Ulka18 Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Ja sie zawsze doradzam Jogi (Stalowa Wola) i Theriona z Krakowa. Niejeden miejscowy wet z mojego miasta moze im buty sznurowac. Quote
justynan2 Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 U mnie w mieście nie ma za bardzo u kogo konsultować. Postaram się wszystko zebrać jak najszybciej. Quote
Ulka18 Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 Justynko, Jogi i Beatka przyjmuja w Stalowej Woli, niedaleko od Ciebie. A do Theriona mozesz napisac pw. To bardzo porzadny gosc z Krakowa, a w tym miescie jest sporo wiecej zwierzakow i mozna zdobyc doswiadczenie. Quote
terra Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 Biedna Negrunia:-( Tak w Krakowie jest wielu, dobrych specjalistów. Quote
Ulka18 Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 Fundacja Dobermana poprosila o kocie testy Orfeusza. Jak widac zdal je na piatke :loveu: Quote
justynan2 Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 Byłam u weterynarza i mam całą historię choroby z datami i lekami jakie brała Negra. Wet powiedział że przed następnym wycinaniem będzie się konsultował z wetem ze Stalowej który ma większe doświadczenie chirurgiczne i nie tylko a przy okazji to jego brat. Jeżeli byłaby możliwość konsultacji z Dobermann Not HIlfe to zeskanuję wszystko i prześlę mailem ( proszę ewentualnie o podanie takowego). Niestety sterydy zawiodły i narośl jest bardzo duża a do tego znowu krwawi. Quote
Ulka18 Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 Jezu, biedna Negrunia :placz: czy to ja boli? Co mowil doktor? Niestety teraz tak wiele psow choruje na rozne nowotwory, nie wspomne o ludziach, wystarczy na onecie przeczytac jaki jest wzrost zachorowan. Justynko, przeslij prosze ta historie na adres : [email protected], wysle z jakim takim tlumaczeniem do Fundacji z prosba o pomoc. Quote
terra Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 Negruniu, nie poddawaj się, walcz z tym paskudztwem. Justyna, życzę siły i wytrwałości we wspólnym zmaganiu się z chorobą. Quote
Ulka18 Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 Doberman Orfeusz we wrzesniu jedzie do Niemiec. Jest juz zarezerwowany. Quote
justynan2 Posted August 15, 2008 Posted August 15, 2008 Mail poszedł. Są w nim skany od weterynarza i zdjęcia. Quote
Ulka18 Posted August 15, 2008 Posted August 15, 2008 Mail do Fundacji wyslany. Mam nadzieje, ze cos poradza, ze maja doswiadczenie z tego typu nowotworami. Biedna Negrunia :-( Justynko, bardzo Ci wspolczuje choroby Przyjaciela....:shake: Quote
Ulka18 Posted August 15, 2008 Posted August 15, 2008 Fundacja juz dziala. Przyznaja, ze nigdy takiego nowotworu nie widzieli. Maja sie konsultowac z jakas lekarka, ktora sie na tym zna. Jak tylko przyjdzie odpowiedz, dam ja tutaj. Quote
justynan2 Posted August 16, 2008 Posted August 16, 2008 Bardzo Ci jestem wdzięczna. Ja już nie wiem co robić. Chodzi właśnie o to że to paskudztwo jest bardzo rzadko spotykane. Czekam z niecierpliwością na jakiekolwiek wieści o możliwości leczenia albo przynajmniej zatrzymania rozrostu. Quote
terra Posted August 16, 2008 Posted August 16, 2008 Bądźmy dobrej myśli, że uda się Negrunię wyleczyć, za co mocno trzymam kciuki. Quote
Ulka18 Posted August 16, 2008 Posted August 16, 2008 Justynko, Fundacja napisala, ze nigdy nie spotkala sie z takim nowotworem. [quote name='justynan2']Bardzo Ci jestem wdzięczna. Ja już nie wiem co robić. Chodzi właśnie o to że to paskudztwo jest bardzo rzadko spotykane. Czekam z niecierpliwością na jakiekolwiek wieści o możliwości leczenia albo przynajmniej zatrzymania rozrostu. Rene (ten ktory odbiera psy od naszej Reno w Zgorzelcu) wyslal zdjecia do ich weta. Napisali, ze sie zamelduja i ze piekne zdjecia suni sa z Dziecmi. (wyslalam im te zdjecia z watku). Temat: Betreff: Re: Weiterl.: [Fwd: Negra - opis choroby] Od: "Dobermann-Nothilfe" <[email protected]> Data: Pt Sierpnia 15 2008, 9:37 pm Do: "dobermann-nothilfe" <[email protected]> (więcej) Dw: "Anja Sierocki" <[email protected]> (więcej) Rene hat die Photos schon einem Tierarzt weitergeleitet Wir melden uns. Schöne Phtoos mit den Kindern Quote
Ulka18 Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 Justynko, nic jeszcze Fundacja nie odpisala :shake: Ale mnie tez nie bylo w ubieglym tygodniu, wiec moze mysleli, ze nie bedzie mial kto przekazac wiesci ze skrzynki schroniska. A jak Negrunia? Rosnie to paskudztwo w jej pyszczku? Quote
justynan2 Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 Niestety dobrze nie jest. Wczoraj po nocy było pełno kropelek krwi na podłodze. Apetyt też nie dopisuje jak kiedyś. Chyba jednak we wrześniu zdecyduję się na wycięcie. Teraz niestety finansowo nie bardzo mam jak. Szkoła i trzeba dzieciakom książki kupić. Quote
Ulka18 Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Justynko, bardzo to przykre to spotkalo Negrunie :shake: Widac, ze ten nowotwor nie daje za wygrana.... A jak Negrunia zachowuje sie wobec Was / Dzieciakow? Czy widac po niej, ze ja to boli, jest ostrozniejsza, zachowuje dystans? Quote
justynan2 Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Wobec nas nic się nie zmieniło. Przywiązuje się coraz bardziej z każdym dniem. Moja Emilka ubiera ją w peleryny i korony, prowadzi ją na smyczy i udaje że to królewski konik. Niestety awersja wobec mężczyzn jej nie przeszła za to daje się pogłaskać nawet obcym kobietom. Już kilka razy była z nami na ogniskach gdzie było conajmniej 20 dzieciaków i zawsze zachowywała się nienagannie. Nie widać po niej żeby ją to bolało, czasami tylko bardzo intensywnie oblizuje tego guza i wtedy właśnie pewnie jej doskwiera. Mamy teraz na tymczasie królika którego Negra za wszelką cenę chce upolować. Czasami wbiega do pokoju i uderza łapą o klatkę. Gdy królik biega po pokoju to zakładamy jej kaganiec a ona kładzie się na przeciwko królika i go obserwuje. Jak szarak za długo się nie rusza to podchodzi i go szturcha a potem goni. Bidula na początku był trochę przestraszony i się strasznie chował natomiast teraz sam podchodzi do Negry i ją wącha po pysku. Muszę im porobić fotki. Quote
Ulka18 Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 justynan2 napisał(a):Wobec nas nic się nie zmieniło. Przywiązuje się coraz bardziej z każdym dniem. Moja Emilka ubiera ją w peleryny i korony, prowadzi ją na smyczy i udaje że to królewski konik. ..... Jak szarak za długo się nie rusza to podchodzi i go szturcha a potem goni. Bidula na początku był trochę przestraszony i się strasznie chował natomiast teraz sam podchodzi do Negry i ją wącha po pysku. Muszę im porobić fotki. Koniecznie poprosimy zdjecia Negruni konika w pelerynkach i koronach. Widac, ze sunia kocha dzieci :loveu: Jesli 20tka dzieciakow nie wyprowadzila jej z rownowagi, to ten psiak naprawde jest przedobry i spokojny. A z tym krolikiem, to chyba oni sobie taka zabawe zrobili, moze z poczatku Negrunia chciala go gonic naprawde, a teraz bardziej na żarty :evil_lol: Quote
Ulka18 Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Pamietacie Lede-Lune strachliwa suczke z b. 60? Lucie geht es wieder sehr gut, sie hatte zwischendurch eine Gebärmutter entzündung und musste operiert werden. Ist also nun auch sterilisiert. Die Tierärtztin sowie auch die Hundetrainerin sind begeistert, wie gut und schnell vor allen dingen sich Lucie entwickelt hat. Sie ist eine absolute Schmusebacke, aber auch ein sehr liebenswürdiger Clown der Immer zu Späßen und Flausen aufgelegt ist. Wenn ich mit ihr trainiere, möchte sie einfach nur alles gut machen und ist sehr Lernwillig ( es sei denn der clown kommt gerade zu tage, dann gibt es immer etwas zu lachen). Das Männerproblem ist nun auch sehr gut im Griff, sie geht nun auch bei meinem Mann ohne Leine. Mittlerweile geht sie auch nun auf fremde Menschen zu, nur manchmal noch merkt man das sie sehr traumatiesiert war. Wenn ihr etwas angst macht versteckt sie sich hinter mir. Ich kann nur immer wieder jedem sagen, das es sich lohnt solch einen traumatisierten Hund bei sich aufzunehmen. Man bekommt es jeden Tag aufs neue gedankt, mit ganz vielen Schmuseeinheiten und Küsschen. (Z.B. Wenn wir an einem verregneten Tag aus dem Wald zurückkommen und ich sie trockenputze, fängt sie auch an mich zu "putzen" Einfach nur süß!) Quote
Reno2001 Posted September 15, 2008 Author Posted September 15, 2008 No proszę jak juz doszła sunia do siebie. A taka wystarszona była potwornie. Brawo, brawo, brawo!!! Quote
Ulka18 Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Justynko, jak Negrunia? Niemcy niestety nie mieli takiego przypadku, ich doktorzy sie z takim nowotworem nie spotkali :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.