Tengusia Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 natalia_aa napisał(a):Z Luxem nic... Tengusia chyba pomylila go ze Stixem... jej przepraszam rzeczywiscie cos musialo mi sie pomylic :-( Quote
natalia_aa Posted March 7, 2008 Author Posted March 7, 2008 No wlasnie ciotka, nie prorokuj mi tutaj... Dosyc juz. Quote
Tengusia Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 [quote name='natalia_aa']No wlasnie ciotka, nie prorokuj mi tutaj... Dosyc juz. Quote
natalia_aa Posted March 7, 2008 Author Posted March 7, 2008 Dobra kochana nie bierz tego az tak dosadnie do siebie ;) Takiego terroru toz tu nie wprowadze... (poki co) :evil_lol: Quote
Wola Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 Aleś Ty groźna się zrobiła :eviltong: a jak trafiłaś do schroniska to byłaś taka grzeczna... :evil_lol: Quote
natalia_aa Posted March 8, 2008 Author Posted March 8, 2008 Wola napisał(a):Aleś Ty groźna się zrobiła :eviltong: a jak trafiłaś do schroniska to byłaś taka grzeczna... :evil_lol: Ostatnio Karol mi to powiedzial wlasnie, zwatpil przez chwile czy ja to ja :evil_lol: Ale bez przesady az taki diabel wcielony nie jestem :) Quote
Alicja Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 [quote name='natalia_aa']Ostatnio Karol mi to powiedzial wlasnie, zwatpil przez chwile czy ja to ja :evil_lol: Ale bez przesady az taki diabel wcielony nie jestem :) :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: chciałabym Cię poznać :evil_lol: Quote
natalia_aa Posted March 8, 2008 Author Posted March 8, 2008 Sciska mnie w dolku, a lzy same plyna do oczu, ze musze do napisac... Sauron dzis wrocil do schroniska, powod oddania agresja. I uwierzcie mi, pierwszy raz w zyciu nie mialam zadnych zastrzezen do zachowania i rekacji wlasciciela. Moze po kolei: Sauron od poczatku byl agresorem w stosunku do psow i nowi wlasciciele zdawali sobie z tego sprawe, ale ostatnimi czasy przy okazji ataku na czworonogi (mimo spacerow w kagancu) zaczely sie tez nieuzasadnione ataki na ludzi. Wlasciciele zadzwonili do nas, z prosba o pomoc, o jakies porady, namiary do dobrego szkoleniowca i tak owa pomoc oczywiscie uzyskali. Nie mniej jednak nic nie pomoglo. Dzis ze lzami w oczach i trzesacymi sie rekoma (tak, ze pan nie byl w stnie podpisac zrzeczenia) wlasciciel oddal psa. Rece pogryzione, jeszcze krew leciala. Pies zupelnie bez powodu w zwyczajnej zabawie hapnal zone tego pana. I rowniez bez powodu, gdy podszedl i chwycil reke wlasciciela. Nawet przy probie zapiecia na smycz, ubrania kaganca wlasciciel zostal poturbowany (stad swiezo krwawiaca rana, z jaka wlasciciel przyszedl do nas). Niestety takiego psa do adopcji nie wydamy, nie musze tlumaczyc dlaczego. Kto jak kto, ale Ci ludzie byli naprawde na maksa konkretni i odpowiedzialni, oni nawet przychodzili z nim do schroniska by pokazac, ze dostal nowe szeleczki... Oczywiscie u nas w schronisku znowu jak to on, udaje potulnego baranka i tym bardziej trudno bylo podjac ta decyzje, ale juz klamka zapadla. Po 14 dniach obserwacji bedziemy zmuszeni go uspic. Dokladnie bedzie to 26.03, gdyz chce byc z nim do konca... Quote
Alicja Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 Natalio ........................................................................................... :glaszcze: zabrakło Mi słów na początku :-(.....ale chyba nikt myślący nie będzie miał wątpliwości co do słusznosci podjętej decyzji :-( :-( :-( ........był podobny przypadek z bullkiem ...wyadoptowanym ze Śląska do Warszawy ....stało się tak samo .... Nie można ani psa ani ludzi narażać na cierpienie ...bądź z Nim do końca ...wymiziaj jeszcze od Ciotek :-( :-( :-( ale inaczej nie można :-(......oby tam za TM było już dobrze Quote
clockwork Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 Sauronku.... dlaczego.......... :placz::placz::placz: zaczynałeś szczęśliwe życie :placz::placz::placz: natalia.... nie bede podważać decyzji... chyba JEDYNEJ słusznej :placz::placz::placz: zanim stanie sie kolejne nieszczęście i nagonka na "mordulce":placz::placz::placz: buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu bądź z nim ... ja jestem z Tobą.... 14 dni... jeszcze... tylko i aż :-( Quote
natalia_aa Posted March 8, 2008 Author Posted March 8, 2008 No i siem rozkleilam. Dziekuje za wsparcie... Ale tego co czuje nie da sie opisac. Quote
Alicja Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 [quote name='natalia_aa']No i siem rozkleilam. Dziekuje za wsparcie... Ale tego co czuje nie da sie opisac. Natalio .......:glaszcze: .... Quote
karolina1 Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 ehh...juz nic nie bede pisać, bo sama nie wiem co...:placz::placz::placz::placz: Quote
Wola Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 Drugi raz czytam o Sauronie. Ryczę jak głupia. Tak lubię tego miziaka. Zawsze radośnie witał mnie jak przychodziłam do schroniska a potem stop na mizianie. Potem go zabrakło, ale bardzo się cieszyłam z jego domu... a teraz?:shake::-( Quote
Alicja Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 .... w górę psiaczki ....może wy potraficie wykorzystać szansę .... tak Mi nadal smutno :-( Quote
Atkaaaa Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 A miał mieć dom....:-( Szczęśliwy dom...:-( Pełen miłości...:-( Myślałam, że już będzie dobrze... że zostanie tam do końca swoich dni...:placz: Trzymaj się Natalia... Quote
andzia69 Posted March 10, 2008 Posted March 10, 2008 Gdyby ktoś chciał wesprzec fundację AST to są śliczne kalendarze z astkami na ten cel: http://www.allegro.pl/show_item.php?item=327018174 Quote
natalia_aa Posted March 10, 2008 Author Posted March 10, 2008 Heh pisalysmy w tym samym czasie, wiec usuwam info, jak juz napisalas... Quote
karolina1 Posted March 10, 2008 Posted March 10, 2008 ej co ze zdjęciami tych mixow?? Miały być.. Quote
natalia_aa Posted March 10, 2008 Author Posted March 10, 2008 karolina1 napisał(a):ej co ze zdjęciami tych mixow?? Miały być.. Krzychu sie ociaga, juz mowilam Alinie zeby mu przypomniala, bo go nie bylo w sobote, ale tej tyz pewnie wylecialo. Musze go jakos namierzyc. Quote
natalia_aa Posted March 10, 2008 Author Posted March 10, 2008 Kolejna przykra wiadomosc niose Wam ciotki: Brux zostal dzis uspiony. Zbyt dobrze znalismy jego historie, jeden z naszych pracownikow znal go niemalze od szczeniaka, bo znal wlasciciela. Pies dotkliwie pogryzl kolege wlasciciela dlatego też pojawil sie w schronisku. Problemy zaczely sie z nim jak dojrzal... Bledy w wychowaniu? :roll: Co do zachowan schroniskowych, krzywdy nikomu nie zrobil, ale podczas szczepienia mimo kaganca, chcial nas niemalze zabic. Osoba, ktora go trzymala powiedziala: "ze gdyby chcial rozerwal by kaganiec na strzepy i ich tez.." Przy misce jak ktos chcial podejsc zabilby, stojac kolo krat warczal i zeby szczerzyl. Niestety ale takiego psa nie mozna dac do adopcji. Ja nie wzielabym takiej odpowiedzialnosci, by go komus wydac. Po sytuacji z Sauronem, nie mogłam ryzykowac ludzkiego istnienia :-( Quote
Wola Posted March 11, 2008 Posted March 11, 2008 eh :-( co się dzieje? już sama nie wiem... Masz Ci los.... Zamiast ciągnąć morał z prasy i telewizji i słysząc że psiak potrafi być agresywny, wychowywać psa to pach biorą bo ładne, biorą na pokaz a nauka idzie w las... Nie człowiek potem cierpi musząc oddać zwierzaka, ale zwierzak który ma skrzywioną psychikę... Żal mi strasznie Bruxa bo miałam już okazję go poznać... Jednak rozumiem w pełni Twoją decyzję... I miejmy na dzieję że już więcej przez to nie będziesz musiała przechodzić :shake: Quote
clockwork Posted March 11, 2008 Posted March 11, 2008 ale niefajne wiadomości natalio.... ale cóż... ludziska nieodpowiedzialne.....brak odpowiedzialności i wychowania ... wczoraj sie zagotowałam czytając na jakimś tam forum o to.... http://www.insomnia.pl/Psy_%2D_trening_agresji-t199705.html przepraszam za słowa, ale urwałabym gostkowi łeb i nastała do szyi.... :angryy: i tym z "dobrymi radami też". pokazałabym im co to agresja :2gunfire::2gunfire: Quote
Alicja Posted March 11, 2008 Posted March 11, 2008 Żal przeokropny ......ale czasem nie ma innego wyjścia.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.