Niewiasta_21 Posted December 13, 2007 Author Posted December 13, 2007 Mikołaju,prosimy aby Szyszunia spędziła te Święta w domku,kochana i pod troskliwą opieką.... Quote
hanka456 Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 Czekamy cierpliwie i uparcie ją podnosimy. Quote
ocelot Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 Czyli tak, wysyłam sms numer Hani do znajomego dziennikarza (całe lata się nie widzieliśmy i tel. musiałam zdobyć od innej znajomej osoby), on jutro poda numer osobie, która tymi tematami się w redakcji zajmuje i powinna ta osoba zadzwonić. I może coś sensownego z tego wyjdzie. Wiadomo, ze dziennikarz nie decyduje do końca co idzie w numerze gazety, ale może się uda. (dziś podobno jest na pierwszej stronie artykuł o łódzkim schronisku). Tyle mogłam, a czy zadzwoni, napisze to się w najbliższej przyszłości okaże. Mam nadzieję, że tym razem się coś uda;) Quote
hanka456 Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 Mam nadzieję, że zadzwoni tak czy inaczej i chociaż powie tak albo nie. Quote
hanka456 Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 Aha, jeszcze jedno. Serdeczne dzięki za pomoc. To powinno byc na początku mojej wypowiedzi. Quote
ocelot Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 Ee tam, jaka pomoc, to tylko dwa telefony, a i tak nie ma pewności co do efektu. Inaczej rozmawiają medialne osoby ze znajomymi (bo wiedzą, że zawsze miałam leciutkie odchylenie);) Ja jak próbuje zainteresować tematem lokalne media w Tomaszowie psiakami - to tez nie idzie mi to dobrze, ale z nimi nie studiowałam i też traktują mnie lekko dziwnie. Jeszcze raz powodzenia. Quote
maggiejan Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 Aniu (ocelot) najważniejsze, że nie przeszłaś obojętnie obok tego biednego pieska, że nie uznałaś,że jej cierpienie jest bez znaczenia. Nawet jeśli ten dziennikarz nie zadzwoni (oby jednak zadzwonił!), dałaś innym przykład ludzkiego zachowania. Trzymajmy kciuki!:thumbs: Quote
ocelot Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 No to jeszcze jutro spróbuję zadzwonić do dziewczyny, która mieszka w Łodzi i jest też dziennikarką w którymś łódzkim radiu, nie pamiętam w którym, bo zmieniała stacje w ciągu tego czasu co się nie widziałyśmy. Chyba jest na urlopie macierzyńskim, ale może... Też nie gwarantuje niczego, ale spróbuję. Niestety tylko tyle mogę. A łódzkie sprawy są mi o tyle bliskie, że 6 lat w tym mieście kiedyś mieszkałam i ciągle żałuję, że nie mieszkam dalej. Quote
maggiejan Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 Aniu, dzięki za wszystko co robisz dla tej suni. Może to coś da i polepszy jej ciężki los. Mimo wszystko jest w Polsce wielu ludzi, którzy przejmują się losem zwierząt i wielu z nich słucha radia i czyta gazety. Quote
Aga_Mazury Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 Śliczna biedna sunieczka :glaszcze: domku śpiesz się Quote
szajbus Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 Domku, gdzie jesteś. Czas ucieka, a ona cierpi Quote
ocelot Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 No i co dziewczynki kochane kontaktował się ktoś? Quote
olenka_f Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 no ale jak Szyszunię do Gdańska dostarczycie, ja za diabła nie mam możliwości przyjazdu po nią po drugie u mnie są psy-ciapy ale są, niby mogę ją ulokować w pokoju Atoska bo on już tam nie chce być ale przeciez siedziec tylko tam nie będzie a pobyt w domu nie może być stresujący Quote
maggiejan Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 Transport do Gdańska pewnie udałoby się zorganizować. A jak Szyszka się zachowuje? Czego można się spodziewać? Czy jest ruchliwa, szczekliwa, towarzyska? Jak zmieni sie jej zachowanie, kiedy poczuje sie bezpieczna i kochana? Quote
Inkaa Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 Przecież transport dało by sie zalatwić ! ;) Na 10000000000% ! Quote
ewatonieja Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 ja może opowiem co zaobserwowałam, wychodziłam z Szyszką i Alepem(duży pies w typie owczarka niem) sielanka po prostu Alep sobie biegał Szyszunia chodziła na smyczy, razem wąchali trawkę, grzebali w ziemi i takie tam psie sprawy nigdy nie było spięć, natomiast Szyszka podobno reaguje gryząc gdy inne suczki zbyt wiele sobie pozwalają, teraz Szyszka mieszka w budzie obok dwóch suczek jeszcze nie widziałam ,żeby coś złego się działo cięzko ocenić jak zachowuje sie pies w warunkach schroniskowych i czy to samo bedzie miało miejsce w dt czy Szyszka bedzie zachowywała się zupełnie inaczej, codzienny kontakt z człowiekiem wyzwala różne odruchy, zachowania Quote
maggiejan Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 Czy jest realna szansa, że olenka weźmie suczkę na DT ( w jej przypadku jest to zarazem DS)? Jeśli tak, to ja też dorzucę się, żeby biedactwo miało lepsze życie. Quote
olenka_f Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 mam od Was z Łodzi Antosia boksera za którego potnę nożem i solą posypię, no myślę że i Szyszunia będzie takim samym kochanym stworzonkiem mimo wszystko długo:loveu: Quote
ocelot Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 Czyżby można pomalutku zacząć się cieszyć? Quote
maggiejan Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 To by było cuuuuudownie! Biedny psiaczek, trzeba się spieszyć z pomocą - w jej sytuacji każda chwila jest droga. Quote
Inkaa Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 ocelot napisał(a):Czyżby można pomalutku zacząć się cieszyć? Chyba tak :cool3: Quote
Niewiasta_21 Posted December 14, 2007 Author Posted December 14, 2007 Olenka daj odpowiedź bo ja tu umrę na zawał. Dziekuje maggiejan ze poleciła mi do ciebie napisac. Napisz mi moze na pw jak dokłądnie wygląda u Ciebie sytuacja w domu. Ile psiaków,jakie,czy bedzies zmiała mozliwosc zapewnienia jej opieki i wizyt u weta? Tak jak napisałam ci na pw,szyskza była pogryziona i nie lubi gdy jakis pies pozwala sobie na wiecej niz obwąchanie,to szyska pokazuje zęby. Takto nie atakuje. I oczywiscie zawieziemy Szyszke nawet i na koniec siwata jesli bedzie taka potrzeba :-) Quote
ocelot Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 I jakiś pieniążek niewielki też się znajdzie, żeby pomóc. Quote
Niewiasta_21 Posted December 14, 2007 Author Posted December 14, 2007 Pieniązki na Szyszunie wciaz zbieramy i napewno beda one zapewnione,takze o to nie nalezy sie martwic :-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.