Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

agatita napisał(a):
tak to ja... Przepraszam wcześniej nie miałam czasu dać znać.Maja śpi teraz przy moich nogach...Wcześniej spała na moich kolanach, ale teraz to miejsce zajął laptop;)
Prawdę powiedziawszy jechałam tylko ją obejrzeć, ale dzięki perswazji Pana Waldka wróciłam już z Mają. Póki co jest bardzo grzeczna w samochodzie zachowywała się nienagannie, spokojnie dała się wykąpać(trzeba się było szybko pozbyć tego zapaszku...), bardzo pilnuje się mojej nogi. Jest trochę zestrachana ale cudnie bawi się piłeczką!



Dziękuję, dziękuję, dziękuję. Ja też czułam, że bez niej nie odjedziesz. Majki nie sposób nie pokochać. Za każdym razem gdy na nią patrzyłam robiła mi się dziura w sercu. Powodzenia :loveu:

  • Replies 311
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

agatita napisał(a):
No mówiłaś mówiłaś Reno...:lol: ale problem mojego wyjazdu nadal pozostaje otwarty... Jeśli rodzice nie zakochają się w niej od pierwszego wejrzenia to pozostanie jakiś hotelik...to będą 2 tygodnie


A ja myślę, że rodzice zakochają się bez problemu, tylko co innego pokochać a co innego zajmować się na co dzień. Cieszę się jednak, że myślisz o hoteliku. Dwa tyg zlecą migusiem. Najważniejsze, że mała ma już swój kąt na ziemi. Teraz pozostaje podocierać się i ...pokochać po grób :loveu:.

Posted

Maja i ja spędziłyśmy cały dzień na działce w towarzystwie moich rodziców. Maja jest grzeczniutka, choć cały czas troszkę wystraszona. Natomiast uwielbia bawić się piłeczką i wtedy zapomina o całym stresie i jest super szczęśliwym psiakiem. Chciałam bardzo pokazać Wam fotki, ale nie potrafię ich tu zamieścić:placz: Pomocy!

Posted

Szyszka napisał(a):
Super!!!!
Wszystkiego naj, naj Wam życzę :)
Majeczka będzie najszczęśliwszym psiakiem na ziemi:multi::multi::multi:


Bardzo serdecznie dziękujemy! Jutro big test bo ja idę do pracy...:roll:

Posted

Agatita....widzę, że kółeczko przy obroży Majeczki jest puste....nie chcę absolutnie nic narzucać....ale warto by było założyć Majce tak na wszelki wypadek adresówkę :razz:

Posted

ziuta-23 napisał(a):
Agatita....widzę, że kółeczko przy obroży Majeczki jest puste....nie chcę absolutnie nic narzucać....ale warto by było założyć Majce tak na wszelki wypadek adresówkę :razz:

Oczywiście, że jest adresówka - taka niebieska, na zdjęciu a piłeczką dobrze ją widać, tylko nie na kółeczku, bo okropnie dzwoniła!!!:shiny:

Posted

Pięknie. Majeczko bądź szczęśliwa. Juz widac, że jest! :loveu:
A nowym właścicielom bardzo, bardzo dzięujemy za wielkie serducha!

A propo adresatek. Mój Ajaks ma na kółeczku i pobrzękuje jak owieczka. :evil_lol:
Jest z tego jeden plus, zawsze słyszę czy jest gdzieś w pobliżu.

Posted

luka1 napisał(a):
Majeczka ma domek a gdzie mój dzyndzelek?


Zapewne w Azorku został :eviltong:
Pani Zytka zawsze odczepia dzyndzelki.
Jak będziesz w schronisku to poproś o jej numerek....łatwo będzie znaleźć, zobaczycie na umowie jej numer i wtedy weźmiesz sobie numerek.....tak samo z Boni zrób........Boni miała bodajże 583 ale nie jestem do końca pewna.....tyle emocji dzisiaj :diabloti:

Posted

luka1 napisał(a):
ciekawa jestem jak Majeczka zachowywała się sama w domu? Mogła się trochę bać.


Też jestem ciekawa jak nasza Maja dała sobie radę sama w domku.
Mam nadzieje, że Agatita nam napisze.....czekamy z niecierpliwością :cool3:

Posted

Już spieszę zdać Wam relację!:razz: Otóż kiedy wychodziłam towarzyszyło mi rozpaczliwe skomlenie i skrobanie w drzwi. Tak więc w pracy nie mogłam się na niczym skoncentrować, bo byłam pełna obaw o to co zostanę po powrocie. Urwałam się nawet trochę wcześniej z pracy. A tu miła niespodzianka! Wszystko w najlepszym porządku, nic nie zniszczone, nic nie nabrudzone! Tylko drzwi do mojej sypialni otwarte i ślady po wylegiwaniu się na moim łóżku:p Dziś też nie chciała zostać i drapała, ale mam nadzieję, że z czasem się przyzwyczai. Dziś już niestety pełen wymiar godzin...

Posted

Moja mała Masza też zawsze drapie w drzwi i piszczy, gdy wychodzimy, ale w sumie ptetm jest spokój. Musi mieć co prawda jakieś zabawki do dyspozycji, ale i tak hitem jest ściąganie kocy z kanapy i posłania oraz zaciaganie poduszek na środek pokoju :evil_lol:. Oprócz tego nie dzieje się nic.

Majeczka na pewno szybko załapie, że wychodzisz z domu, ale zawsze do niej wracasz.

Posted

Pewie, że tak. Nasz ajaks popiskiwałl sobie pare minut po naszym wyjsciu, ja bieglam do niego pomiedzy pracami (po 4 godzinach) i wtedy było szczęście nieziemskie, potem musiałam go od tego odzwyczajać, ale szybko zorientował się, że wychodzimy, wracamy, że w soboty w niedziele jesteśmy dla niego.

Posted

agatita napisał(a):
ale mam nadzieję, że z czasem się przyzwyczai.


Aga...Majeczka przyzwyczai się do zostawania szybciej niż Ci się to wydaje...to kwestia kilku dni.....po takich przeżyciach związanych z jej powrotem do schroniska z nieudanej adopcji :angryy: :angryy: to jest normalne....ale będzie dobrze, nie ma innej opcji ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...