Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kakadu,
nie martw sie swoja agresja ;) ja tez to mam jak widze babcie moherowopodobne, pedzace do i z kosciola, wchodzace pod kola samochodu, zeby sie nie spoznic zajac najlepsze miejsca, wygrazajace rekami, bluzgajace jadem, gdy ide ze swoim suniami, szczegolnie w niedziele......

Boze, zeby ja tylko taka na starosc nie byla...zdewociala :eviltong:

Frodo Okruszku poloz sie ladnie w łózeczku, bo czekaja ciotki na zdjecia.

Posted

no i patrzcie jaki milusinski piesek - ciotka ulka poprosila tylko, a on z miejsca sie walnal na nowe spanko :eviltong:; zaraz wysle zdjecia do murki bo do niej mam adres mailowy, to wstawi jak bedzie mogla :)

Posted

Rzeczywiscie jak wypomadowany :crazyeye: blyszczy sie przepieknie :loveu:
Poslanko kolorystycznie dobrane do psiaka :klacz: i kocyk pokreslajacy czern siersci :p

Murka, a jestes pewna, ze to prosiaczek jest gryziony przez Frodo, bo mnie to na zolta kaczke wyglada :evil_lol:

Posted

Ulka18 napisał(a):

Murka, a jestes pewna, ze to prosiaczek jest gryziony przez Frodo, bo mnie to na zolta kaczke wyglada :evil_lol:


To musi być prosiaczek, bo teksty do zdjęć są autorstwa kakadu :p

Posted

Tak myslalam....ja bym kupila, ale tylko po to, zeby taka kaczke moje psy zeżarły :eviltong:
Kakadu, a jak przygotowania do jutrzejszej operacji? Mowilas juz Frodo?

Posted

o operacji jeszcze cicho sza, nic nie mowilismy frodziakowi, sami o tym nie rozmawiamy, to dopiero jutro wieczorem wiec udajemy, ze zadnej operacji nie bedzie; jutro bede blagac o kciuki, a dzis jak gdyby nigdy nic siedzimy i sie miziamy :)

Posted

no, juz coraz trudniej ignorowac zblizajaca sie godzine zero (czyli 19:00)
wiem, ze nasza ciocia misia007 z forum zwierzeta na portalu gazety, trzyma od przedwczoraj za frodo kciuki za co jej slicznie niniejszym dziekujemy :Rose:
teraz prosimy inne nasze ciotki o wsparcie bo nam mina rzednie z minuty na minute :-?; to znaczy mnie rzednie mina, bo frodo (od wczoraj zwany przez mojego meza czarną mambą :)) spi sobie po spacerku na srodku pokoju i cos mu sie chyba sni bo pedzi bidulek przed siebie i popiskuje; jak nic goni jakas wiewiorke; chociaz w snach sobie pogania bez ograniczen bo tam, rzepki trzymaja sie kolanek, nozki ma proste i wszystko moze dogonic (chyba, ze akurat mu sie nie chce)

Posted

no, udalo sie, ale czeka nas dluga noc bo maly ciagle sciaga abazur z glowy; odebralismy go o 21, byl przytomny, ale troche kolowaty (do tej pory jest); byly male klopoty ze znieczuleniem, frodo nie chcial usnac tylko wychodzic i wychodzic na zewnatrz, potem leko zwiotczal mi na rekach co bylo przykrym uczuciem, ale usnac nie chcial; w koncu pan doktor wzial go na stol i podal jakis srodek dozylnie (poprzedni byl zastrzyk domiesniowy); po tym specyfiku frodo rozplaszczyl sie na stole; pytam ze strachem:
- panie doktorze, czy on oddycha?
no co pan doktor:
- nie,zrobil sobie taka przerwe na chwile;
malo nie zemdlalam ze strachu, a jak wreszcie odetchnal to ja tez dopiero chyba zaczelam oddychac; a pan doktor powiedzial:
- no i co? zaskoczyl gazniczek?
potem pomoglam w przywazywaniu froda do stolu i pojechalismy do domu;
okazalo sie, ze panu doktorowi udalo sie zrobic tylko jedno ciecie wiec mniejsza jest dlugosc szwu; pan doktor wyczyscil tez malemu za w sumie 1/3 normalnej ceny zabki i zrobil mu hollywoodzki usmiech numer 5; zeby mial frodo w oplakanym stanie, calkiem jakby ktos pokryl je w calosci jakas zywica epoksydowa (przepraszam - tak mi sie skojarzylo); teraz jest ganc pomada :)
co do jednego pan doktor sie jednak pomylil: powiedzial, ze kolnierz raczej nie bedzie potrzebny; frodo jednak bardzo interesuje sie szwem i pierwsze co zrobil to wbil sobie zeby w brzuch; na szczescie na przeciwko mamy calodobowa klinike wiec maz polecial po kolnierz; jutro przesle zdjecia do murki, a teraz sama nie wiem co robic, czy isc z nim na chwile na dwor czy dac sobie spokoj... ale pewnie mu sie chce, a jak nie to do rana mu sie zachce jak nic;
a i jeszcze jedno: pan doktor powiedzial, ze da nam namiar na dobrego ortopede, zeby na 100% stwierdzic czy tych frodowych nozek nie da sie wyleczyc; ale zapomnialam po tym wszystkim go zapytac, wiec jutro zadzwonie;
i jeszcze jedna wazna informacja: bezplatna katracje udalo sie zalatwic dzieki pomocy pani elzbiety stachowicz z fundacji sfora, a zabieg wykonal wspanialy pan doktor adam modrzewski;

Posted

bezplatna katracje udalo sie zalatwic dzieki pomocy pani elzbiety stachowicz z fundacji sfora, a zabieg wykonal wspanialy pan doktor adam modrzewski;
Tosiu, dziekujemy za pomoc :Rose: Podziekuj prosimy Mamie :Rose:

pan doktor wyczyscil tez malemu za w sumie 1/3 normalnej ceny zabki i zrobil mu hollywoodzki usmiech numer 5;
Bardzo dobra wiadomosc :multi::multi::multi: Czekamy na zdjecia.

Kakadu, dzieki za wspaniala opieke nad FRODO :calus: I za Twoje wyczerpujace wiadomosci, dzieki ktorym wiemy wszystko, prawie jakbysmy byli u Ciebie w domu, podczas zabiegu w lecznicy, na spacerkach :loveu:

Posted

jestem jestem, dopiero wrocilam z pracy; nic nie pisalam rano, bo te pierwsze 24 godziny byly bardzo, bardzo ciezkie; praktycznie nie spalam bo maly sciagal z glowy ten abazur i nie moglam dopasowac odpowiedniej srednicy obrozy, raz bylo za ciasno, raz za luzno; wreszcie kolo czwartej nad ranem frodo znalazl sobie miejsce do spania przy moim brzuchu (spalam z nim na kanapce) z glowa na mojej rece; dzgal mnie raz po raz abazurem w twarz, ale jakos dospalismy do 6 rano; z dusza na ramieniu zostawilam go o 12:30 i poszlam do pracy, nie wiedzialam co bedzie bo maz wraca do domu przed 17:00, a wiec ponad 4 godziny psy byly same; ale nic sie nie stalo, teraz frodo znowu poluje na mojego kota :(
sluchajcie ja to juz chyba pojde spac bo oczy mam na zapalkach; jak tylko sie pozbieram to zadzwonie do pani stachowicz z podziekowaniami i do pana doktora zapytac czy dobrze zrozumialam, ze tych szwow nie trzeba zdejmowac? :crazyeye: no i zapytac o tego ortopede;
dobranoc juz
wasza ka.

Posted

Pierwsza noc po zabiegach jest zawsze koszmarna...pies jest obolaly, interesuje sie szwami, a czlek sie budzi na kazdy szelest :roll:
Teraz juz bedzie lepiej :p
A szwy moze pan doktor dal rozpuszczalne?

Posted

pies czuje sie dobrze, juz sie przyzwyczail do kolnierza, szew i okolice nie sa juz tak bardzo czerwone; mysle, ze w ogloszeniach mozna dodac informacje o kastracji; jutro wykonam te dwa obiecane telefony i napisze moze cos wiecej;

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...