Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Próbowałaś jakoś przekonać Moriska do siusiania w jednym miejscu, np. na folię z gazetą? Czy dajesz mu do zrozumienia, że nie wolno siusiać na łóżko? Może, przynajmniej w dzień, jak widać, że szykuje się do siusiania to zdjąć go z łóżka i postawić na gazecie, a jak sie załatwi to pochwalić, żeby się zorientował w czym rzecz? Może jak będzie mu się chciało na łóżku to zacznie piszczeć, żeby go zdjąć?

Posted



Jesuuu!Co to za wielkolud się zbliża..



Morisek był dzisiaj u weterynarza.Został zaszczepiony i wyznaczono operację na 28 grudnia.Brajla jechał równiez i zaszczepiono go przeciwko wściekliźnie.Okazało sie,ze u dr.Gierka były również Dogomaniaczki czyli Kako80 i Ulii oraz jeszcze jedna dziewczynka,ale zapomniałam nick.Przyjechały z Brutusem,ON-kiem ze złamaną łapą.Od razu poznały Brajla.Jeśłi ktoś zechce obejrzeć fotki,to w topiku Brajla umieściłam.
Morisek był bardzo grzeczny.Chłopak jednak,źle toleruje jazdę samochodem i zwymiotował mi na siedzenie.Szybko posprzątałyśmy i po sprawie.
Agnieszka zagoniona teraz,wieć pisze mało.Morisek w domu to żywioł i lejek..Na szczęście juz za kilka dni bedzie mógł wychodzić na spacerek.

Posted

Kochana BajkoB:loveu: dzięki wielkie że zdałas za mnie relację, naprawdę jestem zalatana:sad: Zatem jak już wiecie- Morisek będzie miał operację za tydzień w piątek. Nie stresujemy się, bo WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE. Musi. Maleńki faktycznie w samochodzie czuje się nie bardzo, ale jak tylko dotarliśmy do domu, to od razu rozpoczęły się szaleństwa ze stęskniona Zuzią:loveu:
Jeśli chodzi o sikanie- na łóżko ostatnio zrobił parę dni temu, jego prywatne łóżeczko też na szczęście póki co- suche (bylebym tego w złą godzinę nie mówiła...:roll:).
W piątek- sobotę planujemy odbyć pierwszy spacerek- ciekawe jak będzie się Morisek zachowywał:p Na Święta jedziemy wszyscy do Babci, gdzie będzie wspomniana już ciocia- a może zakocha się w Morisiątku i... <ciii!! nie zapeszajmy!!:cool3:>
Strasznie mam teraz dużo rzeczy na głowie, mam nadzieję, że mi wybaczycie że tak mało tu piszę, postaram się po Świętach nadrobić zaległości:roll:
Morisek przesyła każdemu mooooccccc moriskowatych buziaczków!!:loveu:

Posted

Bajka B pisze:
"Okazało sie,ze u dr.Gierka były również Dogomaniaczki czyli Kako80 i Ulii oraz jeszcze jedna dziewczynka,ale zapomniałam nick.Przyjechały z Brutusem,ON-kiem ze złamaną łapą.Od razu poznały Brajla.Jeśłi ktoś zechce obejrzeć fotki,to w topiku Brajla umieściłam."



TAK TAK TAK!!! Ja pierwsza poznałam że to moga być one!!:cool3: <chwalę się:lol:> Niestety w końcu nie miałam okazji poznać- wchodziliśmy juz do gabinetu. Śledzę ten wątek, jakby ktoś miał ochotę to zjarzyjcie http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=100990
Spotkałam tez u drGierka jeszcze jedną dziewczynę, która była ze śliczną sunią bokserkową- niestety nie pamietam jej nicka:oops::oops::oops:
POZDROWIONKA KOCHANE!!:loveu:

Posted

Niestety sytuacja jest bardzo zła:-(:-(:-(
Prosimy wszystkich: módlcie się za Brajla, przesyłajcie dobra energię i fluidy, napewno wszystko będzie dobrze, gdy on poczuje tyle serc proszących go, aby się nie poddawał...:-(
Zajrzyjcie
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=97116&page=139
Niestety przed nami ciężka noc, musimy wszyscy pomóc Brajlikowi "telepatycznie".. MUSI BYC DOBRZE..

Posted

Z Brajluniem już troszkę stabilniej :loveu:

Ale widzę że u Moriska cisza ZNOWU:mad:
A on biedny non stop bawi się z Myszą- kotką i gryzie co popadnie:diabloti:

Po świętach napewno napiszę więcej, przepraszam raz jeszcze, że tak mało piszę teraz:oops:

Posted

Spotkałam tez u drGierka jeszcze jedną dziewczynę, która była ze śliczną sunią bokserkową- niestety nie pamietam jej nicka:oops::oops::oops:

Witaj Aguś, ja pamiętałam twój nick, więc się witam....

I życzę z całego serca wszystkiego najlepszego dla Ciebie i Twoich wszystkich łapek :)
Posted





Każdy z nas ma na tyle dużą dłoń,
że może z niej uczynić Betlejem
Każdy z nas ma na tyle ciepłe serce,
że może przyjąć nowo narodzoną miłość...
do tego wystarczy tylko wiara, nadzieja
a miłość przyjdzie sama...

Święta Bożego Narodzenia to czas,
kiedy Bóg się rodzi,
kiedy moc truchleje,
kiedy cały świat kocha,
Święta to czas,
kiedy jedno serce podróżuje do wszystkich!
Z najlepszymi życzeniami....

WESOŁYCH ŚWIĄT

Posted

Nareszcie chwila spokoju, nareszcie chwila wytchnienia.. UFF.
Święta Święta i po Świętach:D
Musimy jednak zacząć od przedświątecznej soboty, kiedy to Morisek, ubrany w prześliczną obróżkę i smyczkę koloru czerwonego, został zabrany na swój pierwszy spacerek. Cała "wycieczka" zajęła nam ok.30 minut, z czego na samym dworze Maleńki był ledwie kilka minut. Przestraszony potwornie, ledwie dał się namówić aby wyjść z domu. Potem- schody. Łapeczka absolutnie nie przeszkadza mu w chodzeniu po nich, ale był tak przestarszony, że spędziliśmy na klatce ładnych kilkanaście minut zanim udało mi się go przekonać aby zejść. Gdy wracaliśmy była podobna sytuacja, z jednym wyjątkiem- gdy byliśmy na półpiętrze przed moimi drzwiami, weszłam szybko na górę i otworzyłam drzwi. Morisek skulony czekał na półpiętrze i wydawało się że nic nie przekona go do wejścia na górę. Nic poza JEDNYM:diabloti: Bo gdy tylko otworzyłam drzwi- wyleciała Zuzia, a Morisek gdy ją zobaczył- w sekundzie HYC HYC HYC- i już był na górze!! :diabloti: Od tego czasu na spacerki chodzą razem, i teraz Morisiątko już wie co się będzie działo, gdy widzi jak zbliżam się do niego ze smyczką:lol: Na dworku biega za Zuzią i nawet udało mu się raz czy dwa podskubać trochę "pysznego" śnieżku:diabloti:
Po sobocie nadszedł w końcu radosny czas Świąt na które tak czekaliśmy.
Razem z Zuzią i Moriskiem wyruszyliśmy w wigilijne popołudnie do Dąbrowy Górniczej, gdzie czekały na nas babcia i ciocia. Podróż tramwajem z pewnością byłaby straszna, ale obok była Zuza, więc Morisek nie bał się jakoś szczególnie:p. Gdy babcia zobaczyła Moriska, stwierdziła że on u niej zostanie, a on, jakby wyczuł, że mam Bardzo Tajny Plan namówienia cioci by go wzięła, bo od razu do niej przylgnął i prawie cały czas siedział u niej na kolanach!:loveu:
W pierwszy dzień Świąt zastałam Moriska mlaskającego i ciamkającego pod nosem. Od razu podleciałam do niego i zaczęłam mu zaglądać w mordkę, celem dowiedzenia się co takiego udało mu się porwać:mad:
AŻ TU NAGLE PATRZĘ A Z BUZI WYPADA MU COŚ MAŁEGO I BIAŁEGO- PIERWSZY ZĄBEK!!! :multi: Nasz mały mężczyzna dorasta:eviltong:
W Dąbrowie byliśmy dwa dni, Maleńki bardzo przypadł do serca mojej rodzince, wczoraj dzwoniła ciocia, żeby powiedzieć że trzyma kciuki za operację i że mam od razu dać znać jak będzie po wszystkim:loveu:
Dziś o 11 Moriskową łapkę będzie operował drGierek. Po 10 przyjeżdża po nas kochana p.Edytka:loveu: i zawozi do Katowic. Martwię się ale jestem dobrej myśli. Trzymajcie kciuki i przesyłajcie pozytywną energię, z pewnością przyda się to teraz naszemu Maleństwu.
Jak tylko wrócimy to dam znać.
Moc uścisków i merdankowych machań ogonkiem przesyła Wam Morisek:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...