luka1 Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 pokochajcie tego psinę - jedno niewielkie miejce w czyimś sercu i będzie najszczęśliwszą istotą na ziemi Quote
luka1 Posted December 11, 2008 Posted December 11, 2008 Amik zda sie starzeć, powolny a może zrezygnowany? nie wiem - trudno sie z nim gada. Quote
luka1 Posted December 12, 2008 Posted December 12, 2008 powinno sie takie psy "na poczatku" schroniska trzymać Quote
Ziutka Posted December 12, 2008 Posted December 12, 2008 luka1 napisał(a):powinno sie takie psy "na poczatku" schroniska trzymać Masz rację...wtedy więcej ludzi by go zobaczyło a poza tym może Amik by się tak nie bał, miałby światło dzienne, widziałby ludzi kręcących się po schronisku a tak to klapa totalna :shake: Quote
luka1 Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 tem jego boks to jak piwnica - ciemno zimno i ciasno. Quote
Ziutka Posted December 14, 2008 Posted December 14, 2008 dobranoc.... :-( (i tak codziennie :shake: ) Quote
nika28 Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 Ziutka napisał(a):dobranoc.... :-( (i tak codziennie :shake: ) Dopóki nie znajdzie się dom...............:-( Quote
agamika Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 AMik nie ma allegro, zablokowali mi :oops: ..mam nadzieje, ze przed swietami odblokuje :oops: moze poprosic kogoś o jakis ładny tekst ? ja takich ładnych to nie umiem :oops: Quote
Koperek Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 Jezu zlituj się nad AMISIEM!!!:placz::placz::placz: Wątek założony prawie półtora roku temu (dużo nie brakuje), a psiak nie dość, że nadal bez domu to jeszcze bez najdrobniejszej iskierki nadzieji!:placz: STRASZNE! Quote
Ziutka Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 [quote name='Koperek']Jezu zlituj się nad AMISIEM!!!:placz::placz::placz: Wątek założony prawie półtora roku temu (dużo nie brakuje), a psiak nie dość, że nadal bez domu to jeszcze bez najdrobniejszej iskierki nadzieji!:placz: STRASZNE! Dokładnie :placz: :placz: :placz: Quote
luka1 Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 gdyby choć można go było przenieść z tego ciasnego boksu Quote
luka1 Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 Ziutka napisał(a):Ręce opadają :shake: do samej ziemi - depczę sobie po palcach Quote
anett Posted December 20, 2008 Author Posted December 20, 2008 Dziewczyny dodałam Amika do profilu na n-k; jego historię przeklejono również na inne profile. Mam pytanie od Pani z Austrii jakie są warunki w sochaczewskim schronisku i jak można pomóc Amikowi (oprócz oczywiście domku:shake:). Myślałyście o jakimś DT, hoteliku? w jakiej kondycji jest obecnie Amik? Quote
maarit Posted December 21, 2008 Posted December 21, 2008 Amiku-psinko-nie poddawaj się i wędruj do góry..... Quote
Ziutka Posted December 21, 2008 Posted December 21, 2008 anett napisał(a):Dziewczyny dodałam Amika do profilu na n-k; jego historię przeklejono również na inne profile. Mam pytanie od Pani z Austrii jakie są warunki w sochaczewskim schronisku i jak można pomóc Amikowi (oprócz oczywiście domku:shake:). Myślałyście o jakimś DT, hoteliku? w jakiej kondycji jest obecnie Amik? Warunki...:roll: jak się patrzy na inne schroniska to u nas jest super, psiaki mają karmy pod dostatkiem, nie ma w boksie więcej jak 2 psy, no są wyjątki, że w niektórych są 3 psiaki ale to tylko wtedy jak jakieś kruszynki ;) Amik jest o tyle z złej sytuacji, że przebywa w boksie pod wiatą, nie dociera tam za dużo światła dziennego, gdyż boksy są zrobione z blachy i sufit też jest z blachy, tam jest ciemno i pies nawet nie widzi dworku tylko boks naprzeciwko swojego. Amik siedzi cały czas w budzie, nie wychodzi, jest przerażony całą sytuacją, przebywał zawsze na wolności na osiedlu gdzie sobie chodził gdzie chciał i kiedy chciał a tutaj nagle mokry boks i do tego straszna w nim ciemnica :-( Ten psiak jest strasznie zrezygnowany, nie macha ogonem, rzadko kiedy reaguje na wejście człowieka, łeb spuszcza w dół i tak siedzi w tej budzie :shake: Quote
anett Posted December 23, 2008 Author Posted December 23, 2008 Dzięki, odpowiedź przesłałam od razu Pani; jest podany również link do wątku; Ziutka napisał(a): Amik siedzi cały czas w budzie, nie wychodzi, jest przerażony całą sytuacją, przebywał zawsze na wolności na osiedlu gdzie sobie chodził gdzie chciał i kiedy chciał a tutaj nagle mokry boks i do tego straszna w nim ciemnica :-( Ten psiak jest strasznie zrezygnowany, nie macha ogonem, rzadko kiedy reaguje na wejście człowieka, łeb spuszcza w dół i tak siedzi w tej budzie :shake: :-(:-(:-(:-( A może udałoby się znaleźć jakąś osobę chętną do pracy z Amikiem; ktoś kto mógłby regularnie (codziennie/ co drugi dzień) przychodzić do niego i posiedzieć z nim w boksie trochę, przynieść jakiś smakołyk.. Jeżeli schronisko jest otwarte na wolontariuszy pewnie nie byłoby problemu... tylko znaleźć taką duszyczkę:diabloti: Quote
Ziutka Posted December 24, 2008 Posted December 24, 2008 anett napisał(a): Jeżeli schronisko jest otwarte na wolontariuszy pewnie nie byłoby problemu... tylko znaleźć taką duszyczkę:diabloti: Problemu napewno by nie było...jeśli ktoś by chciał to mógłby siedzieć tam od otwarcia schroniska do zamknięcia - tylko nikogo u nas takiego nie ma :shake: ja mieszkam prawie 40km od schroniska, Luka nie wyrabia ze wszystkim niestety też, bywa w schronisku zazwyczaj co dwa, trzy dni ale zanim porobi zdjęcia itp. to już się robi ciemno i musi do domu. Nie ma tu nikogo na miejscu :shake: jedyne wyjście dla Amika to DS albo DT, ja wierze, że On się zmieni, wiem to po przykładzie naszego niewidzialnego z mojego podpisu, psiak siedział pół roku w budzie i nie wychodził, kiedy tydzień temu trafił do cioteczki Selengi na tymczas to zmiana o 360stopni i już dzisiaj po tyogdniu nie bycia w schronisku grzeje doopke w nowym domu i to nie ten sam pies co w schronisku. Quote
luka1 Posted December 25, 2008 Posted December 25, 2008 wszystko co pisze Ziutka to parawdziwa prawda. Do schroniska nie przychodza wolontariusze. Ja nie wyrabiam sama ze wszystkim. Teraz jeszcze doszła zima - ledwo sie wybiore by tam dojechać a juz trzeba wracać. Amik/Kuba już nie jest młodym psem i szanse na adopcie ma mizerne. Quote
dalia 54 Posted December 25, 2008 Posted December 25, 2008 Wiecie co my juz oferowalysmy wielu psom DT platny... Znamy zdanie niektorych dogomaniakow o naszym DT...niestety nie jest ono zbyt dobre... Widze, ze Amik jest bardzo potrzebujacym psem. Moze juz rozwazalyscie ta propozycje bo chyba juz pisalam tutaj o naszym DT platnym, ale moze sprobujecie jeszcze raz przemyslec nasza propozycje? Bo jak juz Ziutka pisala jedyna szansa dla Amika jest DS lub DT. Na pewno DS bylby najlepszy dla Amika, ale ze schroniska sa szanse niewielki bo to juz nie mlody pies, ale moze gdyby sie zmienil w DT bylby wieksze szanse na adopcje do DS? Co Wy o tym myslicie? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.