Jump to content
Dogomania

ZYWE SZKIELETY ok.40!!! na zamku w Kamiencu !.. ODEBRANE ! ! ! ..sa Bialogardzie ...


Recommended Posts

Posted

Belula napisał(a):
Nie ma się o co wściekać. Pan Kawski rzeczywiście robi to, co uważa za stosowne, aby pomóc psom. Doceniamy!! Tylko nie dziw się kochana, że puszczają nerwy, skoro po z górą 10 latach ciężkiej pracy fundacji i Pana Kawskiego, efekt jest mizerny. To tak, jak bym chciała przesadzić dąb, a zaczęła kopać koło brzozy.... Też męczące....
To forum powinno służyć do zorganizowania czegoś, a nie ochrzaniania osób, które nie śpią po nocach, mając pod powiekami szkieletory z zamku.... pozdrawiam. Naprawdę :)


Belula napisał(a):
Nie ma się o co wściekać. Pan Kawski rzeczywiście robi to, co uważa za stosowne, aby pomóc psom. Doceniamy!! Tylko nie dziw się kochana, że puszczają nerwy, skoro po z górą 10 latach ciężkiej pracy fundacji i Pana Kawskiego, efekt jest mizerny. To tak, jak bym chciała przesadzić dąb, a zaczęła kopać koło brzozy.... Też męczące....
To forum powinno służyć do zorganizowania czegoś, a nie ochrzaniania osób, które nie śpią po nocach, mając pod powiekami szkieletory z zamku.... pozdrawiam. Naprawdę :)


Wierzę, że Wasz wkład w sprawę psów z Kamieńca polega na "nie spaniupo nocach". O innym wkładzie ze strony osób innych niż:

1.Pani Śmigielski
2.Pan Kawski
3.Przystań Ocalenie (karma)
4.poszczególne osoby (w zakresie pojedynczych adopcji)

nic mi nie wiadomo. Gdybyście mieli blade pojęcie o interwencji w Kamieńcu, wiedzielibyście że wszystkie proponowane przez Was środki zostały wyczerpane, z osobsistym spotkaniem z wojewodą i z osbistymi spotkaniami z licznymi posłami włącznie. Była też próba odebrania psów osobiście przez Pana Kawskiego, co skonczyło się dla niego dużymi kłopotami.

Gdyby nie Pani Smigielski i gdyby nie Pan Kawski nie byłoby żadnego z wejść na zamek, nie byłoby oględzin ani decyzji w której po raz pierwszy wójt przyznał, że dochodzi do znęcania. Ostatnia decyzja w której władze gminy przyznają, że warunki w jakich przebywają psy są niedopuszczalne jest wynikiem pracy właśnie Pana Kawskiego, który razem z Panią Śmigielski doprowadził do wejscia na zamek i badania psów, w którym (jako weterynarz) osobiście uczestniczył a dodatkowo pilnował (co wcale nie jest proste), żeby wszystkie osoby uczestniczące w kontroli zauważyły istniejące uchybienia. Gdyby nie starania Pani Śmigielski i starania Pana Kawskiego Krakowskie Towarzyswtwo Opieki nad Zwierzętami nie zgodziłoby się na przyjęcie odebranych psów, a jak wiadaomo każdemu kto ma do czynienia z interwencjami, znalezienie miejsca dla zwierzat jest zawsze najtrudniejsze.

Kiedy przyjedziecie do Kamieńca i odbierzecie psy? Przyjadę zobaczyć jak Wam idzie (piszę to zupełnie serio). Nie zapominajcie tylko, że w tej chwili sytaucja jest o niebo lepsza niż na początku całej historii, ponieważ (podkreślę to po raz kolejny - dzięki Pani S i Panu K.) władze gminy uznały istneinie znęcania i jedynym problemem jest usunięcie z decyzji zapisu o odbiorze psów na okres 12 miesięcy z późniejszym obowiązkiem zwrotu .

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dodam jeszcze, że to nie Pani S i nie Pan K. zdecydowali o zaskarżeniu ostatniej decyzji (w której wójt odbiera psy ale na okres 12 miesięcy z późniesjzym obowiazkiem zwrotu) tylko ja. Pani S. bardzo usilnie prosiła, żeby zabrać psy w opraciu o tę decyzję a potem negocjować zmianę terminu.

Posted

magda222 napisał(a):
Ja już nic z tego nie rozumie...
To dlaczego ich nie odebraliście tym bardziej,ze były załatwione miejsca dla nich?!


Decyzja od obiorze przewidywała odbiór na okres 12 miesięcy z późnieszym obowiazkiem zwrotu właścicielowi. Czyli - wójt wydaje decyzję, Krakowskie Towarzystwo bierze psy (w całości na swój koszt), karmi, leczy i tak przez 12 miesięcy, po czym, po odkarmieniu i podleczeniu, zwraca właścicielowi, któremu (przynajmniej w początkowej fazie trzymania zwróconych psów) nie możnaby udowodnić znęcania (a tym samym doprowadzić od ponownego odbioru zwierząt) ponieważ psy wróciłyby odpowiednio zadbane. Jednym słoqem wrócilibyśmy do punktu wyjścia tylko z 12 miesięczną przerwą.

Teoretycznie gdyby w okresie tych 12 miesięcy zapadł prawomocny wyrok skazujący w którym orzeczono by przepadek psów to psy nie wróciłyby do poprzedniego właściciela. Problem tylko w tym, że w tak krótkim terminie prawomocny wyrok nie miałby szans zapaść, zwłaszcza mając na uwadze, że właściciel psów ma w zwyczaju odwoływać się od niekorzystnych dla siebie wyroków. Po wzięciu psów szanse na wynegocjowanie zmiany treści decyzji (w zakresie anulowania tego 12 miesięcznego terminu) byłyby znikome, ponieważ gmina nie miałay żadnego interesu w tego typu zmianach.

Wzięcie tylu chorych psów jest sporym wydatkiem, który można ponieść tylko wtedy, gdy ma się pewność, że ten wydatek w 100 proc. spełni zakładane cele (w tym przypadku - skutecznie pomoże zwierzętom).

Posted

Jeśli znajdziecie organizację, która przyjmie na swój koszt kamienieckie psy na okres 12-miesięcy to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zwrócić się o wykonanie decyzji i odebrać psy wspólnie z Policją i gminą.

Posted

Jednym słowem -zamiast bić pianę na forum - macie konkretne zadanie: znaleźć organizację, która weźmie psy na swój koszt na okres 12 miesięcy, nie wydając ich w tym czasie do adopcji a jednocześnie doprowadzi do wydania w tym czasie prawomocnego wyroku w którym sąd orzeknie przepadek zwierząt. To jest jedyna droga do udzielnia psom doraźnej pomocy.

Posted

Frotka napisał(a):
Jeśli znajdziecie organizację, która przyjmie na swój koszt kamienieckie psy na okres 12-miesięcy to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zwrócić się o wykonanie decyzji i odebrać psy wspólnie z Policją i gminą.

Czy wiadomo na ten moment ile jest psów?

Posted

Licząc ze szczeniakami ok. 40. Psy nie mogą trafić (przynajmniej formalnie) do prywatnych osób tylko do organizacji. Prawie wszystkie będa wymagały pomocy medycznej. W dużej części przypadków potrzebna będzie też intensywna socjalizacja.

Posted

Frotka napisał(a):
Licząc ze szczeniakami ok. 40. Psy nie mogą trafić (przynajmniej formalnie) do prywatnych osób tylko do organizacji. Prawie wszystkie będa wymagały pomocy medycznej. W dużej części przypadków potrzebna będzie też intensywna socjalizacja.

Trzeba błagac organizacje o pomoc:( Idzie zima a tam głód:placz:

Posted

Frotka napisał(a):
Wierzę, że Wasz wkład w sprawę psów z Kamieńca polega na "nie spaniupo nocach". O innym wkładzie ze strony osób innych niż:

1.Pani Śmigielski
2.Pan Kawski
3.Przystań Ocalenie (karma)
4.poszczególne osoby (w zakresie pojedynczych adopcji)

nic mi nie wiadomo. Gdybyście mieli blade pojęcie o interwencji w Kamieńcu, wiedzielibyście że wszystkie proponowane przez Was środki zostały wyczerpane, z osobsistym spotkaniem z wojewodą i z osbistymi spotkaniami z licznymi posłami włącznie. Była też próba odebrania psów osobiście przez Pana Kawskiego, co skonczyło się dla niego dużymi kłopotami.

Gdyby nie Pani Smigielski i gdyby nie Pan Kawski nie byłoby żadnego z wejść na zamek, nie byłoby oględzin ani decyzji w której po raz pierwszy wójt przyznał, że dochodzi do znęcania. Ostatnia decyzja w której władze gminy przyznają, że warunki w jakich przebywają psy są niedopuszczalne jest wynikiem pracy właśnie Pana Kawskiego, który razem z Panią Śmigielski doprowadził do wejscia na zamek i badania psów, w którym (jako weterynarz) osobiście uczestniczył a dodatkowo pilnował (co wcale nie jest proste), żeby wszystkie osoby uczestniczące w kontroli zauważyły istniejące uchybienia. Gdyby nie starania Pani Śmigielski i starania Pana Kawskiego Krakowskie Towarzyswtwo Opieki nad Zwierzętami nie zgodziłoby się na przyjęcie odebranych psów, a jak wiadaomo każdemu kto ma do czynienia z interwencjami, znalezienie miejsca dla zwierzat jest zawsze najtrudniejsze.

Kiedy przyjedziecie do Kamieńca i odbierzecie psy? Przyjadę zobaczyć jak Wam idzie (piszę to zupełnie serio). Nie zapominajcie tylko, że w tej chwili sytaucja jest o niebo lepsza niż na początku całej historii, ponieważ (podkreślę to po raz kolejny - dzięki Pani S i Panu K.) władze gminy uznały istneinie znęcania i jedynym problemem jest usunięcie z decyzji zapisu o odbiorze psów na okres 12 miesięcy z późniejszym obowiązkiem zwrotu .


ta ta ta bla bla bla...decydowali..mówili..prosili i jeszcze co? A psy dalej siędzą! Brawa!!! Po prostu niesamowicie dużo zrobili....a jak już coś to demi szukała domów, i znalazła ich b.dużo...dla jasności....

Posted

To znaczy ile domów i gdzie znalazła demi? Żaden z tych domów nie był na spotkaniu w gminie. Zresztą osoby prwatne nie mogą przyjąć tych psów.

Sprawa jest prosta - macie domy - można się zwrócić o wykonanie decyzji.

Posted

Mateo, podaj konkrety (ile domów i gdzie), bo na razie nikt z Was ich nie podał i Twoja wypowiedź przypomina wspomniane przez Ciebie bla, bla, bla.

Demi, dlaczego nie odebrałaś jeszcze tych psów skoro macie domy?

Posted

ja nie wiem, ale to juz TYSIĄC razy było pisane na dogo... można wrócić i poczytać.

Nie ma się co dziwić, jak tyle czasu czekają ludzie na psy to w miedzy czasie pomogli dziesiątkom biedakom.

Bo się nie wpierdzielam tam gdzie mnie nie chcą i zapewniają, ze sobie radzą...:roll:

Na przykładzie kotów z wrocławskiego ZOO wszystkiego można się teraz spodziewać. :shake:

Odstępuje od tej sprawy zupełnie z wcześniej wypisanych przeze mnie powodów, bo naprawdę szkoda czasu na czytanie tego wszystkiego i marnowania tak cennego dla większosci dogomaniaków czasu.
Ci bardziej zaangażowani wiedzą na ile mogę pomóc, wiec w razie "w" pewnie sie odezwą.

Wracam do moich 4łapkowych dzieciaków:roll:

Posted

Frotka napisał(a):
Czyli - nie wiesz ile masz domów i nie zamierzasz odbierać psów, chociaż możesz zrobić to tak samo jak może Pani S i Pan K.

wszystkie dane przekazałam Pani Eli już DAWNO! bo chciała wszystko poskładać do kupy... a reszte można doczytać z poprzednich postów, które sie wiecznie powtarzają

Posted

Frotka napisał(a):
Czyli - nie wiesz ile masz domów i nie zamierzasz odbierać psów, chociaż możesz zrobić to tak samo jak może Pani S i Pan K.


demi powiedziala się sie nie chce do Kamieńca mieszać!! p.Szczepan się za to zabrał to niech to dokończy a nie! Z prezesową staramy się naprawić sprawe kotów z ZOO, którą właśnie pan Szczepan prowadził...i widac jak się skończyło..:angryy:

Posted

Cóż mają Wasze wenętrzne sprawy do sprawy Kamieńca?

Ile macie domów i kiedy odbieracie psy? Jeśli wiecie jak to zrobić i macie ku temu możliwości to nie rozumiem dlaczego nie działacie. Wypowiedz typu "bo działa już Pan Kawski" świadczy tylko o tym, że na pierwszy plan wysuwają się rozgrywki personalne a nie zwierzęta.Jak możecie pomóc to pomagajcie, a jak nie możecie - nie krytykujcie tych którzy coś robią.

Posted

podsumuje dla siebie raż jeszcze i poprawcie jesli się myle:

psy moga zostac legalnie odebrane, ale tylko pod warunkiem, ze będa umieszczone w jakiejs fundacji, nie w prywatnym Dt. Będa leczone i karmione przez 12 miesięcy, a potem mają wracac na zamek?

Posted

Nie mogłam się skontaktować dzisiaj z Panią Elą, czy wszystko u niej w porządku?? Wiem, że jest bardzo zajęta, jutro spróbuję znowu, od rana.
Sorry, właśnie wróciłam z trasy, jestem padnięta, jutro będę jak nowa :)

Posted

Charly napisał(a):
podsumuje dla siebie raż jeszcze i poprawcie jesli się myle:

psy moga zostac legalnie odebrane, ale tylko pod warunkiem, ze będa umieszczone w jakiejs fundacji, nie w prywatnym Dt. Będa leczone i karmione przez 12 miesięcy, a potem mają wracac na zamek?


Nie mylisz się. Jest tak jak piszesz.

Posted

Frotka napisał(a):
Cóż mają Wasze wenętrzne sprawy do sprawy Kamieńca?

Ile macie domów i kiedy odbieracie psy? Jeśli wiecie jak to zrobić i macie ku temu możliwości to nie rozumiem dlaczego nie działacie. Wypowiedz typu "bo działa już Pan Kawski" świadczy tylko o tym, że na pierwszy plan wysuwają się rozgrywki personalne a nie zwierzęta.Jak możecie pomóc to pomagajcie, a jak nie możecie - nie krytykujcie tych którzy coś robią.


Ile razy mamy powtarzać!? TOZ nie prowdzi sprawy Kamieńca! Zabrał się do tego p.Kawski i działa jako pojedyńcza jednostka, nie kontaktował się z prezesową w tej sprawie...sam zaczął działać... i Frotka sory ale jeżeli mówisz że p.Kawski ,,działa" w sprawie kamieńca to się nie ośmieszaj....bo to nie CIEBIE trzepie przy bramie jak widzisz jak się psy dławią karmą, to nie CIEBIE Sobiech opi***ala jak karmisz psy i to nie TY widzisz jak psy łapczywie jedzą i się o pokarm gryzą czasmi...także daruj sobie...polatał po tv i co? i koniec....

Posted

Charly napisał(a):
podsumuje dla siebie raż jeszcze i poprawcie jesli się myle:

psy moga zostac legalnie odebrane, ale tylko pod warunkiem, ze będa umieszczone w jakiejs fundacji, nie w prywatnym Dt. Będa leczone i karmione przez 12 miesięcy, a potem mają wracac na zamek?

Tak, potem "wrócą" na zamek :)

Posted

Nie rozumiem: trzepie Cię i nie z tym nie robisz,bo "nie toz to prowadzi"?
Odnośnie bram Kamieńca doskonale wiem jak wygladają i doskonale wie to Ksera która kilka miesięcy temu pojechała z ramienia KTOZ na prośbę gminy Kamieniec żeby przejąć psy, których ani gminie ani Policji nie udało się wtedy odebrać.

Pan Kawski pokazał się w tv.... To rzeczywiście jest powód dla którego warto atakowac go na wątku.

Posted

Cieszę się, że są ludzie, którzy wiele robią dla tych psiaków, nadstawiając głowę, i bezpośrednio się narażając. Czy słońce, czy deszcz i mróz.
Żałuję, że to nie ja. Ale zrobię wiele, aby to zmienić.
Chylę czoła!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...