Kar0la Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 Macie rację. Kazimierz Wielki jest wspaniały. Byliśmy dzisiaj u Buni na zastrzykach, ależ Kazik się bał. Bidulek. Na szczęście chłopak ma się lepiej. Kupiłam mu dzisiaj małą torbę Royala dla wątrobowców. Tanitko dziękuję za pomoc finansową w zakupie. :Rose: Quote
tanitka Posted October 23, 2007 Author Posted October 23, 2007 a Pani z Warszawy coś już odpisała, po informacji o wątrobowej przypadłości?:roll: Quote
eurydyka Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 Karola, spytaj Buni o ornipural albo mi daj do niej maila to sama spytam, ja to moge za smieszne pieniadze przywiezc jesli tylko jest jeszcze we Francji i jesli sie mu przyda, tym lekiem sie wlasnie psy z chora watroba utrzymuje dlugi czas Quote
eurydyka Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 z Bunia sie juz dogadalysmy, jutro zaczynam dzialac i prosze trzymac kciuki, zeby lek mi zdobyli aptekarze Quote
Kar0la Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 Eurydyka bardzo ci dziękuję za pomoc. :Rose: Rozmawiałam z Bunią o tym leku, jest świetyny, ale u nas niedostępny. Przepraszam, zapomniałam o tym napisać. Mam dzisiaj bardzo zakręcony dzień. Trzymam kciuki, żeby udało się go zdobyć. A Kazik musi się lekko odchudzić. Jak to ujęła subtelnie cioteczka Bunia - ma lekką nadwagę. :evil_lol: Kazik nie będzie zadowolony. :shake: Tanitko domek z Warszawy się odezwał. :multi::multi: Nie zrazili się. Chcą poznać Kazika osobiście, wraz ze swoim jamnsiem. Oby się udało. Wyslę tez maila na adres od Morii. Zobaczymy. Quote
_Tosia_ Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 ile kosztuje ta karma dla wątrobowców?.. Quote
katarzyna kuczewska Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 _Tosia_ napisał(a):ile kosztuje ta karma dla wątrobowców?.. jak kupowała dla swojego jamnika to kosztowała 50 zł za 1,5 kg Quote
Kar0la Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Ja kupiłam Royal Canin Hepatic, tak jak poleciła Bunia. Za 1,5 kg zapłaciłam 40 zł. Myślę, że na razie karmy wystarczy. On będzie dostawał troszkę suchej karmy i trochę gotowanego ryżu z kurczkiem lub indykiem. Potem będzie miał ponowne badania krwi i zobaczymy jak to wygląda. Karma mu smakuje. Zresztą jemu wszystko smakuje. Tylko był rozczarowany, że dostał jej tak mało. On by mógł jeść i jeść i jeść. Bidulek długo głodował. Chyba próbuje jeść na zapas. Po południu dostanie gotowane jedzonko. Dzisiaj w nocy także nie wymiotował. :multi: Jest wesoły. Pojadł i śpi jak przystało na jamnika. Quote
Celina12 Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Jejku jaki On kochany-jaka Przylepa....żeby szybko się domek znalazł-On już WAS kocha....Słoneczko Kochane:loveu: Quote
tanitka Posted October 24, 2007 Author Posted October 24, 2007 no to wspaniale, ze leczenie już daje poprawę jego samopoczucia:lol: Quote
Kar0la Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 On się chyba już troszkę zadomowił bo zaczął pilnować domu, szczeka na obcych, baaaaardzo się ciszy jak wracamy do domu. Czuje się coraz bardziej swobodnie. No to jeszcze kilka fotek. Tak wyglądamy na amantów. :diabloti: Przystojniaczek. Quote
Kar0la Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Zwarty i gotowy do ataku. To zgrubienie na ogonku to miejsce złamania. :-( Quote
tanitka Posted October 24, 2007 Author Posted October 24, 2007 Kazik bardzo wypiękniał, to nie ten sam pies!:loveu: a "loża wypatrujących" jest rozbrajająca:lol: Quote
Kar0la Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Prawdziwy Atrakcyjny Kazimierz. :loveu: Właśnie rozmawiałam z domkiem z Warszawy. Bardzo sympatyczna i ciepła Pani. Tak bym chciała, żeby Kazik tam trafił. Miałby chłopak naprawdę kochający dom. Jamniś tych Państwa jest rozpieszczany i kochany. Drugi jamniś - strauszek niedawno odszedł. Przez trzy miesiące próbowali go ratować. Nie udało się. Teraz ważne by psiaki się polubiły. To dwa samce, więc może być różnie. Jeśli nic się nie zmieni Państwo przyjadą w niedzielę do Łodzi by psiaki się spotkały. Oby się paróweczki zaakceptowały. :roll: Quote
eurydyka Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 jak pojedzie do Wawy to mi latwiej bedzie przekazac dla niego ornipural:), dzis musialam ten lek podac swojemu psu bo niestety zaczelismy leczyc babesioze:( info dla Buni: lek zamowiony, staraja sie zdobyc Quote
maga-1 Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Cudowny jest ten Kazio:loveu: Szlachetny profil, prawdziwy arystokrata. Życzę mu duzo zdrowka i cieplutkiego domku. Chętnie "dołożę się" do karmy dla tego przystojniaczka. Proszę tylko o kontakt w jaki sposób (chodzi mi o stronę techniczną) mogę pomóc. Buziaki dla don Kazimierra:loveu: Quote
bunia Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 eurydyka napisał(a):jak pojedzie do Wawy to mi latwiej bedzie przekazac dla niego ornipural:), dzis musialam ten lek podac swojemu psu bo niestety zaczelismy leczyc babesioze:( info dla Buni: lek zamowiony, staraja sie zdobyc eurydyka bardzo dziekujemy :Rose: Jamniol ,to faktycznie cud malina taki prawdziwy psia arystokrata :loveu: Quote
Kar0la Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Mówimy dzień dobry cioteczkom. :hand: Buniu przystojniak przyjedzie dzisiaj na zastrzyki z ciocią Morią. Ja nie mam jak się ruszyć. Moriaaa dziękuję. :Rose: Kazik cwaniak, jak się pali w kominku to śpi na fotelu by być jak najbliżej ciepełka, ale w nocy mimo, że w domu ciepło najlepiej jest pod kołderką. :evil_lol: No i trochę dobrych wieści. Wymiotów nie ma. :multi: Jest drugi potencjalny domek, który też kocha jamniki. Quote
malagos Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 do dwie super wiadomości! Staly domek jeszcze musi poczekać? Quote
Kar0la Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Kazik do soboty włącznie będzie brał zastrzyki. Jak będzie przebiegalo dalsze leczenie jeszcze nie wiem. Będzie miał powtórzone badania krwi prze kastracją. Domek z Warszawy bez kastracji raczej go nie weźmie. Oni mają w domu innego samca. Zresztą Kazikowi kastracja bardzo by pomogła. Przyjadą w niedzielę. Porozmawiamy, zobaczymy co dalej. Drugi domek wie o tej sytuacji. Oby z którymś domkiem się udało. Quote
Celina12 Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Jest piekny-i jak trzyma dzielnie ogonek w górze-oznaka ,że już się czuje dobrze....Śliczny Pycholek. Zdrowiej Facet-pozbywaj się klejnotów-i do DUMKU-po miłość i szczęście :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.