Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='epe']Czytałam na wątkach,że np. schroniska współpracujące z org.zagranicznymi wydając psy do adopcji,podpisują umowę -zrzeczenie na rzecz takiej org.:crazyeye: To jak mają się dopominać o info?:shake:
I dlaczego taką formę umów stosują organizacje? Schrony "idą" na to,bo wzamian otrzymują dary!
Niestety nie pamiętam,które to schroniska i org:oops: Zapamiętałam to,bo byłam zdziwiona i oburzona!

To nie ma nic z darami wspolnego , co za brednie .Nikomu nie przyszlo do glowy , ze ,
moze dlatego podpisuja umowe zrzeczenia sie psa na rzecz danej organizacji , bo wiedza ze inaczej nie sa wstanie sami zapewnic chociazby kontroli pozaadopcyjnych , albo nie sa wstanie podejmowac dalszych kosztow leczenia, dlatego wygodniej jest takiemu schronisku zrzec sie danego psa na kosz fundacji zagranicznej , ktora w tym momencie przejmuje pelna opieke nad psem i jest zobowiazana zapewnic psu optymalne warunki ujetne umowa. Uregulowane zostaja rachunki za szczepienia , kastracje , czipy itd. i nie widze w takiej umowie nic zlego , spojrzmy na to z boku i prawdzie w oczy, wtedy taki pies opuszcza przepelnione schronisko w Polsce gdzie nie zawsze ma zapewniona najlepsza opieke lekarska , bo nawet czesto brak jest specjalnych suchych karm dla psow z alergiami czy innymi schorzeniami i jest przejmowany przez fundacje zagraniczna ktora jest zobowiazana zapewnic psu optymalne warunki ,opieke lekarska,szuka dla niego rodziny . Co jest w tym zlego ? O co wam chodzi ? O dobro psa ???

Nie ma nic gorszego jak wypowiadanie sie negatywnie na tematy o ktorych nie ma sie pojecia. Wlasnie , jedyne co Polska dobrze umie robic to wlasnie to co napisala gagata spekulowac .

Posted

epe, umowa zrzeczenia a raczej podpisanie jej przez zainteresowane strony - jest konieczna; rowniez wtedy gdy oddanie psa nastepuje pomiedzy osobami prywatnymi.
Niejednokrotnie bywalo, ze pies zostal oddany komus w tzw. dobre rece a za jakis czas larum bylego wlasciciela, bo ten sie namyslil i chce psa z powrotem.

whinston - podpisuje sie pod wszystkim tym co do tej pory napisale/a/s. Od siebie dodam ze, zauwazam tu dziwne zjawisko: niektorym wolno wszystko i jest cacy, majacy nieco inne zdanie i osmielajacy sie publicznie je wyrazic - sa be.
Co do wykorzystywania psow do eksperymentow - niestety, chyba nie wszyscy jeszcze wiedza, ze rowniez niektore polskie schroniska wypozyczaja swoich podopiecznych do tych niecnych praktyk, prowadzonych rowniez na terenie naszego kraju. Niektorzy widza jedynie to co pod lasem a nie to..................... Moze tak wygodniej......

Posted

Cytat z wypowiedzi Whinston:

Nie wiem z jakimi fundacjami zza Odry ty wspolpracujesz , ale skoro ty nie jestes zadowolona z przebiegu takich adopcji a inni tak to ty robisz cos zle.Twoje adopcje zagraniczne koncza sie na tym ze slad po psie ginie to zastanawiam sie czy wspolpracujesz z legalnymi fundacjami i czy wogole podpisujesz jakiekolwiek umowy:A jezeli tak czy wiesz co podpisujesz.
Zaczynajac wspolprace z dana fundacja radzilbym do opracowania takiej umowy ktora zadawalalaby obie strony i byla zatwierdzona przez adwokata
, wtedy w przypadku nie dotrzymania zasad umowy mozna zlozyc sprawe w sadzie.

To co napisałeś jest bardzo mądre - też tak uważam!
Więc wytłumacz mi proszę,jak ma się do tego podpisanie umowy zrzeczenia się psa?
Zrzekając się psa pozbawiasz się wszelkich praw do niego,a więc i prawa info o dalszym losie psa - czy nie?
I nie tłumacz mi,ze pies w polskim schronie ma źle,bo wiem o tym i wiem,że ma lepiej w schronie np.niemieckim.
Chodzi mi tylko o to - dlaczego nie podpisuje się umowy adopcyjnej,tylko umowę zrzeczenia?

Posted

to zalezy od tego, jak schronisko sobie tego zyczy.

ja znajdujac dom polskiemu psu w szwecji, daje do podpisania nowemu wlascicielowi przetlumaczona na szwedzki umowe adopcyjna ze schroniska.

tak wiec jest zastrzezenie, ze w razie niedotrzymania umowy, schronisko ma prawo odebrac psa.

organizacje zagraniczne powinny dzialac w podobny sposob, tzn oni sa reprezentatami polskiego schroniska i umowa jest na schronisko, a org zagraniczne tylko pomagaja w adopcjach.

schroniska moga tez zastrzec sobie od org mozliwosci dostawania ragularnych infarmacji o swoich psach, jezeli umowa bedzie miedzy zagraniczna organizacja a nowym wlascicielem.

oczywiscie taka umowa musi byc zatwierdzona przez schronisko.


zlamalam reke i latwiej mi sie pisze tylko malymi literami.

a w ogole zmniejszmy populacje psow w polsce, to adopcje zagraniczne nie beda potrzebne.

Posted

[quote name='whinston']gagata -uzywajac stwierdzenia "No wiec dlaczego fundacje zza Odry tego nie robia?" wychodzisz z tego zalozenia ze wszystkie tego nie robia, co jest napewno stwierdzeniem blednym.I to jest przyklad na to ze jednak da sie fakty przekrecic jezeli sie ich nie zna.
A spekulowac to mozna w akcjachi na gieldzie.
Nie wkładaj mi w usta tego, czego nie powiedziałam....Tak sie składa, że okreslenie "fundacje" oznacza wiecej niz jedna organizacje ale niekoniecznie wszystkie...tak jak okreslenie "zza Odry" oznacza fundacje niemieckie , a jakże, ale tez holenderskie, duński i wszystkie inne,

Twoje stwierdzenie "Jesli nie mamy dostepu do faktow,mozemy mowic o spekulacjach" w przetlumaczeniu z twojego na moje oznacza"Jesli nie znam faktow i nie mam pojecia to moge pisac glupoty" a tego na zoltych stronych jest pelno.- tu tez sie mylisz....spekulacje, przypuszczenia, gdy brak jest faktów starannie przemilczanych to nie są głupoty tylko właśnie dociekanie prawdy, rozważanie róznych mozliwości

Nie wiem z jakimi fundacjami zza Odry ty wspolpracujesz , ale skoro ty nie jestes zadowolona z przebiegu takich adopcji a inni tak to ty robisz cos zle.Twoje adopcje zagraniczne koncza sie na tym ze slad po psie ginie to zastanawiam sie czy wspolpracujesz z legalnymi fundacjami i czy wogole podpisujesz jakiekolwiek umowy:A jezeli tak czy wiesz co podpisujesz.
Zaczynajac wspolprace z dana fundacja radzilbym do opracowania takiej umowy ktora zadawalalaby obie strony i byla zatwierdzona przez adwokata, wtedy w przypadku nie dotrzymania zasad umowy mozna zlozyc sprawe w sadzie.
Nie spekuluj o innych fundacjach skoro nie znasz ich dzialalnosci.Nie współpracuje w sprawach adopcji z innymi fundacjami zza granicy, bo zbyt wiele wątpliwości sie z tym łączy, wolę adopcje sprawdzone, indywidualne...

Nie wiem czy sie nie dotczytalas czy nie zrozumialas sensu moich watkow, ale od poczatku chodzilo mi o jedno, sprostowac niektore stwierdzenia ze zoltych stron emira .
Ja tez moglbym zaczac spekulowac na temat Bernardyna na ktorego byly zbierane pieniadze chociaz on juz dawno nie zyl, o psach z Wejcherowa co sie z nimi stalo , o zabitych psach piekarza , o schronisku w Zabiej Woli , o psie ktorych uciekl z DT i nikt go nie szukal itd.Jesli fakty nie są Ci znane to rzeczywiscie możesz spekulowac, dlaczego nie? Tylko zrób to na jakims wątku tematycznie powiazanym z Emirem, nie odciagaj ludzi od najwazniejszej sprawy tutaj czyli od zagranicznych adopcji...

Tez moglbym spekulowac piszac w oparciu o czarna liste schronisk w Polsce, gdzie rocznie powyzej 30% psow uznaje sie za stracone ze moze laduja w polskich laboratoriach, albo sa przyjmowane po to zeby zgarnac kase za glowe a potem szybko psa sie pozbyc zeby zrobil miejsce dla drugiego.
Jak widzisz takich tematow dla spekulacji znajdzie sie duzo i w Polsce.
Nie widzialem w Polsce tylu ludzi co w Niemczech co chodza na spacery ze starymi chorymi psami.
Zdrowy mlody pies ma ciezko znalezsc nowy dom, a co dopiero starszy zchorowany.
Ja podziwiam tych ludzi ktorzy ofiaruja swoje serce wlasnie takiemu psu.Tylko niestety coraz wiecej spotykam takich ludzi zza Odry a nie z Polski.
Jezeli zerwal ci sie kontakt z podopiecznym to nie oznacza to ze mu sie krzywda dzieje, zaden Niemiec nie wyda 250-350 Euro za psa po to zeby go pozniej za darmo oddac do schroniska.
Mnie bardziej niepokoi los tych psow wyadoptowanych w Polsce gdzie czesto nowy wlasciciel nie zaplacil zlotowki za niego , to wtedy i taki pies nie stanowi zadnej wartosci bo byl zadarmo.
Niech kazdy chwyci sie najpierw za swoj nos , znim zacznie dokladnie to samo innemu zazucac
A tutaj całkowicie sie z Toba zgadzam,rzeczywiscie czas to zmienić....

Jednake daje się normalnie pogadać, jeśli sie chce..

Posted

gagata:
" Nie współpracuje w sprawach adopcji z innymi fundacjami zza granicy, bo zbyt wiele wątpliwości sie z tym łączy, wolę adopcje sprawdzone, indywidualne... "


jakie psy i do jakiego kraju wyadoptowalas ?
czy np. sa ich watki na dogomani ?
czy masz kontakt z nowymi wlascicielami i jestes informowana np.jak czuje sie pies ?
jak finansuje sie takie adopcje i czy adoptujacy wnosi oplate adopcyjna i ew w jakiej sumie ?
jezeli jest oplata adopcyjna to co dzieje sie z ew. nadwyzka pieniedzy ?
kto dysponuje ta kwota ?
czy nowy wlasciciel podpisuje umowe adopcyjna i jak ona wyglada ( tresc ) ?
i jak wchodzisz w posiadanie tych psow, ktorym znajdujesz dom za granica ?

Posted

[quote name='li1']gagata:
" Nie współpracuje w sprawach adopcji z innymi fundacjami zza granicy, bo zbyt wiele wątpliwości sie z tym łączy, wolę adopcje sprawdzone, indywidualne... "


jakie psy i do jakiego kraju wyadoptowalas ?
czy np. sa ich watki na dogomani ?
czy masz kontakt z nowymi wlascicielami i jestes informowana np.jak czuje sie pies ?
jak finansuje sie takie adopcje i czy adoptujacy wnosi oplate adopcyjna i ew w jakiej sumie ?
jezeli jest oplata adopcyjna to co dzieje sie z ew. nadwyzka pieniedzy ?
kto dysponuje ta kwota ?
czy nowy wlasciciel podpisuje umowe adopcyjna i jak ona wyglada ( tresc ) ?
i jak wchodzisz w posiadanie tych psow, ktorym znajdujesz dom za granica ?

li1-uwazam twoje pytania za bardzo sluszne, podpisuje sie pod nimi

gagata -jezeli nie wspolpracujesz z zadnymi fundacjami zagranicznymi ,to na jakiej podstawie doszlas do tego ze fundacje nie wywiazuja sie ze swoich obowiazkow? Na podstawie spekulacji ?Czy na podstawie nie do konca tobie znanych faktow?
Znasz wszystkie obowiazki fundacji ?
Czy zapoznalas sie z trescia zawieranych umow miedzy fundacja zagraniczna a fundacja albo schroniskiem w Polsce ?

Ja tez moglbym teraz zaczac spekulowac i zastanawiac sie nad tym jak te twoje indywidualne adopcje wygladaja, czy wyadoptowujesz psy znalezione i przygarniete z ulicy? Czy zabierasz je ze schroniska? Na jakiej podstawie przeprowadzasz takie adopcje , przez kogo zostalas uprawniona do takich adopcji?
Jak wyglada twoja kontrola przed i poadopcyjna? Czy masz zawsze mozliwosc przy takich kontrolach na spotkanie wlascicieli?Kto finansuje te kosztowne indiwidualne wyjazdy za granice na takie kontrole?
Kto szczepi, kastruje, sterylizuje , czipuje takie psy , kto ponosi te koszty?
Jak wyglada taka adopcja w przypadku psa chorego, kto pokrywa koszty leczenia, co dzieje sie z danym psem jezeli rodzina nie moze go u siebie dluzej zatrzymac?
Czy te psy sa wogole ubezpieczone na na ten okres zanim dotra do nowych wlascicieli?
Takich pytan moglbym jeszcze wiecej stawiac , fundacje zagraniczne musza wziasc wszystko pod uwage i wywiazac sie ze swoich odpowiedzialnosci , tez w przypadkach przewleklych chorob.
Pytam sie jak jedna osoba moze indywidualnie wywiazac sie z tych warunkow.

Posted

Whinston, opieram sie na wiedzy innych, bardziej doświadczonych osób, dlatego ten watek mnie interesuje. Ja szukam wiedzy a nie kłótni.Pytania, które mi tu zadałaś, dotycza raczej stałej, żeby nie powiedziec hurtowej działalności adopcyjnej..
W moim konkretnym przypadku psów było tylko kilka i to wywiezionych w znacznym odstepie czasu, za kazdym razem za zgoda prawnego opiekuna i zawsze dotyczyło to psa zdrowego, wysterylizowanego i zaczipowanego w Polsce na koszt strony polskiej, bo szykowanego do zwykłej, krajowej adopcji.I nie były to podróże w nieznane. Do dzis miewam informacje o nich wraz z aktualnymi zdjęciami psiaków.
Zreszta od pewnego czasu zaniechałam tych działań, bo znalazłam lepszy, skuteczniejszy sposób na pomaganie psom.

Posted

gagata napisał(a):
Whinston, opieram sie na wiedzy innych, bardziej doświadczonych osób, dlatego ten watek mnie interesuje. Ja szukam wiedzy a nie kłótni.Pytania, które mi tu zadałaś, dotycza raczej stałej, żeby nie powiedziec hurtowej działalności adopcyjnej..
W moim konkretnym przypadku psów było tylko kilka i to wywiezionych w znacznym odstepie czasu, za kazdym razem za zgoda prawnego opiekuna i zawsze dotyczyło to psa zdrowego, wysterylizowanego i zaczipowanego w Polsce na koszt strony polskiej, bo szykowanego do zwykłej, krajowej adopcji.I nie były to podróże w nieznane. Do dzis miewam informacje o nich wraz z aktualnymi zdjęciami psiaków.
Zreszta od pewnego czasu zaniechałam tych działań, bo znalazłam lepszy, skuteczniejszy sposób na pomaganie psom.


tutaj kazdy szuka wiedzy.
kogo posadzasz o klotnie?

a taraz podziel sie z innymi twoja wiedza i opowiedz o twoich zagranicznych adopcjach.
nawet jezeli bylo ich kilka, to zakonczyly sie szczesliwie.
i to jest b. wazne, bo dadza innym wskazowki.
napisz, do jakiego kraju, jak znalazlas nowych wlascicieli, itp co juz pytalam wczesniej.
jezeli ci, ktorym sie udalo nie beda dzielic sie doswiadczeniami i wiedza, to skad brac te informacje?
sa rozne sposoby pomagania psom, ale tym ktore sa bezdomne trzeba znalezc dom.

ps.
zlamalam reke i latwiej mi sie pisze tylko malymi literami.

  • 2 weeks later...
Posted

do postu 1635

przeczytalam twoje wpisy na podanym watku, ale niestety nie znalazlam odpowiedzi na te pytania, ktore zadalam gagacie.
ja zadalam konkretne pytania gagacie i tylko ona moze na nie odpowiedziec.
nawet jezeli ty wyadoptowywales psy za granice wspolnie/razem z gagata, to gagata potrafi sama wypowiedziec sie o swoich zagranicznych adopcjach.

oto kilka z moich pytan do gagaty:

li1 napisał(a):
tutaj kazdy szuka wiedzy.
kogo posadzasz o klotnie?

a taraz podziel sie z innymi twoja wiedza i opowiedz o twoich zagranicznych adopcjach.
nawet jezeli bylo ich kilka, to zakonczyly sie szczesliwie.
i to jest b. wazne, bo dadza innym wskazowki.
napisz, do jakiego kraju, jak znalazlas nowych wlascicieli, itp co juz pytalam wczesniej.
jezeli ci, ktorym sie udalo nie beda dzielic sie doswiadczeniami i wiedza, to skad brac te informacje?
sa rozne sposoby pomagania psom, ale tym ktore sa bezdomne trzeba znalezc dom.

ps.
zlamalam reke i latwiej mi sie pisze tylko malymi literami.

Posted

Osiolek napisał(a):
Li1, proponuje zebys zajela sie wyadoptowaniem tych psow, ktore jeszcze Ci zostaly, zamiast bieac po dogomanii i sie wyklocac.
Jesli nie chcesz ich wyadoptowac - ja je chetnie przejme. A jesli chcesz sie nimi zajac - to zajmij sie tym, a nie sianiem niepokoju.



??????????????????????????????????????

Posted

Wybaczcie opóżnienie, nie zawsze ma sie ochotę odpowiadac na niektóre posty...
Moje zagraniczne adopcje zawsze wygladały tak samo: mam zaprzyjazniona kolezanke za Odra, które miewa swoich znajomych. Zdarzało sie,że oni poszukiwali dla siebie psa - wówczas ja starałam sie wyszukac im cos odpowiedniego w Polsce.Umowa była zawsze spisana w jezyku polskim i niemieckim i rzeczywiscie przewidywała udzielanie mi informacji o zwierzęciu. Jak juz pisałam wyzej, było to kilku przypadków na przestrzeni bodajże trzech czy czterech lat. Nie sądzę by moje doświadczenia cos nowego wniosły do tego watku. Od tamtego czasu sporo sie zmieniło i dysponuję znacznie wieksza wiedza, dlatego bardzo trudno mi uwierzyc w szczęśliwe adopcje dokonywane za granicami kraju przez różnego rodzaju organizacje praktykujace hurtowy wywóż psów. Nie przeczę, niektórym psiakom sie udaje ale los wiekszości i tak pozostaje nieznany. Wypada spytac, ile psów nalezy poswięcic, by tym kilku sie udało.
Słusznie whinston podnosił tu kwestie finansowe. Po co wydawac takie wielkie pieniadze na podróze,paszporty ,itp skoro te same pieniadze mozna przeznaczyć na polepszenie zycia zwierzakom tutaj, na miejscu... Takie przerzucanie psów z miejsca na miejsce, wożenie ich po świecie ,przewalanie z jednego DT do drugiego czy tez ze schronu do schronu albo z DT do schronu lub jeszcze inaczej, zdecydowanie nie jest fajne dla żadnego psa a kosztuje naprawde duzo...Dla mnie to są zmarnowane pieniądze ale to jest moje osobiste zdanie, Wy możecie miec inne..

Posted

pieniadze nie sa zmarnowane, jesli znalazlo sie psu dom=czlowieka.
bo pies bez swojego ludzia nie przezyje.
schron nie moze byc dozywociem dla zwierzaka.
a trzymajac sie watku, to chyba najwazniejsze w adopcjach zagranicznych jest utrzymywanie kontaktu z nowym domem psa.
jest to tak samo wazne przy adopcjach krajowych.

  • 2 weeks later...
Posted

masz imie, nazwisko, adres, nr telefonu, mejl do sprzedajacej, wiec skontaktuj sie z nia i wybadaj w jakich okolicznosciach pies znalazl sie w Szwecji.

Suczka nie jest rasowa, oglaszana jest w mieszancach.
Nie toleruje psow i kotow.
Jest przylepka do ludzi.
Cena wynosi 10 000kr, czyli ok. 4000 zl.
Wykluczono targowanie sie o cene.

Ze zdjec widac, ze rodzila szczeniaki.
Wyglada, ze to jakas cholerna pseudohodowla w Polsce rozmnaza i eksportuje amstafopodobne.

Posted

po dluzszej przerwie
spojrzcie jak wygladaja obozy smierci dla psow w europie wschodniej i poludniowej.

http://images.google.de/images?um=1&hl=de&client=firefox-a&rls=org.mozilla:de:official&channel=s&tbs=isch:1&q=t%C3%B6tungsstationen+fotos+bilder&sa=N&start=0&ndsp=18

Czy ktos z was byl tam osobiscie??? Ja bylem.
Wiem ze nawet 12 godzinna podroz czy lot samolotem jest dla psa mekka, ale wiem ze prowadzi do nowego zycia i jedyna szansa na uratowanie mu zycia.
Nawet jezeli taki pies , z obozu smierci trafi do schroniska do Niemiec to pytam sie co jest w tym zlego ? Ze zostal uratowany przed smiercia i ma szance na nowe zycie?
O co wam chodzi , o przepisy ktore nie zawsze sa sprawiedliwe i nie zawsze stawiaja dobro psa na pierwszym miejscu, zaczynajac od tego ze w swietle prawa pies jest zecza czy o ratowanie zwierzat kierujac sie sercem?
Czy takie prawo ktore pozwala na usmiercanie i glodowanie zwierzat moze byc sprawiedliwe?
Domy tymczasowe sa sercem kazdej powaznej fundacji i jezeli domy tymczasowe maja pozwolenie na trzymanie duzej ilosci psow to nie jest to zabronione o ile sa spelnione warunki ujete w przepisach.
Nie ma takiego przepisu ktory okresla ilosc psow trzymanych na tymczasach, tylko jakie warunki powinny spelniac tymczasy.
Zadna organizacja nie bedzie istniala bez DT , one sa sercem kazdej organizacji, to wlasnie do nich trafiaja najpierw psy po przejsciach, psy zaglodzone, zastraszone, bite , maltretowane. Wlasnie tam dochodza do siebie, poznaja co to pelna miska i cieply kocyk.Ucza sie ufac ludziom na nowo, ucza sie poznawac normalne zycie. To tam poznawany jest charakter i upodobanie psa po to zeby pozniej znalezsc dla niego odpowiednia rodzine i tak zapobiec "zwracania " psa ,bo do rodziny nie pasuje.
Bylem i jestem przeciwko adopcjom zagranicznym "Na wlasna reke" to sa adopcje w moich ocza nie odpowiedzialne.
Psy takie nie sa chronione przez zadna fundacje i tak jak juz pisalem , nie jestesmy w stanie w Polsce prowadzic dokladnych kontroli pozaadopcyjnych a co dopiero za granica.W niektorych przypadkach nie sa nawet w Polsce prowadzone kontrole przedadopcyjne.
A co do tych oplat pobieranych za psy adoptowane od fundacji zagranicznych do rodzin , tak zwane "Schützgebühren"
co nie ktorych tak w oczy kuja Miedzy 250 a 350 Euro , maja swoj sens . Nikt nie widzi tego ile kosztuje fundacje pies przez nich adoptowany, zaczynajac od transportu , na czas pobytu u rodziny zastepczej placenie jego ubezpieczenia ( powinien byc kazdy ubezpieczony) Wizyta po przyjezdzie u Weta , czesto sa psy chore nie tylko na ciele ale tez psychicznie ,sa leczone, przeprowadzane terapie, rahabilitacje. A z czego ? Tak , nie wszystkie sa chore, ale te zdrowe musza zarobic na te chore inaczej nie mialaby szans zadna fundacja na przetrwanie.
Zanim zostawie psy czekajac w obozach smierci na swoja smierc wole przewiezsc je do Niemiec, nawet gdyby to mialy byc 30 na raz i dac im szanse na nowe zycie .
Fundacje ktore przewoza psy w wiekszych ilosciach powinny miec odpowiednio do tego przeznaczone pojazdy , z klimatyzacja , z odpowiednia iloscia powierzchni dla jednego psa, dlatego wazne jest podawanie wzrostu psa .Samochody takie powinny byc przez urzad weterynaryjny dopuszczone do uzytku. Znam duzo organizacji ktore te warunki spelniaja.
Sa schroniska w europie wschodniej i poludniowej gdzie psy wegetuja w strasznych warunkach, gloduja i cierpia bol , i jezeli mial bym mozliwosc umieszczenia niektorych w domu tymczasowym w ktorym jest nawet 20 psow albo schronisku czy przytulisku w Niemczech to zrobilbym to za kazdym razem. Bo wazne jest dla mnie zeby pies mial zapewniona opieke lekarska , pelna miske, dach nad glowa i mozliwosc szybkiego znalezienia mu rodziny, a tego nie ma zapewnionego w obozach smierci czy niektorych schroniskach w eropie wschodniej i poludniowej.
I jeszcze jedno, fundacje przejmuja z reguly psy po podpisaniu umowy przejecia psa ,czy wam sie to podoba czy nie , ale i to ma swoj sens.
Fundacja przejmujac psa staje sie jego prawnym wlascicielem co daje jej prawo do szukania DT albo DS , to znaczy moga psem dysponowac i podejmowac decyzje.
Fundacja zostaje na zawsze wlascicielem psa i po przejeciu oplat , Schutzgebühren , co nic innego nie znaczy jak oplaty majace na celu chronienie psa.
Wtedy DT albo DS jest zobowiazany do utrzymywania kontaktu z Fundacja , jest zobowiazany na umozliwienie Fundacji przeprowadzania regularnych kontroli pozaadopcyjnych.
Jezeli pies jest na DT to fundacje pokrywaja koszty leczenia.
Fundacje ktore przejmuja psy na podstawie przejecia ich na prawach zrzeczenia sie przez wczesniejszego wlasciciela psa , sa fundacjami godnymi zaufania , nie dlatego zeby mogly z nim robic co chca , tylko dlatego zeby mogly go chronic jak tylko moga i nim dysponowac , co oznacza ze sa wtedy upowaznione do szukania im dT albo DS.
Bez tego uprawnienia nie moze zadna fundacja wyadoptowac psa do rodzin zastepczych lub stalych.
Jezeli fundacja nie przejmnie psa na podstawie warunkow zrzeczenia to prawnym wlascicielem psa pozostaje daje tylko dla przykladu schronisko w Polsce , lub fundacja z polski albo osoba fizyczna z Polski i teraz sie tutaj pytam czy schroniska w Polsce , polskie fundacje czy osoby fizyczne mieszkajace w Polsce sa wstanie wywiazac sie ze wszystkich warunkow zwiazanych z wyadoptowaniem psa ?. To znaczy , prowadzenia kontroli pozaadopcyjnych , przejecia leczenie psa poza granicami kraju , przejecia psa z powrotem jezeli pies z roznych powodow musi opuscic DT albo DS , przejecia ubezpieczenia psa ?poniesienia wszystkich kosztow zwiazanych z adopcja zagraniczna? Mysle ze nie , wymaganie od fundacji zagranicznych przejmowania takich kosztow i pracy bez posiadania praw do psa jest zecza nie do zrealizowania i mija sie z celem.

Fundacje przejmujace psy na warunkach zrzeczenia sie psa nie sa zobowiazane do wysylania zdjec i zdawania regularnych relacji z zycia psa poprzedniemu wlascicielowi. Jezeli to robia jest to tylko forma grzecznosciowa.


Nie wszystko czego niektorzy z was nie moga pojac nie musi byc od razu zle.
Wszystko ma swoj sens , tylko trzeba pare zeczy zrozumiec.

Posted

http://www.galga.de/tierschutz/grausame-berichte/75%20.html

O co chodzi o przepisy czy sprawiedliwosc?
Byliscie zawsze zadowoleni z wyroku jaki podjal sad jezeli chodzilo o znecanie sie nad zwierzeciem?
Ja nie !
A dlaczego nie, bo nie byly sprawiedliwe wobec zwierzat ale za to trzymaly sie prawa.

http://www.galga.de/tierschutz/grausame-berichte/75%20.html

Odwiedzilem nie jeden taki oboz smierci dlatego nie jestem przeciwko masowemu wywozeniu psow skoro maja na celu ratowanie zycia .Taki pies w takim obozie nie stanowi dla pracownikow tego obozu zadnej wartosci tak dlugo dopoki nie pojawi sie organizacja zagraniczna ktora chce psa przejac , wtedy potrafia wolac ze niego wysoka cene. Przygotowanie psa do transportu kosztuje , za granica sa wtedy oplacane przez organizacje domy tymczasowe ktore chetnie przygotowuja psy do wyjazdu , prowadzone sa odpowiednie badnia ,szczepienia ktore kosztuja, to sa koszty ktore ponosi organizaja ,a skad ma brac na to pieniadze jak nie z oplat pochadzacych z adopcji "Schutzgebühren" ???

Latwo jest sie zamknac w swoich czterech scianach i zamkac oczy na krzywde ktora dzieje sie u sasiada a jeszcze latwiej jest wypowiadac sie negatywnie na temat o ktorym nie ma sie pojecia .

http://tirolertierengel.com/mariangeles.htm
http://www.asanga.de/7.html

PIES WOLNY -A tutaj mam tekst dla ciebie , moze przetlumaczysz go i otworzysz niektorym oczy jak wyglada sytauacja bezdomnych zwierzat w europie.
http://www.menschenfuertiere.de/images/stories/ETN/Strassentiere.pdf

http://www.menschenfuertiere.de/images/stories/ETN/herrenlos.pdf

Posted

A tutaj jest przyklad na to jak nie powinny wygladac adopcje.
To nie jest zadna powazna fundacja , one tylko psuja opinie dobrych i powazanych fundacji.
Ostrzegam wszystkich przed ta fundacja.
U nich mozna wybierac sobie pieski jak z katalogu , nawt mozna brac psy na jakis okres czasu na przetestowanie, kaza sobie placic za kazdy przejechany kilometr.
Ostrzegam przed pseudofundacja
www.savetheanimals.de.vu

A takze ostrzegam przed wyadoptywaniem psow bezposrednio do rodzin prywatnych.
Znam bardzo duzo takich przakladow , to sa czesto rodziny ktore na zewnatrz sa bardzo mile , sprawiaja wrazenie osob godnych zaufania , ale im chodzi o jedno. O polepszenie swojej prywatnej kasy.Wyszukuja w internecie psy, adoptuja je na siebie za marne grosze poto zeby je potem dalej oglaszac w internecie i za wiecej sprzedawac.
Jasne ze bedziecie od nich dostawac zdjecia , narobia rozne na zapas.
Chociaz czesto slad po takich rodzinach sie urywa , nagle zmieniony numer komorki albo adresu Maila. Szybko urywa sie kontakt z rodzina i psem!!!!


A ta organizacja z Belgi przewozila w sierpniu 2009 psy z Hiszpani do Belgi w calkiem normalnej ciezarowce .
http://www.4pattesoubliees.com/ ,
psy zaplacily transport swoim zyciem , daltego uwazajcie na ta organizacje

http://www.4pattesoubliees.com/ ,



http://www.tierschutz-schattenseiten.com/index.php/sehr-fragwuerdiger-tierschmutzq
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Tekst oryginalny

Zitat von dogmaster Beitrag anzeigen
hier mal ein klassisches beispiel der katalogbestellung für hunde aus dem ausland.
diese ,,organisation,,
www.savetheanimals.de.vu
inseriert bei xxx24 (unter deutscher schäferhund)und weißt explizit daraufhin, dass das bringen gegen benzinkostenerstattung möglich ist. man kann die tiere natürlich auch erstmal ein paar tage testen um dann zu entscheiden, ob man sie behalten will oder nicht, wie im versandhandel eben auch möglich.

für mich hat das mit tierschutz rein gar nichts zu tun. die schutzgebühr von 350euronen, ist natürlich VB
Das scheint mir kein Verein zu sein. Auf der HP steht unter Schutzvertrag: Übernahmevertrag von Privat zu Privat.

Das Impressum deckt sich mit dieser Annahme:
Zitat:
Impressum: Savetheanimals-Gemeinschaft D.Bastum H.Nodalny W.+S..Meyer I.Kampman Sitz 30167 Hannover Voßstr.12
Das mit seriösen Orgas in einen Topf zu werfen passt wieder nicht ...

Posted

Ile kosztuje pies dana fundacje do momentu wyladawania w Niemczech , ktory jest sprowadzony z Krety.
Dla przykladu podam przyklad na psie zdrowym znalezionym pod brama schroniska.

oplata za :
-odpchlenie i pozbycie sie kleszczy 10 Euro
-odrobaczenie 10 Euro
-2 szczepionki 35 Euro
-EU Ksiazeczka 16 Euro
-Czip 23 Euro
-Potwierdzenia stanu zdrowia przez Wet. 5 Euro
-Koszty za karme na 30 dni
( Z reguly tyle trwa przetrzymanie psa w DT
i przygotowanie go do wyjazdu, chociazby ze wzgledu
na szczepienie( 21 dni przed wyjazdem) 30 Euro
-oplacenie DT na 30 dni 45 Euro
-dojazd do Wet. i lotniska 20 Euro
-oplata za Box w samolocie 80 Euro
- przelot samolotem 30 Euro

oplata za Boxy odpada jezeli Boxy wracaja z powrotem na Krete, wtedy pobierane sa oplaty tylko za przesylke ok. 30 Euro

Juz tutaj sa koszty rowne z kosztami pobieranymi za adopcje w Niemczech do rodzin stalych.
Nie mowiac o kosztach laboratoryjnych na choroby srodziemnomorskie,
koszty sterylki albo kastracji, koszty odebrania psa z lotniska i dowiezienia psa na tymczas, wizyta u Weta ktora musi byc przeprowadzona w ciagu 24 godz. po przajezdzie psa.
Jego ubezpieczenie na okres pobytu w domu tymczasowym.
Jezeli jest pies zdrowy i poznany jego charakter , jego upodobania wtedy zostaje wyadoptowany do rodziny na stale , ale pozostaje takze w tym przypadku wlasnoscia fundacji.

Zeby Fundacje mogly wywiazywac sie ze swoich praw i obowiazkow musza miec podpisana umowe o przejeciu psa na stale na podstawie zrzeczenia sie praw psa .Dopiero wtedy sa uprawnione do wyadoptowania psa do domow stalych.

Adopcja psa z Mallorcki

sama sterylka kosztuje 135 Euro
kastracja 95 Euro
przeprowadzenie testu na choroby srodziemnomorski
70 Euro
psy musza byc umieszczone na okres 21 dni w domu tymczasowym ktory przygotowuje psy do przyjazdu do Niemiec, to sa koszty okolo
140 Euro ( szczepienie , czip, EU ,karma)
do tego dochodzi przelot samolotem itd, itd

Jak wygladaja koszty fundacji przy adopcji przejmujac psa z Polski,


szczepienie ,
chip , odrobaczenie,
ksiazeczka Eu
kastracja albo sterylka
dowiezienie psa do DT albo DS
Wizyta u Wet.
ubezpieczenie na okres pobytu w DT

Ceny sa nam wszystkim dobrze znane


Nie zawsze przejmuja fundacje tylko zdrowe psy i sami wszyscy dobrze o tym wiemy , jest duzo psow chorych wymaganych leczenia i rehabilitacji.
Fundacja Niemiecka moze tylko wtedy chronic psa i posiadac prawo na jego dalsza adopcje do domow stalych jezeli sama posiada prawa do psa nabyte poprzez zawarcie umowy na podstawie zrzeczenia sie psa.
Chyba ze ( dam przyklad Polski )schronisko albo fundacja , nie mowiac juz o osobie fizycznej jest w stanie pokryc te wszystkie koszty a takze dalej sprawowac opieka nad wyadoptowanym psem za granice , to znaczy , prowadzic kontrole pozaadopcyjne , odebranie psa lub znalezienie mu nowego DT albo DS w wypadku jezeli dotychczasowy DT albo DS nie moze z roznych powodow dalej sprawowac opieki nad psem.

Fundacje nie posiadajace praw do psa na podstawie zawartej umowy o zrzeczeniu sie praw do psa ma zwiazane rece i prawnie nie jest upowazniona do przeprowadzania adopcji na stale .
Mysle ze najwygodniejszym wyjsciem dla tych co tutaj tak krzycza byloby wykorzystywanie fundacji niemieckich tylko po to zeby szukaly za nic domy stale dla polskich psow , pokrywaly przy tym wszystkie koszty adopcji psa , dbaly o niego , robily kontrole przed i pozaadopcyjne z wlasnych srodkow i to za nic ???
Czego wy oczekujecie , na takich zasadach zadna fundacja nie przezyje , i skad maja brac srodki na leczenie chorych , myslicie ze o Niemcy to pieniadze z nieba leca. Nie , oni tez maja problemy finansowe , ale bynajmniej sa ludzie ktorzy nie tak jak w Polsce nie pobieraja oplat za przetrzymywanie psa na DT , jest duzo zaangazowanych ludzi ktorzy prywatnie pokrywaja koszty dowiezienia psa do DT albo DS , a nie tak jak w Polsce , gdzie prawie kazdy liczy sobie za przewiezienia psa za kazdy kilometr.

Die Höhe der Schutzgebühr bei Übernahme eines Hundes liegt in der Regel
zwischen 250,00-300,00 EURO
Mit einem Schutzvertrag sichert man sich das Anrecht, ein abgegebenes Tier zurückzubekommen, falls man im Nachhinein merkt, dass das Tier es mit dem neuen Besitzer wider Erwarten doch nicht so gut getroffen hat. Außerdem darf der Käufer es so nur dem Vorbesitzer/ Vermittler zurückgeben und es nicht beliebig weiterverkaufen oder abgeben. Auch eine Verwendung des Tieres zur Zucht, zu Versuchszwecken etc. wird auf diese Weise vertraglich untersagt.

Pies Wolny albo Wellington , moze wyreczycie mnie i przetlumaczycie to .
bylbym wam bardzo wdzieczny
Wer eine Schutzgebühr nicht bezahlen kann und will, wird im Ernstfall möglicherweise auch Tierarztkosten nicht übernehmen können und wollen. Mit einer Schutzgebühr wird verhindert, dass Tiere spontan aufgenommen werden, weil sie schließlich nichts kosten, nach dem Motto "Wenn's dann nichts ist, kann man es ja wieder abgeben - es hat ja nichts gekostet!".

Die Schutzgebühr sollte dabei aber nicht so unrealistisch hoch sein, dass die Leute zum Zoohändler oder Züchter getrieben werden! Andererseits sollte sie natürlich zumindest so hoch sein, dass es für den Übernehmer unrentabel ist, beispielsweise den geliebten Kleinnager als billiges Futtertier zu benutzen. Auch unseriöse Versuchslabore könnten auf der Suche nach kostenlosen oder kostengünstigen Versuchstieren sein und werden durch Schutzverträge und -gebühren abgehalten!
Kosten, die für die Tiere aufgebracht worden sind und von denen der Übernehmer profitiert, wie z.B. für Kastrationen, Impfungen oder die Chip-Kennzeichnung, können natürlich anteilig eingerechnet werden.

Posted

A tutaj sa pokazane projekty jednej h z wielu powaznych fundacji dzialajacych na terenie Niemiec.

na samym dole pokazane sa zdjecia z zycia psow w europie.
Czesto sa podtruwane, maltretowane, zabijane i znecane dla przyjemnosci.
Tak!!!! niektorym chorym ludziom sprawia przyjemnosc znecanie sie nad zwierzetami !

http://www.bmt-auslandstierschutz.de/


Jak znajde znowusz kiedys troche czasu to sie odezwe.

Posted

[quote name='"whinston"']Zanim zostawie psy czekajac w obozach smierci na swoja smierc wole przewiezsc je do Niemiec, nawet gdyby to mialy byc 30 na raz i dac im szanse na nowe zycie .

Czy możesz powiedzieć jasno, którą fundację zagraniczną reprezentujesz ?

[quote name='"whinston"']Fundacje ktore przejmuja psy na podstawie przejecia ich na prawach zrzeczenia sie przez wczesniejszego wlasciciela psa , sa fundacjami godnymi zaufania , nie dlatego zeby mogly z nim robic co chca , tylko dlatego zeby mogly go chronic jak tylko moga i nim dysponowac , co oznacza ze sa wzedy upowaznione do szukania im dT albo DS.
Bez tego uprawnienia nie moze zadna fundacja adoptowac psa do rodzin zastepczych lub stalych.
Jezeli fundacja nie przemnie psa na podstawie warunkow zreczenia to prwnym wlascicielem psa pozostaje daje tylko dla przykladu schronisko w Polsce , lub fundacja z polski albo osoba fizyczna z Polski i teraz sie tutaj pytam czy schroniska w Polsce , polskie fundacje czy osoby fizyczne mieszkaja ce w Polsce sa wstanie wywiazac sie ze wszystkich warunkow zwiazanych z wyadoptowaniem psa ?. To znaczy , prowadzenia kontroli pozaadopcyjnych , przejecia leczenie psa poza granicami kraju , przejecia psa z powrotem jezeli pies z roznych powodow musi opuscic DT albo DS , przejecia ubezpieczenia psa ? Mysle ze nie , wymaganie od fundacji zagranicznych przejmowania takich kosztow i pracy bez posiadania praw do psa jest zecza nie do zrealizowania i mija sie z celem.

Założenia, o których piszesz nie są stosowane w praktyce.

Ponadto - przejęcie psa lub gotowość przejęcia psa przez fundację zagraniczną nie stanowi dowodu na uczciwość takiej fundacji.
Tej tezy nie da się obronić takimi dowodami.

Przede wszystkim - co jest "celem" ?

Posted

Nie naleze do zadnej organizacji , przez to mam mozliwosc wspolpracy z kazda inna organizacja ktora moja pomoc potrzebuje.
Nie wiaze sie z zadna Fundacja , chce przez to utrzymac swoja neutralnosc i objektywnosc.

Celem kazdej legalnie dzialajace fundacji jest zapewnienie optymalnej opieki i ochrony praw zwierzat zgodnie z prawem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...