supergoga Posted November 18, 2007 Author Posted November 18, 2007 Wczoraj napisałam dwa posty, żaden nie wszedł. Otóż wczoraj w miejsce Hermesa przywiozłam Kirę, jedną z kartonowych suczek. Na ogrzanie, dopieszczenie itp. No i najważniejsze, na przygotowanie do podrózy do własnego domku. Sunia wydzielała z siebie "aromat identyczny z naturalnym" - więc po przyjeździe natychmiast powędrowała do wanny. Okazało się, że jej sierść jest gęsta, puszysta i wspaniała w dotyku. Kira ma wilczy apetyt, pożera wszystko w locie. Jest posłuszna i bardzo uległa. Podchodzi do człowieka pełzając i czołgając się. Powoli uczy sie ufać. W schronisku już Paweł zrobił dobrą robotę - bo czwórka psiaków jest zdrowa. Teraz już rola innych - po kolei. Kira w jeden dzień nauczyła się że toaleta to gazeta i tam się załatwia. I właśnie przed chwilą - pojechała do domku. Jej Pani nie jada mięsa, więc jest nadzieja, że tłuściutkiej Kiry nie usmaży :evil_lol:. Zakochała się bardzo, zreszta obie dziewczyny (o ile mogę tak pisać) uległy czarowi suni. A ja oddałam ją w zasadzie bez większych oporów. Ale oderwać ją ode mnie łatwo nie było. Bo tu uroczy leniuszek, najszczęśliwszy na kolanach. Klaudia dostanie ode mnie link i mam nadzieję, zaloguje się i sama napisze nam o Kirze. Sunia mieszka zresztą w Poznaniu i będziemy w kontakcie. Kolejna dobra wieść. Do domku pojedzie chyba także kudłaty Kongo. Dzisiaj jego nowa przyszła mam nadzieję Rodzina była go zobaczyć. Spodobał się bardzo. Bęzie mieszkał w Luboniu i pewnie jutro lub we wtorek powędruje także. Bardzo mili ludzie kontaktowali się ze mną w sprawie Klary - drugiej panienki. Państwo spod Leszna, domek z ogrodem. Ankieta przedadopcyjna podobała mi się. Maja jutro umawiać sie z Pawłem i przyjechać poznac sunię i kto wie, może i ona znajdzie dom. Oby. Jeśli tak się stanie, w momencie gdy zostanie tylko Karo - przyjedzie do mnie. Nie mogę zostawić samego psiaka bo mu będzie smutno i zimno. Mam nadzieję że i on znajdzie domek. Jest najmniejszy z rodzeństwa. Póxniejw stawię zdjęcia z wczoraj - byliśmy z TZ-em karmić psiaki w schronisku i skorzystaliśmy z okazji aby porobić trochę fotek. Quote
Marta i Wika Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 Supergoga, to są wspaniałe wieści! :multi::multi::multi: I kawał dobrej roboty :p Quote
Reno2001 Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 Super, że adopcje ida do przodu i są widoki na domki dla pozostałych maluchów. Quote
supergoga Posted November 18, 2007 Author Posted November 18, 2007 Mam potwierdzenie, że jutro przyjada Państwo w sprawie suni Klary. I zarezerwowany jest kudłaty Kongo. Dzisiaj mam potwierdzenie i fajna ankietę. Zostaje Karo, który musi wobec tego przyjechać do nas. No i jedna rzecz mnie marwti, jeden z nich, Karo albo Klara kuleje na łapke. Zauwazyłam to wczoraj, ale później niby przestał. Paweł dzisiaj potwierdził, że tez tak zauważył, ale myślał, że przypadek. Czyli musimy zająć się psiakiem. Jeśli to Karo, ja pojadę z nim do weta. Jeśli Klarcia, poinformuje się potencjalny domek. Quote
Reno2001 Posted November 19, 2007 Posted November 19, 2007 Trzymam kciuki za nowe domki. Mam nadzieję, że z tą łapką to nic poważnego. Quote
PaulinaT Posted November 19, 2007 Posted November 19, 2007 Super wiadomości! Kluski ida jak świeże bułeczki :razz: Quote
supergoga Posted November 21, 2007 Author Posted November 21, 2007 No i pojechały. Kira ode mnie z domu, a Kongo i Klarcia ze schroniska. Tym sposobem u mnie wylądował, tak jak pisałam Karo - nie mogłam zostawić tam samotnego malca w zimnej budzie. Psiaki po pierwszym dniu tęsknoty juz ponoc łobuzuja na całego. Więc chyba trafił mi sie najsłodszy maluch. Karo jak na szczeniaka jest kochany, ciężki, leniwy klocusze. Najchętniej pakuje sie na kolana i leży do góry brzusiem. Zdrowy, zaszczepiony piesek - czeka na dom. Oczywiście wykąpany - nie dało rady inaczej.:evil_lol: Kilka fotek. Kongo w nowym domku. Kira w domku Karo szukajacy domu Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 dzieki ciociu za pozytywne informacje, bo ostatnio się czuję wpędzana do grobu... Dobry domek to zawsze jakaś pociecha-że sa też normalni ludzie. Quote
Marta i Wika Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Maluchy wyglądają na szczęśliwe :p Super, że tak to się skończyło. Teraz tylko Karo do domku - jak najszybciej! :multi: A co z tym pieskiem który kulał? Który to był? Juz wszystko dobrze? Quote
supergoga Posted November 21, 2007 Author Posted November 21, 2007 To była Klara i chyba wszystko ok. Może to zimno, beton i jakies przesilenie. Quote
Reno2001 Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 supergoga napisał(a):To była Klara i chyba wszystko ok. Może to zimno, beton i jakies przesilenie. A może w jakiś dzikich harcach z rodzeństwem sobie łapkę nadwyrężyła? Maszka kiedyś została przekotłowana przez Dotty. Kulała mi ze dwie godziny aż sie wystraszyłam, że coś poważnego a my na działce byliśmy z dala od wetów. A ona pochodziła, pobiegała i... przeszło. Quote
supergoga Posted November 21, 2007 Author Posted November 21, 2007 Mozliwe, w każdym razie dzisiaj miałam relacje ze wszystkich domków i nikt nie zgłaszał klopotów, więc chyba jest dobrze. Karo też nie kuleje. Jest wspanialym, statecznym psim szczeniakiem, nakolankowiec pospolity.:evil_lol: Quote
Marta & Figa Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 PaulinaT napisał(a):Czyli tylko 1 Karo został! Super! Świetna informacja ;) Bardzo się cieszę, ze szczeniaczki tak szybko znalazły wspaniałe, pełne miłości domki:multi: Teraz trzymam kciuki za domek dla Karo !! Quote
supergoga Posted November 22, 2007 Author Posted November 22, 2007 Karo jest smutny, bo został sam. Wprawdzie ciepło ma i pełen brzusio, ale ponad połowę dnia spędza samotnie. Szkoda go. No a i w tej pozostałej części nie zawsze jest czas na zabawę z nim, kiedy jest pełno pracy i innych obowiązków, spraw, zwierzaków, wyjść słuzbowych itp. Karo powinien szybko znaleźć włąsny dom póki się nie przyzwyczai za bardzo do nas. A zostać nie może. Quote
basiaap Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 I tak ciotka świetnie Ci poszło! Naprawdę! Wiem, że problem jest z Ledą i Karo, ale musisz być dobrej myśli! Quote
supergoga Posted November 22, 2007 Author Posted November 22, 2007 3 domki przesyułaja regularne wieści, więc mam nadzieje, że niespodzianki nie będzie, choć po przykładzie z Ledą wszystko jest możliwe. Karo też by chciał, a tak sam siedzi. Dzisiaj nastapiło spotkanie - ryzykowne - Z naszą Lagunką. No i Darek mój TZ nalegał w pewnym momencie na zabranie malca. Zaczynało być groźnie. Quote
PaulinaT Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Szkoda, że lagunka taka na nie - byłoby Ci znacznie łatwiej gdyby psiaki mogły byc razem. Tym bardziej doceniam psy moje i mamy - bez mrugnięcia przyjęły szczeniorki... Quote
supergoga Posted November 23, 2007 Author Posted November 23, 2007 Maly jest usłuchany ale jak to dzieciak, ma swoje małe pasje. Np. chyba zaraził sie od swojej młodej Pani - i kocha książki. "Czyta" namiętnie. Aga zostawiła na dolnej półce 2 książki i zajął się nimi troskliwie. Dobrze, że weszłam i przerwałam lekturę - urazu doznała częściowo tylko okładka.Inaczej marny by był jegolos, bo ksiązki Agi to dla niej świętość. A staramy sie go nie ograniczać i nie zamykać w kennelu, chyba że wychodzimy do pracy i szkoły. Bo tam jeszcze szczur jest w klatce na ziemi, więc żeby nie było draki. Mały jest niezwykły, przytulasty jak rzadko który. Uwielbia, gdy bierze się go na ręce lub kolana.Przytula się całym sobą i tak może siedzieć. Kocha ludzi. Uczy się powoli wielu rzeczy. Ma apetyt i ...tuszę. Waży ponad 6 kg. Karo - Karolek szuka domku!!!! Quote
PaulinaT Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Niezły klopsik z niego :lol: Karolek - ładnie! Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 mały czarny wielbiciel literatury czeka na dom. Quote
supergoga Posted November 23, 2007 Author Posted November 23, 2007 Przed chwila były dwie ciotki Rene&Rabik z Siostrą i Rabikiem. Mały został wymiziany za wsze czasy. Podobał się i był zachwycony. Natomiast Rabik był mniej zachwycony, nawarczał i naskoczył na natręta, który chciał koniecznie i na siłę się z nim bawić i obwąchiwać. No i mały odpowiedział tez mruczanką. A jak człowiek na niego krzywo spojrzy - wywala sie brzuchem do góry. Jest przytulankiem kochanym bardzo. Quote
PaulinaT Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 No proszę jaki charakterny! Kto by pomyślał... A jak z domkami?? Quote
supergoga Posted November 24, 2007 Author Posted November 24, 2007 Jedyny dsomek dla Karolka na razie to...nasz domek. Nikt nawet o niego nie pyta. Dzisiaj kolejne spotkanie z Laguną - nie było TZ-a a my baby z Aga odważniejsze. Zwłaszcza Aga - wierzyła w Lagunę. Miałam chwile grozy, bo piesek jest z charakterem i za nic poddać się nie chciał. Ale Laguna postawiła dość brutalnie na swoim, było nieco pisku i wrzasku, ale brzuch wywalony i wtedy Laguna go olała. Stwierdziła, że pokazała mu gdzie jego miejsce i poprosiła mnie o spacerek, aby ochłonąć po emocjach. Ale opisze Wam moment komiczny. Przy ścianie w pokoju mamy kanapę , tak w narożniku. Mały uciekając przez rozzłoszczona Lagunią wlazł za kanapę - ona wsadziła leb i go szukała - a on wzdluż ściany za kanapą wylazł z drugiej strony, za jej plecami i łaps ja koło nogi z tyłu. Szkoda że nie widzieliście miny mojej suki. Jej wściekłość nie miała granic. Najważniejsze, że przełamałyśmy impas, choć bez nadzoru ich zostawić raczej bym nie ryzykowała. Lagunka jest nieco nieobliczalna. Najgorzej jednak, że ida święta - ma przyjechać niebawem moja mama - i zawał ma murowany, jak zobaczy psa. Az się boję. A nikt o niego nie pyta nawet. Quote
Marta i Wika Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 [quote name='supergoga']Ale Laguna postawiła dość brutalnie na swoim, było nieco pisku i wrzasku, ale brzuch wywalony i wtedy Laguna go olała. Stwierdziła, że pokazała mu gdzie jego miejsce i poprosiła mnie o spacerek, aby ochłonąć po emocjach. Fajnie, że się odważyłyście :multi: Najgorzej jednak, że ida święta - ma przyjechać niebawem moja mama - i zawał ma murowany, jak zobaczy psa. Az się boję. A nikt o niego nie pyta nawet. Śliczny szczenior, musi znaleźć dom. Niedługo skończy się ten zastój, na pewno. Dobrze byłoby, gdyby domki znalazły się teraz, a nie tuż przed świętami, kiedy ludzie będą szukać "prezentów" :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.