Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wola napisał(a):
Aleś Ty groźna się zrobiła :eviltong: a jak trafiłaś do schroniska to byłaś taka grzeczna... :evil_lol:


Ostatnio Karol mi to powiedzial wlasnie, zwatpil przez chwile czy ja to ja :evil_lol: Ale bez przesady az taki diabel wcielony nie jestem :)

Posted

[quote name='natalia_aa']Ostatnio Karol mi to powiedzial wlasnie, zwatpil przez chwile czy ja to ja :evil_lol: Ale bez przesady az taki diabel wcielony nie jestem :)

:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: chciałabym Cię poznać :evil_lol:

Posted

Sciska mnie w dolku, a lzy same plyna do oczu, ze musze do napisac... Sauron dzis wrocil do schroniska, powod oddania agresja. I uwierzcie mi, pierwszy raz w zyciu nie mialam zadnych zastrzezen do zachowania i rekacji wlasciciela. Moze po kolei:

Sauron od poczatku byl agresorem w stosunku do psow i nowi wlasciciele zdawali sobie z tego sprawe, ale ostatnimi czasy przy okazji ataku na czworonogi (mimo spacerow w kagancu) zaczely sie tez nieuzasadnione ataki na ludzi. Wlasciciele zadzwonili do nas, z prosba o pomoc, o jakies porady, namiary do dobrego szkoleniowca i tak owa pomoc oczywiscie uzyskali. Nie mniej jednak nic nie pomoglo. Dzis ze lzami w oczach i trzesacymi sie rekoma (tak, ze pan nie byl w stnie podpisac zrzeczenia) wlasciciel oddal psa. Rece pogryzione, jeszcze krew leciala. Pies zupelnie bez powodu w zwyczajnej zabawie hapnal zone tego pana. I rowniez bez powodu, gdy podszedl i chwycil reke wlasciciela. Nawet przy probie zapiecia na smycz, ubrania kaganca wlasciciel zostal poturbowany (stad swiezo krwawiaca rana, z jaka wlasciciel przyszedl do nas).

Niestety takiego psa do adopcji nie wydamy, nie musze tlumaczyc dlaczego. Kto jak kto, ale Ci ludzie byli naprawde na maksa konkretni i odpowiedzialni, oni nawet przychodzili z nim do schroniska by pokazac, ze dostal nowe szeleczki...

Oczywiscie u nas w schronisku znowu jak to on, udaje potulnego baranka i tym bardziej trudno bylo podjac ta decyzje, ale juz klamka zapadla. Po 14 dniach obserwacji bedziemy zmuszeni go uspic. Dokladnie bedzie to 26.03, gdyz chce byc z nim do konca...

Posted

Natalio ........................................................................................... :glaszcze:



zabrakło Mi słów na początku :-(.....ale chyba nikt myślący nie będzie miał wątpliwości co do słusznosci podjętej decyzji :-( :-( :-( ........był podobny przypadek z bullkiem ...wyadoptowanym ze Śląska do Warszawy ....stało się tak samo ....
Nie można ani psa ani ludzi narażać na cierpienie ...bądź z Nim do końca ...wymiziaj jeszcze od Ciotek :-( :-( :-( ale inaczej nie można :-(......oby tam za TM było już dobrze

Posted

Sauronku.... dlaczego.......... :placz::placz::placz:
zaczynałeś szczęśliwe życie :placz::placz::placz:

natalia.... nie bede podważać decyzji... chyba JEDYNEJ słusznej :placz::placz::placz: zanim stanie sie kolejne nieszczęście i nagonka na "mordulce"
:placz::placz::placz: buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu

bądź z nim ... ja jestem z Tobą.... 14 dni... jeszcze... tylko i aż :-(

Posted

Drugi raz czytam o Sauronie. Ryczę jak głupia. Tak lubię tego miziaka. Zawsze radośnie witał mnie jak przychodziłam do schroniska a potem stop na mizianie. Potem go zabrakło, ale bardzo się cieszyłam z jego domu... a teraz?:shake::-(

Posted

A miał mieć dom....:-(
Szczęśliwy dom...:-(
Pełen miłości...:-(
Myślałam, że już będzie dobrze... że zostanie tam do końca swoich dni...:placz:
Trzymaj się Natalia...

Posted

karolina1 napisał(a):
ej co ze zdjęciami tych mixow?? Miały być..


Krzychu sie ociaga, juz mowilam Alinie zeby mu przypomniala, bo go nie bylo w sobote, ale tej tyz pewnie wylecialo. Musze go jakos namierzyc.

Posted

Kolejna przykra wiadomosc niose Wam ciotki:

Brux zostal dzis uspiony. Zbyt dobrze znalismy jego historie, jeden z naszych pracownikow znal go niemalze od szczeniaka, bo znal wlasciciela. Pies dotkliwie pogryzl kolege wlasciciela dlatego też pojawil sie w schronisku. Problemy zaczely sie z nim jak dojrzal... Bledy w wychowaniu? :roll:

Co do zachowan schroniskowych, krzywdy nikomu nie zrobil, ale podczas szczepienia mimo kaganca, chcial nas niemalze zabic. Osoba, ktora go trzymala powiedziala: "ze gdyby chcial rozerwal by kaganiec na strzepy i ich tez.." Przy misce jak ktos chcial podejsc zabilby, stojac kolo krat warczal i zeby szczerzyl. Niestety ale takiego psa nie mozna dac do adopcji. Ja nie wzielabym takiej odpowiedzialnosci, by go komus wydac.

Po sytuacji z Sauronem, nie mogłam ryzykowac ludzkiego istnienia :-(

Posted

eh :-( co się dzieje? już sama nie wiem... Masz Ci los....

Zamiast ciągnąć morał z prasy i telewizji i słysząc że psiak potrafi być agresywny, wychowywać psa to pach biorą bo ładne, biorą na pokaz a nauka idzie w las... Nie człowiek potem cierpi musząc oddać zwierzaka, ale zwierzak który ma skrzywioną psychikę...

Żal mi strasznie Bruxa bo miałam już okazję go poznać... Jednak rozumiem w pełni Twoją decyzję... I miejmy na dzieję że już więcej przez to nie będziesz musiała przechodzić :shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...