Czarodziejka Posted June 7, 2009 Posted June 7, 2009 Jestem z doskoku, nie ma mnie w domu - wyjazd. Psiaki pod opieka kuzynow, podejrzewam, ze po powrocie zastane same spasione beczki...Fundacja Niechciane i Zapomniane zafundowala nam kupe suchej karmy, a od tego sie niestety tyje... Zdjecia - tak jak obiecalam wstawie, ale niestety najpierw klopoty z komputerem, a teraz daleko od domu. Pisze z udostepnionego laptopa i nawet liter polskich nie ma... Quote
Ziutka Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 Olena ... podawaj narazie na Lukę : 502-156-186 / [email protected] Doszła wpłata od Indyry - 40 zł :multi: Bardzo dziękujemy :lol: Quote
Lu_Gosiak Posted June 19, 2009 Posted June 19, 2009 Ciekawe co tam u Kuby, jakieś pustki tu:mad::mad::cool3::cool3: Quote
Ziutka Posted June 19, 2009 Posted June 19, 2009 Doszła wpłata od Myszy201 - 100zł I od Pani Haliny B. - 20zł Dziękujemy :multi: :loveu: Quote
Czarodziejka Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 Kuba ma się dobrze. Jakoś czas płynie, zdjęcia przyrzekam wstawić, mam teraz znowu kłopot z Rexem - gnije...a idą upały. Wet chciał go uśpić, ale wystrzygłam go i zaleczyłam mu rany z przodu...przeniosło się na tył, więc dziś go wystrzygłam na grzbiecie i przy ogonie. Cały czas go czeszę, wyczesuję, smaruję, polewam...Wystarczy jednak, że na 2 dni wyjadę, a tu syf od nowa. Czasem nie mam siły, jedno zaleczysz, drugie się psuje...Foczka mi się przewraca...wet powiedział...starość :placz: Kuba i Lucky - jedynie oni w dobrej formie. Quote
anett Posted June 21, 2009 Author Posted June 21, 2009 Super, że Kubuś w dobrej formie:loveu: a jak tam Czarodziejko spacerki Kuby? jak sprawność tylnych łap? dalej śpi z Lucym? Lucky chyba powoli już się pakuje do domku? Kubuś straci kolegę.. trochę szkoda bo chyba bardzo się zżyły te dwie biedy.. Czarodziejko zdjęcia koniecznie by się przydały do ogłoszeń !!! biedny Rex:-( i Foczka..:-( Quote
Czarodziejka Posted June 27, 2009 Posted June 27, 2009 Łapy chodzą ciężko i wolno, ale chodzą. Ogólnie jak to staruszek - wolałby sobie siedzieć w budzie, ale na spacerki wychodzi chętnie. Nawet moja mała córeczka jest go w stanie wyciągnąć z budy, zapiąć i wyprowadzić. Kiedyś musiałam się nieźle nasapać, żeby go z niej wydostać. Kuba lubi dzieci, jest łagodny, cierpliwy, daje się czesać, głaskać, chętnie przyjmuje zakąski. Na dłuższych spacerach robi sobie przystanki - kładzie się i nie ma siły by go ruszyć, aż sam się nie podniesie. Wet powiedział, żeby mu jedenie nieco ograniczyć, zwłaszcza w upały, troszkę więcej spacerować - trzeba na smyczy, bo sam to się gdzieś ułoży i leży nie myśląc o spacerze, ale też nie wolno go forsować ze względu na wiek i otłuszczone serce. Quote
bico Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 Czarodziejka napisał(a):Kuba ma się dobrze. Jakoś czas płynie, zdjęcia przyrzekam wstawić, mam teraz znowu kłopot z Rexem - gnije... to wspaniale, że Kuba-staruszek dobrze się trzyma, ale na co jest ten biedy Rex chory?:-( Quote
bico Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 anett napisał(a):Super, że Kubuś w dobrej formie:loveu:dalej śpi z Lucym? Lucky chyba powoli już się pakuje do domku? Kubuś straci kolegę.. trochę szkoda bo chyba bardzo się zżyły te dwie biedy.. :crazyeye: Lucky'emu nowy domek się szykuje?:cool3: Quote
anett Posted June 30, 2009 Author Posted June 30, 2009 Czarodziejko a co to za CUDO:loveu: nam tu wstawiłaś:crazyeye::crazyeye: czy Wy widzicie ten uśmiech:loveu::loveu: i te iskierki w oczach:multi: po prostu szok!! Quote
anett Posted June 30, 2009 Author Posted June 30, 2009 pamiętacie tego Amika?? trudno uwierzyć!! kurcze porównuję dokładnie umaszczenie czy to na pewno nasz Kubuś:crazyeye: Po raz kolejny z CAŁEGO SERCA DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM, dzięki którym Kuba dostał szansę na ŻYCIE:loveu::loveu::loveu::Rose::Rose::Rose: Czarodziejko:calus::loveu: Quote
anett Posted June 30, 2009 Author Posted June 30, 2009 bico napisał(a)::crazyeye: Lucky'emu nowy domek się szykuje?:cool3: Bico z tego co wiem, Lucky ma domek od kilku miesięcy ale czekał na powrót nowej Pani z zagranicy; do nowego domku miał się przeprowadzić w lipcu:lol::lol: Quote
Czarodziejka Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 Pierwsze fotki, te pod szarym płotem, to właśnie na zakończenie wyczesywania...Wszystkie moje psy i koty linieją i sporo czasu pochłania mi doprowadzenie każdego z nich do stanu miłego dla oka, chociaż za chwilę i tak są całe w nitkach, kłakach i dredach. Kuba np. na udach ma takie futro, które wciąż wyłazi i najlepiej je skubać. Piękny jest, prawda? :loveu: I wcale nie w naklepszym dziś humorze, bo upał, łazić się nie chciało... Dziś miałam tu dochądzącą dziewczynkę z sąsiedztwa - 10 lat, która chce zostać...weterynarzem, siedziała i chodziła z Kubusiem, wodę dostawał pod nos, był głaskany i całowany - przeze mnie w zimny nochal też. Nadal jest ytoszkę wyobcowany, ale posłuszny i reagujący. Po kilku wyczesaniach widzę, że wyszczuplał i ogólnie nabrał tężyzny, bo na początku to to była zapasiona bryła. Quote
Lu_Gosiak Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 w życiu bym Go nie poznała, to jest nadaje na metamorfozy:lol::lol::lol: Kuba wyglada bosko:loveu::loveu: Quote
sloneczko76 Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 anett napisał(a):Bico z tego co wiem, Lucky ma domek od kilku miesięcy ale czekał na powrót nowej Pani z zagranicy; do nowego domku miał się przeprowadzić w lipcu:lol::lol: A wiec kochane cioteczki Lucky czeka ale na wyjazd do anglii,bo ja raczej nie mam zamiaru wracac przez najblizsze latka do Polski;):evil_lol: Quote
sloneczko76 Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 a Amik jest przepiekny ale ja juz na 3 psiaczka niestety Tz nie namowie,ale Di czyni cuda ze zwierzetami bo pamietam Luckiego ze schronu ,a patrzac teraz na zdjecia tez nie do poznania:) Quote
Czarodziejka Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 Kuba z Rexem i czarną Fokitą. Rex wyrwany śmierci kolejny raz. Wystrzyżony przeze mnie własnoręcznie wygląda trochę chudo, ale każdy bez sierści wygląda niefajnie. Wydłubałam z niego wszystkie larwy, jakie zalęgły się w jego skórze...wet już go chciał usypiać, ale nie miał igły, czy pieczątki, a było przed północą. Ja zapłakana po dwóch godzinach wyłuszczania wraz z wetem larw nie jestem sobie w stanie przypomnieć, czego wówczas brakło. W każdym bądź razie miałam jechać do domu, oswoić się z myślą, że już po psie, bo zakażenie itp i przywieźć go nazajutrz na śmierć. Wyspałam się i owszem, ale następnego dnia wzięłam się do roboty i kilka dni pod rząd strzygłam, czyściłam i odkażałam Rexa. Wieczorem ręka mi się trzęsła, a dwa palce, w których zazwyczaj trzyma się nożyczki były spuchnięte, jak u trupa w rozkładzie. Byłam tak przemęczona, że nie skojarzyłam tego ze strzyżeniem - po prostu nie czułam bólu w trakcie, a potem dopiero ciocia mi uświadomiła, kiedy poszłam się użalić na przedwczesny reumatyzm, że przecież prawie do skóry wystrzygłam takie bydle z takiego futra :evil_lol: Rex ma się na razie dobrze, jak widać na fotkach....Solidarnie są te moje psiska. Kiedy widzą, że jedno uwiązane i samo to idą i warują obok - dla towarzystwa. Kuba oddał nawet Rexowi resztkę swojej wędzonej kości. Jego płaskie kiełki nie dogryzą nigdy do końca. Quote
bico Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 :crazyeye::crazyeye:Ale Czarodziejko nam piękną fotokolekcję Kubusia tutaj pokazałaś:multi::loveu::multi: Wygląda na szczęśliwego i zadbanego, odżył i też uważam, że trzeba go umieścić w "Metamorfozach":cool3: No i super, że Lucky ma dom już od kilku miesięcy:multi: A co to za larwy dręczą Rexa? Skąd się wzięło takie paskudztwo?:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.