saga_86 Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 Hehe nie ma to jak w domu, czekamy na zdjęcia:p Quote
iza_szumielewicz Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 na razie nie mam zbyt wielu. Wczoraj zrobiłam mu w lesie, ale tylko 2, bo ganiał jak wariat i nie dał się obiektywowi złowić. :evil_lol: A jak mnie pilnuje!!!! W ogóle już nie boje się go puszczać w lesie ze smyczy. Quote
iza_szumielewicz Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 Doskonale. Znów nabiera gęstego lśniącego futra. I ciałka. jest totalna jedzeniowa marudą. Znudziła mu się wołowina z warzywami oraz karma Mobility Support, za to z upodobaniem wyjada mi Chappi, które trzymam dla bezdomnych psów. Dziwak. Ma w sobie duch psa pasterskiego - zagania całą rodzinę a to do łóżka, a to na sofę, a to do kuchni, podgryzając nas przy tym od tyłu za kostki. Ciągle też wywala przez balkon swoje zabawki, a ja je potem zbieram z chodnika. Jest naprawdę słodki. Quote
Eruane Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 Cieszę się, że teraz wszystko tak fajnie się układa. :loveu: Fionek może faktycznie gdzieś tam ma jakieś geny patuszka, nawet tak wygląda, ale w owce to Wy się robić w domu nie dajcie! :crazyeye: Quote
ma_ruda Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 iza_szumielewicz napisał(a):Doskonale. Znów nabiera gęstego lśniącego futra. I ciałka. jest totalna jedzeniowa marudą. . marudą?:evil_lol:. Cos mi sie wydaje, że Fionek jest totalnie rozpieszczony. Ale ja jestem za. Uwielbiam rozpieszczone pieski. Zwłaszcza cudze:lol:> Nie bedę Ci więc radzić, żebyś zabierała "zignorowaną" przez Fiona miseczkę i przechowywała w lodówce do następnego dnia:roll:. Przyznam jednak, ze sama tak robię kiedy Fraszce zdarza sie grymasić. Na ogół skutkuje;). Quote
iza_szumielewicz Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 Kochani, muszę się Wam pochwalić Fionkiem - jego błyszczącą sierścią, nową grawerowaną adresówką (przytwierdziłam do obroży p-kleszczowej na stałe; wszystkie poprzednie gubił) i zawiadiackim humorem. Oto nowe zdjęcia: Quote
saga_86 Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 No no pięknie sie prezentuje i jest taki uśmiechnięty:loveu: Quote
Gem Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 Skąd masz takiego pięknego psa, Iza? :loveu: Quote
Eruane Posted September 23, 2008 Posted September 23, 2008 No proszę, Fionek wygląda jak marzenie. Okaz zdrowia. :loveu: Quote
iza_szumielewicz Posted September 23, 2008 Posted September 23, 2008 he, he, Gemie. Tak piękne psy dostarczacie tylko Wy!!!!:loveu: Quote
iza_szumielewicz Posted November 20, 2008 Posted November 20, 2008 Fionek został wczoraj zaczipowany:multi: i zaszczepiony na wszystkie choróbska (plus wściekliznę) - jedną szczepionką. Waży...12,8!!!!!kg. To znaczy, że od Wielkiego Piątku, kiedy do mnie przyjechał utył 4 kg. Złamana łapa nabrała masy mięśniowej do tego stopnia, że różnica między obiema tylnymi łapami jest prawie niezauważalna. Wg weta mięśnie dalej będą się nadbudowywać. Fionek bardzo rzadko już kuleje. Jest przecudny! Quote
Miśka79 Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Widać że Fionek jest bardzo szczęśliwy:):) Quote
Eruane Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Ale się cieszę!!! :loveu: I pyziorek mu zmężniał. :cool3: A jak sprawuje się Fionek na spacerach, czy szkolenia odniosło rezultat? :razz: Fajnie ,że te mięśnie się odbudowują, to najważniejsze. :multi: Quote
iza_szumielewicz Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Szkolenie naturalnie sie przydało, ale nie musztruję psa. Jak tylko zrozumiał, że ma u mnie dom i poczuł się pewnie, natychmiast.... wygrzeczniał. Dziwne, nie? Na ogół jest odwrotnie - pies się rozpaskudza i trudno go opanowac. Teraz Fionek jest bardoz grzeczny i karny. Lubi natomiast zaczepiac psy - najchętniej te na smyczy. zachowuje sie przy tym skandalicznie - podbiega z warkotem do takeigo spa, obiega go ok. pól metra i dalej nadaje z bezpiecznej odległości, a pies na smyczy dostaje w tym czaise szału, bo nie moze się odgryźć. Dość wredne zachowanie, przyznacie. Oczywiście, czasem od neiznajomych posiadaczy piesków zbieram - skądinąd słuszne - bury, ze mój pies nie jest na smyczy, ale Fionek na smyczy czuje się jak niewolnik. Mięśnie w nodze wciąż się odbudowują. Ponoć docelowo ma być dokładnei tak jak w zdrowej nodze. I jeszcze jedno - ostatnio moja Weronika maiła obustronne zapalenie płuc. Któregoś dnia obudizłam się o 4.30, chcąc sprawdizć oddech dziecka i odkryłam Fionka, który siedizał przy łóżku Weroniki z pyszczkiem na kołdrze i na nią patrzył. No, nie poryczałybyście się na taki obrazek? Quote
eloise Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 wspaniałe wieści :loveu: u nas kot śpi z dzieckiem, nawet kopniaki mu nie straszne, przeciąga się, mruczy i śpi dalej... Quote
iza_szumielewicz Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 Jesteśmy świeżo po przeprowadzce. Fionek nie umie się na razie odnaleźć. Chodiz za mną krok w krok i jest dość smutny. Przywzwyczaiił się już do starego ciasnego mieszkania, a zwłaszcza do psiaków z sąsiedztwa. Ale myślę, ze i wnowym miejscu będize mu z nami dobrze. Rozkochaliśmy się w nim, bo jest to psi ideał. Naprawdę - co za pies! Przeniosłam mu nawet ze starej chałupy jego (i wcześniej Malutkiego) ulubiony wielki fotel, który co prawda do nowego mieszkania nie pasuje, ale być musi i już.:lol: Nie wiem, czy pisałam, ze zaczipowałam Fionka. Tak na wszelki wypadek. Życzę Wam wszystkim bardzo udanych świąt, bez psich i kocich problemów.:loveu::loveu: Quote
Eruane Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 I wzajemnie! Jeszcze bez problemów kozich i konikowych. ;) Oby nadchodzący rok był pełen samych miłych wydarzeń! Quote
saga_86 Posted December 24, 2008 Posted December 24, 2008 Niech świąteczne życzenia mają moc spełnienia, te całkiem błahe i te ważne, te dostojne i te ciut niepoważne, niech się spełnią. Marzeń o które warto walczyć, wartości którymi warto się dzielić, przyjaciół z którymi warto być i nadziei, bez której nie da się żyć. Wesołych Świąt Bożego Narodzenia i Szczęśliwego Nowego Roku :lol: Quote
iza_szumielewicz Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 Fionek już bardziej zrelaksowany w nowym mieszkaniu. Obsikał podwórkowe zakątki, zaprzyjaźnił się z kilkoma psiakami i jest lepiej. Wciąż jednak nie jest w pełni radosny. Mało je, i to tylko późnym wieczorem. Ma za to tyle miejsca do biegania za zabawkami, że już po 5 minutach galopu pada pod stołem i wyciąga się jak długi. Pod choinkę dostał.... piszczącą pluszową choinkę i pluszowego piszczącego pieska oraz kość ze ścięgien do gryzienia. Pieska już wybebeszył. :evil_lol: Myślę, że będzie dobrze. Quote
Eruane Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 Pewnie, że będzie dobrze. :cool3: Fionek chyba tak przeżywa wszelkie zmiany, a do tego pewnie dochodzi stres z racji tego, że nie chce być porzucony. Pamiętasz, jak było, kiedy Fionek do Ciebie przyjechał? Też było troszkę stresu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.