LittleMy Posted January 1, 2008 Posted January 1, 2008 to sobie pospacerowaly w nagrode za te wystrzaly :) moja Mysza ciagle nie chce spacerowac po sylwestrze, przyplaszcza sie do ziemi i ciagnie w drgawkach do domu :shake: Quote
figa33 Posted January 1, 2008 Posted January 1, 2008 Na rok mamy spokój z wystrzałami:cool3: To był taki duży stres dla Rudolfa.. nie wiem jak te biedne zwierzęta w schroniskach i bezdomne to przeżywają..:shake: to musi być horror..a dla ludzi zabawa.. Quote
agata-air Posted January 1, 2008 Posted January 1, 2008 zawsze jak strzelaja to myśle tylko o tych psahc w schronie. wiem co to za stres dla nich bo moja sunia ma depresje od 14 dni- czasem dzieciki juz wczesniej strzelaja i ona po takim jednym dźwięku przez caly dzien schowana pod stołem... od dwóch dni nie wychodzi na dwór:( czasem sikała mi na złość na strychu gdy wieszałam pranie, chodze z nia tam zeby sie załatwiła ale nic... Quote
BIANKA1 Posted January 2, 2008 Posted January 2, 2008 Witam w drugim dniu nowego roku . Jak Rudzik ? Czy już minął mu sylwestrowy stres ? Quote
figa33 Posted January 2, 2008 Posted January 2, 2008 Minął mu już 1 stycznia rano:evil_lol: Gotowy do zabawy i jedzenia. A ja się bałam ,że go załatwiłam sedalinem na co najmniej dobę... W sylwestra spacerek wygląd tak ,że małe sik i w nogi z podkulonym ogonem prosto do domu ( co mnie ucieszyło z jednej strony , bo wie gdzie jest jego dom:lol:) Quote
agata-air Posted January 2, 2008 Posted January 2, 2008 a ja znów zareklamuje korabiewice (wątek adopcji, bez awantur):smile: smutne historie 3 psów, spaniel + łyski które są w bardzo ciezkim stanie ;( http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=102770 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=102774 Quote
figa33 Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 A może ciotki ciekawe są co u Rudolfa?:lol: Dzisiaj zapoznawaliśmy sie z kotką-Julką mojej mamy. Rudi ok, Julka mniej..:mad: Bardzo grzecznie zjadł co mu mama przygotowała, pokręcił się po mieszkaniu, dał znać ,że potrzebuje wyjść, to w ogóle złoty pies :loveu: Pod koniec lutego pojedziemy wszyscy w góry, mamy zaklepane miejsce tam gdzie przyjmują zwierzęta z prawdziwą sympatią:lol: A niedługo kastracja, trochę się martwię, Rudolf przeżyje ból, zawsze mogą być komplikacje.:shake: Ma złamany z przodu ząbek , a w nim dziurkę , więc może uda się to załatwić za jednym zamachem. A to dzisiejszy wieczorny spacer , zdjęcia niewyraźne , śnieg pada. Tu jeszcze czekamy na panią kiedy wreszcie wróci.. Quote
BIANKA1 Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 Z niego to taki lisek :evil_lol:Cieszę się , że go kotek nie zjadł . Na ferie jedziecie ? Ale Wam dobrze :lol: Quote
figa33 Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 raczej będziemy się starali co by było już po feriach..:cool3: trochę może będzie spokojniej.. mam nadzieję,ze się spodoba Rudolfowi:lol: Quote
Hanah Posted January 10, 2008 Author Posted January 10, 2008 miło popatrzeć, że Rudolfik ma sie dobrze i jest taki bezpieczny. Figa33 mogłabym do Was podjechać i go zobaczyć? Nie wiemkiedy będę w wawie, ale odśc często bywam, więc mogłybyśmy sie umówic na jakis dzień. W jakiej dzielnicy mieszkasz? Quote
figa33 Posted January 10, 2008 Posted January 10, 2008 Hanah oczywiście!:loveu: Przyjeżdżaj obejrzeć swojego ancymona:lol: Mieszkam na Woli , przy Śródmieściu. Prawdopodobnie w przyszłym tygodniu Rudolf będzie miał kastrację, mam nadzieję,ze dobrze ją zniesie. Quote
Hanah Posted January 10, 2008 Author Posted January 10, 2008 na pewno będzie wszystko w porządku. U psiaczkow to nie takie straszne. Trzymam kcieuki za niego i odezwe sie jak bede wiedziała kiedy odwiedzam stolice, hehe Quote
BIANKA1 Posted January 10, 2008 Posted January 10, 2008 Puniek 2 godziny po kastracji już się bawił :cool3: Quote
figa33 Posted January 10, 2008 Posted January 10, 2008 Mówicie ,że będzie dobrze z kastracją...No boję się o niego . Rudolf przytył 2 kg! Ciocia Hanah daj znać i przyjeżdżaj !:loveu: Quote
BIANKA1 Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 Sama kastracja to taki drobny zabieg . Czasem zwierzaki dziwnie wybudzają się z narkozy i ten moment bywa stresujący . Będzie dobrze . Quote
figa33 Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 Trochę nowinek o Rudolfie.:lol: Dzisiaj była nauka samodzielnego chodzenia po parku, przychodzenia na zawołanie. No , nie powiem aby było doskonale, ale kieszeń pełna chrupek zrobiła swoje:evil_lol:. W każdym razie, nie ucieka , przychodzi,trochę muszę za nim wołać , ale robi postępy.Myślę,że nigdy nie musiał przychodzić na zawołanie. Pierwszy raz odbyliśmy prawdziwy spacer w parku , bez smyczy:loveu: Jest ciekawski do innych psów, ale nie bojaźliwy. U nas na podwórku to i owszem , zaczepia wszystkie psy:cool3: tym swoim śmiesznym głosikiem-alcikiem. Co prawda psy wróciły umorusane jak nie wiem co , bo błoto jest nieziemskie, ale warto było. Oto fotki , a nie lubimy się fotografować oj nie!:cool3: Quote
figa33 Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 prawda?:loveu::loveu: moje kochane misiaczki:loveu: Quote
figa33 Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 Nie mogę sobie odmówić pokazania baaardzo zmęczonego pracowitą sobotą i niedzielą Rudolfa;) Oczywiście u pana na kolanach:lol: A to bomba czyli kotka Julka mojej mamy - waga 6 kg(!):cool3: Quote
BIANKA1 Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 Koteczka boska :loveu: Moja koteczka też waży 6 kg :evil_lol: Quote
figa33 Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 Mama wie ,że ona jest "trochę może za grubaśna" , ale przecież "prawie nic nie je", a jak siedzi nad miseczką i popłakuje , to nie można jej czegoś nie podetknąć :evil_lol: . Wcześniej miała kotkę chudą jak przecinek ,którą trzeba było namawiać do jedzenia , najlepsze frykasy podsuwać , a ona i tak memlała kawałeczek mięska przez cały dzień , więc teraz pełnia szczęścia :loveu: . Quote
BIANKA1 Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 figa33 napisał(a):Mama wie ,że ona jest "trochę może za grubaśna" , ale przecież "prawie nic nie je", a jak siedzi nad miseczką i popłakuje , to nie można jej czegoś nie podetknąć :evil_lol: . Wcześniej miała kotkę chudą jak przecinek ,którą trzeba było namawiać do jedzenia , najlepsze frykasy podsuwać , a ona i tak memlała kawałeczek mięska przez cały dzień , więc teraz pełnia szczęścia :loveu: . Mamy tak mają :evil_lol:Ja też jestem dumna ze swoich spaślaków :loveu: Quote
figa33 Posted January 14, 2008 Posted January 14, 2008 Kiedyś wchodziłem na drabinę a teraz może poprasuję:evil_lol: Może się ciotki trochę uśmiechną:lol: Quote
BIANKA1 Posted January 14, 2008 Posted January 14, 2008 Ale nochal :evil_lol: A jak on wylazł na tą deskę :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.