Jump to content
Dogomania

Kielce - Suka ze stacji benznowej -wreszcie w NOWYM DOMKU!!!!


Recommended Posts

  • Replies 971
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Lotoska już w trakcie zabiegu, przed chwila zostałą uśpiona. Weterynarz chyba z 5 razy się upewniał, czy zdaję sobie sprawę z ryzyka, bo ciąża jest już bardzo zaawansowana... Niestety musiałam podjąć tę decyzję i to ryzyko :shake:... Bardzo się martwię o nią.
Dlatego proszę wszystkich o trzymanie kciuków, żeby sunia szczęśliwie przetrwała ten zabieg.

Bo przecież, gdyby dać jej urodzić i nawet uśpić potem wszystkie szczenięta, to i tak najwcześniej sterylka by się mogła odbyć za jakieś 2 mies. Nie ma pieniedzy i warunków, aby sukę przetrzymać przez tak długi czas, a rozumiem, że nie ma dla niej powrotu na tę cholerną stację.

A wypuścić ją byle gdzie niewysterylizowaną po porodzie i uśpieniu szczeniaków? To przecież przekreśliłoby wszystko to, co do tej pory zrobiliśmy.

Posted

Uff... udało się :multi:. Lotoska przeżyła zabieg i wybudziła się z narkozy.

Ale jest bardzo słabiutka i ta noc może być krytyczna. Wet twierdzi, że jeszcze w życiu nie wycinał tak dużej macicy (ważyła ponad 2 kg) i że utrata tak wielkiego narzadu może być dla zwierzęcia szokiem. Tak więc, jeśli sunia przeżyje tę noc, to będzie już dobrze.

Niestety musiałam ją zostawić w azylu, w ogrzewanym pomieszczeniu, nie mogłam jej wziąść do siebie, bo mam u siebie 5 psów.
Mam nadzieję, że jutro, kiedy przyjdę zamerda do mnie ogonem.

koszt sterylizacji: 240 zł

Posted

Potter Twoja decyzja była mądra i dojrzała ponad wszystko-taką postawę będę wychwalac pod niebiosa-Wiesz o tym?

Dziękuję Ci za wspaniałą opiekę dla niej!

jeden bazarek coś opornie idzie:mad:drugi lepiej

Posted

Lotoska to naprawdę twarda sztuka!
Podobno od rana rozbijała się w pomieszczeniu, gdzie ją zamknęliśmy wczoraj, wyła i szczekała, a na dodatek usiłowała się wspiąć na parapet okna i zdemolowała 2 kwiatki :mad:. Wszyscy bali się do niej wejść, że niby taka groźna.
Przyjechałam najszybciej jak się dało z zastrzykiem przeciwbólowym, no bo sądziłam, że tak szaleje, bo ją boli (zresztą tak wczoraj ostrzegał wet).
Odmówiłam paciorek, wchodzę tam z duszą na ramieniu :question:, ona skoczyła na mnie ... i zaczęła się łasić i piszczeć.
Wypuściłam ją na wybieg, a ta zaczęła biegać, skakać na ludzi (z radości oczywiście), wachać kwiatki... Gdybym wczoraj nie widział tej wyciętej macicy i jej szwów na brzuchu, to bym w życiu nie uwierzyła, że ona kilkanaście godzin wcześniej przeszła tak poważną operację :-o.

Dzielne suczydełko!

Teraz tylko za 10 dni szwy, odrobaczenie, odpchlenie (ma mnóstwo pcheł, ale na razie nic jej nie zadałam, bo za dużo tego wszystkiego naraz), no i szczepienia, bo nie sądzę, aby te gamonie na stacji ją kiedykolwiek szczepili.

Posted

Cieszymy sie bardzo ,że tak dobrze zniosła tak poważny zabieg:loveu:.

Teraz trzymamy kciuki za jakis dobry domek,zeby biedactwo nie musiało wracac na ta stację.:lol:

Posted

oktawia6 napisał(a):
na razie z moich aukcji jest na chwilę obecną dla niej 105 zł - a trwają nadal;) na Lotosę



:multi::multi::multi::multi::multi::loveu::loveu::loveu: dziękujemy!!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...