Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Śpij spokojnie maleńka Lenko ['] za Tęczowym Mostem na pewno spotkasz mego Argosa - zabrała Was ta sama paskudna choroba i oboje dopiero zaczynaliście prawdziwe życie. Argosku kochanie zaopiekuj się Lenką...

  • Replies 160
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Musieliśmy powiadomić domek, który chcial Lenkę pokochać.
I znowu siedzę i ciekną łzy.
Pani juz kupiła materacyk, miseczki, smyczkę...; wierzyła, że Lenka ich polubi i będzie z nimi.

Posted

:placz::placz::placz::placz::placz:
:-(:-(:-(:-(:-(
Co o niej pomyślę to znowu chce mi się płakać.
A mogło być tak pięknie, czym to małe stworzenie zawiniło, że nie dane mu było zaznać miłości w prawdziwym domku????????

Posted

[quote name='mar.gajko']Musieliśmy powiadomić domek, który chcial Lenkę pokochać.
I znowu siedzę i ciekną łzy.
Pani juz kupiła materacyk, miseczki, smyczkę...; wierzyła, że Lenka ich polubi i będzie z nimi.

Słuchajcie a może ta Pani wzięłaby biedną malutką Lisię z Uciechowa (jest teraz na DT u MET), bardzo się zsocjalizowała i już nie jest takim wystraszonym okruszkiem. Jest przylepnym okruszkiem i miała również niewesołe życie. Jest młodziutka niecałe 2 lata, wysterylizowana, szczepiona, odrobaczona itd itp - i bardzo kocha ludzi i bardzo potrzebuje domku na święta. Tylko chodzi za człowiekiem i całuje cały czas. I jest bardzo do Lenki podobna naprawdę taka niewielka sunia, która chce kogoś pokochać cała mocą swego malutkiego serduszka - a czeka już tak długo. I nawet imiona obu zaczynają się na "L" - może to jakiś znak...

http://www.nasza-szkapa.idl.pl/gallery/displayimage.php?album=110&pos=1
Może ten domek przyjąłby ją? Myślę, że Lenka nie pogniewałaby się a Ci Państwo dzięki temu nie mieliby tak do końca smutnych świąt - Lisiczka na pewno odwróciłaby ich uwagę od łez i smutku troszeczke.

Może spytacie?
Tutaj Lisiczka oblizująca MET na każdym kroku wręcz:
http://www.nasza-szkapa.idl.pl/gallery/displayimage.php?album=110&pos=9

a tu cała jej galeria:
http://www.nasza-szkapa.idl.pl/gallery/thumbnails.php?album=110

No i jest całkiem blisko do Was bo to też południe Polski.

tu akurat ciut mokra jest
Pomyślcie proszę. Lisia dzieciństwo spędziła w norze w lesie nie znała cżłowieka wcale.:-(

Teraz jest wesołym, ruchliwym psiakiem uwielbiającym wszelkie zwierzęta (łącznie z końmi i kotami), kochający ludzi i uwielbiającym długie spacery. Jak jest wyspacerowana to i w domku jest grzeczniutka.

Ps.
probowałam zadzwonic do Ciebie Mariolu ale nikt komórki nie odbierał :-(
Co o tym myślisz. Może by Państwu Lisiczkę przedstawić. To taka mała bidulka i tak bardzo chce mieć swojego człowieka...

LENKO kochana przepraszam, ze na Twoim wątku ale wstaw się serducho za dobrym domkiem dla Lisiczki ona też bidulka jest i swoje w życiu przeszła już... Ty ją najlepiej zrozumiesz...

Posted

"....A kiedy się pożegnać trzeba
I psu czas iść do psiego nieba
To niedaleko pies wyrusza
Przecież przy tobie jest psie niebo
Z tobą zostaje jego dusza" [B. Borzymowska]

Posted

Myszu napisał(a):
"....A kiedy się pożegnać trzeba
I psu czas iść do psiego nieba
To niedaleko pies wyrusza
Przecież przy tobie jest psie niebo
Z tobą zostaje jego dusza" [B. Borzymowska]

Kochamy Cię Lenko, bardzo........:-(:-(:-(

Posted

Przepraszam, ale banerek Lenki rani mi serce.... muszę go usunąć. Kiedy zabierałam ją z tego strasznego miejsca, obiecałam, że jej wynagrodzę ten koszmar... totalna porażka:-(

Posted

red napisał(a):
Kiedy zabierałam ją z tego strasznego miejsca, obiecałam, że jej wynagrodzę ten koszmar... totalna porażka:-(

Wynagrodziłaś jej, te kilka tygodni prawie normalnego życia dało jej więcej niż całe długie życie w jej betonowym więzieniu:-(.

(Dobrze, że jest tak wcześnie i nikogo jeszcze nie ma w pracy, bo mimo,że sobie obiecywałam że już nie będę:placz::placz::placz: to łzy same ciekną mi z oczu.)

Posted

Pomysl, ze mogla odejsc sama i niekochana przez nikogo miedzy tymi dwoma scianami a tak miala kogos komu na nie zalezalo, spacerki i radosc, ktorej wczesniej nie zaznala. Jestesmy tylko ludzmi mozemy zrobic tylko to co w naszej mocy i to zrobilyscie dziewczyny. Reszta nie od nas juz zalezy :-(
Lenka biega teraz za TM szcześliwa i bezpieczna... tam na pewno nie ma betonowych ścian.

Posted

Myszu napisał(a):
Wynagrodziłaś jej, te kilka tygodni prawie normalnego życia dało jej więcej niż całe długie życie w jej betonowym więzieniu:-(.

(Dobrze, że jest tak wcześnie i nikogo jeszcze nie ma w pracy, bo mimo,że sobie obiecywałam że już nie będę:placz::placz::placz: to łzy same ciekną mi z oczu.)
Zupełnie tak samo.... samo wejście na wątek - to łzy:-(:-(:-(
Czy to kiedyś minie.............

Posted

Izis napisał(a):
Pomysl, ze mogla odejsc sama i niekochana przez nikogo miedzy tymi dwoma scianami a tak miala kogos komu na nie zalezalo, spacerki i radosc, ktorej wczesniej nie zaznala. Jestesmy tylko ludzmi mozemy zrobic tylko to co w naszej mocy i to zrobilyscie dziewczyny. Reszta nie od nas juz zalezy :-(
Lenka biega teraz za TM szcześliwa i bezpieczna... tam na pewno nie ma betonowych ścian.
Dzięki, chyba masz rację..... ale ona zasłużyła na niebo na ziemi. Ciężko......:-(

Posted

Dzisiejsze informacje sprawiły, że to jeszcze bardziej boli:-(:angryy: tak nie wiele potrzeba było aby to maleństwo żyło - jeden impuls telefoniczny, a Lenka mogła żyć.

Posted

Myszu napisał(a):
...tak nie wiele potrzeba było aby to maleństwo żyło - jeden impuls telefoniczny, a Lenka mogła żyć.


Nie wiem dokładnie o co chodzi, ale myślę, że nie ma co rozdrapywać ran... i bez tego nie prędko się zabliznią...
Lence to już nie pomoze... :-(
Jedynie co można zrobić (jeśli dobrze się domyślam), to nie dopuścić do podobnej sytuacji w przyszłości...

Posted

Właśnie odnalazłam wątek Lenki...
chciałam sprawdzić, czy udało się jej znaleźć dom po ogłoszeniu... a tu takie wiadomości :shake:
tak strasznie mi przykro :-(

Posted

Myszu napisał(a):
Dzisiejsze informacje sprawiły, że to jeszcze bardziej boli:-(:angryy: tak nie wiele potrzeba było aby to maleństwo żyło - jeden impuls telefoniczny, a Lenka mogła żyć.
Myszu chciałabym wiedzieć.....

Posted

red - wiem, że to boli , mnie też choć nie związałam sie emocjomalnie z Lenka tak ja Ty , Amicusy czy Beacia. . To własnie Beacie dała Lence imię i poświęciła mnóstwo czasu przyjeżdżając do hotelu z Mariolą i Luizą. Spędzała z nią dużo czasu najpierw w kojcu "oswajając" a potem na spacerkach. Lenka uwielbiała ją.
Wiem, jak ciężko jest Marioli, Luizie , Beaci , domyślam sie jak ciężko Tobie.
Może trochę pocieszy Cię pewność, że Lenka mimo iż nie doczekała swojego domku - była tu w Krakowie bardzo szczęśliwa i radosna . Szczęśliwa do samego końca, bowiem z lecznicy po stwierdzeniu parwo pojechałą na DT własnie do Beaci. Przez ostatnie godziny była z człowiekiem którego pokochała całym swym psim sercem.

Posted

Wiem, dopatruję się w tym wszystkim tych dobrych stron .... ale i tak płaczę:placz: jej szczęście trwało tak krótko.....Wiem, co czują Beata, Mariola i Luiza. Współczuję im i dziękuję za wszystko. Dziś zauważyłam w schronisku podobną suczkę, nawet bardzo... ...:-( Nie mam racji...? Jakbym zobaczyła Lenkę...

Posted

Może tej suni również uda Ci się pomóc... Celowo używam sformułowania "również", ponieważ w moim głębokim przekonaniu, pomogłaś Lence, tak jak pomogło Jej kilka innych osób... Na to co się stało pózniej, nie miałyście wpływu...

Posted

[quote name='Ania-tygrysiczka']Założyłam Lilce wątek
http://dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9106199#post9106199

Dzięki Aniu...
Ja do tej pory nie usunąłem trwającej na Allegro aukcji Lenki (nie byłem w stanie :shake:), a ograniczyłem się tylko do zamieszczenia stosownej informacji, na temat tego nieszczęścia. Myślę, że Lenka nie miałaby nic na przeciw, żeby w to miejsce proponować jej "siostrzyczkę" Lilkę...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...