Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No wiec i ja w końcu dotarłem do komputera :razz: Bardzo się cieszę że Morisek jest i Agnieszki :lol: Jestem pewny, że opiekę będzie miał najlepszą jaka możliwa :multi::multi: Miałem okazję poznać Bunie i parę innych cioteczek z Dogo , oby więcej takich ludzi w Polsce i nie tylko :loveu::loveu::loveu: Cudownie mięć uczucie że mogło się chociaż trochę pomóc psim biedom , a niestety tyle ich jest :shake:

Dla cioteczek kilka zdjęć z podróży Moriska , robił je syn komórką , ja prowadziłem :lol:

Cudny Morisek ( Morisiątko ) nasze kochane :loveu: Kochane jego wzrok mi przypomina kocurka ze Shreka :lol:









Pozdrawiam serdecznie :lol:

Posted

Ogromnie się cieszę,ze Morisek trafił w tak dobre ręce.Opiekę będzie miał najlepszą z możliwych,a do tego kochajace serduszko wspaniałej Agnieszki.
Co do Royala,to pewnie będzie go jadł,ale trochę trzeba poczekać.O tym porozmawiamy już bezpośrednio.
We wtorek jedziemy z Moriskiem do dr.Gierka.
Też mam trochę fotek,ale wstawie jutro po pracy,bo dziś już padam.

Peter-dla Ciebie jak zwykle..:modla::modla::modla::modla:

Posted

Bardzo się cieszę i trzymam kciuki za leczenie.
Morisek jest śliczny, podobny do mojego Kajtka.
Mój Kajtuś też jest niepełnosprawny, przeszedł porażenie i ma lekki niedowlad tylnych łapek + czasem łapie "matrixa" (w prostym tłumaczeniu oderwanie od rzeczywistości).
Zaobserwowałam, że niepełnosprawne pieski są bardzo łaszące się, Kajti też się aż wtula, tak jak piszecie o Morisku. Wszystkie mają też taki podobny wzrok i błysk wieeeeeeeeelkiej miłości i wdzięczności do człowieka.

Mam nadzieję, że łapkę da się "naprawić" I Morisek szybko znajdzie cudowny domek :-)

Posted

Jeszcze w ramach dzisiejszych Wieści Moriskowych, pragnę donieść, że instynkt łobuzerski:mad: odezwał się w nim do tego stopnia, że porwał Zuzi jej ulubioną zabawkę!!:diabloti: Oddał, gdy go o to Zuzia grzecznie poprosiła <warknięcie w stylu "Oddasz to czy nie?!!> Dziwnie ma się sprawa jeśli chodzi o mojego kocura Puszysława- za każdym razem gdy przynosiłam do domu jakieś zwierzaki, Puszek musiał odreagować swą złość różnego typu wyzwiskami rzucanymi w stronę przybysza, typu: "Oooouuuggghhhhhrrrraaaaauuuuu!!!!" A teraz? MIJA MORISKA JAK GDYBY NIGDY NIC. Nie było ani jednego warknięcia, ani jednego "Prychu prych!":crazyeye: Czyżby urok tego szczeniaczka podziałał i na Puszka??:cool3: :cool3: Zobaczymy.
I wieść ostatnia- po serii "sikań", nadszedł czas na koopkę, która była jak najbardziej przyzwoita, gdyby nie .. no tak- niestety- robale.. Nasz chłopczyk jest zarobaczony, że aż strach.:shake: Na szczęście już we wtorek wizyta u weta. Zatem na tym kończę mą relację z pierwszego popołudnia Moriska u mnie.:lol: Jutro powstaną kolejne wpisy:eviltong:
A Morisek śpi już, jak przystało na chłopca w jego wieku :loveu:
:lol: Dobranoc:lol:

Posted

Witam Was!:lol: A raczej witaMY, bo Morisek właśnie siedzi obok mnie razem z Zuzą, z którą jeszcze 5minut temu ganiał się po całym mieszkaniu:evil_lol:
Pierwsza noc...:cool3: Oczywiście nie było mowy o tym, aby Morisek spał sam w drugim pokoju- po 1sze dlatego, że świetnie zaczał się dogadywać ze stadkiem, po 2gie- musiałabym nie mieć serca, a po 3cie- wyobraźcie sobie że on chodzi za mną krok w krok i jak tylko zamknę za sobą drzwi (np.wchodzę do kuchni i zamykam drzwi, aby zwierzaki mi się po niej nie porozłaziły), to od razu Morisek zaczyna koncert pt. "Rozpaczliwa rozpacz".:eviltong: Tak więc spalismy wszyscy razem, jedynie Puszek demonstracyjnie, "na obrażonych łapach", poszedł spać do drugiego pokoju. Gdy już pogasiłam światło wszędzie i nastała cisza w całym domu, Maleństwo zaczęło nocne zwiedzanie- połaził trochę po przedpokoju, potem obniuchał wszystkie kąty pokoju, a potem.. Hm.. Jak myślicie co zrobił?:cool3::cool3::cool3: Zaczął się wdrapywać na moje łóżko!:p Niestety z jego króciutkimi łapeńkami sprawiało mu tu widoczny problem. W końcu zrezygnował(tak wtedy myślałam), ułożył się na swoim posłanku i zasnął snem sprawiedliwego..
Powiedzcie mi zatem jak to się stało, że rano obudziłam się z dwoma psiakami w moim łózku???:crazyeye: Morisek głupi nie jest, już opatentował metodę włażenia na łóżko:mad: Hehehe:lol:
W przedpokoju zastałam parę "siknięć" i koopkę, Morisek dostał juz śniadanko, potem był znowu koncert "Oda do rozpaczy" bo wyszłam z Zuzią na dwór, a gdy tylko wróciłyśmy rozpoczęły się harce i łobuzerka:diabloti: Teraz zmęczeni wszyscy drzemią sobie słodko z minami "My byliśmy grzeczni":evil_lol:
Naprawdę cieszę się, że tak się dogadują między sobą, jestem przeszczęśliwa:loveu: Poza tym wczoraj dzwoniłam do taty (chwilowo nie ma go w domku) i wygadałam się ze wszystkim- że jest Morisek u nas, że sprawa wygląda tak i tak, no i wiecie co powiedział? Że bardzo dobrze zrobiłam że go wzięłam na DT!!!:crazyeye: Kochany Tatusiek! :loveu::loveu::loveu:
Na tym kończę poranno- południową relację moriskową:lol:

Posted

AguśSosnowiec napisał(a):
Witam Was!:lol: A raczej witaMY, bo Morisek właśnie siedzi obok mnie razem z Zuzą, z którą jeszcze 5minut temu ganiał się po całym mieszkaniu:evil_lol:
Pierwsza noc...:cool3: Oczywiście nie było mowy o tym, aby Morisek spał sam w drugim pokoju- po 1sze dlatego, że świetnie zaczał się dogadywać ze stadkiem, po 2gie- musiałabym nie mieć serca, a po 3cie- wyobraźcie sobie że on chodzi za mną krok w krok i jak tylko zamknę za sobą drzwi (np.wchodzę do kuchni i zamykam drzwi, aby zwierzaki mi się po niej nie porozłaziły), to od razu Morisek zaczyna koncert pt. "Rozpaczliwa rozpacz".:eviltong: Tak więc spalismy wszyscy razem, jedynie Puszek demonstracyjnie, "na obrażonych łapach", poszedł spać do drugiego pokoju. Gdy już pogasiłam światło wszędzie i nastała cisza w całym domu, Maleństwo zaczęło nocne zwiedzanie- połaził trochę po przedpokoju, potem obniuchał wszystkie kąty pokoju, a potem.. Hm.. Jak myślicie co zrobił?:cool3::cool3::cool3: Zaczął się wdrapywać na moje łóżko!:p Niestety z jego króciutkimi łapeńkami sprawiało mu tu widoczny problem. W końcu zrezygnował(tak wtedy myślałam), ułożył się na swoim posłanku i zasnął snem sprawiedliwego..
Powiedzcie mi zatem jak to się stało, że rano obudziłam się z dwoma psiakami w moim łózku???:crazyeye: Morisek głupi nie jest, już opatentował metodę włażenia na łóżko:mad: Hehehe:lol:
W przedpokoju zastałam parę "siknięć" i koopkę, Morisek dostał juz śniadanko, potem był znowu koncert "Oda do rozpaczy" bo wyszłam z Zuzią na dwór, a gdy tylko wróciłyśmy rozpoczęły się harce i łobuzerka:diabloti: Teraz zmęczeni wszyscy drzemią sobie słodko z minami "My byliśmy grzeczni":evil_lol:
Naprawdę cieszę się, że tak się dogadują między sobą, jestem przeszczęśliwa:loveu: Poza tym wczoraj dzwoniłam do taty (chwilowo nie ma go w domku) i wygadałam się ze wszystkim- że jest Morisek u nas, że sprawa wygląda tak i tak, no i wiecie co powiedział? Że bardzo dobrze zrobiłam że go wzięłam na DT!!!:crazyeye: Kochany Tatusiek! :loveu::loveu::loveu:
Na tym kończę poranno- południową relację moriskową:lol:


wspaniale:loveu::loveu::loveu:

Posted

Niestety na stałe Morisek nie może zostać- reakcja taty byłaby dokładnie taka => :-x... On się zgodził na DT, na DS nie zgodziłby się nigdy.
ALE mam pewien pomysł..:thinkerg:. Mojej cioci sunia umarła w sierpniu
(Doruniu
[*]), bardzo to wszystko przeżyła, teraz mieszka sama... Za niedługo święta i jeśli Morisek bedzie spędzał je u mnie to nadarzy się okazja by ciocia zobaczyła go i przekonała się jaki jest cudowny...:knuje:
No cóż- zobaczymy jak będzie.

Posted

No i zaczyna wychodzić szydło z worka:evil_lol: Morisek jest tak samo "gadatliwym" pieskiem jak Zuzia gdy była w jego wieku:lol::lol::lol: Od prawie godziny bawią się non stop, a Morisek nic tylko podwarkuje, szczeka, "gada" do Zuzi:eviltong: POPROSTU TAKA ŁOBUZERKA TU PANUJE ŻE SZKODA GADAĆ!!!:multi: Łóżko moriskowe już chyba z 15 razy lądowało na drugim końcu pokoju:mad:
:lol::lol::lol::lol::lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...