Osiolek Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 Ja nie mowie zeby od poczatku wspolpracowac ze schroniskami - ja mowie wlasnie o czyms takim, jak Ty nakreslilas. Nie rozmawialam z Emir na ten temat, moze ma jakis projekt w tym kierunku, tak jak napialas, z wyszczegolnieniem punktow. Jesli Emir ma taki projekt to by bylo super, bo ona jest najbardziej do tego predysponowana, miedzy innymi doswiadczeniem Quote
Odi Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 Wracając do adopcji zagranicznych [quote name='"whinston"']wole przewiezsc je do Niemiec, nawet gdyby to mialy byc 30 na raz i dac im szanse na nowe zycie . Z powyższego cytatu wynika, iż wozisz do Niemiec duże transporty psów. Skoro, jak piszesz, nie jesteś w żadnej organizacji, to znaczy, że sama masz jakiś podmiot gospodarczy, który wozi, lub jednak współpracujesz z jakąś organizacją niemiecką. Sama sobie zaprzeczasz, bo skoro rzekomo jesteś "neutralna" i "obiektywna" to w takim razie z powyższego cytatu również wynika, że przeprowadzasz adopcje na własną rękę, a przecież tego nie pochwalasz: Bylem i jestem przeciwko adopcjom zagranicznym "Na wlasna reke" to sa adopcje w moich ocza nie odpowiedzialne. Ponadto - pisząc, iż założenia o których pisałaś nie są stosowane w praktyce przez fundacje miałam na myśli właśnie te wychwalane przez Ciebie niemieckie fundacje, zatem wcale się z Twoimi wywodami nie zgadzam. Możesz pisać długo i zawile - nie zmienia to faktu, iż fundacje zagraniczne zarabiają na psach zabieranych z Polski lub innych krajów, bo członkowie tych fundacji mają taki właśnie sposób na życie - to jest ich praca i tyle. Jeśli jakaś fundacja np. niemiecka rzeczywiście chciałaby pomóc psom w Polsce, to proszę bardzo wybrać sobie jedno konkretne schronisko, ustalić na piśmie zawarowaną urzędowo umowę o współpracy i np. finansować sterylizacje suczek, pokrywać koszty - oczywiście tylko na podstawie faktur, remontu, modernizacji, budowy nowych obiektów, wyposażenia schroniska, koszty leczenia zwierząt w tym schronisku, koszty karmy. Dlaczego tego nie robią fundacje np. niemieckie? Znam tylko jedną porządną i uczciwą Fundację niemiecką, która właśnie w ten sposób pomaga stanąć na nogi polskim schroniskom. Ta właśnie Fundacja również szuka domów dla polskich piesków, ale piesek z Polski jedzie do Niemiec tylko wówczas, gdy jest dla niego sprawdzony konkretny dom i często przyszli Opiekunowie sami przyjeżdżają po pieska do Polski lub też wyjeżdżają po niego w pół drogi. Zatem whinston możesz pisać do woli i bez końca, ale to o czym mówisz to zwykły handel psami, a te tzw. pożal sie Boże "fundacje" to zwykłe handlary - wszystko na ten temat. Quote
MalgosMalgos Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 Nie ma sensu dyskutowac. Osobiscie znam wiecej niz jedna niemiecka Fundacje i wiecej niz jedno polskie schronisko, ktore scisle kooperuja. Wlasnie ze wzgledu na takie krzywdzace opinie nie naglasnia sie tej kooperacji. A szkoda bardzo! O ile wiecej psich istnien mozna byloby uratowac, tak jak to sie dzieje za pomoca niemieckich Fundacji w Hiszpanii, Portugalii, Grecji i we Wloszech; gdzie pomoc przyjmowana jest z wdziecznoscia a nie z nieufnoscia...Nawet w Rumunii w miedzyczasie juz ta pomoc docenili! Na zalaczonej w moim wczesnisjszym poscie liscie Fundacji na terenie Niemiec mozna dokladnie przeczytac na kazdej HOMEPAGE status, zasady dzialania, dalsze losy podopiecznych. Zgodnie z moim sumieniem, wspolpracuje od lat z wieloma wiarygodnymi niemieckimi Fundacjami, sluzac pomoca w nawiazywaniu kontaktow z polskimi schroniskami, korespondencja, z przyjemnoscia dzialam jako tlumacz i z okazji znajomosci polskich drog jako pilot transportow z darami. Tylko ze czasem drogi do glow bardziej kamieniste sa, niz najgorsze wyboje na szosie... To nie wazne ile kilometrow na zachod badz wschod i nie wazne jakim jezykiem sie mowi, bylebyto byla mowa serca.. MalgosMalgos P.S. Przyrzeklam sobie dosc dawno, ze nie bede tracic cennego czasu na dyskusje, wole dzialac. Ale dotknela mnie ta wymiana zdan, ewidentnie polegajaca na niewiedzy, bardzo. Calkiem tak, jak ktos kiedys madry swierdzil, ze psy sa wywozone do Niemiec na smalec. Quote
Ada-jeje Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 Odi i uwazasz ze to takie proste, zeby Fundacje lub osoby z zagranicy pomagaly w remontach schronisk. Akurat w tej chwili to przerabiamy w jastrzebskim schronisku. Same klody pod nogi ze strony UM, bo jako jednostka budzetowa nie moga przyjmowac darowizn. Nawet rade ktora otrzymalam z wzorcowego schroniska, ze org. zagraniczne moga nam jako Fundcji przekazac dary a my przekazemy w nieodplatne korzystanie z tych darow nie zgadza sie przyjac JZK. Naturalnie nie zostawimy tego bez szukania wyjscia z sytuacji. Schronisko w katastrofalnym stanie nie spelnia polowy wymagan MSWiA a jak chcesz pomoc to maja chore przepisy ktore im nie pozawlaja na przyjecie darowizny. BRAK WIEDZY URZEDASOW I KOMPLETNY BRAK DOBREJ WOLI wspolpracy z ich strony. Quote
whinston Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 Ach Odi jestes typowym przykladem na to dlaczego jest w Polsce tak jak jest. Jezeli wszyscy beda myslec tak jak ty to i za 100 lat bedziemy dreptac w miejscu i nie posuniemy sie o krok dalej. Dla takich ludzi jak ty warto by bylo przywrocic Polske sprzed 20 stu lat , zeby czuli sie dobrze. po pierwsze: Z powyzszego mojego cytatu nie wynika to ze wywoze duze transporty psow do Niemiec , tylko ty ten cytat tak skomentowales , dokladnie tak jak tobie pasuje i odpowiada twojemu rozumowaniu .Pisalem tylko wyraznie ze nie mam nic przeciwko takim transportom. po drugie : jezeli pisze ze nie wspolpracuje z zadna fundacja to tak jest , przygladam sie dzialaniom roznych organizacji. po trzecie : nie przeprowadzam adopcji na wlasna reke , bo jestem tego przeciwnikiem Ja wyrazilem tylko moje zdanie opierajace sie na moich obserwacjach i bezposrednich kontaktach z roznymi fundacjami. Jezeli przygladam sie budowie domu to nie oznacza odrazu ze jestem murarzem! po czwarte: jeszcze operacji zmiany plci nie przeszedlem i po kastracji nie jestem , mam swoje jajca !!! I prosze przestan przekrecac mi moje slowa w pysku!!! Nie wychwalam zadnych fundacji Niemieckich , staralem sie pokazac jak one pracuja i fukcjonuja, nie liczac na zrozumienie od wszystkich. Fundacje Niemieckie nie zarabiaja na psach sprowadzanych z Polski i roznych innych krajow , zarobek nie jest ich celem. No jasne , pewnie , najlepiej by bylo tak jak piszesz , zeby kazda fundacja Niemiecka wspierala konkretne schroniska w Polsce , finansowala koszty leczenia , sterylki ,kastracji prowadzila koszty remontow itd. to znaczy na zasadach krowy dojnej !? To powiedz mi skad maja wziasc na to te fundacje pieniadze , kto je ma finasowac ? Podaj mi prosze nazwe tej fundacji ktora tak funkcjonuje i ktora tak zachwalsz , moze czegos sie od nich inne fundacje naucza, jak wydawac pieniadze bez dochodow??? Moze wyjasnisz roznice miedzy handlem psami przeprowadzany przez konkretne fundacje a pomocom niesiona przez legalne fundacje. Przedstaw mi prosze jak w twoich oczach powinna wygladac i funkcjonowac legalna adopcja. Kazda organizacja musi miec dochody poto zeby mozna ja bylo stac na wydatki. Nie jest to handel, jezeli pieniadze przeznaczone sa na dalsza pomoc ,prowadzac przy tym rozliczenia. Handel bylby wtedy jezeli by fundacje przeznaczaly tylko czesc pieniedzy na dalsza pomoc dla zwierzat a druga czesc przeznaczaly na swoje prywatne wydatki lub na swoj wlasny zarobek. Budujac domy pobieram za to oplaty , bo je sprzedaje , czesc zyskow przeznaczam na dalsza budowe domow a czesc przeznaczam na swoje prywatne konto jako zarobek , to jest handel. Jezeli budowalbym domy i cala sume ze sprzedanych domow przeznaczal na budowe dalszych domow nie czerpiac z tego zadnych prywatnych zyskow , to bylaby to pomoc dla tych ktorzy tej pomocy potrzebuja. Fundacje pobieraja oplaty za psy po to zeby te dochody inwestowac w dalsze pomoganie zwierzetom w potrzebie , handel bylby wtedy jezeli by tylko jedna czesc zarobkow przeznaczaly na pomoc a druga zatrzymywaly dla siebie jako wyplate , wtedy bylby to handel !!!! Ktory jest zabroniony i na ktory sobie zadna fundacja nie moze pozwolic bo sa rozliczane z kazdego psa. Skad pochodzi pies , za ile zostal przejety za ile wyadoptowany ,do kogo , adres , numer dowodu , umowa , rachunek, sa prowadzone bilansy, przewaznie kwartalnie. Wlasnie taki handel psami jest przeprowadzany przez osoby prywatne , z reki do reki , i tego jestem , bylem i bede kategorycznym przeciwnikiem. Nie jest wstydem czegos nie wiedziec , ale wstydem jest nie poglebiac swojej wiedzy. Jezeli chcesz prowadzic dalsza wojne i sie osmieszac piszac takie bzdury to prosze bardzo , nie bede ci w tym przeszkadzal. Quote
whinston Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 osiolek napisal: "Ja nie mowie zeby od poczatku wspolpracowac ze schroniskami - ja mowie wlasnie o czyms takim, jak Ty nakreslilas. Nie rozmawialam z Emir na ten temat, moze ma jakis projekt w tym kierunku, tak jak napialas, z wyszczegolnieniem punktow. Jesli Emir ma taki projekt to by bylo super, bo ona jest najbardziej do tego predysponowana, miedzy innymi doswiadczeniem " Nie zaprzeczam ze pani Krystyna S. nie ma doswiadczenia , ale nie uwazam ze jest do tego jak najbardziej predysponowana, a wrecz przeciwnie, chociazby dlatego ze wzgledu na jej raczej prymitywne i czasami wrecz obrazajace i wulgarne podejscie do osob majacych inne zdanie spowoduje tylko wybuchniecie nowej wojny . Niestety ale ta osoba nie cieszy sie zbyt duzym ogolnym zaufaniem i sympatia , oprocz wsrod swoich zwolennikow , a to do przeprowadzenia takiego planu nie wystarczy. Spojrzcie sami co sie dzieje, napisal: 26-03-2010 09:44 gość - Gość Link: http://jarocinska.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=4588&Itemid=125&limit=1&limitstart=2 Cytat "Dziwię się, że zaślepieni nie widzicie, że wasz sposób działania o d s t r a s z a, przyciąga na krótki czas uwagę, a potem odstrasza na zawsze, choćbyście robili i dobre rzeczy. Powodem, że wszędzie gdzie w internecie pojawia się fundacja zjawiają się ludzie, którzy was nie lubią tkwi w was, a nie w tym, że ludzie tacy podli i zwierzętom źle życzą. Jestetście aroganccy, często chamscy w wypowiedziach, bezkompromisowi w promocji siebie, toczycie nieustanne wojny obwiniając o to innych i to przysłania wasze dobre działania i cele. To wy tworzycie granice, wnosicie złość, kłótnie, to wy jesteście problemowi, a nie inni. Zrozumcie wreszcie, że kultura i dobre wychowanie, takt i współpraca to nie przywary, ale atuty ludzkiego charakteru i nad tym trzeba pracować. Nie zrozumiecie tego, to będziecie zawsze kojarzyli się z chamstwem i burdami. Czas pójść wreszcie po rozum do głowy albo nie dziwcie się, że jest, jak jest." Dlatego uwazam ze pomysl z pania Krystyna. S. i Emirem nie jest zbyt dobry. Maja duzo zwolennikow ale niestety jeszcze wiecej przeciwnikow a to tylko przez swoje krzykliwe , niekulturalne i czasami wrecz obrazliwe i pelne braku respektu postepowanie wobec tych ktorzy inaczej mysla jak oni . Do tego jest potrzebny ktos neutralny , nie reprezentujacy ani Emira ani innej Fundacji. Zauwazylem ze wszedzie gdzie pojawia sie Emir automatycznie wybucha wojna. Jednym z wielu przykladow jest chociazby powstanie calej nagonki na tym watku przeciwko adopcjom zagranicznym ktora zawdzieczamy wlasnie zwolennikom Emir. Quote
Osiolek Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 whinston napisał(a): Dlatego uwazam ze pomysl z pania Krystyna. S. i Emirem nie jest zbyt dobry. Maja duzo zwolennikow ale niestety jeszcze wiecej przeciwnikow a to tylko przez swoje krzykliwe , niekulturalne i czasami wrecz obrazliwe i pelne braku respektu postepowanie wobec tych ktorzy inaczej mysla jak oni Alez ja Ci nie bronie stworzyc samemu takiej grupy - czy gdzies to napisalam? Z przyjemnoscia Cie popre jesli bedziesz mial jakis sensowny pomysl. whinston napisał(a): Zauwazylem ze wszedzie gdzie pojawia sie Emir automatycznie wybucha wojna. Jednym z wielu przykladow jest chociazby powstanie calej nagonki na tym watku przeciwko adopcjom zagranicznym ktora zawdzieczamy wlasnie zwolennikom Emir. Pozdrowienia dla Odi i innych zolnierzykow Emir Jak narazie to nie emirowcy wywolali tu wojne - jak dotad bylo spokojnie, mimo ze "emirowcy" byli, "wybuch" widze dopiero w Twoim poscie. Jak narazie to Ty jestes nieuprzejmy (nie powiem wrecz: chamski) nazywajac nas zolnierzykami Emir. Quote
Ada-jeje Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 Ja uwazam Osiolek ze bylo milo, i dosc rzeczowo nam sie pisalo, dopoki nie pojawila sie Odi ze swoim wpisem, ktory nie wniosl niczego budujacego, a juz tym bardziej pomyslu rozwiazania jak nauczyc polskie spoleczenstwo odpowiedzialnosci do uwierzat i ze zwierze nie jest rzecza. Quote
whinston Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 Osiolek Nie mam ochoty stwarzac zadnej grupy , powiedzialem tylko swoje zdanie ktore oparlem na obserwacjach na roznych forach i dalem na to przyklad. Dlatego doszedlem do wniosku ze odpowiedniejsza osoba bylaby jakas osoba albo fundacja neutralna. Nie mialem tutaj na mysli siebie. Z jednym sie jeszcze nie zgadzam ze wojna wybuchla dopiero w moim poscie .Ten watek nie zaczyna sie od moich postow , czy czytalas dokladnie co sie dzialo wczesniej? Jak zostali atakowani ci wszyscy ktorzy wypowiadali sie pozytywnie na temat adopcji zagranicznych? Wyzywani od handlarzy , nie pomijajac wpisow o Oswiecimiu? Uwazasz to nie za hamstwo zarzucanie niemieckim fundacjom , legalnie dzialajacym ,handel psami i sprzedawanie je do laboratoriow doswiadczalnych ? Czy zwrocilas uwage na to jakim tonem byly pisane te posty, czy zauwazylas jakim tonem zwracaja sie emirowcy do osob z zewnatrz ? J a nie pozwole sobie na zazuty handlu psami skierowane bezposrednio do mojej osoby i nie pozostalo mi w tym wypadku nic innego jak dopasowac niveau moich wypowiedzi do panujacej atmosfery na watku Quote
whinston Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 Ada-jeje napisał(a):Ja uwazam Osiolek ze bylo milo, i dosc rzeczowo nam sie pisalo, dopoki nie pojawila sie Odi ze swoim wpisem, ktory nie wniosl niczego budujacego, a juz tym bardziej pomyslu rozwiazania jak nauczyc polskie spoleczenstwo odpowiedzialnosci do uwierzat i ze zwierze nie jest rzecza. tez tak mysle Quote
gagata Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 Nie wiem whinston czy i na ile znasz działalnośc Fundacji Emir, ani jak wiele jeszcze wybiórczo wybranych postów będziesz wklejac tutaj czy gdzie indziej. Szczerze mówiąc, niewiele tu obiektywizmu, za to dużo insynuacji.Rozumiem, że Ci z Emirem nie po drodze ale do Odi tez sie niegrzecznie zwracasz, choć w całym swoim poscie nie obraziła Cie ani razu, bo wnioski kazdy sobie może wyciagac jakie chce... Ada-jeje, a jak ma sie wywożenie polskich psów za granicę do nauczania polskiego społeczeństwa? To jest zwyczajne uczenie ich lenistwa: po co rozwiązywać problem bezdomnosci na szersza skale, skoro przyjada np niemieckie fundacje i psy wywiozą? A juz myślałam,że w koncu ktos mi rzeczowo wyjasni jak to sie dzieje, że w Niemczech znajduje sie domy dla tak ogromnej ilości psów sprowadzanych z Polski, Rumunii, Grecji itp podczas gdy niemieckie schroniska puste nie sa. Dopóki tego nie zrozumiem dopóty ciężko mi będzie uwierzyć w dobre intencje wielu fundacji zza Odry... Quote
Osiolek Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 [quote name='whinston']Osiolek Czy zwrocilas uwage na to jakim tonem byly pisane te posty, czy zauwazylas jakim tonem zwracaja sie emirowcy do osob z zewnatrz ? J a nie pozwole sobie na zazuty handlu psami skierowane bezposrednio do mojej osoby i nie pozostalo mi w tym wypadku nic innego jak dopasowac niveau moich wypowiedzi do panujacej atmosfery na watku No coz, widze ze kontynuujesz polityke komunizmu - odpowiedzialnosci zbiorowej. Jesli nie odpowiadaja Ci posty Odi - to odpowiedz jej. Ale nie wyrzucaj od razu z siebie ze "emirowcy". Bo sie mowilo "bo Zydzi", "bo Niemcy", "bo Rosjanie". Za komunizmu wlasnie. A w niektorych krajach sie mowi "bo Polacy". I mnie to doprowadza do szalu. "Polacy pija". Slyszales to? A ja jestem akurat abstynentka. Mysle ze sam potrafisz wyciagnac wnioski. Masz do kogos konkretny zarzut - to zwroc sie do tej osoby, a nie unos sie ze "cale miasto tak mowi". Uwazam ze slowem "zolnierzyki emir" ublizyles zarowno Emir jak i wszystkim tym, ktorzy z nia wspolpracuja. Zauwaz ze nie mowie ze "Wy" ublizyliscie, choc Ada-Jeje Ciebie broni - ja mowie ze "Ty" ublizyles, bo to jest Twoja odpowiedzialnosc. Wiesz, kazdy sam sobie wystawia swiadectwo..... Calkiem rozsadnie pisales, az do tego postu.... I gdybys mial odwage cywilna, to bys za te obelge przeprosil. Ciekawa jestem czy masz.... Quote
Charly Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 jakie to dziwne, że tak dużo psów z elbląskiego schroniska znajduje domy na Śląsku (Katowice, Gliwice, Bytom itd) oraz w Krakowie, skoro katowickie i krakowskie schronisko jest przepełnione. Dlaczego więc ślązacy i krakowiacy biorą psy z Elbląga?...hmmm doświadczenia i smalec...;) aaa...i handel. zarabiają na tym wszyscy of course Quote
gagata Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 Charly napisał(a):jakie to dziwne, że tak dużo psów z elbląskiego schroniska znajduje domy na Śląsku (Katowice, Gliwice, Bytom itd) oraz w Krakowie, skoro katowickie i krakowskie schronisko jest przepełnione. Dlaczego więc ślązacy i krakowiacy biorą psy z Elbląga?...hmmm doświadczenia i smalec...;) aaa...i handel. zarabiają na tym wszyscy of courseI co? Fundacje ze Śląska jeżdża po te psy do Elbląga? Upychaja je po różnych Dt u siebie i dopiero potem szukaja im domów? Quote
Ada-jeje Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 Osiolek ja nikogo nie bronie, ale tez nie lubie atakow i proznej pisaniny na dogo co kto robi, kto jest lepszy itp. Wchodzac na watki chce dla siebie wyciagnac pewne wnioski, czegos nowego budujacego sie dowiedziec, co bede mogla wykorzystac dla poprawy bytu zwierzat. Na tym watku dostatecznie duzo osob juz sie wypowiadalo, i opisywalo zachodnie adopcje. Wszedzie znajda sie czarne owce, ale zawsze mowi sie statystycznie a nie o wyjatkach. Wlasnie dobry przyklad podala Charly. Po co kto jedzie lub sciaga z drugiego konca Polski zwierzaka jak mogl by adoptowac zwierzaka z wlasnego terenu. Wlasnie chodzi o to zeby szukac rozwiazania aby polskich psow bylo mniej i mogly byc adoptowane u nas w Polsce. A jak ma ich byc mniej jezeli my Fundacje nie jestesmy zgodne chocby tylko w kwesti usypiania slepych miotow? Quote
gagata Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 [quote name='Ada-jeje']. Po co kto jedzie lub sciaga z drugiego konca Polski zwierzaka jak mogl by adoptowac zwierzaka z wlasnego terenu. Wlasnie chodzi o to zeby szukac rozwiazania aby polskich psow bylo mniej i mogly byc adoptowane u nas w Polsce. A jak ma ich byc mniej jezeli my Fundacje nie jestesmy zgodne chocby tylko w kwesti usypiania slepych miotow? Ada-jeje, bo sami dogomaniacy nauczyli tego ludzi w Polsce.W internecie psich ogłoszeń jest masa, po co ktos ma sie fatygowac do schronu, skoro kliknie sobie w kompa, wybierze pieska a wolontariusze dostarczą mu zwierzaka pod drzwi? Ale nikt nie robi tego masowo, nikt nie zabiera ze schronu po 30 psów naraz, choc z Elblaga na Śląsk droga pewnie taka sama jak z Piotrkowa za Odrę. Quote
Ada-jeje Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 Gagata ale dla mnie to jest jasne, zadna organizacja nie przyjedzie tu po jednego psa, czy to tak trudno zrozumiec ile kosztuje przejazd? ktora org na to stac? Ktora organizaja dysponuje milonami? Jeseli samochod jest przystosowany, do przewozu takiej ilosci zwierzat, to mysle ze nie ma wy tym nic zlego. Nie widzialam, nie bylam przy takim zaladunku, wiec nie chce osadzac. Wiemy o przypadkach ze przewozono duze ilosci psow w karygodnych warunkach, ale tu sie pisze ze tak jest zawsze. Czy mozna mowic o wszytkich organizacjach ze sa zle te ktore dzialaja w Polsce? Dlatego ze wiele org. postepuje niezgodnie z ustawa, a ile jest org. ktore powstaja tylko i wylacznie dla zysku u nas w Polsce, bo ja wiem o kilku takich. Na tym watku rowniez pisze sie ze org. zachodnie zarabiaja na psach a niektorzy pobieraja pensje z tego powodu. To co powiesz o polskich TOZach, oczywiscie tez nie wszystkie oddzialy mozna do jednego worka wkladac. A co myslisz o schroniskach Tozow, skad biora kase na pensje, przeciez nie UM im je wyplaca, tylko wlansie ze skladek jakie otrzymuja. Dlaczego tyle Tozowskich schronisk nie ma i nie zgadza sie na wolontariat, dlaczego nie pozwalaja robic zdjec na terenie schroniska? A mnie to wlasnie boli, pod plaszczykiem org. pro zwierzecych sa identyczne schroniska jak te w Krzyczkach , Olkuszu itp. A my ciagle tylko mowimy o innych, jak by u nas nie bylo co robic? Quote
whinston Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 Ok , przepraszam moze i za daleko sie posunalem , juz zmienilem ,ale to tylko dlatego jak przeczytalem ogolny zarzut odi ze wszystkie fundacje to handlary , jezeli on czy ona pzwolil/a sobie na takie uogolnienie fundacji niemieckich zarzucajac im dzialania kryminalistyczne ( a handel takim jest ) to zrobilem takie samo uogolnienie z Emir zeby zobaczyl/a jak to boli. A na temat jak pelne czy puste sa schroniska w Niemczech pisalem w postach wczesniej. A jezeli chodzi o Emir , jestem neutralny , chcialem tylko napisac moje obawy co do tematu poruszonego przez osiolek gagata pisze: "A juz myślałam,że w koncu ktos mi rzeczowo wyjasni jak to sie dzieje, że w Niemczech znajduje sie domy dla tak ogromnej ilości psów sprowadzanych z Polski, Rumunii, Grecji itp podczas gdy niemieckie schroniska puste nie sa. Dopóki tego nie zrozumiem dopóty ciężko mi będzie uwierzyć w dobre intencje wielu fundacji zza Odry..". I nawet na ten temat staralem sie jak tylko moglem dac na te pytania odpowiedz .Pisalem o mentalnosci Niemcow , sa pierwsi i chetni do pomagania. Fundacje z Polski ,Wolontariusze schronisk , osoby prywatne zasypuja dziennie rozne fundacje Niemieckie z prosba o pomoc.Wysylane sa zdjecia , na lzy cisnace opisy zwierzat , czesto z dopiskiem jezeli nie pomozecie to pies zostanie na zawsze w schronisku , albo jest chory i stary potrzebujemy pomocy nie dajemy rady w Polsce nie ma szans na przezycie albo na nowy dom itd.. itp.....jak maja wtedy reagowac takie fundacje, widzac te bidulki , zdjecia ze schronisk w ktorych panuja straszne warunki? Maja zamknac oczy i udawac ze niewidza tego ze sa w obozach smierci zabijane psy i to czesto dosc okrutnymi metodami. Maja pozwolic na usypianie psow skoro maja mozliwosc dania im domu w Niemczech i uratownia im zycia ??? Nie pomoga , odwroca sie tylem bedzie zle, bo egoistyczni, bo nie wiem co jeszcze. Pomagaja tez nie dobrze , bo nimy dlaczego to maja robic skoro sami maja swoje psy ???napewno handluja albo wysylaja psy do laboratoriow. I co? takie stwierdzenia sa wporzadku , nie sa zadna nagonka, ? Jak maja sie czuc niemieckie fundacje czytajac cos takiego? Jak wy byscie sie czuli gdyby bylo wam cos takiego nieslusznie zarzucane ? Tu moge podac jeden z przykladow ktory jest nam wszystkim dobrze znany Wyciagniesz pomocna dlon w kierunku psa on ci tego nie zapomni i nigdy nie ugryzie , Niemieckie Fundacje chca podac pomocna dlon tym co ich o ta pomoc prosza , i co dostaja za to ..... pieczatke handlarzy i nie wiem czego jeszcze Tak zle i tak nie dobrze. Nie prosmy o zadna pomoc sprobujmy apelowac o prawo zabraniajace ogolnie adopcje psow za granice i przyjmowanie jakichkolwiek darow i wtedy zobaczymy jak sobie sami damy rade. Tak jak juz pisalem , jedno co mi sie w oczy rzuca jezeli jestem w Niemczech, to bardzo duza ilosc ludzi spacerujaca z psami po ulicach i parkach.Jest duza ilosc ludzi ktorzy maja po dwa albo trzy psy. Jest duzo wiecej ludzi uprawiajacych sport a prawie za kazdym jednym biega kundelek, albo i dwa. Pies w prawie wszystkich rodzinach Niemieckich ma status czlonka rodziny. W kawiarniach , restauracjach przesiaduja ludzie ze swoimi psami . To wlasnie w Niemczech juz od dlugich ,dlugich lat zaczeto karmic psy karma sucha , co w Polsce bylo czyms nie znanym. To juz od dlugich lat istnieja sklepy z produktami dla zwierzat, zaczynajac od karmy , poprzez obroze smycze , zabawki , srodki pielegnacji i inne duperelki.To doszlo do nas troche duzo pozniej. Wiem jak sie 20 lat temu wysmiewalem z ludzi co woza psy w koszyszkach i kupuja im plaszczyki na zime albo sweterki. A teraz to i w Polsce doszlo i stalo sie normalka. Quote
Osiolek Posted April 24, 2010 Posted April 24, 2010 [quote name='whinston']Ok , przepraszam moze i za daleko sie posunalem , juz zmienilem ,ale to tylko dlatego jak przeczytalem ogolny zarzut odi ze wszystkie fundacje to handlary , jezeli on czy ona pzwolil/a sobie na takie uogolnienie fundacji niemieckich zarzucajac im dzialania kryminalistyczne ( a handel takim jest ) to zrobilem takie samo uogolnienie z Emir zeby zobaczyl/a jak to boli. Whinston, dziekuje. Nie znam osobiscie Odi, nie wiem nawet czy nalezy do Emira. Napewno nie wypowiedziala na watku pogladu Fundacji Emir, bo nikt jej do tego nie upowaznil. Wypowiedziala sie na watku jako "Odi" a nie jako "wolontariusz Fundacji Emir". I tak te wypowiedz trzeba potraktowac. Ja jestem wolontariuszem Fundacji, a pogladow Odi nie podzielam, wiec nie mozna nas wszystkich podciagac pod jedno. Mam swoje zdanie na temat adopcji zagranicznych, ze moze czasem slowo "zagranica" kojarzy sie z ludziom z psim rajem, wiem ze tak nie jest, ale mysle ze adopcja adopcji nierowna. Boje sie masowki - bo w Szwecji zastanawiamy sie (organizacje prozwierzece, do ktorych naleze), gdzie wchlaniaja sie te masy psow, przyjezdzajacych do Niemiec z roznych zakatkow swiata - Hiszpanii, Grecji, Rumunii, Polski..... Mysle ze powinno sie zadawac pytania, ale nie wolno uogolniac - bo wszedzie sa ludzie, fundacje skladaja sie z ludzi, ktorzy sie zmieniaja. Widzialam wspaniale szwedzkie fundacje, ktore nagle sie rozpadaly z powodu wewnetrznych konfliktow. Widzialam fundacje, niby dobre, umieszczajace psy - a potem nagle pies pojawial sie gdzies w ogloszeniach..... Chyba w tej chwili nikomu nie wierze w 100% - stosuje metode ograniczonego zaufania. Ale staram sie nie uogolniac. Mysle ze wiekszosc walk i wojen bierze sie wlasnie z uogolnien. Quote
Ada-jeje Posted April 24, 2010 Posted April 24, 2010 Osiolek 100 % racji, nie mozna i nie powinno sie uogolniac i wszystkich do jednego wora pakowac. Quote
Osiolek Posted April 24, 2010 Posted April 24, 2010 Ada-jeje napisał(a):Osiolek 100 % racji, nie mozna i nie powinno sie uogolniac i wszystkich do jednego wora pakowac. :-) Mysle ze duzo szybciej rozwiazalibysmy mase problemow, a przede wszystkim nie stwarzalibysmy nowych, gdybysmy przestali myslec w liczbie mnogiej. Quote
Charly Posted April 24, 2010 Posted April 24, 2010 gagata napisał(a):I co? Fundacje ze Śląska jeżdża po te psy do Elbląga? Upychaja je po różnych Dt u siebie i dopiero potem szukaja im domów? ok. jeśli ktoś (tzn. Niemiec) prywatnie tzn. nie przez fundacje adoptuje psa- nie do DT, a od razu do DS to wtedy taka adopcja w świetle pełnych niemieckich schronisk nie budzi Twoich wątpliwości? Ale chcesz rozmawiać o DT? ile psów jezdzi przez pól albo i cała Polskę "tylko" na DT? a czemu? W swoim regionie psów nie mają? wystarczy przeciez przez okno wyjrzeć, albo jak kto chce do najbliższego schroniska się udać- to czemu? do tego często są to DT płatne... Tak czy siak, przeważnie wdzięczność jest olbrzymia----chyba, że DT jest niemiecki.... bardzo dobrze whinston napisał; negujemy czego nie znamy. dlatego warto poznać, pytać, być nieufnym-w tym przyznaję pełną rację. Ale bez uogólniania. Quote
Pies Wolny Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 [quote name='whinston'] Ok , przepraszam moze i za daleko sie posunalem , juz zmienilem ,ale to tylko dlatego jak przeczytalem ogolny zarzut odi ze wszystkie fundacje to handlary , jezeli on czy ona pzwolil/a sobie na takie uogolnienie fundacji niemieckich zarzucajac im dzialania kryminalistyczne ( a handel takim jest ) to zrobilem takie samo uogolnienie z Emir zeby zobaczyl/a jak to boli. Słuchajcie @whinstony od kiedy handel jest działaniem kryminalistycznym, rozumiem, że mało pochlebnym, nieetycznym czasami, nieeleganckim, czymś małym, niegodnym, ale kryminalistycznym :roll: ....aaaano chyba, że wiecie coś o tym, że ten towar był kradziony ??? :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Quote
Pies Wolny Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 Stawiam po raz kolejny tezę, że żadne opowieści dziwnej treści o adopcjach, czy wywózkach, nawet do Szwecji, nie tylko do Niemiec nie rozwiążą polskiego problemu nadpopulacji psów i kotów. Żadne pseudo reklamy rajów zagranicznych, ani ich demaskowanie nie zbliża nas do rozwiązania tego problemu. Żadne paranaukawe biadolenia o stanie rzeczy nic nie wnoszą. Co Wy @whinstony chcecie nam powiedzieć czego my sami o naszym polskim grajdole nie wiemy ? Tak na marginesie uogólnienia biorą się ze statystyki, ale od naukowego :megagrin: pouczania są tu lepsi. Quote
Osiolek Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 Pies Wolny napisał(a): Stawiam po raz kolejny tezę, że żadne opowieści dziwnej treści o adopcjach, czy wywózkach, nawet do Szwecji, nie tylko do Niemiec nie rozwiążą polskiego problemu nadpopulacji psów i kotów. Żadne pseudo reklamy rajów zagranicznych, ani ich demaskowanie nie zbliża nas do rozwiązania tego problemu. Żadne paranaukawe biadolenia o stanie rzeczy nic nie wnoszą. Co Wy @whinstony chcecie nam powiedzieć czego my sami o naszym polskim grajdole nie wiemy ? Tak na marginesie uogólnienia biorą się ze statystyki, ale od naukowego :megagrin: pouczania są tu lepsi. Psie Wolny, proponuje zrobic w pierwszym poscie, w punktach, co wedlug Ciebie jest najwazniejsze przy adopcjach zagranicznych (i wogole wszystkich adopcjach, bo ja nie widze zadnej roznicy). Bo nie sadzisz chyba ze na prawie dwustu stronach bedziemy rozwazac wylacznie sprawy wagi panstwowej? Ja mysle ze do tego wystarczy pierwsza strona, a reszta jest do dyskusji - nie trzeba byc smiertelnie powaznym zeby wykonac dobra robote i dojsc do rozsadnych wnioskow. A czasem (smiem twierdzic ze w wiekszosci przypadkow) wspolpraca daje wiecej niz pyskowki i walki. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.