Madzik77 Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 to juz w sumie za pare godzin... spijcie dobrze psinki, jutro czeka was masa emocji i podroz do nowego lepszego zycia bede o was myslec! Quote
modliszka84 Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 hanka456 napisał(a):Mysle, że damy sobie radę. Ochotników co nie miara. oki. w takim razie mam nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z planem :) Zeby tylko psy się nie pomyliły... Mój doberman Borys i drugi kłapouchy są łagodne. Borys sie zgadza z innymi suczkami, z psami w tak długiej srodze mogłoby byc róznie. Natomiast tego drugiego kłapoucha dobka, to nalepiej do transportera, bo on jest baaaardzo bojaźliwy i wszystko go stresuje. Quote
hanka456 Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 Mam nadzieje, że schronisko w Pabianicach pozyczy choć jeden transporter, bo jak wiesz w ten sprzęt nie obrodzilo. I kagańce oczywiscie. tak na wszelki wypadek. Quote
zasadzkas Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 Madzik77 napisał(a):to juz w sumie za pare godzin... spijcie dobrze psinki, jutro czeka was masa emocji i podroz do nowego lepszego zycia Bede o was myslec! Boże, zawału przez Was dostanę. Wracam z pracy, późno, czytam "jutro", a ja wszystko poumawiałam na sobotę :crazyeye: Ciśnienie mi bardzo podskoczyło. Quote
ewatonieja Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 kto i kiedy zapłąci za hotel naszych lodzkich dobków? Quote
Madzik77 Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Czekam na relacje z podrozy.... Nasze bidulki w drodze do lepszego jutra :) Quote
ewatonieja Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 z jakiej podróży?Magdzik psy jada jutro czyli w sobote,ponawiam pytanie kto i kiedy zapłaci za hotel lodzkich dobków? Quote
dzodzo Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 ewatonieja napisał(a):kto i kiedy zapłąci za hotel naszych lodzkich dobków? to pieniądze nie wpłynęły? Quote
Reno2001 Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 ewatonieja napisał(a):z jakiej podróży? Fakt z jakiej podróży??? :evil_lol: To jest TRANSPORT. I już dziś nam włosy deba stają na myśl jak my dojedziemy w całości. nadal prosimy o pomoc w zorganizowaniu transporterów, bo deficyt ich straszny...:razz:. Oczywiście dalej zbiramy kase na paliwo, bo same nie pokryjemy kosztów tej "podróży". Quote
Reno2001 Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 dzodzo napisał(a):to pieniądze nie wpłynęły? Trzeba by zadzwonić do schronu i się upewnić, bo dziś rano jeden z panów w schronisku poinformował nas, że jest zaległość. Quote
modliszka84 Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 to moze trzeba Hani zapytac - czy i ile płaciły gdy zostawiały psy w hoteliku? bo z tego sie robi juz czeski film :p Quote
Madzik77 Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 ewatonieja napisał(a):z jakiej podróży?Magdzik psy jada jutro czyli w sobote,ponawiam pytanie kto i kiedy zapłaci za hotel lodzkich dobków? Ja juz sie pobubilam Bo czesc psow z Pabianic pojechala juz dzis do niemiec.... a czesc jutro NO TAK -jutro jada z nadzieji dobermana.... BEDE TRZYMAC KCIUKI I CZEKAC NA WIESCI Quote
Reno2001 Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Jeśli ktos będzie miał do mnie interes to proszę o kontakt tel. Za pół godzinki wyjeżdżam na działkę a tam internetu niet. Uprzedzam, że zasięg jest również kiepski :roll:. Do zobaczonka jutro o 6.00 pod schroniskiem w Pabanicach. Quote
Niewiasta_21 Posted October 20, 2007 Author Posted October 20, 2007 Zyczcie nam szerokiej drogi i aby wszystko poszło dobrze. Do klikania wieczorkiem :-) Quote
zasadzkas Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 Spóźniłam się i z Łodzi później wyjechali. Mam nadzieję, że dalej wszystko poszło bardziej gładko. Musiałam Korę wepchnąć do transportera, bo się bała. W ogóle bardzo się bała, piszczała za p.Ewą ze schroniska, p.Ewa wydała nam sunię i płakała jak się z nią żegnała. Trzymam kciuki za powodzenie całej akcji. Quote
Madzik77 Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 Trzymam kciuki Biedne psinki szkoda ze nie wiedza ze to dla ich dobra ze jaka ku lepszemu zyciu! Quote
modliszka84 Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 napiszcie koniecznie jak podróz... :roll: ja wiem tylko, że rano było nieciekawie, psy się pogryzły trochę z tego stresu i poddenerwowania. całe szczęscie, że jeszcze psy w boksach w schronisku się nie pogryzły od tego zamieszania :roll: Quote
ewatonieja Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 poza tym incydentem u was w schronisku (ucierpiała chuda sunia hotelowana u Was) podroz przebiegla sprawnie,nie bylo zadnych problemow na trasie do Gorzowa, psy zachowywaly sie wzorowo, na prawde zyczymy sobie zawsze takich spokojnych cierpliwych stworkó w bagażnikach,na kanapach i kolanach Trojłapek troche szczekał i wył,ale ten pies ma temperament i jest sympatyczny :) troche opoznienia ze strony Niemieckiej pozwolilo na dluzszy spacer z psami wietrzna aura i przeciagajace sie planowanie ktorego psa do jakiego kontenera i samochodu zmeczyly nas odrobine na pocieche po "stracie" psow rozdano :karmy,koce,zabawki i inne akcesoria za co serdecznie dziekujemy :loveu: padam na twarz wiec z mojej strony to tyle czekamy na wiesci tym bardziej ze wiele z psów pojechało do stałych domków:multi::multi: dobrej nocy Natalia Quote
dzodzo Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 ja tez padam z nóg ale podróz naprawde była spokojna i bezproblemowa,psy wyjątkowo grzeczne i sympatyczne,towarzystwo doborowe-ogólnie akcja zakończona sukcesem! cały ten choas z Gorzowa mam w aparacie ale zostawię to na jutro Quote
Niewiasta_21 Posted October 20, 2007 Author Posted October 20, 2007 To jeszcze ja dodam,ze u nas w busie równiez było w porządku. Chuda sunia dobermanka (Mara) spała ze mną pod kocykiem prawie przez całą droge,grzałysmy sie nawzajem bo niestety w busie dostawczym z tyłu było baaardzo zimno. Hania trzymała chudego dobka (Baki),który cały czas męczył ją pieszczotami,kazał sie smyrac i kochac :-) Pozostałę 4 dobki jechały w transporterach.Sunia z guzami (dostała nowe imie,ale jakos wyleciało mi z pamięci) tez była grzeczna,troszke piszczała tylko,ze zdenerwowania pewnie. Borys,starszy dobek z Pabianic,bardzo milusiński psiak,spokojny. A drugi dobek z Pabianic (Amadeo) miał byc podobno "szalony" a pies był jakby poprostu psa nie było. Trójłapek (Gudo,Godo) bardzo sie denerwował i nie pozwalał nam zasnąc :-) Ogólnie ciesze sie ze poszło tak jak poszło,było dobrze,wszystko jakos sie ułozyło,mimo ze start był pełen paniki i zdenerwowania. Dobranoc Quote
Reno2001 Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 Ha, to ja tez sie odliczam :loveu:. Podsumowując tak licznego i spokojnego transportu nasze auto jeszcze nie przezyło. Do dziś :evil_lol:. Pozdrawiam wszystkich uczestników tego szalonego przedsięwzięcia. A dziewczynom, które jechały z psami w busie na pace gorąco dziękuje za ogromną siłę woli :Rose:. Jestesmy dla was pełni podziwu. Spokojnej nocki. Quote
Madzik77 Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 Buziaczki Na Noc! Jestescie Wieeeeelkie! Quote
dzodzo Posted October 21, 2007 Posted October 21, 2007 wrzucę parę fotek ku pamięci tej akcji-chyba jak dotąd najwiekszej na dogo(18 psów) i psów ktore pojechały po nowe,lepsze życie Mara-przemiła sunia z łodzkiego schronu: delikatna istotka ze Skierniewic-wkrótce czeka ja operacja, oby było dobrze: z przodu poznańska Lalunia, z tyłu łodzianin Lotus-całuśnik: pabianicki Amadeo odebrany alkoholikowi-w boksie schroniskowy wariat, w podrózy "pies, którego nie ma": Baki-chudzinka spragniona pieszczot i ludzkiego ciepła: Quote
Reno2001 Posted October 21, 2007 Posted October 21, 2007 A zdjęcie mojego Amirisa (chyba tak go nazwali Niemcy), z którym czekałam najdłużej na transporterek też będzie???:bigcry: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.