Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

justynan2 napisał(a):
Ja liczę na to że to tylko jakiś kawałek patyka się wbił. Ale już mnie ostrzeżono że jeżeli nie znajdą ciała obcego to wtedy muszą wysłać próbki do Lublina. Dziewczyny trzymajcie kciuki za moją Negrunię.

Jakze moglybysmy nie pamietac Negruni :lol: To cudna, kochana sunia, zdjecia z dzieciakami na kanapie i spacerkach byly urocze.

Trzymamy mocno kciuki za suczydlo, niech to bedzie cos wbitego, co latwo wyciagnac operacyjnie :kciuki: Niech sunia wyzdrowieje i dalej sprawia Calej Rodzince radosc i daje psie szczescie i serducho.

  • Replies 946
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Reno2001 napisał(a):
Niemcy na razie nie odzywaja się.
Nie wiadomo co z następnym przyjazdem :-(...

A Kirios i Dmitris czekają na nowe domki.

Na razie Simona jest na zasłuzonym urlopie. ;)
I szukają cos dla psiaków, pewnie muszą chociaż czesc wyadoptować, aby miejsca w DT sie zwolniły, aby móc zabrać nastepne. Oni i tak wiekszośc to lubia juz do domków stałych dawać.

Posted

Aha, to dlatego nie mamy zadnych wiadomosci o psiakach :lol: zazwyczaj raz na kilka dni cos przychodzilo....ale rzeczywiscie trzeba wypoczac, bo ta odpowiedzialnosc za psiaki, adopcje jest przytlaczajaca.

Na liscie rezerwacji sa dwa psiaki mieleckie : Biala Skarpetka i Fionka 3.

Posted

Jesteśmy już w domku po zabiegu. Wieści niestety nie najlepsze. Narośl została wycięta i dziś będzie przesłana do Lublina. Na wyniki trzeba czekać około 2-3 tygodnie. To coś jest bardzo dobrze ukrwione i tworzy zbitą masę, żadnych obcych ciał ani ropni nie znaleziono. Strasznie się martwię.
A przy okazji zabiegu okazało się że nasza Negrunia to nie dwu-trzy letnia panienka tylko dojrzała pani w wieku około 4,5 - 5 lat.

Posted


Narośl została wycięta i dziś będzie przesłana do Lublina. Na wyniki trzeba czekać około 2-3 tygodnie.
Oby to nie bylo nic zlego,trzymamy kciuki za wyniki.

Wg oceny schroniska sunia miala 2-3 lata w 2007 roku, wiec teraz ma 3-4.
Jest niewielka pomylka w wieku, ale moze to wynika z dobrego stanu zębow sunieczki. Stad pomylka.

Posted

Justynan-niestety ocena wieku psa po zębach zawsze jest umowna. Nie da sie w 100% okreslić wieku.
Trzymam kciuki za dobre wieści po badaniu wycinku. Oby to nie było nic poważnego.

Posted

Jak dla mnie to może mieć nawt 10 lat a i tak bym ją za nic w świecie nie oddała czy zamieniła. Jest stateczna i rozważna, nic nie niszczy w domku, bardzo się słucha. Dorosłe pieski to wybór godny polecenia. A nawet wydaje mi się że bardziej się przywiązują niż szczeniaki.

Posted


Dorosłe pieski to wybór godny polecenia. A nawet wydaje mi się że bardziej się przywiązują niż szczeniaki.
Swiete slowa :fadein:
Super, ze Negrunia tak wspaniale sie zaaklimatyzowala i nie sprawia zadnych klopotow. Oby inne dobusie znalazly takie domki jak Negrunia :kciuki:

Posted


Hallo Frau Heinrichs,
schicke mal ein paar Fotos von Luci vorbei. Luci macht sich
ganz prima, sie ist einfach nur lieb, sie liebt es zu schmusen ist aber auch sehr lebendig. Sie möchte gefordert werden, sie liebt Suchspiele aber auch Apportieren. Sie lernt sehr schnell und geht auch schon ohne Leine sehr gut mit, und ist mit Leckerchen immer zu bestechen. Luci ist auch ein sehr dankbarer Hund, wenn sie gekämmt wird, will sie einen auch immer Putzen. Einfach nur zum Liebhaben.
Grüße aus SinnLinda Langlouis



Posted

ooo i widać ze poszło super:-o

i kot cały i pies cały!!! pamietam jak przywiozłam Bejke z Mielca i tak sie bałam strasznie o kota, mimo ze tez miała taki teścik w Waszym schronie.Ale olała kota i do konca zostali neutralni w stosunku do siebie.

Posted

Bejeczka odeszła na początku lutego:-(,po Nowym Roku zaczęły się problemy z wątrobą, leki pomogły ale na krótko.Odeszła po tygodniu choroby kiedy nosilismy ją na rękach na dwór bo juz nie jadła i nie piła.Nie byłam w stanie jej uspić.
Już mogę o tym pisac nie rycząc czego długo nie mogłam.To mój wpis z dobermanowego forum z tego dnia.

Wysłany: 2008-02-08, 20:24 Moje słońce zgasło-Beja za TM:(((((((

Dziś po południu odeszła moja Bejka.
Kiedy zabrałam ja ze schroniska i kiedy narodziła sie między nami miłość wiele razy obiecywałam i przyrzekałam jej , że nigdy nie będzie juz sama.

Przyrzeczenie dotrzymane, odchodziła do ostatniego oddechu głaskana i przytulana.Z osobą, której oddała serce u boku.

Wciąż czuję jej obecność....i ryczę ....
Beju-nigdy Cię nie zapomnę, byłas mi słońcem i przyjacielem.

Posted

Dzodzo, nie wiedzialam... bardzo, bardzo mi przykro...

Moja sucz odeszla tez na watrobe, 6 dni nie jadla i nie pila, bardzo sie juz meczyla....biedne ta nasze ukochane psy, tak szybko nas opuszczaja :placz:

Bejuniu, spij spokojnie kochanie

  • mialas najwspanialsza Pancie na swiecie...

  • Posted

    Beja śpi spokojnie w ogrodzie, w swoim lasku,moja mama posadziła jej tam fiołki i zawsze mówi o niej jako o swiom najukochanszym psie, mimo ze była tylko rok z nami

    mam nadzieje, że była szczęsliwa w naszym domu

    Posted

    Na pewno byla szczesliwa, kochala Was i Wy ja tez kochaliscie.
    Najwazniejsze, ze ostatni rok spedzila w swoim wlasnym, wymarzonym domu.

    Tak sie staraliscie o nia, a ona starala sie zmienic, dzieci polubila, mimo, ze na poczatku ich sie bala i roznie reagowala. Dobre bylo z niej suczydelko.

    Posted

    echhh i znowu ryczę jak sobie wspominam to moje dobermanie szczeście:placz:

    żeby nie było tak smutno:
    tydzien temu przywiozłam do domu 4-miesięczną kopię Bejci ale do metryki nie dodali rozumku, niestety:evil_lol:

    Posted

    dzodzo bardzo mi przykro. Nawet nie wiedziałam. Bejeczki nie poznałam osobiscie, ale ciebie tak, więc tym bardziej jest mi przykro, że tak krótko dane wam było byc razem.
    Bardzo dobrze wiem jakie to uczucie żegnac ukochanego psa...

    Posted

    dziekuję za słowa pocieszenia wszytskim

    mimo stałych problemów z zdrowiem Bejki, mimo ze była nie do konca sprawna fizycznie to był piękny rok z nią i warto było znieśc wszystkie trudności i po prostu ja kochac

    Posted

    A u Negruni niestety wszystko w pysku odrosło i jest prawie dwa razy większe. Byłyśmy wczoraj u weta i jest bardzo zaniepokojony bo od wycięcia minęło dopiero 9 dni. Wyniki dopiero w poniedziałek wieczorem i to po telefonie do Lublina o potraktowanie wycinka priorytetowo. Strasznie się martwię bo bidulka często krwawi z tej narośli, zaczęło jej to "coś" przednie zęby rozpychać. Był pomysł podania sterydów ale póki nie wiadomo co to jest wet kazał się wstrzymać ze wszyskim. Bidulka je tylko namoczoną karmę i same miękkie rzeczy. Wędzone uszy i wszystkie twarde ciasteczka zostały schowane.

    Posted

    Wyniki dopiero w poniedziałek wieczorem i to po telefonie do Lublina o potraktowanie wycinka priorytetowo.

    Boze, co to sie przypeletalo za chorobsko do Negruni?Niech jej da spokoj, ona sie tyle w zyciu juz nacierpiala, niech sobie teraz mieszka u Justynki bez zadnych komplikacji. Trzymam kciuki za dobre wyniki badan :kciuki:

    Posted

    Ja to się tylko cieszę że nadal jest radosna i że chce jeść. Widzę że to ją boli bo przestała bawić się w rzucanie patyków a to jej ulubiona zabawa. Ale je, biega, nie chudnie i nie jest apatyczna .

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...