Ziutka Posted November 21, 2008 Posted November 21, 2008 Amiczku...wyjdziesz Ty kiedyś z tej budy ? :-( Quote
Ziutka Posted November 21, 2008 Posted November 21, 2008 luka1 napisał(a):gdyby się udało go przenieść... gdyby.... :roll: Quote
nika28 Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 Biedny Amiś :placz: Na górę piesku !!! Quote
luka1 Posted November 27, 2008 Posted November 27, 2008 tak bym chciała żeby choć troszeczke mu ktoś pomógł. Maleńki domek z maleńkim ogódkiem - czy to tak wiele? Quote
Ziutka Posted November 27, 2008 Posted November 27, 2008 luka1 napisał(a):tak bym chciała żeby choć troszeczke mu ktoś pomógł. Maleńki domek z maleńkim ogódkiem - czy to tak wiele? No właśnie niewiele a nadal tego nie ma :shake: Quote
Ziutka Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 nika28 napisał(a):Podnoszę ! :-( I ja zabieram na wieczorny spacer ;) Quote
kinga-kinia Posted November 29, 2008 Posted November 29, 2008 wiecie co wiem że nie można nikomu źle życzyć ale temu babsztylowi przez którą ta psina straciła swój dom (bo jednak to osiedle było jego domem ) życzę by kiedyś poczuła co to znaczy stracić swój kąt.. Quote
luka1 Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 może ktoś kiedyś gdzieś i Amik będzie szczęśliwy? Quote
agamika Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 [quote name='luka1']może ktoś kiedyś gdzieś i Amik będzie szczęśliwy? musi! wczoraj w hotelu odszedł Judo ['] - serce mu pękło z tęsknoty za skur&$%&^$^$ właścicielem :-( NIECH choć Amikowi sie poszczęści :placz: Quote
Ziutka Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 [quote name='agamika'] wczoraj w hotelu odszedł Judo ['] - serce mu pękło z tęsknoty za skur&$%&^$^$ właścicielem :-( O matko kochana :shake: :-( :shake: Quote
Ziutka Posted December 2, 2008 Posted December 2, 2008 [quote name='luka1']Amik / Kubuś - ech psi los. Prze okrutny psi los :shake: Quote
Belula Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Mam pytanie, czy Amik nie wstaje, bo jest tak wystraszony? Czy na pewno? A może coś mu dolega?? Ja mam Łatka, który rzekomo miał depresję w schronie. Ale teraz już wiem, że po prostu jest mocno głuchy i dlatego nie reaguje na słowa i wołanie... Amiku... Co Ci jest? Quote
luka1 Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 Pierwszy post powinien być zaktualizowany - Amik już nie leży wystraszony,ale siedzi w boksie bez szans na adopcję bo wyglada na starca. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.