Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Była duuuuża szanasa na stały dom. Ba, bardzo fajni państwo już ją nawet wczoraj zabrali do siebie. Ale ich sunia okazała się tak potwornie zazdrosna, że omal Komeczki nie zjadła :-(. I babcia wróciła do pani Kasi. Siedzi u niej na kolanach albo śpi w łóżku. Dostałam mms ze zdjęciem :loveu:, wieczorem wkleję

  • Replies 505
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mamy wieści od Pani Kasi, u której jest Kromka (mam też zdjęcia, ale muszę znaleźć kompa z bluetoothem, żeby je przerzucić z telefonu).
Wczoraj Pani Kasia napisała:

Kromeczka jest u nas trzeci dzień i mogę już w tej chwili napisać, że najlepiej szukać jej domku, gdzie nie ma innego pieska, ponieważ troszkę warczy i dzisiaj rzuciła się do mojej suni, na pewno ma to związek z warunkami w schronisku i będę robiła wszystko, żeby jej pomóc.
Dzisiaj też szczeknęła na syna , więc najlepiej szukać jej domku u starszej osoby, najlepiej samotnej.
W nocy nie bardzo też wytrzymuje z załatwianiem, może to też się zmieni a zrobię wszystko, żeby tak było.
Do dorosłych jest przemiła i widać, jak bardzo potrzebuje miłości.
Na pewno dla kogoś starszego będzie wspaniałym przyjacielem.
W nocy wstaje i je, potrafi przestać godzinę przy misce i nie daje podejść innemu psu póki się nie naje, ale to chyba normalne po pobycie w schronisku.
Pozdrawiam serdecznie i zaręczam, że będę szukała jej domku tak mocno jak Wy, nie może przecież wrócić do schroniska, całymi dniami leży opatulona w kocu a ja ją nakrywam, żeby nie zmarzła.
No i w końcu jest jak na jej wiek w miarę pachnąca, po zużyciu prawie całego szamponu, była po kąpieli mocno zdziwiona , ale i zadowolona, tak myślę, kochana Kromeczka.
To do dzieła i szukamy domku, bo ja nie mogę jej wziąć na stałe, niestety...

Posted

Kromka i na mnie wczoraj warknęła, po prostu nie można jej przeszkadzać , jak śpi, ona musi sama podejść, wtedy, kiedy chce mieć kontakt z człowiekiem.
Dzisiaj przeżyłam koszmar, wszyscy poza domem a psy same, i warczące, bałam się, że się pozagryzają.
Wróciłam niedawno, i proszę...w mojej pościeli, śpi sobie taka jedna z drugą a ja tyle nerwów zjadłam...
gdy weszłam znowu warczenie, ...i jak tu zrozumieć psa...
Kromka szczeka jak ktoś do nas do domu wejdzie, a przed lodówką piszczy strasznie , w kółko głodna i coraz więcej pieszczot się domaga, po moim dzisiejszym powrocie godzinę za mną chodziła.
Wróciłam głodna jak pies, no ale psy ważniejsze, najpierw one się najadły i poszły teraz spać, a teraz dopiero ja jak do pani piszę...

Posted

[quote name='Fela']Kromka i na mnie wczoraj warknęła, po prostu nie można jej przeszkadzać , jak śpi, ona musi sama podejść, wtedy, kiedy chce mieć kontakt z człowiekiem.
Dzisiaj przeżyłam koszmar, wszyscy poza domem a psy same, i warczące, bałam się, że się pozagryzają.
Wróciłam niedawno, i proszę...w mojej pościeli, śpi sobie taka jedna z drugą a ja tyle nerwów zjadłam...
gdy weszłam znowu warczenie, ...i jak tu zrozumieć psa...
Kromka szczeka jak ktoś do nas do domu wejdzie, a przed lodówką piszczy strasznie , w kółko głodna i coraz więcej pieszczot się domaga, po moim dzisiejszym powrocie godzinę za mną chodziła.
Wróciłam głodna jak pies, no ale psy ważniejsze, najpierw one się najadły i poszły teraz spać, a teraz dopiero ja jak do pani piszę...
Taaa - czyli wszystko w normie:cool3:!!!

Posted

Wiecie co - jak obejrzałam zdjęcia Kromki to wcale się nie dziwię, że miesiąc temu przyjechała Fifa. One naprawdę są bardzo podobne. No Fifka jest wyższa - chyba ? :)

Posted

Aż trudno opanować wzruszenie, kiedy widzi się Kromeczkę na takich zdjęciach... Trudno było marzyć, że babcia może trafić do takiego domku, nawet tymczasowego... Bardzo dziękujemy!

Posted

Pani Kasia opowiada o Kromce ze wzruszeniem. Po początkowych obawach (Kromka na nią naburczała, naszczekała na jej synka, całe dnie tylko jadła i spała) jest wszystko super. Dogadała się z sunią rezydentką, obie teraz się wściekają jak gówniary. Kromka wszędzie wsadza pychol, ale absolutnie najbardziej domaga się brania na kolana. Potrafi siedzieć obok pani i tak długo jęczeć i szczekać, aż weźmie ją na kolana :cool3:. Albo podbiegać i z nienacka… całować.
Oj ma się Pani Kasia z Kromeczką.

Posted

Taki list właśnie dostałam:
Dobry wieczór!
Jakaż ta nasza Kromeczka złośliwa, ojej!
Nie daj Boże wziąć ją na łóżko albo kolana jak nie chce.
Takie odgłosy jak wtedy wydaje, jak w horrorze!!!
Jestem szczęśliwa, że z nami jest, jej zachowanie mówi samo za siebie, nie będę pisała, że gdybym mogła to....bo to nic nie da, ale no niech jej tylko ktoś krzywdę zrobi to nie ręczę!!!
Wstyd mi wczoraj było wysłać Pani zdjęcia , jak wyglądała moja kuchnia po jej wizycie z nową koleżanką, i w żaden sposób prośby ani groźby nie skutkowały, chyba pójdę na psychoterapię, może ktoś mi pomoże, żebym miała większy posłuch u tych moich „aniołków z piekła rodem”.
Ale nie żałuję swojej decyzji nawet przez sekundę, to wspaniałe zwierzę, naprawdę...
I do dziś się dziwię, że ludzie chcą tylko młode, u mnie tych starowinek pełno, królik ma chyba z dychę i do innego świata mu się nie spieszy...
A póki tej małej złośnicy nie znajdziemy super domku, to nie ma mowy, żebym oddała ją w jakieś niepewne ręce.Pozdrawiam wszystkich, którzy zajmowali się sprawa mojej kochanej kruszynki.

:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...