzali chyba, nie wiem... chyba nie. zrobiłam aukcję cegiełkową. każda cegiełka się liczy... http://www.allegro.pl/show_item.php?item=284221833 Aukcja cegiełek już się zakończyła... :loveu: maggie_ea wymiotła wszystkie 100 szt. :Cool!::Cool!::Cool!: Quote
Szyszka Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 Ale wieści!!!!!!!!!!!!! Super:multi::multi::multi: Quote
katya Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 Szok! :o Mam nadzieję, że Łezka z tego skorzysta! Quote
MagYa^^ Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 Perełko przypomnij o sobie. Ciekawa jestem jak czuje sie mala istotka.. Mam ogromna nadzieje, ze wyjdzie z tego, ze to nastepne zycie bedzie prezetem dla niej na swieta. Quote
Beata25 Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 Jejku jaka bidula z tel Łezki, o pieniazki nie ma co sie martwic, tylko zeby szczescie i zdrowie dopisalo :-( Quote
Moriaaa Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 Jessuuuu...dopiero udało mi się odszukać wątek. Wskakuj maleńka na górę... Quote
Wiedźma Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 Zajrzałam na Allegro i zamurowało mnie... Quote
szajbus Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 Dziewczyny, ona nie wygląda mi na bezdomna sunie. Jak na biały kolor jest zadziwiająco czyściutka i odżywiona. Byc może tak wygląda na zdjęciach. Pytanie tylko czy ktoś ją szuka i czy wie jak szukać, bo jeśli to sunia jakiejś starszej osoby to wątpię żeby wiedziała jak rozpocząć poszukiwania. Łezko walcz psinko z całych sił!!! Quote
nata od jadzi Posted December 14, 2007 Author Posted December 14, 2007 to może po kolei :) chciałam po pierwsze serdecznie podziękować bardzo miłej pani, która minutę po wystawieniu przeze mnie aukcji kupiła całe 100 cegiełek ;) coś takiego jeszcze się nam nie zdarzyło. siedziałam przed tym monitorem z otwartą buzią i nie mogłam się nadziwić. pani być może czyta ten wątek, dlatego dziękujemy również za wylicytowanie cegiełek na Puszka, również na sporą kwotę. jeśli chodzi o sunię, to jej stan się poprawia. antybiotyki działają i wstrzymują chwilowo rozwój tego ropomacicza. o zapaleniu otrzewnej tak naprawdę nie wiemy, pewności nie mamy, ale musimy to zakładać. jednak w tym momencie operacja jest niemożliwa, bo sunia ciągle nie jest do końca stabilna oddechowo, chociaż i to idzie ku lepszemu. jak wydolność oddechowa się poprawi, to ma być operacja. jeśli coś nagle się pogorszy tfu tfu, to będą ryzykować operację nawet przy kłopotach z oddychaniem. z tego co zrozumiałam, to wersja którą lekarz przedstawił mamie wczoraj to była najbardziej pesymistyczna wersja i sunia nie wygląda na zapalenie otrzewnej. nie ma temperatury, biega po lecznicy. dlatego chyba chcą jej dać jeszcze trochę czasu. no i coś, co mnie zdumiało... znaleźli się właściciele. nie znam jeszcze szczegółów, bo czekam na telefon od nich (w lecznicy dali im mój numer). nie wiem jeszcze co to za ludzie, choć lekarze mówią że wyglądają ok. no i szukali jej... to chyba dobrze o nich świadczy... mam nadzieję, że w tej sytuacji sami sfinansują leczenie suni. ja wtedy skontaktuję się z panią z allegro i poproszę żeby zdecydowała na co rozdysponować pieniądze od niej. w końcu to kupa kasy... no ale na razie wstrzymuję się ze wszystkim, bo nie rozmawiałam z właścicielami suni. aha - ona ma 15 lat :crazyeye: nieprawdopodobne że przeżyła taki wypadek... tylko cholera czy tą operację też przeżyje... w takim wieku... Quote
MagYa^^ Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 ....o ja ciee.... :crazyeye: z jednej strony to rewelacyjna wiadomosc!!! moze mala uciekla na spacerze. dobrze, ze szukali swojego psa. ale to ropomacicze... kurcze CI ludzie powinni byc WAM wdzieczni za to, ze sunia zyje.. dobrze, ze ma dom.. dobrze, ze nie zostanie jednym a tych naszych bezdomnych bid.. uff..:multi: Quote
szajbus Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 Magya czasami ropomacicze nie daje żadnych objawów. Tak właśnie miała moja Balbi (ropomacicze zamknięte). Tylko przypadek sprawił, że w porę była zoperowana. Teraz sprawa zasadnicza, czy tych państwa będzie stać na operacje? Quote
rita60 Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 Ale historia:crazyeye:ale najwazniejsze,zeby malenka wrociła do zdrowia. Quote
wanda szostek Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 szajbus napisał(a):Magya czasami ropomacicze nie daje żadnych objawów. Tak właśnie miała moja Balbi (ropomacicze zamknięte). Tylko przypadek sprawił, że w porę była zoperowana. Teraz sprawa zasadnicza, czy tych państwa będzie stać na operacje? Załóżmy z góry, że nie będzie ich stać. Quote
Wiedźma Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 Kolejny szok! Warto by porozmawiać z tymi właścicielami; czy to możliwe? Quote
nata od jadzi Posted December 14, 2007 Author Posted December 14, 2007 właśnie rozmawiałam z właścicielką suni :) była wyraźnie wzruszona. podobno spacerowała z nią po 21 wzdłuż tej samej ulicy, na której została potrącona. więc tuż po tym musiała wpaść pod koła... pani rozwieszała ogłoszenia na osiedlu i ktoś poznał ją jako sunię, którą zabrałam ja po wypadku. no i tak państwo doszli, że w takim razie w którejś lecznicy będą coś wiedzieć. państwo również poniosą wszystkie koszty leczenia. i obiecali mnie informować o postępach leczenia, także od razu napiszę jak będę coś wiedziała. bardzo się cieszę :) chociaż ciągle martwi mnie jej stan, no i wiek :/ ale mam nadzieję, że to silna staruszka... w końcu przeżyła ogromne uderzenie, to operację też musi przeżyć... nie? Quote
rita60 Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 Pewnie,ze da sobie rade:multi:to dzielna dojrzała dziewczynka;)jakie to szczescie,ze znalezli sie własciciele:loveu: Quote
AguśSosnowiec Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 JJEEEEEJJJJJJUUUUU!!!:loveu: :multi::multi::multi: Co za ulga że są własciciele! I top jacy- widać martwili się o nią:loveu: Łezko trzymaj się i nie daj się!!!:loveu::loveu: ...A jak sunia ma naprawdę na imię?:razz: :lol: Quote
nata od jadzi Posted December 14, 2007 Author Posted December 14, 2007 no właśnie o to już zapomniałam spytać :hmmmm: Quote
wanda szostek Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 katya napisał(a):Wow! 15 lat??? :o Wiek, obrażenia , wszystko to przemawia na niekorzyść Quote
szajbus Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 Trzymaj się mała seniorko i walcz na całej linii. Musi ci sie udać! Quote
nata od jadzi Posted December 14, 2007 Author Posted December 14, 2007 wanda szostek napisał(a):Wiek, obrażenia , wszystko to przemawia na niekorzyść wow, dzięki za dobre słowo i optymizm... na szczęście przy suni są lekarze, którzy ją widzieli i wiedzą najlepiej jaki jest jej stan. a na przyszłość bardzo proszę wszystkich o powstrzymanie komentarzy, przez które odechciewa się w ogóle zabierać z drogi potrącone zwierzęta... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.