Reno2001 Posted June 1, 2008 Author Posted June 1, 2008 Kurczę, zawsze cos sie musi przyplatac...:-( Trzymam kciuki za wyniki!! Quote
Ulka18 Posted June 1, 2008 Posted June 1, 2008 Na pocieszenie napisze, ze Kirios na 100% ma domek w Niemczech. Tyle sie biedak naczekal.... A za Negrunie nieustajaco trzymamy kciuki cala rodzina :kciuki: Quote
Reno2001 Posted June 1, 2008 Author Posted June 1, 2008 Ulka18 napisał(a):Na pocieszenie napisze, ze Kirios na 100% ma domek w Niemczech. Tyle sie biedak naczekal.... Uffff...strasznie mi ten dobek na wątrobie siedział. Jeszcze tylko Dmitris!!! Quote
Ulka18 Posted June 2, 2008 Posted June 2, 2008 I jeszcze nowy dobek, bo kierownik mi wczoraj mowil, ze jest jakis nowy, tylko straszny byl upal i nie robilismy zdjec. Kierownik sam zrobi z P.Iza. Trzymamy nieustajaco kciuki za Negrunie :kciuki: Quote
Reno2001 Posted June 2, 2008 Author Posted June 2, 2008 Dziewczyny szczerze i bez ogródek- czarno widzę czerwcowy transport...:-(. Może ktoś wie, gdzie można wynając dużego busa? Quote
Ulka18 Posted June 2, 2008 Posted June 2, 2008 Reno, napisze do Fundacji, ze nie ma szans, zebyscie dojechali na sobotni poranek...na ktora byscie dali rade dojechac? Na 10 rano? Nocleg u Justynki chyba jak ostatnio. Quote
justynan2 Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 Dziś dzwonił mój weterynarz. Sprawa niestety nie wygląda różowo. Jest to złośliwa forma raka i za każdym razem jak się go będzie wycinać niestety guz odrośnie. Jedyną metodą na pozbycie się go całkowicie jest wycięcie części pyska od kłów po przegrodę nosową czy coś takiego. Dokładnie wszystko będę wiedziała jak przyjdą wyniki z Lublina " na papierze". Wtedy to zdecydujemy co robić. Można też próbować zachamować wzrost guza sterydami i chyba na to się zdecyduję. Wolę aby dostawała kilka razy w miesiącu zastrzyk niż nie miała połowy pyska. Nie wiem co mam zrobić. Muszę się najpierw dowiedzieć wszystkiego na ten temat. Rozmowa była telefoniczna z wetem i nie wiem czy wszystko dobrze zrozumiałam. Wstrzymam się jeszcze do przyjscia wyników i wtedy ustalimy co dalej robić bo na pewno coś robić będziemy i nie poddamy się bez walki. Quote
Reno2001 Posted June 3, 2008 Author Posted June 3, 2008 MATKO, TYLKO NIE TO :placz:. Justynko trzymajcie się, walczcie. Myslami cały czas jestesmy z wami!!!!!! Quote
Ulka18 Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 Justynko, matko kochana, tak bardzo mi przykro :placz: zeby akurat teraz, jak masz swojego ukochanego psa, a Negrunia ma Was taka kochana Rodzinke.... nie wierze, zeby akurat Negrunia ....:shake: Moze skonsultuj jeszcze te wyniki np. z Therionem lub Rybon36. Ja bym sie tez zdecydowala na sterydy, nie robilabym zadnej operacji... Quote
justynan2 Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 Czekam na papiery aby mieć dokładną nazwę. Skorzystam z twojej rady i będę jeszcze konsultować wyniki. Nawet nie biorę pod uwagę uśpienia psa co radzi mi moja teściowa. Negrunia jest moim słoneczkiem a przywiązana do mnie strasznie. Na wakacje mamy zaplanowany wyjazd do ośrodka gdzie można przebywać z psami. Moja bidulka ma strasznego pecha. Quote
Ulka18 Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 Justynko, nie sluchaj tesciowej ... jezeli bedziesz widziec, ze Negrunia bardzo cierpi to wtedy pomyslisz co zrobic... ale teraz jesli ona jest nadal radosna, ma apetyt, to trzeba sie cieszyc kazda chwila, pamietajac ze 1 psi to rok to 7 naszych lat... naprawde trzeba sie cieszyc kazda chwilka, wiem co pisze, bo moja poprzednia sunia tez miala raka (watroby). A moze ten rak sie cofnie? Wakacje, wyjazd pomoga? Quote
dzodzo Posted June 4, 2008 Posted June 4, 2008 wspólczuję:shake: od swojej wetki słyszałam, ze podawanie własnie sterydów (mimo ze tez nie bez skutków ubocznych)hamuje w niektórych przypadkach rozwój guzow i przedłuża zycie psa -akurat opowiadała mi o przypadku suni, która dzięki temu żyła rok dłuzej spokojnie i bez cierpienia niestety dobermany są bardzo podatne na wszelkie choroby ...echh.. Quote
Ulka18 Posted June 4, 2008 Posted June 4, 2008 niestety dobermany są bardzo podatne na wszelkie choroby Ostatnio wiele psow choruje na nowotwory, moze to skutki Czarnobyla albo prob nuklearnych, o ktorych nawet nie mamy pojecia. A dobusie to rzeczywiscie sa wrazliwe, mimo, ze wygladaja na takie mocne psy. Quote
terra Posted June 4, 2008 Posted June 4, 2008 Bardzo wpólczuję Justyno Tobie i pięknej Negrze. Mój Boże, dlaczego, gdy zaczęło być pięknie, musiało się zepuć? Trzymam kciuki, by udało się leczenie. Quote
justynan2 Posted June 4, 2008 Posted June 4, 2008 Widocznie Negruni była pisana taka wstrętna choroba. Ale powiem tyle że cieszę się że ją wziełam i jak miała chorować to stało się to u mnie. Narazie rzeczywiście się to nie powiększa i dlatego nie panikuję tylko myślę o tym jak o lekkim dyskomforcie. A Negra to chyba się przyzwycziła do tego guza na podniebieniu bo zaczyna szukać patyków na spacerach. I nie będę martwić się na zapas bo to nic nie daje. Jedyna zmiana jaka została wprowadzona to miękkie jedzenie aby sobie dodatkowo nie podrażniała podniebienia. Reszta zostaje po staremu i liczę na jeszcze dużo dużo spacerów. Quote
Ulka18 Posted June 4, 2008 Posted June 4, 2008 To najwazniejsze, pozytywne nastawienie i wdziecznosc losowi, za to co mamy. Negrunia jest tak kochana przez Was wszystkich Justynko, ze na pewno ta milosc przyniesie rezultaty. Quote
Ulka18 Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 Reno z Jarkiem juz jada z powrotem do Rodziny, zeby sie przespac. Akcja z naszej strony zakonczona. Pod schronisko przyjechali wczoraj o 23, a juz o 2 w nocy zaczeli pakowac psy, zeszlo im 1,5 godziny. Najgorsze cyrki wyprawial dobus Kirios, najwiekszy z towarzystwa :evil_lol: Sunieczki Figa, Babunia, Brzusia byly bardzo grzeczne. Wszystko bylo dokladnie przygotowane, psy bez jedzenia, obrozki, szeleczki, paszporty, dokumenty bez zarzutow, co potwierdzila kontrola na granicy, ktora w 2 radiowozy podjechala pod miejsce przeladunku. O 11. psy juz byly przeladowane do busa Fundacji i wyruszyly w dalsza droge. Ich habe gerade mit Ramona und Dirk telefoniert. Sie sind schon am Umladen:-)) ich werde in 1 Stunde nochmal anrufen. Bisher hat alles prima geklappt. [SIZE="3"]Reno, jeszcze raz wielkie podziekowania dla Ciebie i Jarka za zawiezienie psow do Zgorzelca. Nie kazdy bylby sklonny do takiego poswiecenia. :Rose: :calus: :Rose: Quote
Ulka18 Posted June 15, 2008 Posted June 15, 2008 Was Kirios betrifft: Das ist ja ein richtiger Brummer!!!!!!!! Bilder kommen heute noch! Außer das er alles markiert ist er absolut klasse! Mit den Katzen klappt es auch. Dobus Was mir auch noch ein wenig sorgen bereitet ist seine manchmal sehr schwere Atmung aber ich Denke mal das liegt wohl auch ein wenig an seinem Gewicht. Ein Paar Kilo sollten da schon runter Denke ich. Ansonsten muss ich aber sagen ist das einsuper Kerl. Total lieb freut sich wie ein kleines Kind wenn man raus geht- zieht ein wenig. Hört gut auf nein und aus. Ja und - öffnet türen - öffnet mülleimer und entleert sie - piselt überlall hin - schleicht nachts mit ins Bett - etc. Quote
dzodzo Posted June 16, 2008 Posted June 16, 2008 wow ależ to kawał dobermana!!!! i niezły z niego aparat sądząc po pierwszych wieściach z Niemiec:diabloti: Quote
aisaK Posted June 16, 2008 Posted June 16, 2008 Reno, jeszcze raz wielkie podziekowania dla Ciebie i Jarka za zawiezienie psow do Zgorzelca. Nie kazdy bylby sklonny do takiego poswiecenia. :Rose: :calus: :Rose: PODPISUJE SIE POD TYM!!!!! Quote
Reno2001 Posted June 16, 2008 Author Posted June 16, 2008 Najważniejsze, ze psiaki juz bezpieczne i rozpoczynaja nowy rozdział życia. dzodzo-jeszcze raz dzieki za pozyczenie klatki (mam nadzieję, że za bardzo nie ucierpiała-jak coś pisz natychmiast a będziemy radzić) AisaK-z naszej strony to żadne poświęcenie. Robimy to, bo po prostu CHCEMY. I już :lol:. Quote
Reno2001 Posted June 19, 2008 Author Posted June 19, 2008 Wystawiłam na allegro nasze mieleckie dobki. załamka. Wyjechał Kirios a na jego miejsce są już dwa następne ...:-(. No i Dimitris czekający nieustannie. Oto adres strony z Twoim przedmiotem: http://www.allegro.pl/show_item.php?item=385995679 Quote
Ulka18 Posted June 19, 2008 Posted June 19, 2008 Reno, o te dwa nowe dobki juz Fundacja pytala :cool3: wiec jest nadzieja :kciuki: Teno nowy dobus z Ostrowca podobno straszna przylepka :p Justynan, a co u Negruni? Jak ona sie czuje? Quote
Reno2001 Posted June 19, 2008 Author Posted June 19, 2008 Ulka18 napisał(a):Reno, o te dwa nowe dobki juz Fundacja pytala :cool3: wiec jest nadzieja :kciuki: Teno nowy dobus z Ostrowca podobno straszna przylepka :p... Kurczę, czyli znów muszę kombinowac chyba jakis duuuży samochód ;). Tym razem tak łatwo nie będzie, bo tego transportera nie chcę na razie pożyczac. Wiadomo, co za dużo ...Może za jakis czas. To samochód kogos z rodziny a jak mówi powiedzenie, z rodziną to najlepiej na zdjęciu...:lol:. Ale nie ma się co martwic na zapas. Jest czas ...Coś wymyślę ...:cool3: Aaaaa, w końcu uaktualniłam pierwszy post :eviltong: . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.