Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
zPeronowki

Czechosłowackie wilczaki kontra Wolfdogi....

Recommended Posts

A new story entry has been added:

[drupal=148]Czechosłowackie wilczaki kontra Wolfdogi....[/drupal]

[quote]Bardzo często trafiają się pseudo-specjaliści od rasy, którzy w internecie poczytają trochę na temat amerykańskich krzyżówek psa z wilkiem (zwanych Wolfdogami) i zaraz mianują się specami od czechosłowackich wilczaków rozpowiadając na prawo i lewo nieprawdziwe (często wręcz szkodliwe) informacje na temat naszej rasy. Stąd bajeczki na temat agresji CzW wobec dzieci, wobec innych psów. Stąd opinie, że wilczaków nie można szkolić, że są zbyt samodzielne, że nie można spuścić ich ze smyczy w lesie, bo uciekną.Zwykle odpowiedzi tych osób można by krótko podsumować: a co ma wspólnego amerykański wolfdog z czechosłowackim wilczakiem - "Co ma piernik do wiatraka"?[/quote]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie jestem ekspertem do wilczaków ale znam kilka osobiście/też z placu treningowego gdzie szło im naprawdę bardzo dobrze/, z wystaw i.. nadal nie mogę zrozumieć skąd takie zainteresowanie tą rasą.Co to za nowa moda na chwalenie się że trzyma się psa podobnego do wilka w mieście? Dodam że każde znany mi osobnik był nie zrównoważony psychicznie/a to się bał wszystkiego i ogon trzymał na brzuchu albo się rzucał/? Nie rozumiem po co :roll:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dziwne pytanie "po co"? Jest wiele ras i każdy wybiera taką, która mu najbardziej odpowiada. Nie mam wilczaka po to by się chwalic, że mój pies jest podobny do wilka, możesz mi wierzyc. Wybrałam danego psa ponieważ odpowiada mi np. jego charakter. Wygląd jest ważny, ale nie może byc jedynie brany pod uwagę przy kupnie psa, bo to do niczego nie prowadzi. Co do charakteru to się z Tobą nie zgodzę ponieważ jest wiele zrównoważonych wilczaków. Często problemy z zachowaniem są winą właściciela, który nie potrafi lub nie ma doświadczenia w radzeniu sobie z psem, ale uważam że to nie jest tylko problem tej rasy. Jestem ciekawa jakie wilczaki znasz, skoro piszesz, że jest ich tyle i z każdym jest coś nie tak.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='julkabullka']Nie jestem ekspertem do wilczaków ale znam kilka osobiście/też z placu treningowego gdzie szło im naprawdę bardzo dobrze/, z wystaw i.. nadal nie mogę zrozumieć skąd takie zainteresowanie tą rasą.Co to za nowa moda na chwalenie się że trzyma się psa podobnego do wilka w mieście? Dodam że każde znany mi osobnik był nie zrównoważony psychicznie/a to się bał wszystkiego i ogon trzymał na brzuchu albo się rzucał/? Nie rozumiem po co :roll:[/quote]

Hmmm ciekawe.
Ja w mieście nie mieszkam, a wilczaka wybrałam między innymi z racji jego wytrzymałości w pokonywaniu km. Myślę, że nie ma sobie równych. I powiem Ci, ze miło jest popatrzeć na "wilkopodobnego" psa ganiającego po lasach i łąkach... piękny widok.

Miałaś pecha trafiając na takiego psa, ale nie widziałaś strachliwych lub agresywnych ONków (lub ONkopodobnych)? Ja widziałam o wiele więcej niż wilczaków. Z tą różnicą, że wilczaka z takimi cechami nikt (o zdrowych zmysłach) rozmnażał nie będzie, a w masowej produkcji ONków nikt takimi pierdołami się nie przejmuje.

[quote] nie można spuścić ich ze smyczy w lesie, bo uciekną[/quote]

hi hi hi
dlatego ze sobą smyczy nie zabieramy, zeby nie miał z czego uciekać :evil_lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
niedawno dowiedziala sie o tej rasie i staram sie czytac wszytkie mozliwe publikacje na jej temat. Musze przyznac ze jestem zauroczona. Mysle o zakupie w przyszłości wilczaka tylko boje sie czy sobie poradze z jego charakterem. Niby od zawsze zajmuje sie zwierzetami- mialam do czynienia z tymi dosc agresywnymi jak i strasznie lekliwymi jednak czechoslowcki wilczak jest ogromnym wyzwaniem i boje sie ze mu nie podolam... A to niosloby za soba zbyt powazne konsekwecje. Jak to jest w rzeczywistosci z jego charakterem, jakie bledy mozna popelnic, na co trzeba zwrocic szczegolna uwage. No i jeszcze kto jest najlepszym hodowca w kraju,jakie sa ceny suczki, na co zwracac uwage wybierajac szczenie??

Share this post


Link to post
Share on other sites
AnetaW-moze dlatego czesciej sie slyszy i widuje kiepskie ony[o onopodobnych niep isze bo jakby nie jest to reprezentacja rasy] bo jest to rasa bardzo liczna.porownania do wilczakow i oceny charakteru populacji raczej bym nie uzywala-nie ta skala:p.
oczywiscie nikt onka o szemranym charakterze[nikt rozsadny]rozmnazal nei bedzie rowniez.to odwieczny problem roznicy miedzy hodowca a chodoffca prawda?;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='julkabullka']Nie jestem ekspertem do wilczaków ale znam kilka osobiście/też z placu treningowego gdzie szło im naprawdę bardzo dobrze/, z wystaw i.. nadal nie mogę zrozumieć skąd takie zainteresowanie tą rasą.Co to za nowa moda na chwalenie się że trzyma się psa podobnego do wilka w mieście? Dodam że każde znany mi osobnik był nie zrównoważony psychicznie/a to się bał wszystkiego i ogon trzymał na brzuchu albo się rzucał/? Nie rozumiem po co :roll:[/quote]
No jak widzialaś na placu więcej niż jedną sztukę i widziałaś te ogony w brzuchach to niemal mogę zgadywać na którym placu :diabloti: Widziałaś TRAGEDIĘ nie wilczaki i po takim widoku to ja się wcale Twojej opinii nie dziwię. Zresztą akurat gdzieś Ty podobieństwo do wilka tam zobaczyła to doprawdy nie wiem :P
Ale serio.. ze względu na wielkość populacji ciężko obejrzeć większą ilość wilczaków i ocenić. Ale wierz mi, że znakomita większość z porządnych HODOWLI (a nie wylęgarni spod kanapy "bo moja suczka taka kochana") może pochwalić się bardzo fajnymi wilczakami, takimi co to właśnie prowokują pytania "czy dam sobie rade z wilczakiem" :)
Z tych samych powodów dla których ludzie wybierają AST-y, bullki, bordery, charty - wybieraja też wilczaki: co kto lubi ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='ayshe']AnetaW-moze dlatego czesciej sie slyszy i widuje kiepskie ony[o onopodobnych niep isze bo jakby nie jest to reprezentacja rasy] bo jest to rasa bardzo liczna.porownania do wilczakow i oceny charakteru populacji raczej bym nie uzywala-nie ta skala:p.
oczywiscie nikt onka o szemranym charakterze[nikt rozsadny]rozmnazal nei bedzie rowniez.to odwieczny problem roznicy miedzy hodowca a chodoffca prawda?;)[/quote]


Ayshe ja uwielbiam owczarki;), sama obecnie mam dwa ONki i naprwdę porównując charaktery ONów sprzed kilkunastu lat a teraz to jest niebo a ziemia. Teraz zdecydowana większość to niestbilne emocjonalnie zwierzaki, albo lękliwe albo agresywne. Dobrego Onka to ze świeczką trzeba szukać chociaż tyle ich po ulicach chodzi. W sumie nie ma się co dziwić skoro z psów pracujących na siłę robi się kanapowce to nie ma bata na psychice musi się to odbić... Hodowli na pęczki a część hodowców robi niezbędne minimum i heja rozmnaża na potęgę byle się sprzedało i nie mówię tu oczywiście o producentach bezpapierowych szczeniąt... Mam nadzieję, że taki los wilczaków nie spotka :shake:

A i jeszcze porównując poddatność na szkolenie Baskila (ONa) i Alego (wilczaka) to ON jest jak plastelina, wilczak jak kawałek gliny.

Share this post


Link to post
Share on other sites
to zdaje sie ze ja mam szczescie bo spotykam na placu same normalne ony.:p.jedne lepsze drugie gorsze...nic sie nie mzienilo.poza wieksza plastikowatowsci eksterierow ....:cool1:.ale da sie to troszke wypracowac jak sie brac za to od szczeniaka i nakrecac popedy.
no ale to temat o wilczakach wiec przepraszam za swoje wtracenie.:oops:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[B]Ayshe - [/B]potraktuj to z dystansem, co napiszę. Na naszym placu (2 wilczaki i wymiennie 3 ONki, innych ras nie wspominam) jest tak, że te dwa są owszem, wyrywne i wymagające uwagi ale normalne a ONki: jeden szalejący i rozdarty do psów choć jesli już się skupi (jeśli) to pracuje ślicznie ale bardzo krótko, drugi polujacy zamiast pracujacy (ale to akurat wina właścicielki), trzeci super ale wiekowy. Gdyby ktoś chcial na takiej grupie robić statystyki to marnie by to wygladało dla ONków :diabloti:
Z drugiej strony, nie znając rasy wilczaków, gdybyś przyszła z czymś młodym i usłyszałabyś aby od wilczaków raczej trzymać się na dystans to też miałabyś prawo stwierdzić, że to np. agresywna rasa :)

To co napisala Aneta, potwierdza moje kilkuletnie obserwacje- znaleźc DOBREGO ONa to niemal jak wygrać w totka :( Niestety ...
A taka wspaniała rasa....

Share this post


Link to post
Share on other sites
traktuje z dystansem;)
ja nie mam takich onkow na placu.u mnie sa tylko tkaie ony:p:
[URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=7065411#post7065411[/URL]
[URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=24616&page=1112[/URL]
;).ale fajosko nie?wszyscy wygralismy w totka.:D.pozdraiwam milosnikow wilczakow:).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja mam ONy. Normalne.
Ale rzeczywiście psychika rasy jest straszna.
Hodowla poszła w eksterier ze szkodą dla rasy.
Nieprzypadkowo linie użytkowe tak się różnią od wystwowych!

A jeżeli idzie o czw, to rzeczywiście mają one psychikę skażoną wilczym lękiem. Czy są gorsze od ONów? Sama nie wiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
psychika jest taka jaka etyka hodowlana hodowcow.
rasa jest jedna.widzialam juz wiele lekowych i koszmarnych uzytkow.a to ze hoduje sie ony olewajac psychike to juz nie cecha rasy tylko chodoffcuff.znam tez doskonale eksteriery.psychicznie super.co z tego skoro nie daja ringowego potomstwa?co przeszkadza kryc uzytkami z ktorych czesc wyglada juz jak eksteriery?nic.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Mraulina']
A jeżeli idzie o czw, to rzeczywiście mają one psychikę skażoną wilczym lękiem. Czy są gorsze od ONów? Sama nie wiem.[/quote]


jesli miałybysmy rozmawiac o psychice ONów i czw to proponowałabym szerszy wachlarz okresleń:) Ze skażeniem nie do końca się zgadzam, na tle calej masy spaczonych psychicznie psow specjalnie sie nie wybijaja. Wymagaja porzadnej socjalizacji jak kazdy inny pies. Jesli juz siegamy do wilkow to raczej po bardziej wyostzrone instynkty, daleko wieksza "stadnosc", gigantyczny stopien adaptacji.. to w sferze p[sychicznej:) Ja bym w ogole nie porownywala ONo i czw, robilam to majac w domu oba psy i nie da sie postawic tych ras w rubrykach i porownywac :) Podobnie jak nie da sie porownywac czw i doga ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='bonsai_88']A czy naprawdę Wilczaki tak bardzo źle znoszą samotne pobyty w domu? Bo właśnie to mnie zniechęciło do kupna takiego pięknego psiaka..[/quote]

poczytaj sobie forum dla wilczakow wolfdog. org:cool1:

znajdziesz tam forum takze w jezyku polskim..

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='bonsai_88']A czy naprawdę Wilczaki tak bardzo źle znoszą samotne pobyty w domu? Bo właśnie to mnie zniechęciło do kupna takiego pięknego psiaka..[/QUOTE]

Mimo tego, że ćwiczymy z małym od początku nadal ma problemy z samotnością i myślę, że będzie miał je zawsze: mniejsze czy większe, ale jednak.

Oprócz wycia i pisków, zdarzyły się wymioty na tle nerwowym, a także robienie ogólnego bałaganu. Najgorzej było, gdy odkręcił kurek kuchenki i włączył czajnik elektryczny. Odtąd zakręcamy zawory i wyłączamy korki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Owszem, choc oczywiście bywaja osobniki, które jakos mniej się daja we znaki pod tym względem ;)
Ale w przypadku wilczaka jesli cokolwiek Cie zniecheca to lepiej sluchaj głosu rozumu :)
Duze lepiej wychodza Ci, ktorzy sie zniecheca niz wezma "bo one takie sliczne" ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
I ja zawsze czapkę z głowy gdy ktoś tak rozsądnie mówi ;) jest sporo przepięknych ras, które.. no jakby mniej są wymagające ;) grunt to trafić na "swojego" ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
wiesz Bonsai- ja byłam chora na te psy długo długo. Ale mam koleżankę, która ma takowego. Niby sobie radzą, jednak jest to raczej takie przetrzymywanie "oby do jutra". Wymogi, które według mnie te psy stawiają względem swojego właściciela wymagają naprawdę absolutnej miłości i fascynacji rasą. Tego psa raczej nie odstawisz, kiedy boli cię głowa itd. Bo jak będzie chcial pobawi się w architekta wnętrz.

Kilka razy nie mogłam zająć się moim psem tak jak powinnam, więc on trochę pomęczył. w końcu jęknął i położył się w nogach, czekając na mnie, na mój czas. Wilczak to całkiem inna bajka. Pies mojej znajomej wtedy wyje, niszczy rzeczy, plądruje lodowke i inne zabawy.

Jednak jest z całą pewnością doskonałym psem dla kogoś, kto lubi pracować z psem. Kogoś kto lubi stawiać psu także intelektualne poprzeczki. i tu jest dla mnie szlaban. Uwielbiam długie wędrówki, spacery itd. Także zabawę, agility z psem itd. Ale ciągłe umyslowa interakcja z psem to dla mnie zbyt uciążliwe. Może przesadzam, może zbyt dużo się naczytałam,. może koleżanka się nie nadaje. Ale ja zawsze mam takie szczęście, że mój pies spełnia najczarniejsze opisy charakteru danej rasy- więc wilczak dla mnie odpada:lol:

I jakoś po dlugich miesiącach ( w sumie latach) odpuściłam sobie...i mi ulżyło. Ale kto wie, może właśnie Ty kiedysz przedstawisz na dogo swoje wilczątko:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Announcements

×
×
  • Create New...