Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

....:shake:...znów rotacja.....nie ma tak żeby przez chwilkę było mniej ...

no ale co poradzić , jak nadal właściciele , często karmieni starymi zabobonami , bo nie wszyscy to pseudohodoffcy :shake:, mówią że suka musi mieć młode ten raz ....ale tak też się zdarza że jeszcze mówią weci :mad:...

ja to ostatnio jednej pani powiedziałam na takie stwierdzenie .....:oops:...goowno prawda ...:roll:podobno mi już nie wypada tak mówić :razz::evil_lol:

Posted

Na pierwszej jest juz atualizacja z pitkiem... // Wola nie wiem czy tak szybko przyjdzie ten domek, bo psiak ma cos jakby niedowald w lapce, podobnie jak Lux tylko ze ma w jednej a nie w dwoch... W kazdym badz razie jest boski, przecudowny, przekochany :loveu:

Posted

Nowi wlasciciele byli u nas oddac kaganiec, ktory pozyczyli. Mowili, ze Sauron to wielka ciaapa, spi na lozku, ale zeby na nie wejsc panstwo podnosza mu tylne nozki, bo mu sie nie chce wdrapac :evil_lol: Teraz nie ma czasu podjechac do nich bo mam maly deficyt czasu,ale wzielam juz adres i telefon takze skontaktuje sie z nimi w niedalekiej przyszlosci :)

Posted

[quote name='natalia_aa']Nowi wlasciciele byli u nas oddac kaganiec, ktory pozyczyli. Mowili, ze Sauron to wielka ciaapa, spi na lozku, ale zeby na nie wejsc panstwo podnosza mu tylne nozki, bo mu sie nie chce wdrapac :evil_lol: Teraz nie ma czasu podjechac do nich bo mam maly deficyt czasu,ale wzielam juz adres i telefon takze skontaktuje sie z nimi w niedalekiej przyszlosci :)

no to super :multi::loveu::multi:

Posted

z Sauronem to jak z moją suczką, na łóżko oczywiście ale doopka za ciężka :evil_lol:
No więc się ją podrzuca, choć wpadła na pomysł żeby opierać jedną łapkę o szparę między szufladą a łóżkiem i czasem sama się wdrapie :eviltong:
Psiaki potrafią być takie zabawne... Foty Saurona kanapowca chce :lol:

Posted

U nas sniegu niemalze po kolana :evil_lol: (no dobra moze przesadzam).

Trafil kolejny bullowaty psiak, wyglada hmm... jak mix asta z mastiffem? Nie wiem, ale ryjek wlasnie wyglada tak... bandogowato :shake: Jest krepy, ma stosunkowo krotkie lapki, bardzo sympatyczny, przyprowadzila go osoba, ktora twierdzila, ze byl on przywiozany do drzewa, wraz z kagancem (ile w tym prawdy nie wiem), psiak byl ogromnie wystraszony, prowadzac go miedzy klatkami chowal sie za mnie uciekajac od halasu szczekajacych psow. Jutro wezme go na spacer to powiem cos wiecej. Zdjecia beda jak mi je Monika przysle ;)

I druga smutna wiadomosc wraca do nas Donxa (dzis albo jutro wlascicielka ma ja przywiezc). Kobieta sobie nie radzi, sunia podobno chapnela kilka razy jej dziecko, pani boi sie do niej podejsc, nawet nie jest wstanie zalozyc jej kaganca.(Takie sytuacje maja miejsce niby od wczoraj :roll:) Probowalam dojsc z pania to porozumienia, wytlumaczyc co robi zle i pomoc w jej wychowaniu, ale jak w koncu kobita powiedziala "czy ja moge na szczeniaczka wymienic". W tym momencie... Sami wiece, mialam takie cisnienie, ze stwierdzilam, ze nie ma szans wogole negocjowac i na dniach dziewczynka przyjedzie do nas...

Posted

Kurczę.... tak to jest jak człowiek bierze psa bo ładny a nie umie wychować :angryy:
mam nadzieję że następny potencjalny właściciel będzie wiedział co i jak.

PS. Cudo ten mix bandogowaty. A Natalia powiedz mi co to za niunia na nowych a zwie się Xywka.

Posted

Wola napisał(a):
Kurczę.... tak to jest jak człowiek bierze psa bo ładny a nie umie wychować :angryy:
mam nadzieję że następny potencjalny właściciel będzie wiedział co i jak.

PS. Cudo ten mix bandogowaty. A Natalia powiedz mi co to za niunia na nowych a zwie się Xywka.


Hmm... no ona to jest juz taki maksymalny mix amstaffa, wiec w sumie nie chcialam jej jako asta oglaszac, bo sama widzisz ile ich jest. No ale nie cieszy sie biedna zainteresowaniem, wiec chyba nie mam innego wyjscia jak porbic jej fotki i wstawic tutaj...

Posted

doddy napisał(a):
Co z tym młodzikiem chorym? Można mu jakoś pomóc? Nie uśpią go, bo chory?


Chodzi Ci o Stixa? Robimy co w naszej mocy, zeby go uratowac, ale no niestety choroba postepuje, bylo juz dobrze, ale znowu mu sie pogorszylo. Obecnie jest caly czas leczony, dostaje zastrzyki z antybiotykiem, tabletki, glukoze 2 razy dziennie. Jest zasmarkany, wyciagam mu glutki "gruszka", oczka ma zaropiale, przemywamy sola i aplikujemy tobrex... Narazie nie jest dobrze, nie chce jesc, walczymy o niego jak tylko mozemy, ale mam wrazenie, ze zaczyna sie juz meczyc. Zobaczymy jutro jaka bedzie decyzja wetow, moze sie tak zdarzyc, ze go nie odratujemy. Ale poki co nie poddajemy sie. A teraz smigam podac mu glukoze znowu...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...