Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

doddy napisał(a):
Natalia a na co go leczycie? Nie za słabe to leczenie?


Najpierw byl tylko glutek, wiec leczenie bylo slabsze, ale poniewaz bylo coraz gorzej zaaplikowalismy mu antybiotyki w zastrzykach, tabletkach masci, glukoze... To na co go leczymy to jakis cholerny wirus, bo juz kilka psow nam zainfekowalo, ale one sa starsze to i organizmy silniejsze i zdrowieja. Objawy identyczne jak przy zapaleniu pluc. Nawet banki mu chcialam stawiac, ale powiedzieli mi ze psom sie nie robi :roll:

Nie sadze by leczenie bylo za slabe, jedyne co to warunki do wyleczenia psa sa do doopy. Ja bym go wiela do siebie, no ale nie mam jak. Wiekszosc dnia spedzam na zajeciach, a nie zostawie mojej suki z nim w jednym mieszkaniu, nawet w klatce...

Posted

doddy napisał(a):
A to nie nosówka?


Z tego co pamietam, to nosowke wykluczylismy. Cholera zaszczepilismy go przeciw chorobom, mial po 14 dniach zostac zaszczepiony na wscieklizne i isc do domu...

Posted

[quote name='natalia_aa']Nie wiem ctioka, bede dopiero dzwonic czy wogole czuje :shake:

cholera .....wiem ....w schronie to nie warunki na wyleczenie:-(

mimo wsio ....czekać bede na wieści ....

Posted

Rozmawialam z Asia przed chwlka. Nie jest dobrze, ale walczymy o niego. Dzis dostal Flegamine, rozluzniajaca wydzieline, mial robione inhalacje z olbasu, byl oklepywany. Zjadl nawet dzisiaj troche parowki chetnie. Zostal ponownie osluchany przez weta no i potwierdzily sie obawy - zapalenie pluc. Pobralismy jeszcze jego wydzieline do badania.

Asia dzownila przed chwila do stroza nocnego, no i spi sobie, ale strasznie ciezko oddycha. Nie wiem, co bedzie rano, ale naprawde robimy co w naszej mocy by go uratowac! Wierzcie mi...

Posted

[quote name='natalia_aa']Rozmawialam z Asia przed chwlka. Nie jest dobrze, ale walczymy o niego. Dzis dostal Flegamine, rozluzniajaca wydzieline, mial robione inhalacje z olbasu, byl oklepywany. Zjadl nawet dzisiaj troche parowki chetnie. Zostal ponownie osluchany przez weta no i potwierdzily sie obawy - zapalenie pluc. Pobralismy jeszcze jego wydzieline do badania.

Asia dzownila przed chwila do stroza nocnego, no i spi sobie, ale strasznie ciezko oddycha. Nie wiem, co bedzie rano, ale naprawde robimy co w naszej mocy by go uratowac! Wierzcie mi...

:-(...cholera ....żeby można go było gdzieś w szpitaliku ulokować :shake:

Posted

Wiesz aktualnie mieszka w ambulatorium w klatce, bez innych psiakow, sam w spokoju... Mam nadzieje, ze ma silny organizm i da sobie rade, tyle juz zniosl... nie moze sie poddac :roll:

On ma tam rewelacyjna opieke caly czas niemalze ktos przy nim jest i podaje mu co rusz jakis lek, ja w domu nie zapewnlabym mu takiej opieki, bo jasne leki se moge przytaszczyc, zastrzyki zrobic, kroplowe podac, ale nie moge byc z nim non stop :(

No zobaczymy, co bedzie rano. I tak zyje w ciaglym stresie od dnia do dnia, czy biedak przezyje.... Musi sie w koncu odbic!

Posted

[quote name='natalia_aa']Wiesz aktualnie mieszka w ambulatorium w klatce, bez innych psiakow, sam w spokoju... Mam nadzieje, ze ma silny organizm i da sobie rade, tyle juz zniosl... nie moze sie poddac :roll:

On ma tam rewelacyjna opieke caly czas niemalze ktos przy nim jest i podaje mu co rusz jakis lek, ja w domu nie zapewnlabym mu takiej opieki, bo jasne leki se moge przytaszczyc, zastrzyki zrobic, kroplowe podac, ale nie moge byc z nim non stop :(

No zobaczymy, co bedzie rano. I tak zyje w ciaglym stresie od dnia do dnia, czy biedak przezyje.... Musi sie w koncu odbic!

:-(pozostaje mi tylko zacisnąć paluchy z całych sił :kciuki:

Posted

Przed chwila dostalam wiadomosc od Asi. Chcieli rano uspic Stixa, jak weci zobaczyli, ze jest coraz gorzej, ale Asia razem z Ania sie rozmazaly i powiedzialy, ze tak latwo sie nie poddadza, ze jak walczyc to do upadlego. Ania sie zawziela i... chyba jest lepiej (ciii). Ma wenflon zalozony, takze siedzi pod kroplowka. Wymaz, ktory wczoraj zostal pobrany wykazal mnostwo bakterii... Takze nadal jego stan jest ciezki, ale jade jutro do niego, to zobaczymy...

Posted

[quote name='natalia_aa']Przed chwila dostalam wiadomosc od Asi. Chcieli rano uspic Stixa, jak weci zobaczyli, ze jest coraz gorzej, ale Asia razem z Ania sie rozmazaly i powiedzialy, ze tak latwo sie nie poddadza, ze jak walczyc to do upadlego. Ania sie zawziela i... chyba jest lepiej (ciii). Ma wenflon zalozony, takze siedzi pod kroplowka. Wymaz, ktory wczoraj zostal pobrany wykazal mnostwo bakterii... Takze nadal jego stan jest ciezki, ale jade jutro do niego, to zobaczymy...


....o masz :shake:.......to mi pozostają :kciuki: i moc pozytywnej energii posłanej w stronę STIXa :loveu:

Posted

andzia69 napisał(a):
a co z Onyxem - robili mu to rtg????


Ojej z tego co mi wiadomo to nie :( Jutro bede w schronisku to porozmawiam z Asia, dzis juz nie bede dzwonic bo biedna tez na szpilkach chodzi caly czas przez ta chorobe Onyxa, siedzi w pracy po 10h, wiec nalezy jej sie troche spokoju... Jutro dam Ci odpowiedz...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...