Jump to content
Dogomania

Tęczowy Most wirtualnie - Dla niepogodzonych ze śmiercią przyjaciela....


Recommended Posts

Posted

[quote name='wix']no wlasnie ja tez.. poryczalam sie jak nic :( (moje chomicki.. :cry: )

WŁAŚNIE, ODDAJCIE MI MOJĄ CHRUPUNIĘ!!!:placz: :placz: :placz:
(mam nadzieję że klawiatura od kompa się nie rozwali, bo jest zalewana moimi łzami:confused: )

  • 1 month later...
Posted

Kajunia moja kruszynka zabrana ze schroniska odeszła za Tęczowy Most .Odeszła wsród osób, które otoczyły ją miłością. Jednak nie było jej pisane aby dojechać do domku stałego. Los jest okrutny. A ja tak nia czekałam

  • 3 weeks later...
Posted

tak niestety i ja dolanczam do was .Jutro tj.5 09 mija rok jak moj kochany przyjaciel MIKRUSEK przekroczyl ten most byl ze mna 17 lat,pociesza mnie tylko to ze zasnal ze starosci,niemusialam podejmowac strasznej decyzji o eutanazji.w domu mam jeszcze sunie ktora ma 7 lat i od momentu smierci MIKRUSA zaczela chorowac,zastanawiam sie czy to nie z tesknoty.BARDZO MI GO BRAKUJE
CZESTO MI SIE SNI. Pozdrawiam trzymajecie sie wierze ze naszym pupilkom jest ta dobrze a taka jest niestety kolej rzeczy

Posted

Wampirek007 napisał(a):
Za kilka dni jest rocznica Jej śmierci...:bigcry:
Umarła jak byłam na obozie, nawet nie wiem gdzie Ją rodzice pochowali!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:placz: :flaming: :flaming: :bigcry: :-( :-( :-( :placz: :placz: :smhair2:
Wiem że Wam się nie uda, ale spróbójcie mnie jakoś pocieszyć...
Pisząc właśnie te słowa, oblewam klawiaturę łzami, i mam ochotę zrobić to::flaming: , albo to::boom: , albo jak kto woli to::mdleje:
Więc apeluję: :Help_2:


wiem jak ci ciezko przezywam dokladnie to samo i to nie pierwszy raz.mnie bardzo pomoglo przygarniecie wyrzuconego pieska widze w jej oczkach te wdziecznosc jest kochana trzymaj sie pozdrawiam

  • 3 weeks later...
Posted

Dziś o 5 rano odszedł Filipek. Najmilszy pies z przytuliska. Walka o jego życie trwała prawie 2 tygodnie. :placz: Płaczemy po nim wszyscy. Do ostatniej chwili była z nim dziewczyna prowadząca charytatywnie przytulisko. Mieszkał z nią i umarł tulony przez nią. Bardzo cierpiał. Komuś chyba przeszkadzają te psy, bo Filipek został otruty. :placz::placz::placz:

http://www.garnek.pl/tubylec/75472

  • 2 weeks later...
Posted

Właśnie myślałam czy nie załozyć wątku z informacją o nowym Ogrodzie, ale widze, ze juz nie ma potrzeby:lol:.
Dodam tylko, ze to ten sam Ogród- tzn. pozostały tam wszystkie "kwiatki". A pomysł ze świeczkami bardzo mi się podoba- za symboliczna kwotę (1 zł na 7 dni; można chociaż w ten sposób "uzewnętrznić" swoją pamięć). Dla mnie to ważne, bo moja sunia nie ma swojego miejsca, gdzie mogłabym ja odwiedzać.

Posted

[FONT=Times New Roman]Hej, [/FONT]
[FONT=Times New Roman]chciałam założyć właśnie wątek o nowej wersji Ogrodu Psiej Szczęśliwości ale widzę, że już jest :lol:[/FONT]

[FONT=Times New Roman]To rzeczywiście ten sam ogród co zawsze ale w nowej odsłonie. Nowa wersja Ogrodu Psiej Szczęśliwości to tzw. wersja beta. Wciąż pracujemy nad nadaniem jej finalnego kształtu. Planowaliśmy start pod koniec października – po zakończeniu prac – ale doszło do nas, że wielu z Was w pierwszą niedzielę października obchodzi tzw. "Psie Zaduszki" i mogło by wam być przykro jeśli w najbliższą niedzielę nie będziecie mogli odwiedzić swojego pieska z powodu niedostępności serwisu. [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Gdy sześć lat temu tworzyliśmy Ogród nie sądziliśmy, że stanie się on tak popularny. Nieco kameralny projekt rósł i rósł, przybywało w nim kwiatków i wzruszających słów. Dostawaliśmy i wciąż dostajemy bardzo wiele maili z podziękowaniami, że takie miejsce istnieje. Miejsce na pewno trochę smutne, ale i piękne, bo pokazujące, że prawdziwa miłość i pamięć trwają mimo upływu dni, miesięcy, lat... a nasze ukochane psy na zawsze pozostają z nami.[/FONT]

[FONT=Times New Roman]Przez te wszystkie lata Ogród prowadzony był przez nas z potrzeby serca – najpierw tylko naszej, potem także Waszej. Jednak jego funkcjonowanie – prowadzenie, utrzymanie, aktualizacja – pochłaniało z roku na rok coraz więcej kosztów i czasu. [/FONT][FONT=Times New Roman]Kilka razy w trakcie tych lat chcieliśmy zamknąć nasz serwis, ale nad względami finansowymi zwyciężało przekonanie, że nie można tak po prostu skasować czyichś uczuć - zresztą Ogród to także nasze psy, które odeszły... Rozważaliśmy wprowadzenie obowiązkowej opłaty za kwiatka czyniąc tym samym Ogród serwisem w całości płatnym, ale byłoby to sprzeczne z ideą jaka nam przyświecała przy tworzeniu tego miejsca.[/FONT]

[FONT=Times New Roman]Jako, że sytuacja osiągnęła punkt krytyczny a w dodatku nasz serwis przez te 6 lat wizualnie trochę się już postarzał przygotowaliśmy jego nowa wersję. Idea serwisu pozostaje taka sama - każdy może tu posadzić kwiatek lub kwiatki upamiętniające swoich ulubieńców. Jednak teraz kwiatek dzięki dodatkowym opcjom pozwoli Wam stworzyć swój własny mały kącik pamięci. Natomiast aby Ogród utrzymać wprowadziliśmy płatne świeczki. Świeczki można zapalać swojemu psu jak też innym psom na różne okresy czasu. [/FONT]

[FONT=Times New Roman]Pamiętajcie, że zapalenie świeczki jest dobrowolne i nie jest warunkiem korzystania z Ogrodu Psiej Szczęśliwości. Jednak dzięki pozyskanym w ten sposób środkom będziemy mogli nadal prowadzić Ogród, rozwijać go i pielęgnować tak, jak się pielęgnuje miejsca pamięci. [/FONT]

[FONT=Times New Roman]Czasami po śmierci psa spotykamy się z opiniami, że „to był tylko pies...”. A to był przyjaciel, członek rodziny, ktoś bardzo ważny – i właśnie dla tych, którzy myślą tak jak my stworzyliśmy Ogród. I chcielibyśmy, żeby Ogród trwał nadal tak, jak trwa nasza pamięć.[/FONT]

[FONT=Times New Roman]Z uwagi na trwające prace miejcie trochę cierpliwość i wyrozumiałości, jeżeli jakieś funkcję nie będą działać poprawnie.:oops: Obiecujemy szybką poprawę.[/FONT]

Posted

A zapomniałam jeszcze dodać, że do wszystkich dotychczasowych użytkowników www.dognet.pl zostanie wysłany mail (na adres podany przy rejestracji kwiatka) dokładniej informujący o zmianach w Ogrodzie Psiej Szczęśliwości, a kiedy można będzie już wprowadzać zmiany w dotychczasowych kwiatkach dostaniecie też własne hasła umożliwiające wejście na swoje profile.

Logowanie nie jest konieczne przy dopisywaniu się w księdze pamiątkowej pod kwiatkiem oraz przy zapalaniu świeczek. Obie funkcje już działają.

Można już też (przez kilka dni nie było takiej możliwości) sadzić nowe kwiatki. Przy zakładaniu nowego kwiatka otrzymacie własne hasło umożliwiające wchodzenie na osobisty panel.

  • 1 month later...
Posted

Tekst ten powstał po śmierci mojego ukochanego Bossa. Nigdy Cię nie zapomnę pieseczku.
(Oryginalnie został wklejony na to forum 11.2005, niestety mimo starań moich i Aggi, nie udało się go odnaleźć - najprawdopodobniej zniknął w trakcie jednej z awarii serwera Dogomanii).


Pewnego razu Pan Bóg przechadzał się po Rajskim Ogrodzie.
Nagle za krzaka wyszedł Diabeł:
- Słyszałem, że stworzyłeś człowieka... - zagadnął Szatan.
- Tak, już żyje na Ziemi. Może mieć partnera i dzieci, na razie uczy się rozpalać ogień i budować miejsce na nocleg, ale za tysiące lat będzie władcą całego globu.
- I co z tego - prychnął Diabeł - nawet za te tysiące lat i tak będzie SAMOTNY.
Zasępił się Pan Bóg, podrapał w długą, siwą brodę i powiedział:
- Więc stworzę mu przyjaciela! Wybiorę jedno ze zwierząt, które uczyniłem, aby go strzegło i było mu poddane, ale jednocześnie oddało mu całe swoje serce.
- To niemożliwe! - Diabeł się roześmiał i gdzieś przepadł.
Pan Bóg natomiast zwołał zwierzęta z każdego gatunku i wybrał PSA.
- Odtąd będziesz ogrzewał człowieka swoim ciepłem, uspokajał spojrzeniem, kochał z całego serca, nawet, kiedy on Cię znienawidzi.
- Dobrze - odparł dobry pies.
- Chociaż będziesz musiał znosić wszystkie upokorzenia, staniesz się też jego najlepszym przyjacielem. To bardzo zaszczytna rola. Niestety Twoje serce będzie musiało bić dwa razy szybciej i nie będziesz mógł żyć długo - najwyżej 15 - 20 lat.
- Ale powiedz mi, czy człowiek nie będzie cierpiał, gdy odejdę do Ciebie?
- Właśnie o to chodzi.
- Jak to? - zdumiał się pies.
- Będzie cierpiał i będzie wiele dni nie utulony w bólu. Ale to Ty nauczysz go odchodzenia i przemijania, Ty nauczysz go kochać i odchodząc zostawisz wielką miłość w jego sercu. Jesteś aniołem, którego powołałem, aby niósł radość i nadzieję, ale także uczył wiecznego prawa przemijania, aby ludzie wierzyli, że po ich życiu, jest życie TUTAJ. Kiedy to zrozumieją, nie będą płakać, bo będą wiedzieć, że spotkają Ciebie znów.
I w ten sposób Pies stał się aniołem, który przybrał skórę zwierzęcia i trafił na ziemię, aby uczyć Człowieka miłości, wierności i przyjaźni, ale także przemijania. Nauczyć, że jest TU i TERAZ, ale także TAM i POTEM...

Jeśli ten tekst Ci pomógł i chcesz go wklejać dalej, proszę podpisz go tylko moim imieniem i nazwiskiem Anna Starek-Wróbel i adresem mojej strony WWW cmopogodzinach.pl Dziękuję!

  • Upvote 1
Posted

W sobotę odszełd mój kochany piesek a ja nadal płacze po jego śmierci:placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: Rodzinka niemoże w żadnej sposób mnie pocieszyć. Mój " Bandziorek" wychowywał się razem ze mną ja była malutka i on , razem dorastaliśmy ....... a teraz ja została a go już niema:placz::placz::placz::placz:

Posted

Cudny i bardzo przejmujący tekst - już go kiedyś czytałam. Zapewniam, że gdy będę gdzieś na moim forum o CC-tach i niestety zdarzy się, że czyjś pupil odejdzie za Tęczowy Most, to na pewno go zamieszczę z Twoim podpisem. Jest przejmujący...:-( a zarazem piękny.

  • 2 weeks later...
Posted

Aniu, niedawno odeszła moja Figa... Ta śmierć była tak bezsensowna, niepotrzebna.... do tej pory nie mogę się z nią pogodzić. Przeczytałam Twój tekst i... jakoś mi lepiej... Nie to, żeby mniej bolało, ale... nadało sens bezsensownemu. Dziękuję.

  • 2 weeks later...
Posted

[FONT=Times New Roman]Czym jest śmierć? Odejściem, cierpieniem, a może zapomnieniem... Nie zapomnieniem nie, ale bólem na pewno, nawet wtedy, gdy odchodzi zwierzę. Czy istnieje przeczucie śmierci? Tak. Nie tylko człowiek, ale i pies przeczuwa własną śmierć. Buli odszedł na drugą stronę tęczy. Dobrze, że poczekał na mnie i zdążyłam pożegnać się z nim. Jednak to głębokie i smutne spojrzenie wiernych, psich oczu jest nie do zapomnienia.[/FONT]

Posted

:placz: smierc ukochanego pieska jest bardzo ciezka i bolesna mimo ze nie ma juz mojego kochanego Portosa od prawie 2 miesiecy :( to wciaz placze jak male dziecko na wspomnienia o Nim i gdy patrze na Jego zdjecia :( naprawde smierc jest najgorsza rzecza na swiecie.:shake::placz:

Posted

[FONT=Arial]Dzisiaj 14 stycznia 2008 o godzinie 4.45 odeszła za Tęczowy Most moja suczka Sonia. Towarzyszyłem jej do samego końca. Ona natomiast towarzyszyła mi przez 10 lat swojego życia. Zawsze witała mnie serdecznie i żegnała smutnym spojrzeniem kiedy wychodziłem do pracy. Teraz kiedy piszę jestem w domu sam bez nikogo. Jestem mężczyzną który ma 43 lata, pracuję w szpitalu 20 lat i widziałem wiele sytuacji smutnych i wesołych.Takich jakich nie jesteście sobie wyobrazić. Sam przez niejedno przeszedłem i nie sądziłem że będę teraz siedział i płakał jak dziecko po moim psie. Może dlatego że był moim najlepszym przyjacielem, lepszym niż niejeden człowiek.[/FONT]
[FONT=Arial]Podrawiam wszystkich Dogomaniaków Paweł Obrycki[/FONT]
http://www.dogomania.pl/gallery/319/48/848.html

  • Upvote 1

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...