Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

frodzio cos zaczyna polplakiwac; daje mu proszki co 5 godzin; mysle, ze dzis wieczorem pojedziemy jednak na ten zastrzyk bo miniona noc byla nienajlepsza...

Posted

dzisiaj juz jest calkiem dobrze; jestesmy po 3 sesjach pola magnetycznego, dzis juz na cala pare pani doktor nastawila; polega to na tym, ze siedzimy sobie 15 minut z frodkiem na kocyku na podlodze i frodzio ma przylozona do nozki taka plytke; niezbyt mu sie to podoba, no bo co to u diaska za plytka przy nodze, ale to go ani nie boli, ani nie szczypie, ani nawet nie rozgrzewa; mimo to ta plytka nie daje mu spokoju; jeszcze 7 razy i zobacymy; ja mam wrazenie, ze mu to naprawde pomaga; juz odstawilismy proszki p. bolowe calkowicie; frodek troche steka, bo w nocy chce wejsc na kanapke, a tu nie ma kto pomoc wiec sie irytuje i burczy pod nosem; niestety nie bede miala zadnego potwierdzenia wydatkow na te fizykoterapie, bo pani doktor po prostu robi to po godzinach bo jej zalezy zeby pomoc i bierze (po prostu za prad chyba) 10 zlotych za sesje; nie wiem ile to normalnie kosztuje i boje sie zapytac bo mi bedzie glupio jak sie dowiem, ze na przyklad 30 zlotych :roll:
na koniec zaniesiemy pani doktor jakas bombonierke; ale teraz juz bedziemy musieli zaczac cwiczyc druga nozke jeszcze przed operacja, zeby wzmocnic miesnie; dzis juz miala pani doktor mi wytlumaczyc co robic, ale przywieziono wytrzewiona po sterylizacji suczke (wsciec sie mozna, wystarczylby kolnierz pooperacyjny zeby zapobiec tragedii, ale nie ten pies to inny bedzie, wiec nie ma sie co przejmowac) i niemozna bylo czekac z operacja; jutro jedziemy i jeszcze potem 6 razy; a na srode mamy konsultacje u pana doktora i zobaczymy jak nozka wyglada bo bedzie zdjety opatrunek i chyba zalozony nowy;
mam nadzieje, ze wasze swieta przebiegaja spokojnie;

Posted

kakadu napisał(a):
dzisiaj juz jest calkiem dobrze; jestesmy po 3 sesjach pola magnetycznego, dzis juz na cala pare pani doktor nastawila; polega to na tym, ze siedzimy sobie 15 minut z frodkiem na kocyku na podlodze i frodzio ma przylozona do nozki taka plytke; niezbyt mu sie to podoba, no bo co to u diaska za plytka przy nodze, ale to go ani nie boli, ani nie szczypie, ani nawet nie rozgrzewa; mimo to ta plytka nie daje mu spokoju;

Kakadu, to pole elektromagnetyczne naprawde pomaga.
W sierpniu skrecilam kostke, pekla torebka, chodzilam na te zabiegi, juz po pierwszym czulam sie lepiej. Jakos tak to wszystko sie 'rozluznia', rozpreza, tak bym to nazwala. Po zabiegu po prostu lepiej sie chodzi.
Mysle, ze Frodkowi tez to przynosi ulge.
15 minut to naprawde super dlugi zabieg i za niska cene, bo 10 zl to niewielka stawka. Ja mialam tylko 10 minut, a wiadomo, ze kazda minuta to zdrowie.


Czyli w srode konsultacja u dr Janickiego? Bedzie cos wiadomo, jak doktor sciagnie opatrunek. Trzymamy kciuki za Frodziolinskiego :kciuki:

Posted

juz jestesmy po konsultacji; [B]pan doktor nie wzial ani grosza!
[/B]frodek ma zdjety opatrunek i juz nie bedzie mial bandaza; szwy zostaly jeszcze na tydzien, noga jest ogolona, ale pan doktor ocenil jej stan na zadowalajacy; jest juz prosta w sensie, ze nie zawija sie do srodka, nie da sie jej wyprostowac, ale jest nadzieja, ze jesli tylko frodek zechce jej uzywac to moze sie tam wszystko porozciaga i naprostuje; zrobilam mu zdjecie, ale arek jest teraz bardzo zajety i moze dopiero jutro uda sie wstawic;

teraz juz tradycyjnie przepisze co napisano na opisie wizyty:

[I]brak obrzekow pooperacyjnych, szew nienaruszony; konczyna bez przywiedzenia i rotacji wewnetrznej podudzia;
ZALECENIA: pozostawiono bez opatrunku; w domu prosze umyc skore ogolona; kontrola za tydzien (nie pozwalac lizac!)

[/I]umylam zatem nozke gabka i ciepla woda z odrobina (kropelka) psiego szamponu; bardzo frodkowi po tym zabiegu ulzylo bo go podrapalam troche ta gabka i usunelam martwy naskorek i strupeczki; teraz maly spi; musi byc caly czas w kolnierzu niestety :cool1: bo sie chce lizac, a tam jeszcze sznurki wystaja...
mysle, ze mu to pole magnetyczne bardzo pomoglo; jutro tez jedziemy i potem jeszcze 4 razy, czyli zostalo nam 5 seansow; potem rehabilitacja m. in. w... wannie; mamy kapok kupiony dla sznauci wiec bedzie jak znalazl :evil_lol:;

Posted

[quote name='maggiejan']Marto, z Twojego opisu wygląda, że jest lepiej niż się spodziewaliście po operacji... Czy szanse wzrosły?

A święta tak sobie;)[/quote]

moje tez tak sobie; jedyny plus to, ze z powodu parszywej pogody nie bylo cymbalow z wiadrami i nie bylo strachu wyjsc z psami na siusiu; zawsze wyjezdzamy do domu znajomych na drugi dzien swiat, ale teraz odpadlo bo frodzio po operacji;
ja mysle, ze jest lepiej niz poczatkowo myslalam po tym co mowil doktor bezposrednio po operacji; ale to dlatego, ze pan doktor liczyl, ze bedzie bardzo dobrze, a przekonal sie, ze nie bedzie; ja nigdy nie liczylam na bardzo dobrze i teraz mysle, ze bedzie to minimum na ktorym mi zalezalo; mam nadzieje przynajmniej (tfu tfu odpukac)

Posted

Ufff, dobre wiadomosci.... po tamtych pierwszych wiesciach pooperacyjnych wszyscy drżeli o Frodka... dobrze, ze jest nadzieja, ze lapka ladnie sie goi :kciuki: Bardzo, bardzo sie ciesze :p

Prosze wycalowac Frodziolinka od nas :calus: jak sie obudzi.

Posted

ja tez mam taka nadzieje; na pewno bedziemy robic i te druga nozke, bo mialam na poczatku mieszane uczucia i watpilam w sens tego przedsiewziecia; teraz mysle, ze nawet taka zmiana jest satysfakcjonujaca;

Posted

[quote name='maggiejan']Marto, a czy po zdjęciu opatrunku Frodzio chodzi na tej nóżce?[/quote]
:shake: nie, nie chodzi; na wieczornym spacerku czyli przed chwileczka doslownie, robiac siku delikatnie, czubeczkiem jakby sie na niej podparl, bo podnosil te druga, ale arek mowi, ze tylko dotknal ziemi; ciezko stwierdzic bo jest bardzo duzo sniegu jak na koniec marca, ale raczej faktycznie nie stanal na niej jak nalezy; ale to pierwsze godziny bez opatrunku wiec nie ma co za duzo wymagac; moze go jeszcze boli i dlatego; potem jak przestanie to moze najpierw niechcacy, a potem swiadomie zacznie jej uzywac; ale dluga droga przed nami bo widze, ze mu chodzenie na dwoch przednich nie sprawia zadnego problemu wiec trzeba go bedzie nauczyc uzywac tych naprawionych...

Posted

wlasciwie to one sa.... obie zgiete :roll:
tylko, ze ta poprawiona jest zgieta normalnie, a ta druga do srodka; ale na pierwszy rzut oka roznicy nie widac za bardzo; tej naprawianej nie dalo sie wyprostowac bo nie starczylo wiezadel, czy innych sciegien; wiec jest zgieta; nie przeszkadza mu w kazdym razie;

Posted

potrzeba matka wynalazkow; wynalezlismy 'pędzloterapie'; nie bylo jak frodka drapciowac palcem, bo to delikatna skorka wiec znalazlam w kuferku nieuzywany miekki pedzelek do pudru i robie frodziowi masaze pedzlem ;)
delikatnie przy okazji usuwam mu martwy naskorek, a frodziowi tak dobrze, ze az oczy zamyka i lezy spokojnie; musi go tam wszystko swedziec okropnie, a nie moze sam sobie siegnac jezorem; dzis na nastepnym spotkaniu z pania doktor zapytam czy nie mozna by tego czyms posmarowac bo strasznie sucha i napieta ta skorka na kolanku; ale szew wyglada b. ladnie, nie jest zaczerwieniony; w nocy frodzio torche plakal ze zlosci bo go swedzialo, a nic nie mogl z tym zrobc; dzis nie chce chodzic po tej sniegowej brei; oby pogoda szybko sie poprawila;

Posted

tak, na szczescie sie goi; dzis pani doktor polecila mietolic noge przy kazdej sposobnosci wiec bede mietolic, i tak mietolilam zeby rozmasowac, ale nie bylam pewna czy dobrze robie :roll:
na pole bedziemy teraz chodzic co drugi dzien; czyli jutro mamy przerwe i dopiero w sobote na 11 jedziemy; do tej pory bylo 6 sesji, a powinnismy jeszcze wg pani doktor pociagnac to ok dwa tygodnie, co drugi dzien; urlop mi sie konczy wiec nie wiem jak to wszystko zgrac...; no nic, moze jakos sie uda;

Posted

przyjmuja, ale mnie to nie ratuje bo ja pracuje na zmiany (musze zmienic te robote, serio) i czasem jestem w pracy do 22:00...
a poza tym pani doktor to robi 'po godzinach' wiec ciezko sie wpasowac bo teoretycznie konczy o 21 ale czesto wychodzi z kliniki o 24...

Posted

To komplikuje bardzo sprawę...:roll:
Ale z drugiej strony, jak dobrze to świadczy o Pani Doktor, że potrafi się tak poświęcić :Rose:, o takich lekarzach dla naszych zwierzaków marzymy...

Posted

w sumie by sie dalo; ale chyba musze pozyczyc kamere bo z tego mojego aparatu to zobaczycie tyle co na tych poprzednich czyli nic; a opisowo to frodzio sobie tak radzi, ze wcale tych tylnych nozek nie uzywa :shake:
i to jest najwiekszy problem bo jemu latwej na dwoch przednich, niz walczyc z bolem i korzystac z tylnych...
juz sie smialismy z arkiem, ze po drugiej operacji bedziemy mu przywiazywc cos ciezkiego na wysokosci nerek, zeby go dociazyc i zeby mu nie bylo tak latwo podniesc tylu :cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...