maggiejan Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 Brzmi to zupełnie nieprawdopodobnie... Na przednich łapkach chodzi...?:crazyeye: Quote
kakadu Posted March 28, 2008 Author Posted March 28, 2008 malgosiu, chodzi? on zasuwa tak, ze czasem musze leciec za nim, zeby nadazyc i nie szarpnac go za smycz niechcacy wyglada to doslownie tak: :painting: Quote
maggiejan Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 :megagrin: :megagrin: :megagrin: Musisz to koniecznie sfilmować! Quote
Ulka18 Posted March 31, 2008 Posted March 31, 2008 Kakadu, jak sie czuje Frodziolik? Czy wszystko w porzadku? Quote
kakadu Posted March 31, 2008 Author Posted March 31, 2008 nie wiem sama, jest jakis smutny...; zdejmujemy mu abazur na spacerki, ale nie chce chodzic; bylismy wczoraj nad narwia, to troche pokickal, pogrzebal sie w piasku nad brzegiem, potem spal jak zabity; w domu jest jakis osowialy; zaraz jedziemy na pole magnetyczne to sie troche 'rozćmucha' czyli ocknie i rozkreci ;); w srode wyciagamy nitke z nogi; rehabilitujemy sie i cwiczymy, ale bardzo delikatnie i narazie bez wiekszych efektow; ale to musi potrwac przeciez; tylko ja bym chciala zeby mu sie juz poprawilo; dziewczyny, jesli mieszkacie w domkach to moze wiecie czemu pustaki z lat 70. sa niezdrowe? i w jaki sposob sa niezdrowe? przepraszam za off topic, ale mnie to meczy, bo przez te cholerne pustaki moje marzenie zaraz legnie w gruzach cos czuje :placz: Quote
Ulka18 Posted March 31, 2008 Posted March 31, 2008 Jesli chodzi o pustaki z lat 70tych, to robiono je z chaszy czyli wypalonego węgla. Na pewno nie sa zbyt zdrowe i bezpieczne jak np. cegla. Co do Okruszka, to moze jest markotny, bo go ta nózka boli? Szew ciagnie i zle sie czuje ogolnie, po operacji to chyba wszyscy sa tacy rozbici, zwierzaki takze. Quote
kakadu Posted March 31, 2008 Author Posted March 31, 2008 co do pustakow, to znaczy, ze raczej nie powinno sie kupowac domu zbudowanego z tych pustakow? czym to grozi? jakies promieniowanie jest czy sie cos tam pyli jak azbest np? bo juz glupia jestem :-( co do frodzia to moze i tak, operacja byla powazna, noga dopiero sie goi; ale frodzik jest dzielnym psem; na poczatku strrrrasznie bal sie metra bo huczalo i pociagi wjezdzaly znienacka; caly sie telepal; teraz, po kilku wyprawac na fizykoterapie, moze sie w metrze nie zakochal, ale juz sie tak nie trzesie jak czekamy na stacji; moze i nozki zacznie w koncu uzywac, bo niewygodnie tak chodzic na dwoch przednich lapkach; Quote
Ulka18 Posted March 31, 2008 Posted March 31, 2008 Chyba nie jest to niebezpieczne, ale z tego co wiem to w takim domu z samych pustakow jest zimno. Taki dom nie trzyma ciepla. Jak chcesz kakadu, to zapytam sie sasiada, on ma firme budowlana, zna sie na sprawach budowlanych. Quote
maggiejan Posted March 31, 2008 Posted March 31, 2008 A jak Frodzio po operacji się zachowywał: był cały czas osowiały czy dopiero po jakimś czasie? Quote
Ulka18 Posted March 31, 2008 Posted March 31, 2008 Pamietam po sobie, ze bylam nie w sosie chyba do miesiaca czasu po operacji....najgorzej sie czlek czuje gdy ma jeszcze szwy. Wiec chyba Frodzialek moze odczuwac podobny dyskomfort. Wracajac do pustakow, to zalezy z jakiego żuzlasa robione, jesli z dobrze wyszlakowanego (czyli takiego, ktory sam wystygl, nie byl gaszony wodą na sile, a powolutku stygl i uchodzily z niego gazy po paleniu) to moze byc. Nalezaloby zobaczyc jakiego koloru sa te pustaki, jesli bardzo ciemnoszare, szare, to niedobrze, jesli jasniutkie, to ok. Tak czy tak, to dom z pustakow nie jest zbyt zdrowy :shake: Quote
kakadu Posted March 31, 2008 Author Posted March 31, 2008 Ulka18 napisał(a): Wracajac do pustakow, to zalezy z jakiego żuzlasa robione, jesli z dobrze wyszlakowanego (czyli takiego, ktory sam wystygl, nie byl gaszony wodą na sile, a powolutku stygl i uchodzily z niego gazy po paleniu) to moze byc. Nalezaloby zobaczyc jakiego koloru sa te pustaki, jesli bardzo ciemnoszare, szare, to niedobrze, jesli jasniutkie, to ok. Tak czy tak, to dom z pustakow nie jest zbyt zdrowy :shake: czy to jest ulko ta informacja od sasiada budowlanca? jesli chodzi o frodzia to wydaje mi sie, ze podupadl na humorze jakies 4-5 dni temu; nawet arek mowi, ze frodzio jakis taki smutniutki; pani doktor powiedziala, ze to moze od pogody, ale pogoda sie 2 dni temu poprawila, a on ciagle apatyczny, choc ptaszki spiewaja i slonko grzeje... Quote
Ulka18 Posted March 31, 2008 Posted March 31, 2008 Tak, to sa informacje od sasiada. On ma firme budowlana od kilkunastu lat. Tak mi mowil, ze najlepiej byloby odkuc tynk, jesli jest i zobaczyc kawalek pustaka jak wyglada (nie wiem czy to bedzie mozliwe, ale to najlepsza metoda). Frodzio, wracaj do zdrówka i do dobrego humoru :kciuki: Quote
kakadu Posted March 31, 2008 Author Posted March 31, 2008 wlasnie znalazlam jedna pania w klinice na gagarina, ktora zgodzila sie rehabilitowac frodka :multi:; sesje beda trwaly 30 minut, bedziemy cwiczyli i masowali i to bedzie kosztowalo 20 zl za spotkanie; zadzwonilam do nich bo widzialam przy okazji usg, ze maja tam gabinet fizykoterapii, ale on jeszcze nie jest czynny, ale ta pani powiedziala, ze ona wlasnie robi kurs rehabilitacji i moze nam pomoc; co za zbieg okolicznosci, ze wlasnie ona odebrala telefon!!! ja sie boje zginac to kolanko, frodzio placze, steka, nie znam sie, boje sie, ze zrobie mu krzywde; ale rahabilitowac trzeba; z polem mamy 2 tygodnie przerwy bo nasza pani doktor jedzie na wakacje; w srode sie dowiem jakie sa zalecenia dra janickiego, zdejmiemy szwy i bedziemy cwiczyc; co do pustaka, to odkuc tynku sie nie da, bo tam jest ocieplenie ze styropianu na zewnatrz i tynk, a w srodku to mi nikt nie da kuc... :shake:, chyba, ze moze w garazu...? zobaczymy; dzieki w kazdym razie ulka za informacje :kiss_2: Quote
maggiejan Posted March 31, 2008 Posted March 31, 2008 Może Frodzia nóżka boli przez tą rehabilitację? Trzeba tą nóżkę rozciągać, ale to może być przykre dla niego, dopóki dobrze się nie zrehabilituje... Quote
kakadu Posted March 31, 2008 Author Posted March 31, 2008 wlasnie ja sie tak zastanawiam, czy ja mu krzywdy nie zrobilam tym rozciaganiem i masowaniem; masowalam mu miesnie z tylu pod kolankiem, nie dotykalam do stawu; potem troszke naciskalam od spodu na stopke trzymajac za piszczel w celu unieruchomienia reszty nogi, zeby mu cwiczyc, ze czuje jakis nacisk tak jak przy chodzeniu; i na koniec delikatnie probowalam prostowac kolanko i zginac, ale to byly ruchy minimalne bo tam wszystko takie ponaciagane, ze nie da rady jakos machac ta noga :shake: Quote
maggiejan Posted March 31, 2008 Posted March 31, 2008 Marto, ja nie myślałam, że Ty mu krzywdę zrobiłaś, tylko że to rozciąganie musi trochę boleć, bo inaczej się nie da... Każdego by bolało zanim nóżka będzie wygimnastykowana. Quote
kakadu Posted April 1, 2008 Author Posted April 1, 2008 ja sie wlasnie troche boje,zeby mu nie zrobic czegos z ta noga; pan doktor 3 godziny sie meczyl, a ja nie jestem rehabilitantem i moge cos zepsuc; przy okazji spotkan z pania iza bede sie uczyc co i jak i wspomagac frodzia pomiedzy sesjami; nie wiem jak czesto sie bedziemy spotykac; moze 2 razy w tygodniu, moze 3? szkoda mi frodka, chcialabym juz zdjac mu ten abazur bo on go chyba dodatkowo dobija :( Quote
maggiejan Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Dobrze dowiedzieć się od lekarza jak dokładnie postępować, aby pomóc, nie zaszkodzić. A Frodzio biedny z tym abażurem, ale operacja była poważna i niestety trzeba sie trochę pomęczyć... może jakiś smakołyk daj mu na osłodę...? Quote
kakadu Posted April 1, 2008 Author Posted April 1, 2008 oj daje im obojgu jakies smakolyki ktorych wczesniej nie dawalam, a to kawalek babki piaskowej, a to kurczaczek z obiadku, chrzastki, no jakos tak im odpuscilam to zdrowe jedzenie wylacznie; zycie jest takie krotkie... Quote
Ulka18 Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Frodziaku zdrowiej maluszku :kciuki: Pancia Ci dogadza, masz dobra rehabilitacje, musisz zdrowiec. Quote
maggiejan Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 kakadu napisał(a):oj daje im obojgu jakies smakolyki Obojgu...? A ten drugi to doktor czy TZ...? :cool1: Quote
kakadu Posted April 2, 2008 Author Posted April 2, 2008 maggiejan napisał(a):Obojgu...? A ten drugi to doktor czy TZ...? :cool1: :megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin: ani jeden ani drugi malgoniu; gdyby to byl ktos plci meskiej to bym napisala, ze daje im obu cos dobrego, a napisalam obojgu, bo drugim szczesliwcem jest moja ukochana sznaucia kola :Dog_run: Quote
kakadu Posted April 2, 2008 Author Posted April 2, 2008 jestesmy juz po wizycie, pan doktor znow nie wzial ani grosika, a przeciez konsultacje u niego sa bardzo drogie; az mi juz glupio; nie mam opisu bo zostal w samochodzie, wieczorem na pspacerku wezmiemy to uzupelnie; w kazdym razie teraz przynajmniej przez 8 tygodni bedziemy rehabilitowac ruchowo i magnetycznie; ruchowo pan doktor zalecil 2 razy w tygodniu; zaraz zadzwonie do pani izy i sie umowie wstepnie na 2 pierwsze razy; szwy zdjete (czesciwo przez samego frodka :cool3:), ale choc wszystko sie zagoilo ladnie to frodek jest w kloszu bo ma jakas obsesje na punkcie tej nogi i sie ciagle lize; dalam mu troche czasu na opamietanie, ale po15 minutach juz sie poddalam bo juz tak glupial, ze sie balam, ze cos sobie tam rozlize; nie wiem jak go odzwyczaic od tego; zadne 'fe frodziu' nie dziala na dluzej niz 5 sekund... Quote
maggiejan Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Może go ta nóżka swędzi...? Szwy zdjęte, ale pewnie jeszcze Frodzio czuje je... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.