Izis Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 Śpij spokojnie maleńka Lenko ['] za Tęczowym Mostem na pewno spotkasz mego Argosa - zabrała Was ta sama paskudna choroba i oboje dopiero zaczynaliście prawdziwe życie. Argosku kochanie zaopiekuj się Lenką... Quote
red Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 [quote name='Ania-tygrysiczka']http://i2.tinypic.com/8ful46c.jpg http://i11.tinypic.com/6z8g9sj.jpgAniołku - dlaczego ? Quote
mar.gajko Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 Musieliśmy powiadomić domek, który chcial Lenkę pokochać. I znowu siedzę i ciekną łzy. Pani juz kupiła materacyk, miseczki, smyczkę...; wierzyła, że Lenka ich polubi i będzie z nimi. Quote
Myszu Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 :placz::placz::placz::placz::placz: :-(:-(:-(:-(:-( Co o niej pomyślę to znowu chce mi się płakać. A mogło być tak pięknie, czym to małe stworzenie zawiniło, że nie dane mu było zaznać miłości w prawdziwym domku???????? Quote
Izis Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 [quote name='mar.gajko']Musieliśmy powiadomić domek, który chcial Lenkę pokochać. I znowu siedzę i ciekną łzy. Pani juz kupiła materacyk, miseczki, smyczkę...; wierzyła, że Lenka ich polubi i będzie z nimi. Słuchajcie a może ta Pani wzięłaby biedną malutką Lisię z Uciechowa (jest teraz na DT u MET), bardzo się zsocjalizowała i już nie jest takim wystraszonym okruszkiem. Jest przylepnym okruszkiem i miała również niewesołe życie. Jest młodziutka niecałe 2 lata, wysterylizowana, szczepiona, odrobaczona itd itp - i bardzo kocha ludzi i bardzo potrzebuje domku na święta. Tylko chodzi za człowiekiem i całuje cały czas. I jest bardzo do Lenki podobna naprawdę taka niewielka sunia, która chce kogoś pokochać cała mocą swego malutkiego serduszka - a czeka już tak długo. I nawet imiona obu zaczynają się na "L" - może to jakiś znak... http://www.nasza-szkapa.idl.pl/gallery/displayimage.php?album=110&pos=1 Może ten domek przyjąłby ją? Myślę, że Lenka nie pogniewałaby się a Ci Państwo dzięki temu nie mieliby tak do końca smutnych świąt - Lisiczka na pewno odwróciłaby ich uwagę od łez i smutku troszeczke. Może spytacie? Tutaj Lisiczka oblizująca MET na każdym kroku wręcz: http://www.nasza-szkapa.idl.pl/gallery/displayimage.php?album=110&pos=9 a tu cała jej galeria: http://www.nasza-szkapa.idl.pl/gallery/thumbnails.php?album=110 No i jest całkiem blisko do Was bo to też południe Polski. tu akurat ciut mokra jest Pomyślcie proszę. Lisia dzieciństwo spędziła w norze w lesie nie znała cżłowieka wcale.:-( Teraz jest wesołym, ruchliwym psiakiem uwielbiającym wszelkie zwierzęta (łącznie z końmi i kotami), kochający ludzi i uwielbiającym długie spacery. Jak jest wyspacerowana to i w domku jest grzeczniutka. Ps. probowałam zadzwonic do Ciebie Mariolu ale nikt komórki nie odbierał :-( Co o tym myślisz. Może by Państwu Lisiczkę przedstawić. To taka mała bidulka i tak bardzo chce mieć swojego człowieka... LENKO kochana przepraszam, ze na Twoim wątku ale wstaw się serducho za dobrym domkiem dla Lisiczki ona też bidulka jest i swoje w życiu przeszła już... Ty ją najlepiej zrozumiesz... Quote
Myszu Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 "....A kiedy się pożegnać trzeba I psu czas iść do psiego nieba To niedaleko pies wyrusza Przecież przy tobie jest psie niebo Z tobą zostaje jego dusza" [B. Borzymowska] Quote
Folen Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 Lenko obserwowałam Twój wątek z nadzieją na szczęście dla Ciebie..los chciał inaczej niż było zaplanowane..śpij spokojnie ['] Quote
red Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 Myszu napisał(a):"....A kiedy się pożegnać trzeba I psu czas iść do psiego nieba To niedaleko pies wyrusza Przecież przy tobie jest psie niebo Z tobą zostaje jego dusza" [B. Borzymowska] Kochamy Cię Lenko, bardzo........:-(:-(:-( Quote
red Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 Przepraszam, ale banerek Lenki rani mi serce.... muszę go usunąć. Kiedy zabierałam ją z tego strasznego miejsca, obiecałam, że jej wynagrodzę ten koszmar... totalna porażka:-( Quote
Myszu Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 red napisał(a):Kiedy zabierałam ją z tego strasznego miejsca, obiecałam, że jej wynagrodzę ten koszmar... totalna porażka:-( Wynagrodziłaś jej, te kilka tygodni prawie normalnego życia dało jej więcej niż całe długie życie w jej betonowym więzieniu:-(. (Dobrze, że jest tak wcześnie i nikogo jeszcze nie ma w pracy, bo mimo,że sobie obiecywałam że już nie będę:placz::placz::placz: to łzy same ciekną mi z oczu.) Quote
Izis Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 Pomysl, ze mogla odejsc sama i niekochana przez nikogo miedzy tymi dwoma scianami a tak miala kogos komu na nie zalezalo, spacerki i radosc, ktorej wczesniej nie zaznala. Jestesmy tylko ludzmi mozemy zrobic tylko to co w naszej mocy i to zrobilyscie dziewczyny. Reszta nie od nas juz zalezy :-( Lenka biega teraz za TM szcześliwa i bezpieczna... tam na pewno nie ma betonowych ścian. Quote
red Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 Myszu napisał(a):Wynagrodziłaś jej, te kilka tygodni prawie normalnego życia dało jej więcej niż całe długie życie w jej betonowym więzieniu:-(. (Dobrze, że jest tak wcześnie i nikogo jeszcze nie ma w pracy, bo mimo,że sobie obiecywałam że już nie będę:placz::placz::placz: to łzy same ciekną mi z oczu.)Zupełnie tak samo.... samo wejście na wątek - to łzy:-(:-(:-( Czy to kiedyś minie............. Quote
red Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 Izis napisał(a):Pomysl, ze mogla odejsc sama i niekochana przez nikogo miedzy tymi dwoma scianami a tak miala kogos komu na nie zalezalo, spacerki i radosc, ktorej wczesniej nie zaznala. Jestesmy tylko ludzmi mozemy zrobic tylko to co w naszej mocy i to zrobilyscie dziewczyny. Reszta nie od nas juz zalezy :-( Lenka biega teraz za TM szcześliwa i bezpieczna... tam na pewno nie ma betonowych ścian.Dzięki, chyba masz rację..... ale ona zasłużyła na niebo na ziemi. Ciężko......:-( Quote
Myszu Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 Dzisiejsze informacje sprawiły, że to jeszcze bardziej boli:-(:angryy: tak nie wiele potrzeba było aby to maleństwo żyło - jeden impuls telefoniczny, a Lenka mogła żyć. Quote
gallegro Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 Myszu napisał(a):...tak nie wiele potrzeba było aby to maleństwo żyło - jeden impuls telefoniczny, a Lenka mogła żyć. Nie wiem dokładnie o co chodzi, ale myślę, że nie ma co rozdrapywać ran... i bez tego nie prędko się zabliznią... Lence to już nie pomoze... :-( Jedynie co można zrobić (jeśli dobrze się domyślam), to nie dopuścić do podobnej sytuacji w przyszłości... Quote
Camara Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 Właśnie odnalazłam wątek Lenki... chciałam sprawdzić, czy udało się jej znaleźć dom po ogłoszeniu... a tu takie wiadomości :shake: tak strasznie mi przykro :-( Quote
red Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 Myszu napisał(a):Dzisiejsze informacje sprawiły, że to jeszcze bardziej boli:-(:angryy: tak nie wiele potrzeba było aby to maleństwo żyło - jeden impuls telefoniczny, a Lenka mogła żyć.Myszu chciałabym wiedzieć..... Quote
Faro Posted December 16, 2007 Posted December 16, 2007 red - wiem, że to boli , mnie też choć nie związałam sie emocjomalnie z Lenka tak ja Ty , Amicusy czy Beacia. . To własnie Beacie dała Lence imię i poświęciła mnóstwo czasu przyjeżdżając do hotelu z Mariolą i Luizą. Spędzała z nią dużo czasu najpierw w kojcu "oswajając" a potem na spacerkach. Lenka uwielbiała ją. Wiem, jak ciężko jest Marioli, Luizie , Beaci , domyślam sie jak ciężko Tobie. Może trochę pocieszy Cię pewność, że Lenka mimo iż nie doczekała swojego domku - była tu w Krakowie bardzo szczęśliwa i radosna . Szczęśliwa do samego końca, bowiem z lecznicy po stwierdzeniu parwo pojechałą na DT własnie do Beaci. Przez ostatnie godziny była z człowiekiem którego pokochała całym swym psim sercem. Quote
red Posted December 16, 2007 Posted December 16, 2007 Wiem, dopatruję się w tym wszystkim tych dobrych stron .... ale i tak płaczę:placz: jej szczęście trwało tak krótko.....Wiem, co czują Beata, Mariola i Luiza. Współczuję im i dziękuję za wszystko. Dziś zauważyłam w schronisku podobną suczkę, nawet bardzo... ...:-( Nie mam racji...? Jakbym zobaczyła Lenkę... Quote
gallegro Posted December 16, 2007 Posted December 16, 2007 Może tej suni również uda Ci się pomóc... Celowo używam sformułowania "również", ponieważ w moim głębokim przekonaniu, pomogłaś Lence, tak jak pomogło Jej kilka innych osób... Na to co się stało pózniej, nie miałyście wpływu... Quote
red Posted December 16, 2007 Posted December 16, 2007 Może..... ale to jest wątek tylko Lenki......:-( Quote
Tigraa Posted December 16, 2007 Author Posted December 16, 2007 Założyłam Lilce wątek http://dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9106199#post9106199 Quote
gallegro Posted December 16, 2007 Posted December 16, 2007 [quote name='Ania-tygrysiczka']Założyłam Lilce wątek http://dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9106199#post9106199 Dzięki Aniu... Ja do tej pory nie usunąłem trwającej na Allegro aukcji Lenki (nie byłem w stanie :shake:), a ograniczyłem się tylko do zamieszczenia stosownej informacji, na temat tego nieszczęścia. Myślę, że Lenka nie miałaby nic na przeciw, żeby w to miejsce proponować jej "siostrzyczkę" Lilkę... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.