Jump to content
Dogomania

Tęczowy Most wirtualnie - Dla niepogodzonych ze śmiercią przyjaciela....


Recommended Posts

Posted

'To tylko pies, tak mówisz, tylko pies...
A ja ci powiem
Że pies to czasem więcej jest niż człowiek
On nie ma duszy, mówisz...
Popatrz jeszcze raz
Psia dusza większa jest od psa...
My mamy dusze kieszonkowe
Maleńka dusza, wielki człowiek...
Psia dusza się nie mieści w psie
I kiedy się uśmiechasz do niej
Ona się huśta na ogonie
A kiedy się pożegnać trzeba
I psu czas iść do psiego nieba
To niedaleko pies wyrusza
Przecież przy tobie jest psie niebo
Z tobą zostaje jego dusza...'

Jak czytam to zawsze płacze...
:placz::placz:

[wiersz nie wiem czyj, znalazłam go na stronie schroniska w Józefowie (www.psy-warszawa.pl)]

  • Upvote 1
Posted

Tydzień temu w piątek pod wieczór po słonecznym dniu nagle nad miastem zawisła czarna chmura i lunął deszcz.Po chwili ukazała się przepiękna wielka kolorowa tęcza.Pomyślałam-kolejny piesek przekracza tęczowy most.
Na drugi dzień dowiedziałam się ,że dokładnie o tej porze kiedy ukazała się tęcza suczka koleżanki zginęła pod kołami samochodu :( :( :(

Posted

Czytam i ryczę... dawno się tak nie wzruszyłam :(
Dzisiaj się dowiedziałam że mój chłopak prawdopodobnie bedzie musiał uśpic swojego Kiełka :/
Mam nadzieje ze wyjdzie z choroby i nie będe musiała mu pokazywac tego wątku :-(

Ja mam swojego psinka przy sobie ale 1 już odszedł nie byłam do niego przywiązana bo nie mieszkał ze mną, ale było mi przykro kiedy jakiś cymbał go wypuścił a potem znalazłam kawałek futerka przy drodze. Wiem ze kiedyś i mój obecny mały przyjaciel odejdzie a w tedy pęknie mi serce...

Ale narazie idę się cieszyc jego obecnością

Posted

14ruda napisał(a):
Tydzień temu w piątek pod wieczór po słonecznym dniu nagle nad miastem zawisła czarna chmura i lunął deszcz.Po chwili ukazała się przepiękna wielka kolorowa tęcza.Pomyślałam-kolejny piesek przekracza tęczowy most.
Na drugi dzień dowiedziałam się ,że dokładnie o tej porze kiedy ukazała się tęcza suczka koleżanki zginęła pod kołami samochodu :( :( :(


W niedzielę wieczorem (28.05.2006.), gdy musiał zapaść ten cholerny wyrok w klinice... lał deszcz, była wichura... Kilka minut potem, gdy zapłakani razem z TZem wracaliśmy wioząc na tylnej kanapie male, bezbronne ciałko ... na niebie wyszło słońce i pojawiła się piękna kolorowa tęcza............ :placz: To wtedy staruszek Dagett przekroczył tęczowy most, dał nam znak.... Znaliśmy ten kochanego dziadka tylko niecałe 2 dni, tylko tyle był z nami...a ja nie mogę się pozbierać....:placz:

  • 1 month later...
Posted

Olivia napisał(a):
dlaczego psy odchodzą...dlaczego :(...


I wlasnie dlatego odchodza...., zeby inna psina tez mogla zaznac szczescia.

Zeby odejscie mojej Iguni :-( nie bylo bezcelowe - zaadoptowalam dwie suczki ze schronisk ( z Jeleniej Gory - Inusie i z Krakowa - dzieki dogomanii - Polunie bez nozki ).
A jeszcze tak duzo ich czeka w schroniskach na ..... odrobinke milosci :-( .

Posted

"Modlitwa konia z transportu"
"Mój wiatronogi Boże koni,
Czy Ty naprawde widzisz wszystko ?
Strach,ból i głod i krew i smierć,
nie ma nikogo w mojej stajni i nie znam drogi na pastwisko.
Bardzo sie boje Panie mój.
Tutaj tak strasznie jest i ciemno.
I taki bardzo jestem sam,
choć tyle koni jedzie ze mną.
Boże z ogonem bujnym i grzywą gęstą,
ja przeciez jestem ,przeciez byłem stworzony na Twoje podobienstwo.
Nikt by w to teraz nie uwierzył.
Nic z tego nie zostało!!
Czterokopytny Boze spraw by umieranie nie bolało.
Jeszcze o jedno Cie poprosze nim wszystko bedzie koncem.
Niechaj na przekór wysnie sen, ze galopuje w słonce.
J pedze wprost w promieni blask
Pekają chmury w niebie,
a ja nie czuje wiecej nic,
i tylko mkne i gnam do Ciebie .... "

  • 2 weeks later...
Posted

Ponad rok temu odszedł ukochany pudelek mojej mamy. My wszyscy też go uwielbialiśmy ale ich miłość to było coś wyjątkowego. Smutek i pustka, żal i tęsknota mieszały się w naszych sercach. Wtedy jeszcze nie słyszałam o Tęczowym Moście a moja mama tym bardziej. Axel przyśnił się jej po kilku dniach bardzo realistycznie - że biega w pięknym ogrodzie, opiekuje się nim wilczyca (suczka ON-ka) jest młody i piękny jak w młodości a na czole gdzie miał guza w trakcie choroby został mały kolorowy plasterek. W tym śnie mama chciała go wołać , zabrać ze sobą ale dowiedziała się że tu jest szczęśliwy i bezpieczny. Popatrzyli tylko na siebie i Axelek poszedł w swoją stronę. Mama długo nie mogła otrząsnąć się z tego snu, ale jakoś tak uspokoił ją wewnętrznie. Jakie było nasze zdumienie gdy za kilka dni przeczytałam o Tęczowym Moście - wierzę że Axel dał nam znak że tam jest i czeka na spotkanie z nami pod dobrą opieką. Poza tym wierzę też że nasze ukochane psy gdy odchodzą przysyłają nam na pocieszenie swych następców - bo dlaczego niby na mojej drodze 3 miesiące po śmierci Axla stanął mały niechciany pudelek? Na dodatek okazało się że urodził się dokładnie wtedy gdy odszedł Axelek. Zastanawiają mnie te wszystkie zbiegi okoliczności i tak sobie myślę że to nie przypadek - to sprawka Axelka zza TM :loveu:
http://4lapy.pl/galeria/teczowy_most/duze.php?album=teczowy_most&idz=4434

  • 3 weeks later...
Posted

FLUK

2 styczeń 1995 -
- 12 marzec 2006
Psi Anioł

Rankiem przyszedł Psi Anioł
na skrzydłach Cię poniósł
do nieba

Zabrał ze sobą Twą radość
szaleńcze merdanie ogonem
dotyk zimnego nosa
i tupot łap po podłodze

Tak bardzo Ciebie brakuje
choć płakać przecież nie trzeba
bo wróci tutaj Psi Anioł
i poprowadzi na łąki gdzie wszystkie psy pożegnane
biegają swobodne szczęśliwe

http://www.taopark.home.pl/index.html tu tez mozna.........

  • 2 weeks later...
Posted

Ja kiedys chcialam zostac weterynarzem, nie zostalam, stwierdzilam ze jestem za slaba, ryczalabym przy kazdym trudnym przypadku.
Nie da sie wszystkim pomoc....... niestety :-(
Nie zapomne nigdy o moich wszystkich kochanych siersciuchach.....
:placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz::placz: :placz:

Posted

Witajcie...

Piekny watek choc strasznie smutny... :placz:

Miesiac temu dokladnie 24 lipca pozegnalam mojego pierwszego w zyciu psa, najwierniejsza Sunie jaka znalam. Punia miala guza ktory w ciagu trzech tygodni (!) urosl i zezlosliwial... Gdyby nie to, zylaby pewnie jeszcze i w spokoju cieszyla sie spokojna i zlota psia jesienia.

Kochalismy ja bardzo,zwlaszcza moj niepelnosprawny brat. To dla niego mama ja przyniosla pewnego dnia do domu-malutka puszystą kulkę... miala 3 miesiace kiedy zamieszkala u nas. Nie wiedzielismy kiedy ma dokladnie urodziny wiec wymyslilismy ze bedzie je obchodzic tego samego dnia co ja - obie jestesmy ze stycznia...

Minal miesiac od momentu kiedy przeszla na Druga Strone i.....bardzo mi jej brak... Kiedy przychodze do mojej mamy to odruchowo patrze pod nogi i szukam tej kupy futra na czterech lapach, naslu****e kiedy szczeknie...

Ciesze sie ze moglam jej zasadzic kwiatka w ogrodzie i postawic wirtualny nagrobek.....

:placz: brak mi jej...

  • 3 weeks later...
  • 1 month later...
Posted

Moja najdrozsza iskiereczka, przyjaciolka,zaledwie 9-cio miesieczna Majunia odeszla za TM. Raczej nie odeszla,ale zabrala ja wstretna choroba,bo Majunia nigdy by mnie sama nie opuscila,ani ja nigdy bym jej nie oddala.
Kochalam Cie Majenko bardzo i na zawsze zostaniesz w moim sercu.

Majunia umarla kilka dni temu, ale nie moglam sie z tym pogodzic,dlatego dopiero dzisiaj o tym napisalam.
W oczach mam lzy ,a w sercu rozpacz.

  • 1 month later...
  • 1 month later...
  • 2 weeks later...
  • 2 months later...
Posted

Jej...:( ale się poryczałam...
W zeszłym roku straciłam aż dwa zwierzaki... Świneczke i mojego pieska, który miał już 15lat ;(

Posted

[quote name='Manu']Moje psie niebo

"Dokąd idą psy, gdy odchodzą?
No, bo jeśli nie idą do nieba
To przepraszam Cię, Panie Boże
Mnie tam także iść nie potrzeba

Ja poproszę na inny przystanek
Tam gdzie merda stado ogonów
Zrezygnuję z anielskich chórów
Tudzież innych nagród nieboskłonu

W moim niebie będą miękkie sierści
Nosy, łapy, ogony i kły
W moim niebie będę znowu głaskać
Moje wszystkie pożegnane psy"
B. Borzymowska


Piekny wiersz :placz:
A tak z ciekawosci, kto to jest B. Borzymowska?
Jeszcze jedno: zasadzilam kwiatek na dognet.pl. Moj pies sie nazywa Aza...:placz:

  • 1 month later...
Posted

Za kilka dni jest rocznica Jej śmierci...:bigcry:
Umarła jak byłam na obozie, nawet nie wiem gdzie Ją rodzice pochowali!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:placz: :flaming: :flaming: :bigcry: :-( :-( :-( :placz: :placz: :smhair2:
Wiem że Wam się nie uda, ale spróbójcie mnie jakoś pocieszyć...
Pisząc właśnie te słowa, oblewam klawiaturę łzami, i mam ochotę zrobić to::flaming: , albo to::boom: , albo jak kto woli to::mdleje:
Więc apeluję: :Help_2:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...