DuDziaczek Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 dalam rzeczy ewelinceona porobila zdjecia i wystawimy zaraz bazarek malo kasy bedzie o ile wogole ale.... zawsze to 2 noce w cieple i bezpiecznenstwie... Quote
andzia69 Posted October 7, 2007 Author Posted October 7, 2007 już jestem...dojechałam po 10 godzinach nad morze... zaraz hopsniemy na bazarek podbić :lol: Quote
erka Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 Dziękujemy wszystkim za wpłaty na Lotoskę:loveu::loveu::loveu:. Andziu69, ale Ci dobrze, tez by się nad morze pojechało...:eviltong: Quote
ewelinka_m Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=7645941#post7645941 prosimy o jakieś podniesienie czasem ;) Quote
oktawia6 Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 faktycznie Andzia-chopnęłaś medaliony-dzięki;) Bruciowa na razie prowadzi: 60 zł drugi pusty:-( Quote
andzia69 Posted October 8, 2007 Author Posted October 8, 2007 No to trzymamy kciuki!!!! to idę na bazarki!;) Quote
Potter Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Dzisiejsze zdjęcia Lotoski. Ma jednak bardzo duży brzuch :shake: - trzymajcie kciuki za operację. Quote
Potter Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Lotoska już w trakcie zabiegu, przed chwila zostałą uśpiona. Weterynarz chyba z 5 razy się upewniał, czy zdaję sobie sprawę z ryzyka, bo ciąża jest już bardzo zaawansowana... Niestety musiałam podjąć tę decyzję i to ryzyko :shake:... Bardzo się martwię o nią. Dlatego proszę wszystkich o trzymanie kciuków, żeby sunia szczęśliwie przetrwała ten zabieg. Bo przecież, gdyby dać jej urodzić i nawet uśpić potem wszystkie szczenięta, to i tak najwcześniej sterylka by się mogła odbyć za jakieś 2 mies. Nie ma pieniedzy i warunków, aby sukę przetrzymać przez tak długi czas, a rozumiem, że nie ma dla niej powrotu na tę cholerną stację. A wypuścić ją byle gdzie niewysterylizowaną po porodzie i uśpieniu szczeniaków? To przecież przekreśliłoby wszystko to, co do tej pory zrobiliśmy. Quote
Potter Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Uff... udało się :multi:. Lotoska przeżyła zabieg i wybudziła się z narkozy. Ale jest bardzo słabiutka i ta noc może być krytyczna. Wet twierdzi, że jeszcze w życiu nie wycinał tak dużej macicy (ważyła ponad 2 kg) i że utrata tak wielkiego narzadu może być dla zwierzęcia szokiem. Tak więc, jeśli sunia przeżyje tę noc, to będzie już dobrze. Niestety musiałam ją zostawić w azylu, w ogrzewanym pomieszczeniu, nie mogłam jej wziąść do siebie, bo mam u siebie 5 psów. Mam nadzieję, że jutro, kiedy przyjdę zamerda do mnie ogonem. koszt sterylizacji: 240 zł Quote
DuDziaczek Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Oby dalej tak dobrze!!!! :loveu::loveu::loveu: A bazarek sie niezle ma tylko ciotki nie podnosza :mad: Quote
beka Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 wysłałam zadeklarowana kwotę. Przepraszam ze dopiero dziś Quote
erka Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Trzymamy kciuki za Lotoskę, żeby szybciutko doszła do zdrowia:loveu:. I nadal prosimy o pomoc finansową na zabieg i utrzymanie w przytulisku. Quote
oktawia6 Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Potter Twoja decyzja była mądra i dojrzała ponad wszystko-taką postawę będę wychwalac pod niebiosa-Wiesz o tym? Dziękuję Ci za wspaniałą opiekę dla niej! jeden bazarek coś opornie idzie:mad:drugi lepiej Quote
Potter Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 Lotoska to naprawdę twarda sztuka! Podobno od rana rozbijała się w pomieszczeniu, gdzie ją zamknęliśmy wczoraj, wyła i szczekała, a na dodatek usiłowała się wspiąć na parapet okna i zdemolowała 2 kwiatki :mad:. Wszyscy bali się do niej wejść, że niby taka groźna. Przyjechałam najszybciej jak się dało z zastrzykiem przeciwbólowym, no bo sądziłam, że tak szaleje, bo ją boli (zresztą tak wczoraj ostrzegał wet). Odmówiłam paciorek, wchodzę tam z duszą na ramieniu :question:, ona skoczyła na mnie ... i zaczęła się łasić i piszczeć. Wypuściłam ją na wybieg, a ta zaczęła biegać, skakać na ludzi (z radości oczywiście), wachać kwiatki... Gdybym wczoraj nie widział tej wyciętej macicy i jej szwów na brzuchu, to bym w życiu nie uwierzyła, że ona kilkanaście godzin wcześniej przeszła tak poważną operację :-o. Dzielne suczydełko! Teraz tylko za 10 dni szwy, odrobaczenie, odpchlenie (ma mnóstwo pcheł, ale na razie nic jej nie zadałam, bo za dużo tego wszystkiego naraz), no i szczepienia, bo nie sądzę, aby te gamonie na stacji ją kiedykolwiek szczepili. Quote
andzia69 Posted October 9, 2007 Author Posted October 9, 2007 cudownie!!!! panna Lotoska po prostu chciala byc glaskana i przytulana :loveu:- czego pewnie na stacji tez jej skąpiono... Quote
erka Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 Cieszymy sie bardzo ,że tak dobrze zniosła tak poważny zabieg:loveu:. Teraz trzymamy kciuki za jakis dobry domek,zeby biedactwo nie musiało wracac na ta stację.:lol: Quote
oktawia6 Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 na razie z moich aukcji jest na chwilę obecną dla niej 105 zł - a trwają nadal;) na Lotosę Quote
andzia69 Posted October 10, 2007 Author Posted October 10, 2007 oktawia6 napisał(a):na razie z moich aukcji jest na chwilę obecną dla niej 105 zł - a trwają nadal;) na Lotosę :multi::multi::multi::multi::multi::loveu::loveu::loveu: dziękujemy!!!! Quote
oktawia6 Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 Andzia-oby do przodu!!!:lol: choc ona potrzebuje stae finansowego wsparcia-do czasu znalezienia domu stałego. Czy masz może jej aktualne zdjęcia? Quote
Potter Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 Zdjęcia zrobię jej za kilka dni, bo na razie Lotoska nosi śpiochy (na szwy) i nie wygląda w nich wyjściowo. Quote
Potter Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 Zrobiłam Lotosce nowy bazarek - może kogoś zainteresuje: http://static.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=7763521#post7763521 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.