Kar0la Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 Jestem, jestem. Mieliśmy dzisiaj dużo jeżdżenia. Kazik-Kubuś pięknie jeździ samochodem.:loveu: A jak nas cudnie witał po powrocie do domu. Ogonek chodził we wszystkie strony, rozdawał całuski. No, ale najważniejsze. Byliśmy dzisiaj u cioci Buni. Kazik dostał lekarstwo do uszu i antybiotyk na gardło, bo jednak w tym boksie się troszkę przeziębił. W sobotę jedziemy na badania krwi, a jeśli będą dobre to w przyszłym tygodniu kastracja. :evil_lol: Biedny nawet się nie spodziewa, że niedługo zostanie bez klejnotów. Chłopak jest jednak troszke starszy. Ma blizny i strupki po pogryzieniach na całym ciele. :-( Miał złamany ogon, który troszkę źle się zrósł, ale to wcale nie przeszkadza mu w wymachiwaniu antenką. Gabinet weterynaryjny mu się chyba źle kojarzy, bo próbował zwiewać jak tylko zobaczył, gdzie wchodzimy. Ogólnie to bardzo przyjacielski psiak. Cudownie dogaduje się z dziećmi, jest bardzo spokojny. Do tej pory nie słyszałam jak szczeka. Możliwe, że to ze względu na chore gardło. Problemem jest jednak to, że sika na meble. :-? Mam nadzieję, że to chwilowe. :roll: Celinko, a do łóżka się wpakował, jak na prawdziwą parówę przystało. :evil_lol: Quote
tanitka Posted October 18, 2007 Author Posted October 18, 2007 no nic dziwnego, ze jest przeziębiony:shake:- ale jest już w dobrych rękach KarOli i Buni:loveu: więc musi szybko wyzdrowieć! Problemem jest jednak to, że sika na meble ale u Cibie jest inny samiec? jeśli, tak- to to jest normalne zaznaczanie terenu, przy braku innych psów, nawet obecności tylko suczek już by tego nie robił.:lol: Quote
Kar0la Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Nie ma u mnie innych samców i od śmierci mojego jamnisia, tj. już prawie 3 lata nie było innego samca, same suczki, ale to wygląda na ewidentne znaczenie terenu. Mam nadzieję, że już pozaznaczał co trzeba. :roll: A tak poza tym to super pies. :loveu: Właśnie siedzi u mnie na kolanach, apetycik dopisuje, w nocy wpakował się do łóżka mojego synka i przespał tam większość nocy. Niestety parę razy musiałam go zabierać, bo rozpychał się tak, że dziecko nie mogło nóg wyprostować, ale za parę minut skubaniec wracał. :evil_lol: Jest bardzo przyjacielski, nie zareagował nawet na moje papugi. Przyszły domek będzie miała super psa. :iloveyou: Quote
tanitka Posted October 19, 2007 Author Posted October 19, 2007 KarOla czuję, ze nie da sie go nie kochać??!:razz: Quote
Kar0la Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 tanitka napisał(a):KarOla czuję, ze nie da sie go nie kochać??!:razz: Masz rację. Nie da się. :cool3: On jest bardzo spokojny i cichutki. Bardzo dużo śpi. Nie wiem czy to z powodu choroby czy odsypia noce w boksie. A może taka jest jego natura? Uwielbia jeść i spać. :lol: Właśnie chrapie na łóżku. :evil_lol: Już drugi domek dowiaduje się o Kaziczka.:multi: Quote
eurydyka Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 on sie czuje teraz bezpieczny to spi jak to jamniki kochaja Quote
tanitka Posted October 19, 2007 Author Posted October 19, 2007 na pewno odsypia schronisko a i choroba na pewno mu dokucza.:-( nie mogę sie nacieszyć, ze już jest u Ciebie :cool2: Quote
Celina12 Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Moje jamniki też dużo śpią. Dumcia bardziej czujnie-nic nie może sie podziac w domu-bez Jej kontroli..żadne wyjście Atosika czy Hektorka, żaden ruch w domku...:lol: Jak dobrze ,że Maleńki jest w cieple i miłości...:multi: Quote
Kar0la Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 No to troszkę foteczek dla kochanych cioteczek. :lol: Jakość bardzo marna, bo niestety z telefonu. W drodze do cioci Buni. Wrócilismy. Huraaa. Quote
Kar0la Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Intruz na horyzoncie. Relaksik. No dawaj tą michę. Mniam mniam. Quote
Kar0la Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Idziemy na dwór. Nie cykaj tylko chodź! Z Gabi. Quote
Celina12 Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Moja kochana dłuuuuga mordeczka...jak ma dobrze....Kocham Cię KarOla :loveu: Quote
Kar0la Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Koledzy.:lol: Kochasz mnie? No daj michę. Proszę... Quote
Kar0la Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Sęp pospolity. Czy te oczy mągą kłamać? Biedne uszko. Toaleta. Quote
Kar0la Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Co każdy szanujący się jamnik robi po obiedzie? KONIEC :p Quote
Celina12 Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 On jest Boski...Uroczy...Słodki....zakochałam się już też....:loveu: Quote
tanitka Posted October 19, 2007 Author Posted October 19, 2007 KarOla płakać mi sie chce ze szczęścia!:multi: jak go pamiętam z przytuliska, taki brudny, poraniony, ogonek podkulony- rozpacz:placz:, a teraz taki śliczniuteńki i zadowolony, a te oczy... no cóż "tylko mnie kochaj!"- mnie też złamał serce:loveu: dzięuję Ci za piękną sesję:loveu: Quote
Kar0la Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 Kazik jest kochany,:loveu: ale dzisiaj była ciężka noc.:roll: Martwię się o niego. :bigcry: Nad ranem wymiotował, do tego sioo i koo na dywanie, na szczęście chociaż kupa była ładna. O 4 w nocy prałam dywan, a on patrzył na mnie tymi swoimi oczami i nie mogłam się gniewać. Do 4 spał ze mną w łóżku, wślizgnał się pod kołderkę i słodko drzemał. Potem przeniósł się do koszyczka i tam spał już do rana. Teraz chyba poczuł się lepiej, bo wstał i tarza się po dywanie.:multi::multi: Właśnie jedziemy do Buni. Zobaczymy co dalej.:roll: :splat: A wracając do obecności samca u mnie w domu, to przecież zimą był właśnie jamnik Kubuś. Tak podobny do Kazika. Quote
Celina12 Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 Czekamy na wieści...ciekawe co Bunia powiedziała.... Quote
malagos Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 Cudne te zdjecia! Ależ to przystojniak! :loveu: KarOla, bardzo dziekuję! Quote
Kar0la Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 Jestem. Właśnie wróciliśmy. Kazik czuje się lepiej. Odzyskał wigor i apetyt. Właśnie pcha się na kolana. :loveu: U Buni bardzo się bał. Do gabinetu musiałam go wnieść. Chyba wet mu się źle kojarzy. Dostał dwa zastrzyki i miał pobraną krew do badań. Wyniki będą w poniedziałek. On jest bardzo łakomy, na jedzenie się rzuca i połyka ile wlezie. Bidulek może się nadal boi, że będzie głodny? Może zalegalo mu coś w brzuszku? Ale wymiotował samą pianą. :niewiem: Teraz jest wesoły. W ogródku brykał jak młode źrebię. A jak się bidulek ucieszył, jak zobaczył, że wróciliśmy do domu. Może się bał, że go gdzieś wywiozę? Muszę go obserwować, a potem zobaczymy co dalej. Quote
tanitka Posted October 20, 2007 Author Posted October 20, 2007 uffff! całuski dla Kazika:loveu: Quote
Kar0la Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 Kaziczek wycałowany. :loveu::loveu::loveu: Mam nadzieję, ze to charczenie mu przejdzie inaczej czeka go RTG. Quote
eurydyka Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 moja Ciri tez wczoraj kilka razy wymiotowala, wlasnie piore przescieradel kilka:( dzis chyba juz lepiej, dalam jej rano nospe i ugotowalam kasze manne oby Kazik nie chorowal i odsypial Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.