Od-Nowa Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 tfu tfu, już pluję przez prawe ramię :diabloti::p Quote
Tekla64 Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 nie bardzo wim czy dobrze sie odezwe:razz: ale do niedawna Nikodem byl wzorowym szczeniakiem, zachwycona bylam jego madroscia i brakiem chceci niszczenia czegokolwiek w domu a tu patrz , nagle zaczal nadrabiac ,zezarl poslanie Hektora,pare butow no i inne szkody zaczal wyrzadzac :diabloti: i to teraz jak zaczelam juz wierzyc ze przejdziemy przez ten glupi wiek bez wielkich strat:evil_lol: nie mowaic o wiecznych wiorach po patykach w domu, rozszarpanych kartonach ale to ino balagan a nie szkody:lol: zaczynam sie bac zimy:shake: Quote
weszka Posted September 21, 2009 Author Posted September 21, 2009 Tekla zawsze się odzywaj kiedy tylko masz chęć ;) Cóż twój dzieciak wchodzi w trudny wiek dojrzewania :diabloti: i niestety pewnych spraw się nie przeskoczy. Trzeba przeżyć i starać się nie zburzyć tego co do tej pory psa się nauczyło, cały czas pracować z psiakiem, a on to wszystko zapamięta i za jakiś rok przyjdzie do ciebie, spojrzy w oczy i wyczytasz w nich: "Jestem do twojej dyspozycji. Wszystko pamiętam. Co mam dla ciebie zrobić" :loveu: I to wszystko wynagrodzi :loveu: Polecam tak na szybko krótki artykuł na ten temat :razz: Na stronie hodowli pojawiła się aktualizacja miotu V i zdjęcie Vesper z frisbee :loveu: Quote
malawaszka Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 hahaha tiaaaa opowieści dziwnych treści sa dobre!!! ja kiedyś zostałam zwyzywana, że moje suki przeszły za blisko (jakieś 15 m) baby, którą miotały dwa burki na smyczach - i norrmalnie babsko się na mnie wyżyło, że sobie nie radzi i że jej psy mają ją w d... - do tego stopnia, że leciały "zwroty" na k... :crazyeye: :lol: a ja się obśmiałam i poszłam - ooj jak się wtedy ciskała :evil_lol: Quote
weszka Posted September 21, 2009 Author Posted September 21, 2009 Hahahaha dobre widać pani musiała sobie ulać na kimś ;) szkoda że trafiło akurat na ciebie. Quote
malawaszka Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 jeszcze jedna taka była na moim byłym osiedlu - tylko ze tu sama brałam psy pod pache niemal i wiałam, bo suka wielka mix bernardyna i agresywna - a wychodziła z nią niewielka kobita, która łapała się ławek, drzew i co tylko napotkała jak suka z wyszczerzonymi zębami szła na jakiegoś psa - co gorsza nie cierpiała małych psów - oczywiście kaganiec nosiła baba w ręce :crazyeye: :angryy: i też sie na mnie darła że za blisko jestem - a ja zawsze unikałam spotkań z ta suczą bo była naprawdę niebezpieczna dla małych psów - nie usmiechało mi się walczenie z takim cielskiem w obronie Luny czy Pepy :shock: a kiedyś ja nie wytrzymałam bo zapięłam psy na smycz jak zobaczyłam tą sukę z daleka i zmieniłam kierunek spaceru żeby odejść bo po co mi stres na spacerze - a suka nas zobaczyła i dawaj ciągnąć w naszą stronę - a laska z nią za nami, i tak kuźwa po osiedlu lazły za nami - aż się wkurzyłam poczekałam az dojdą bliżej i zapytałam czy długo jeszcze będzie szła za nami bo nie czuję się komfortowo z oddechem wściekłego psa na karku - a laska mi na to, że ona nic na to nie poradzi bo jej suka tak chce iść za nami :crazyeye: wszystko mi opadło wtedy - zrypałam ją i powiedziałam, że jak dojdzie do spiecia to ja nie będę przebierała w środkach bo nie dam zeżreć swoich psów - ludzie to sa zrypani czasem... ale co tam - takich sytuacji już nie będzie bo na tym osiedku nas więcej nie zobaczą :lol: Quote
weszka Posted September 21, 2009 Author Posted September 21, 2009 I tacy ludzie nie powinni miec psów :angryy: Tak jak uważam, że niektórzy nie powinni mieć dzieci. Waszko niestety świat jest pełen świrów i pewnie jeszcze wielu takich spotkasz na swej drodze ;) jak nie z tego osiedla to skądinąd. Quote
malawaszka Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 byle do spotkania z następnym świrem nie doszło w lesie gdzie teraz spacerujemy często :lol: Quote
zerduszko Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 [quote name='weszka'] Polecam tak na szybko krótki artykuł na ten temat :razz: Ja to mam szczęście, moja suka po 4 latach zaczyna wychodzić z etapu ucieczek :multi: Jeszcze ze 4 i będzie psem dojrzałym :mdleje: Uwielbiam takie poradniki, dowiaduję sie wówczas, ze mam mutanta... przeca jak ja to bydlę wezmę w nowy teren, to jak nic pójdzie w długą... co innego stara trasa - nuda, można zrobic łaskę i polatac za talerzem :angryy: Wyfutruję jej to czarne doopsko kiedyś :mad: Quote
ariss Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 hmmmmmmmmmmmm...cos czuje że Valdor to ciasteczko:loveu: Quote
malawaszka Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 ariss napisał(a):hmmmmmmmmmmmm...cos czuje że Valdor to ciasteczko:loveu: fajnie wygląda też Valejo, za to Viggo jakiś szczypiorkowaty - albo akurat w takij fazie rozwoju, albo dziwne zdjęcie :niewiem: Quote
eria Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 hmmmmmmmmmmmm...cos czuje że Valdor to ciasteczko:loveu: mam dokładnie takie samo wrażenie :loveu: Viggo prześmiesznie wygląda :evil_lol: Quote
AngelsDream Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 Co do talerzyków - skoro wilczak może, to każdy pies może. ;) Ale serio, to naprawdę fajny sport. Baaj aportuje coraz lepiej, ale niestety słabo się szarpie i słabo nosi, więc u nas to jeszcze droga przez mękę. Zazdroszczę ci poniekąd szczeniaka, ale sama już chyba bym nie chciała. Przynajmniej na razie. I pewnie na długo. Ja ubolewam, że ludzie nie rozumieją, że odskakiwaniem, piszczeniem, machaniem rękami nic nie pomogą, tylko zwrócą na siebie uwagę psa, a jakby przeszli, to pies też by przeszedł. Quote
weszka Posted September 22, 2009 Author Posted September 22, 2009 zerduszko napisał(a): Uwielbiam takie poradniki, dowiaduję sie wówczas, ze mam mutanta... Jak to się mówi - jaki pan taki kram :diabloti::eviltong: ariss napisał(a):hmmmmmmmmmmmm...cos czuje że Valdor to ciasteczko:loveu: Noo ja też tak coś czuję :loveu: I kolejny raz po cichutku wzdycham że jednak kopiowane ucho to kopiowane ucho :oops::loveu: malawaszka napisał(a):fajnie wygląda też Valejo, za to Viggo jakiś szczypiorkowaty - albo akurat w takij fazie rozwoju, albo dziwne zdjęcie :niewiem: eria napisał(a):mam dokładnie takie samo wrażenie :loveu: Viggo prześmiesznie wygląda :evil_lol: Wszystkie mają teraz taki pokraczny wiek - jedyne co mają ładne to głowy :loveu: zawieszone na pokracznym szczypiorowatym ciałku :evil_lol: Ale rzeczywiście Viggo wyszedł szczególnie śmiesznie :lol: AngelsDream napisał(a):Co do talerzyków - skoro wilczak może, to każdy pies może. ;) Ale serio, to naprawdę fajny sport. Baaj aportuje coraz lepiej, ale niestety słabo się szarpie i słabo nosi, więc u nas to jeszcze droga przez mękę. Zazdroszczę ci poniekąd szczeniaka, ale sama już chyba bym nie chciała. Przynajmniej na razie. I pewnie na długo. Ja ubolewam, że ludzie nie rozumieją, że odskakiwaniem, piszczeniem, machaniem rękami nic nie pomogą, tylko zwrócą na siebie uwagę psa, a jakby przeszli, to pies też by przeszedł. Dirki jakoś nie daje się przekonać do frisbowania ale też i ja nad tym raczej nie pracuję więc cóż wymagać :oops: Szczeniak jest słodki ale... ja jednak też preferuję dorosłego psa z jego już nabytą psią mądrością i statecznością. Szczeniak jednak jest super wyzwaniem i prawdziwym polem do popisu pod każdym względem - cóż każdy wiek ma swoje uroki :loveu: Na Vesperkę naprawdę nie mam co narzekać bo jest świetnym szczeniakiem i mało upierdliwym (tfu tfu żebym w złą godzinę tego nie powiedziała :diabloti:) Od października wybieramy się ze szczeniorem do suczej szkoły :cool1: Jesteśmy na etapie poszukiwań i wyborów. Ponieważ nie jest to tania przyjemność to zrezygnowałam z wyjazdu na poznańską wystawę :shake: wystawa nikomu do niczego nie jest potrzebna, a talentu Vesper szkoda marnować :razz: Quote
ariss Posted September 22, 2009 Posted September 22, 2009 weszka napisał(a): Noo ja też tak coś czuję :loveu: I kolejny raz po cichutku wzdycham że jednak kopiowane ucho to kopiowane ucho :oops::loveu: Od października wybieramy się ze szczeniorem do suczej szkoły :cool1: Jesteśmy na etapie poszukiwań i wyborów. Ponieważ nie jest to tania przyjemność to zrezygnowałam z wyjazdu na poznańską wystawę :shake: wystawa nikomu do niczego nie jest potrzebna, a talentu Vesper szkoda marnować :razz: A ja myślałam zawsze, że jesteś przeciwniczką i uważasz że cięte uchu to pomyłka:crazyeye:mi tam cięte się bardzo podobają:loveu:i jakby mój pies mial świński ogonek i wieeeeeeeeeeelkie słoniowate ucho to pewnie bym musiała to wszystko mocno przemyśleć, ale jak wsio jest na miejscu i ładnie noszone to sensu kopiowania dla samego kopiowania nie widzę:shake: NO nie:placz:jak nie jest potrzebna:angryy:ja myślałam, że poznam śliczną Vesper!!! Quote
zerduszko Posted September 22, 2009 Posted September 22, 2009 weszka napisał(a):Jak to się mówi - jaki pan taki kram :diabloti::eviltong: Obraziłabym się prawie :razz: ale na szczęście ten brodaty czarci pomiot to nie mój pomysł... ale pozdrowię mamę od Ciebie :eviltong: Ja mam moją najidealniejszą Lizotkę ślicznotkę :eviltong: Quote
weszka Posted September 22, 2009 Author Posted September 22, 2009 ariss napisał(a):A ja myślałam zawsze, że jesteś przeciwniczką i uważasz że cięte uchu to pomyłka:crazyeye:mi tam cięte się bardzo podobają:loveu:i jakby mój pies mial świński ogonek i wieeeeeeeeeeelkie słoniowate ucho to pewnie bym musiała to wszystko mocno przemyśleć, ale jak wsio jest na miejscu i ładnie noszone to sensu kopiowania dla samego kopiowania nie widzę:shake:!!! Ja w kopiowaniu muszę przyznać jestem nieco obłudna :oops: Sama bym tego nie zrobiła ale podobają mi się ładnie kopiowane psy i jakby szczeniak czy już podrośnięty pies, którego miałabym brać był kopiowany to bym takowego wzięła :razz: Ale uważam jednak, że dopasowywanie psa do swoich gustów jest przesadą i źle pojętą miłością - jak wiadomo dłuuugo by można na ten temat. Natomiast kopiowanie podrośniętych psów - obcinanie ogona i uszu kilkumies. psu dlatego że źle nosi albo ma za małe czy za duże ucho czy świński ogon - to już barbarzyństwo i amputacja części ciała :angryy: i tego nie akceptuję kompletnie. Cały czas nie jestem jednak w stanie pojąć dlaczego kopiowane psy są ciągle uznawane na wystawach skoro we wzorcu jest że mają być naturalne :shake: Czemu ma służyć taki zapis we wzorcu skoro nie jest respektowany? Dlaczego ten punkt wzorca nie ma akurat zastosowania? Wychodzi na to że wzorzec może być wybiórczo stosowany i interpretowany? No nie wiem i już. Ktoś wie? ariss napisał(a):NO nie:placz:jak nie jest potrzebna:angryy:ja myślałam, że poznam śliczną Vesper ewka i haker napisał(a):tez chciałam poznać je obie:( Jeszcze będzie wiele okazji :cool3: teraz naprawdę Dirki ta wystawa po nic, a i szczeniakowi nic nie daje. Jakbym miała wiecej kasy to bym pojechała, a tak musiałam wybrać. Najbliższa okazja poznania dam jest na klubówce no ale Was ariss ma nie być :mad: Quote
ariss Posted September 22, 2009 Posted September 22, 2009 weszka napisał(a):Ja w kopiowaniu muszę przyznać jestem nieco obłudna :oops: Sama bym tego nie zrobiła ale podobają mi się ładnie kopiowane psy i jakby szczeniak czy już podrośnięty pies, którego miałabym brać był kopiowany to bym takowego wzięła :razz: Ale uważam jednak, że dopasowywanie psa do swoich gustów jest przesadą i źle pojętą miłością - jak wiadomo dłuuugo by można na ten temat. Natomiast kopiowanie podrośniętych psów - obcinanie ogona i uszu kilkumies. psu dlatego że źle nosi albo ma za małe czy za duże ucho czy świński ogon - to już barbarzyństwo i amputacja części ciała :angryy: i tego nie akceptuję kompletnie. Cały czas nie jestem jednak w stanie pojąć dlaczego kopiowane psy są ciągle uznawane na wystawach skoro we wzorcu jest że mają być naturalne :shake: Czemu ma służyć taki zapis we wzorcu skoro nie jest respektowany? Dlaczego ten punkt wzorca nie ma akurat zastosowania? Wychodzi na to że wzorzec może być wybiórczo stosowany i interpretowany? No nie wiem i już. Ktoś wie? Jeszcze będzie wiele okazji :cool3: teraz naprawdę Dirki ta wystawa po nic, a i szczeniakowi nic nie daje. Jakbym miała wiecej kasy to bym pojechała, a tak musiałam wybrać. Najbliższa okazja poznania dam jest na klubówce no ale Was ariss ma nie być :mad: żeby nie było: ja też bym nie kopiowała kilkumiesięcznego psiaka:shake: i nieprzestrzegania wzorca pod tym względem tez nie rozumiem:shake: a na klubie będę na chwilkę bo muszę podrzuciś suszarko-odkurzacz, później śmigam do Lodzi:razz: Quote
AnkaG Posted September 22, 2009 Posted September 22, 2009 pooglądałam rodzeństwo - Vesper to dobry wybór :lol: Quote
eria Posted September 23, 2009 Posted September 23, 2009 co do kopiowania temat rzeka - cóż kopiowane są niesamowite,mają więcej elegancji , ale mój przyszły pewnie będzie naturalny (może w końcu za kilka lat przepisy się uściślą jakoś i zakaz będzie przestrzegany):lol: p.s.Weszka nadal nie wiem co do tej soboty - nie idzie się z ludźmi dogadać :oops: Napiszę Ci chyba jeszcze dziś czy możesz wpaść z kudłatymi tylko coponiektórych trzeba przycisnąć do muru;) Quote
weszka Posted September 23, 2009 Author Posted September 23, 2009 [quote name='ariss'] a na klubie będę na chwilkę bo muszę podrzuciś suszarko-odkurzacz, później śmigam do Lodzi:razz:[/quote] To może uda się na chwilkę zobaczyć i poznasz pokraczkę Vesperzaka :razz: [quote name='AnkaG']pooglądałam rodzeństwo - Vesper to dobry wybór :lol:[/quote] Pewnie że tak. Najlepszy :cool1: Ja i Tania nie możemy się mylić :evil_lol: [quote name='eria'] p.s.Weszka nadal nie wiem co do tej soboty - nie idzie się z ludźmi dogadać :oops: Napiszę Ci chyba jeszcze dziś czy możesz wpaść z kudłatymi tylko coponiektórych trzeba przycisnąć do muru;)[/quote] [B]eria[/B] żaden problem. Specjalnie sobie czasu pod nas nie układaj :razz: Dla mnie może być albo sobota albo niedziela, a jak się nie uda to trudno - będę się mordować sama ;) Choć oczywiście fajnie by się było spotkać. Quote
Doginka Posted September 23, 2009 Posted September 23, 2009 Olga, co jak co, ale siostry byś się nie wyparła:p Miałam dzis przygodę, albo raczej ... Ide z psimi na smyczy, dopiero zamierzam ich spuścić ze smyczy i idzie pan z dzieckiem i foxiem. I dziecko pyta co to za rasa te moje pieski, a pan odpowiada, że to teriery średniaki, ale jakie teriery to on już nie wie:evil_lol: Więc ja mówię, że to sznaucery miniaturowe:diabloti: A dziecko pyta a to bliźniaczki czy mama z córką? - pan zajrzał dyskretnie Gordonowi i Rapciowi pod ogon i mówi, że to raczej mama z córką:evil_lol: Noż qrna, ale się uśmiałam - Gordonkowe jajcory widać przecież z daleka:evil_lol: Quote
Tekla64 Posted September 23, 2009 Posted September 23, 2009 ja bede niepopularna ale: bardzo mi sie kopiowane podobaja, ino robione przez majstra i w odpowiednim czasie. to tylko moja opinia i nie chce zadnej dyskusji wywolywac:shake: a szczeniaki... ja sobie mysle ze jednak co jakis czas trzeba se odswiezyc te wszystkie przezycia i ja co jakis czas kusze sie na szczeniora bo uwielbiam maluchi i ich przepoczwarzanie sie w piekne, madre wspaniale psiska i obserwowanie co w nim z natury a co przeze mnie jest potem mozna albo byc dumnym albo pretensje miec do siebie za brak czasu, konsekwencji,zaangazowania, lenistwo????:angryy: za to jak wyjdzie?! to nic ino sama radocha:multi: Quote
madziamn Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 [quote name='Doginka']Olga, co jak co, ale siostry byś się nie wyparła:p Miałam dzis przygodę, albo raczej ... Ide z psimi na smyczy, dopiero zamierzam ich spuścić ze smyczy i idzie pan z dzieckiem i foxiem. I dziecko pyta co to za rasa te moje pieski, a pan odpowiada, że to teriery średniaki, ale jakie teriery to on już nie wie:evil_lol: Więc ja mówię, że to sznaucery miniaturowe:diabloti: A dziecko pyta a to bliźniaczki czy mama z córką? - pan zajrzał dyskretnie Gordonowi i Rapciowi pod ogon i mówi, że to raczej mama z córką:evil_lol: Noż qrna, ale się uśmiałam - Gordonkowe jajcory widać przecież z daleka:evil_lol:[/quote] No tak ludzie znają sie na psach i suniach:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.