Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 110
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

..to ja trzymam kciuki i mam wielka nadzieje, ze mala wyjdzie z tego, wyglada na silnego pieska. Miejmy nadzieje, ze jej organizm wytrzyma i wygra!

Na dobry poczatek - zielone - pelne nadziei banerki - jesli kogos zainteresuja:

Posted

Dziewczyny, ona nie wygląda mi na bezdomna sunie. Jak na biały kolor jest zadziwiająco czyściutka i odżywiona. Byc może tak wygląda na zdjęciach. Pytanie tylko czy ktoś ją szuka i czy wie jak szukać, bo jeśli to sunia jakiejś starszej osoby to wątpię żeby wiedziała jak rozpocząć poszukiwania.

Łezko walcz psinko z całych sił!!!

Posted

to może po kolei :)

chciałam po pierwsze serdecznie podziękować bardzo miłej pani, która minutę po wystawieniu przeze mnie aukcji kupiła całe 100 cegiełek ;) coś takiego jeszcze się nam nie zdarzyło. siedziałam przed tym monitorem z otwartą buzią i nie mogłam się nadziwić. pani być może czyta ten wątek, dlatego dziękujemy również za wylicytowanie cegiełek na Puszka, również na sporą kwotę.

jeśli chodzi o sunię, to jej stan się poprawia. antybiotyki działają i wstrzymują chwilowo rozwój tego ropomacicza. o zapaleniu otrzewnej tak naprawdę nie wiemy, pewności nie mamy, ale musimy to zakładać. jednak w tym momencie operacja jest niemożliwa, bo sunia ciągle nie jest do końca stabilna oddechowo, chociaż i to idzie ku lepszemu. jak wydolność oddechowa się poprawi, to ma być operacja. jeśli coś nagle się pogorszy tfu tfu, to będą ryzykować operację nawet przy kłopotach z oddychaniem. z tego co zrozumiałam, to wersja którą lekarz przedstawił mamie wczoraj to była najbardziej pesymistyczna wersja i sunia nie wygląda na zapalenie otrzewnej. nie ma temperatury, biega po lecznicy. dlatego chyba chcą jej dać jeszcze trochę czasu.

no i coś, co mnie zdumiało... znaleźli się właściciele. nie znam jeszcze szczegółów, bo czekam na telefon od nich (w lecznicy dali im mój numer). nie wiem jeszcze co to za ludzie, choć lekarze mówią że wyglądają ok. no i szukali jej... to chyba dobrze o nich świadczy...
mam nadzieję, że w tej sytuacji sami sfinansują leczenie suni. ja wtedy skontaktuję się z panią z allegro i poproszę żeby zdecydowała na co rozdysponować pieniądze od niej. w końcu to kupa kasy...
no ale na razie wstrzymuję się ze wszystkim, bo nie rozmawiałam z właścicielami suni.
aha - ona ma 15 lat :crazyeye: nieprawdopodobne że przeżyła taki wypadek... tylko cholera czy tą operację też przeżyje... w takim wieku...

Posted

....o ja ciee.... :crazyeye:
z jednej strony to rewelacyjna wiadomosc!!! moze mala uciekla na spacerze. dobrze, ze szukali swojego psa. ale to ropomacicze... kurcze CI ludzie powinni byc WAM wdzieczni za to, ze sunia zyje..
dobrze, ze ma dom.. dobrze, ze nie zostanie jednym a tych naszych bezdomnych bid.. uff..:multi:

Posted

Magya czasami ropomacicze nie daje żadnych objawów. Tak właśnie miała moja Balbi (ropomacicze zamknięte).
Tylko przypadek sprawił, że w porę była zoperowana.
Teraz sprawa zasadnicza, czy tych państwa będzie stać na operacje?

Posted

szajbus napisał(a):
Magya czasami ropomacicze nie daje żadnych objawów. Tak właśnie miała moja Balbi (ropomacicze zamknięte).
Tylko przypadek sprawił, że w porę była zoperowana.
Teraz sprawa zasadnicza, czy tych państwa będzie stać na operacje?


Załóżmy z góry, że nie będzie ich stać.

Posted

właśnie rozmawiałam z właścicielką suni :) była wyraźnie wzruszona. podobno spacerowała z nią po 21 wzdłuż tej samej ulicy, na której została potrącona. więc tuż po tym musiała wpaść pod koła... pani rozwieszała ogłoszenia na osiedlu i ktoś poznał ją jako sunię, którą zabrałam ja po wypadku. no i tak państwo doszli, że w takim razie w którejś lecznicy będą coś wiedzieć.
państwo również poniosą wszystkie koszty leczenia. i obiecali mnie informować o postępach leczenia, także od razu napiszę jak będę coś wiedziała.
bardzo się cieszę :) chociaż ciągle martwi mnie jej stan, no i wiek :/ ale mam nadzieję, że to silna staruszka... w końcu przeżyła ogromne uderzenie, to operację też musi przeżyć... nie?

Posted

JJEEEEEJJJJJJUUUUU!!!:loveu: :multi::multi::multi:

Co za ulga że są własciciele! I top jacy- widać martwili się o nią:loveu:

Łezko trzymaj się i nie daj się!!!:loveu::loveu:


...A jak sunia ma naprawdę na imię?:razz: :lol:

Posted

wanda szostek napisał(a):
Wiek, obrażenia , wszystko to przemawia na niekorzyść


wow, dzięki za dobre słowo i optymizm... na szczęście przy suni są lekarze, którzy ją widzieli i wiedzą najlepiej jaki jest jej stan. a na przyszłość bardzo proszę wszystkich o powstrzymanie komentarzy, przez które odechciewa się w ogóle zabierać z drogi potrącone zwierzęta...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...