tanitka Posted November 2, 2007 Author Posted November 2, 2007 Byłam pewna,że to taka kobita przynajmniej w moim wieku,a tu proszę nastolatka:cool3: nooooo, dzidzia-piernik:diabloti:, Bunia- alez mnie ubawiłaś. Mnie tez było miło Cię w końcu poznać "w realu".:lol: Quote
Kar0la Posted November 4, 2007 Posted November 4, 2007 Kaziczek mówi dzień dobry cioteczkom. Tak obgryzam. Quote
Kar0la Posted November 4, 2007 Posted November 4, 2007 Cudo to prawda, jeszcze pełnojajeczne, ale już niedługo. :evil_lol: Bidulek nawet nie wie co mu cioteczka Bunia jutro zmajstruje. :cool3: Quote
Celina12 Posted November 4, 2007 Posted November 4, 2007 :loveu::loveu:-tak CUDO....ale straci klejnoty z takich rąk jak ręce Buni to sam zaszczyt :loveu: Dobrze Ci Malutki u KarOli...ale wiem ,że Twój nowy domek też da Ci wszystko co należy się jamnikowi :multi: Quote
tanitka Posted November 4, 2007 Author Posted November 4, 2007 a czemu ten jeden pieseczek jest w kagańcu? Kazik cudny!:loveu: Quote
Kar0la Posted November 4, 2007 Posted November 4, 2007 tanitka napisał(a):a czemu ten jeden pieseczek jest w kagańcu? Kazik cudny!:loveu: Tanitko, bo to lew w małym ciele.:evil_lol: Aniołek z czarną dupką. Ma "twarz" anioła, a w środku diabeł siedzi. Jak widzi sąsiada to pędzi z prędkością światła i gryzie po łydkach, :roll: ale w kagańcu chodzi tylko po "niebezpiecznej strefie" potem jej zdejmuję. Dodam jeszcze, że Tola jest wilekości kota. :lol: A Kazimierz jest taki zabawny.:loveu: Chciałam mu zrobić zdjęcie jak się bawi piłeczką, ale komórką w ruchu nie da rady zrobić. Wszystko zamazane. Najlepszy jest jak razem z Gabi pakuje mi się na kolana, obaj nie bardzo się mieszczą, więc jedno musi trzymać grubą doopkę na plecach drugiego. :evil_lol: Quote
tanitka Posted November 4, 2007 Author Posted November 4, 2007 a to Tola łobuziaca!:mad: no wiadomo, ze na kolankach Pańci jest mało miejsca, wiem to z autopsji;), jedyna szansa to warstwowo sie poukładać:diabloti: Quote
Celina12 Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 Kaziulku-to już niedługo-trzymam kciuki-bądź dzielny!!! Quote
bunia Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 Kazio już po zabiegu. Kar0la napisz ,czy dalej ma taka żałosną minkę:-( Quote
Kar0la Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 [quote name='bunia']Kazio już po zabiegu. Kar0la napisz ,czy dalej ma taka żałosną minkę:-( Niestety nadal jest taki smutny. Patrzy na mnie tak jakbym to ja mu te jajka ucięła. :roll: Dodatkowo "abażur" mu przeszkadza, ale tak poza tym wszystko OK. Właśnie chce na rączki. :loveu: Quote
Matusz Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 uściski dla Kazia i niech się goi jak na psie :) biedny Kazio:shake::diabloti: Quote
tanitka Posted November 5, 2007 Author Posted November 5, 2007 jaki zmaltretowany jamnior!!! BUniu ty sadystko!:mad: Quote
Celina12 Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 Kaziulku Ślicznoto-jutro już będzie lepiej..nie bądź smutny-KarOla kocha-ja zresztą też....pewnie jeszcze narkoza działa. Mój Hektorek długo miał taką minkę zbolałego :shake: Quote
Kar0la Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 Smutas leży pod kocykami i wzdycha. Mam nadzieję, że jutro będzie lepiej. Widziałam dzisiaj u Buni pekińczyka zabranego z tego samego przytuliska co Kazik. Rany jakie to cudo. Do zacalowania. :loveu::loveu::loveu: Quote
Celina12 Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 Będzie lepiej-może ma zawroty głowy, jest jeszcze senny, coś ma na szyjce...więc za dużo się Mu zmieniło...ale ma Ciebie blisko...:loveu::loveu: Całuski dla Buni.....:lol: Quote
Kar0la Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 Witamy cioteczkę qarinę. :lol: Kazik podzielił los Tojfelka. Celinko największym problemem będzie to, że z "abażurem" nie zmieści sie pod kołdrę. :roll: Nie będzie zadowolony. :shake: Quote
Celina12 Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 KarOla znasz chyba upór i zawziętośc jamników-mówię Ci wejdzie...Hektorek wlazł..na noc Mu potem ściągałam, bo mnie kloszem drapał-był grzeczny -nie lizał. Quote
Kar0la Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 Zobaczymy wieczorem jaki będzie pomysłowy. Pamiętam jak Figa chciała wejść z kołnierzem pod łóżko. Nie przyjmowała do wiadomości, ze się nie zmieści. Pchała się tak długo, aż pogięła kołnierz i wlazła. Quote
bunia Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 Teraz rozpoczął się kolejny etap w życiu Kazika. Wymuszanie na smutną minkę:evil_lol: No cóż przyznam,że dzisiaj też za serce mnie złapała;) Kazik do łóżka z kołnierzem sie zmieścisz,pomarudź starym jeszcze trochę i sami cię tam ulokują:evil_lol: Quote
Celina12 Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 :evil_lol:-tak wystarczy postrzelac i pokazac jak się jest obolałym a będą nosi a może jeszcze prosic o zajęcie miejsca w łóżku :diabloti: Quote
eurydyka Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 my zawsze psy do lozka z kolnierzem bierzemy, w dzien jesli bylismy w domu lataly bez pod kontrola a najlepiej przy jamniku, zeby nie skakal i sobie czegos nie naciagnal to materac na podloge i spimy kilka dni nizej, w koncu czego sie nie robi dla jamnika Quote
Kar0la Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 Śmiejcie się ciotki, śmiejcie. :mad::mad: Buniu na szczęście nie wymiotował. Ufff. Wczoraj chciałam poprasować, przyszykowalam wszystko, a Kaziczek patrzy na mnie tymi smutnymi oczętami, wzdycha i patrzy, patrzy i wzdycha. Sprzątnęłam prasowanie i wieczór spędziłam na dywanie głaskając rekonwalescenta. W nocy oczywiście spał w łóżku, ale nie pod kołdrą, bo kołnierz nie dał mu się ruszyć i piszczał, ale na kołdrze, przykryty kocykiem. Nie narzekał. Dzisiaj jest nadal smutny, ale zjadł ładnie śniadanko. Było ładne sioo na spacerku. Tylko on nie potrafi chodzić w kołnierzu. Usiadzie taka bida, trzęsie się i siedzi w miejscu, nie ruszy się na krok. I jak go nie kochać? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.