rotek_ Posted December 27, 2007 Author Posted December 27, 2007 qrcze przydało by sie osobiście tam pojechać.... udało mi sie zdobyć 5 dych dla uciechowa.... myślalam ze za to kupimy jakieś materiały budowlane ... ale chba skończy sie na zatankowaniu samochodu i robert będzie sam będzie musiał tam pojechać i porozmawiać z rodziną... nie ma to jak osobista rozmowa:roll: Quote
justynavege Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 wydaje się to dobrym pomysłem przy okazji doswiadczonym okiem zaobserwuje poczynania Joggiego Quote
yewcia1 Posted December 28, 2007 Posted December 28, 2007 rotek_ napisał(a):qrcze przydało by sie osobiście tam pojechać.... udało mi sie zdobyć 5 dych dla uciechowa.... myślalam ze za to kupimy jakieś materiały budowlane ... ale chba skończy sie na zatankowaniu samochodu i robert będzie sam będzie musiał tam pojechać i porozmawiać z rodziną... nie ma to jak osobista rozmowa:roll: rotek:loveu::loveu::loveu::loveu: Dzięki Chyba dobry pomysł na wyjazd i rozmowe Quote
rotek_ Posted December 28, 2007 Author Posted December 28, 2007 no niestety...yogi wraca do nas w niedziele:-( zatankować i tak trzeba bo musimy przyjechać po psa.... pani dawała szanse psu..ale on widać nie lubi małych dzieci... wg on probował sobie je podporządkować.... bo to jedyne rozsądne wytłumaczenie jakie znam:-( ach.... było tak pięknie:-( Quote
justynavege Posted December 28, 2007 Posted December 28, 2007 biedny Joggi :-( Sylwuś zmień tytul , szukamy dalej domku czy coś Quote
MagYa^^ Posted December 28, 2007 Posted December 28, 2007 Jogi... Jogi.. dlaczego..? Mogles miec takie cudowne zycie.. Eh... Quote
Izis Posted December 28, 2007 Posted December 28, 2007 Jesli Pani ma maila albo jest gotowa zadzwonic to moge z nia pogadac o tym jak ustawic psa na wlasciwej hierarchi w stadzie. Pomagalam juz psom z problemami ale przydalby sie kontakt telefoniczny - jesli Pani jest gotowa zadzwonic to mozemy sie umowic na konkretna godzine i porozmawiam z nia. Cudow nie obiecuje ale skoro udawalo sie to z akitami a to bardzo ciezkie psy to mysle ze i z Jogim sie uda o ile Pani postapi wg wskazowek. Ile lat ma dziecko? Quote
justynavege Posted December 28, 2007 Posted December 28, 2007 Izis młodsze dziecko ma 8 lat , odwiedzaja Rodzine etz dzieci mlodsze jesli chcesz mogę Ci podać nr tel chociaż z rozmów z tą panią wynika ze decyzja juz zapadła :-( Quote
Izis Posted December 28, 2007 Posted December 28, 2007 Jesli decyzja zapadla to trudno. Bo to sie daloby pewnie ustawic ale startem do tego musialaby byc chec wspolpracy ze strony tej Pani. 8-latek to juz duze dziecko, ktore z powodzeniem moze przejac funkcje jedynego opiekuna psa, czyli pies bylby w 100% zalezny od tego dziecka. A czy w stosunku do innych dzieci tez wykazywal agresje? Jesli tak czym sie ona objawiala? Quote
Margo05 Posted December 28, 2007 Posted December 28, 2007 A miałam go właśnie przenieść do "znalazły dom"... Quote
justynavege Posted December 28, 2007 Posted December 28, 2007 Izis z relacji tej pani agresja bez powodu co mnie b dziwi agresja objawiałą się skakaniem do twarzy z zebami - tak opisała mi to Pani nie mnie oceniać ale chyba pies nie spełnil jakichś oczekiwan albo pozwolono mu na zbyt wiele z tego co znam Joggiego nigdy do mnie nie wykazal agresji a nei jestem idealnym opiekunem, tzn tez popełniam bledy i czasem psy mi wejdą na głowę ...... sama nie wiem co o tym mysleć ......... Quote
Izis Posted December 28, 2007 Posted December 28, 2007 Ludzie biorac psa ze schroniska czesto popelniaja olbrzymi blad dajac psu taryfe ulgowa i niejako starajac sie mu wynagrodzic czas w schronisku. A to nieporozumienie, bo pozwalajac mu na wszystko i nagradzajac "za nic" podnosza jego pozycje w stadzie. To bardzo czesty blad i kazdy pies z nawet lekka tendencja do dominacji zaraz to interpretuja na swoja korzysc czyli traktuje wlascicieli i domownikow jako istoty stojace nizej w hierarchi stada :-( Ale to blad ludzi a nie psa. Z nastepnym psem bedzie podobnie tak sadze. To nie pies jest tu problemem ale stosunki jego z reszta stada. I jesli nie poradza sobie z tym to raczej nie powinni w ogole brac zadnego psa nawet szczeniaka - fakt u szczeniaka okres psucia mu charakteru moze byc dluzszy ale w efekcie skonczy sie identycznie pies zechce zdominowac domownikow. A przeciez wystarczy psu dac do zrozumienia bez uzycia sily, ze to my rzadzimy w domu i ze to on mieszka u nas a nie my w psiej budzie, wiec MY ustalamy reguly i pies musi przestrzegac ich. Oczywiscie kazdy uczy sie na swoich bledach... tylko dlaczego za te bledy od razu musi placic pies :-( Czy Ci Panstwo mieli juz kiedys psa? Jakiego i jak sobie z nim radzili? Quote
rotek_ Posted December 29, 2007 Author Posted December 29, 2007 czasmi odechciewa się wszystkiego:-( sytuacje z jogim przedstawię później, chyba ze izis jakoś ładnie ubierze w słowa moją haotyczną wiadomośc.... jutro będę się widzieć z jogim....ach:shake::bigcry: Quote
Izis Posted December 29, 2007 Posted December 29, 2007 Przykro mi, ze Yogiemu sie nie udalo.:-( Nie sadze jednak, zeby byla to jego wina... Wedlug mnie ta Pani po prostu nie dorosla do tego, zeby miec psa.:shake: Ona pewnie myslala, ze pies to stworzenie odczytujace w myslach jej zyczenia, a nie indywidualnosc do ktorej trzeba miec odpowiednie podejscie... Szkoda tylko, ze Yogi na tym ucierpial bo on nie zrozumie dlaczego go oddano kiedy juz myslal, ze ma dom i opiekunow. Quote
rotek_ Posted December 29, 2007 Author Posted December 29, 2007 niestety Yogi nie miał szczęscia:shake: nawet nie mam siły opisywać jeszcze raz.... wkleję moją wiadomość do izis jestem załamana:-( jogi własnie wrócił do nas...przed chwilą.... robert do mnie zadzwonił.... też załamany. a najgosze ze u psa zadnej agresji nie ma:mad: Robert rozmawiał z mężem tej kobiety...dowiedział się ze jogi jest bardzo karny...wystarczyło na niego popatrzeć a on już się podporządkowywał jedynie małego chłopca probował ustawiać ...to było bardziej straszenie bo chłopcu nawet naskórka nie zdarł.... trochę pracy i psiak byłby super do dzieci ...to były słowa tego męza....:-( niestety kobieta nie chciała "narażać " dzieci psiak chyba nie spełnił oczekiwań.... szkoda ...bo jest naprawdę świetny.... ulubieniec wolontariuszy a teraz przyklejono mu kartkę "agresywny" jednak to dodało mi siły żeby jeszcze bardziej szukać domku dla Yogiego Quote
Izis Posted December 29, 2007 Posted December 29, 2007 Pies był właściwy ale... to po prostu nie był właściwy dom dla niego :-( Ten właściwy czeka pewnie tylko jak go znaleźć?:shake: Quote
MagYa^^ Posted December 29, 2007 Posted December 29, 2007 Wiecie...to smutne i zarazem niepowazne ze strony ludzi, ktorzy podjeli sie adopcji psa ze schroniska. W koncu biorac dziecko z Domu Dziecka, nikt nie powinien sie spodziewac, ze ono od poczatku bedzie im oddane i bedzie wiedzialo co mu wolno a czego nie.. Ale moze to i dobrze.. Moze dobrym jest to co sie stalo, to nie byl odpowiedni dom... Izis ma racje - to nie byl wlasciwy dom... Jogi zobaczysz! Jeszcze CI sie uda... Szkoda tylko, ze my jestesmy tacy naiwni.. Quote
yewcia1 Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 MagYa^^ napisał(a):Wiecie...to smutne i zarazem niepowazne ze strony ludzi, ktorzy podjeli sie adopcji psa ze schroniska. W koncu biorac dziecko z Domu Dziecka, nikt nie powinien sie spodziewac, ze ono od poczatku bedzie im oddane i bedzie wiedzialo co mu wolno a czego nie.. Ale moze to i dobrze.. Moze dobrym jest to co sie stalo, to nie byl odpowiedni dom... Izis ma racje - to nie byl wlasciwy dom... Jogi zobaczysz! Jeszcze CI sie uda... Szkoda tylko, ze my jestesmy tacy naiwni.. Duzo ludzi jest p....ch:angryy: Ci co wzieli dziecko z domu dziecka tez po 7 latach oddali:mad: Misiac temu było głosno Brak mi przekleństw na to co sie dzieje Quote
justynavege Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 nie wiem co napisać :-( biedny Joggi i wcale nie agresywny Quote
yewcia1 Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 Mam nadzieję, ze kolejny dom bedzie tym domem Quote
rotek_ Posted December 31, 2007 Author Posted December 31, 2007 Yogi siedzi w kącie boksu i od czasu od czasu wyje.... nie rozumie co się stalo.....:shake: Quote
justynavege Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 biedny Joguś :placz: taki słodki psiak w ciagu swego krótkiego zycia to juz chyba drugi dom który stracil.......... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.