Isabel Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 Ładna i taka skupiona - wiadomo dlaczego! Quote
nelonik Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 Dalej. A ta kuweta to akurat byla swiezo wyczyszczona i Szyszka sobie tam zajela (pewnie z braku lezaka) punkt obserwacyjny. Quote
mulinka Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 mulinka napisał(a): może napiszcie w tytule np.: Szyszka z Sopotu - w schronisku na pewno nie wyzdrowieje-jedyny ratunek to dom nieśmiało podpowiadam :oops: Quote
wredne_słonko Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 A tak naprawde to ona jest jeszcze ładniejsza. i taka chora.. takie smarki z krwią to chyba źle wróżą.. Quote
Isabel Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 A co właściwie jej jest, co mówi wet? Czy to herpes, przechodziła kk? Quote
akucha Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 wredne_słonko napisał(a):A tak naprawde to ona jest jeszcze ładniejsza. i taka chora.. takie smarki z krwią to chyba źle wróżą.. A ona tak ma? :-( Quote
wredne_słonko Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 No w niedziele pieknie na mnie nasmarkała ;) i niestety było troche krwi :-( w ogóle te wszystkie koty takie biedne. Zielone smarki na około nosa :shake: dramat jakiś i nie mam zielonego pojęcia jak pomóc, bo jak widać domków ni ma.. Quote
akucha Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Może to od przewlekłego kataru, chorych zatok - kruchość naczyń krwionośnych. Ja tak mam. Może to nic strasznego jednak. Na miau Szyszka ma grono wielbicielek, podoba się, ale ciotki zakocone tak, jak my zapsione. Pojawiła się propozycja wirtualnej adopcji, ale w Sopocie tej formy nie ma. Będzie dobrze, znajdziemy Szyszce dom, prawda? Quote
Isabel Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Ja też myślę, że ta krew to pęknięte naczynko. A domek musi się znaleźć - innej opcji nie ma!!! Quote
wredne_słonko Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Być może, ale widok i tak nieciekawy. A ona jest naprawde kochana. Tak strasznie potrzebuje kontaktu z człowiekiem. Dużo kotów tylko podchodzi do siatki i patrzą z rezerwą, a Szyszka to się prawie po siatce wspina :) główke przyciska i domoga się głaskania. Quote
Isabel Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Wydaje mi się, że przez ten katar Szyszunia powinna iść do domu, gdzie albo nie ma żadnych zwierząt albo są tylko psy. A co mówi wet na to jej przewlekłe choróbsko? Quote
akucha Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Wiola pisała, ze Szyszka delikatna jest, źle znosi schronisko. W schronie wiadomo - wirusy, warunki jakie, każdy wie. Stres osłabia odporność i Szyszka ciąga nosem. Może ona domowa pieszczoszka była... W sumie to długo już w izolatce siedzi i choroba nie postępuje. Potrzebny dom i już. Quote
wredne_słonko Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Bez wątpienia domowa. Myśle, że Szyszka mogłaby iść do domu z kotami, ale zdrowymi i zaszczepionymi wtedy nawet gdyby podłapały katarek to raczej bez większych konsekwencji. A sama zainteresowana napewno w domowych warunkach wróciłaby do zdrowia bardzo szybko. No to komu uroczą kocią księżniczkę? :) Quote
Isabel Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Akuszko, podaj proszę link do wątku na miau, będą go śledzić Quote
akucha Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Proszę :lol: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=72357&postdays=0&postorder=asc&start=0 Quote
Isabel Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 Do góry Szyszuniu, za domkiem się rozglądaj! Quote
akucha Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 Skończyło się pierwsze allegro Szyszki, domu nie przyniosło, ale co tam - nie dajemy się! Wystawiłam ponownie, musi się udać!!!! ;) Quote
Isabel Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 Pewnie, że się uda! A inne ogłoszenia ma? Ja miałam przed chwilą zapytanie z gumtree o Aksamitka, a on już od 2 tygodni w nowym domu. W sumie to już trzecie zapytanie o niego, poniewczasie. A były takie 2-3 tygodnie kiedy nikt z żadnego portalu nim się nie interesował. Quote
akucha Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 Ma ogłoszenia na trójmiejskich jeszcze. Zaraz ja wrzuce na trójmiejskie gumtree Quote
Isabel Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 I jeszcze przydałoby się ogłoszenie na ale.gratka. Aksamitek stamtąd właśnie znalazł dom. Quote
wszpasia Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 Witam, dosłownie chwilę temu wysłalam maila do osoby, która wystawiała Szyszkę na allegro. Pisałam tam, że chciałabym adoptować kota, ale interesuje mnie tylko kot niemłody, ze względu na planowaną emigrację za ok 4-5lat. Nie doczytałam na pierwszych stronach tego wątku w jakim Szyszka jest wieku - może mi umkneło. Chciałabym, żeby kotek, który ze mną zmaieszka był kotem, któremu podaruję godną i szczęsliwą starość. Wiem, że to okrutnie zabrzmi, ale chialabym żeby to był kot, którem zostały te 4 lata życia..Nie chciałabym adoptować kotka młodego ponieważ wyjeżdżając zagranicę palnuję zabrać tylko moją Doreczkę a nie wyobrażam sobie, żebym mogła - mając już kota - zostawić go, oddać, porzucić. Myślę, że uczciwie stawiam sprawę - jeśli Szyszka jest młodą dziewczyną to nie fair z mojej strony byłoby adoptowanie jej. Ale może w schronie jest jakiś starszy kotek, który też potzrebuje domu? Quote
brazowa1 Posted February 24, 2008 Author Posted February 24, 2008 Wszpasiu,to Ty jestes niesamowitym ewenementem i na wage złota :) :) :) niestety,starszych kotow u nas pod dostatkiem,kazdego koloru i z roznym schroniskowym stazem.Czy jestes moze z Trojmiasta? Quote
wszpasia Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 jestem z gdanska. przesle na prw moje gadu to może szybciej uda nam sie cos ustlic:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.