Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 311
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wczoraj odwiedził mnie mój tata a Majka cały czas na niego warczała i pokazywała zębiska. Nic nie pomagało, nawet przekupstwo kabanosami. owszem brała je z jego ręki, ale zaraz potem znowu warczała...

Posted

[quote name='agatita']Wczoraj odwiedził mnie mój tata a Majka cały czas na niego warczała i pokazywała zębiska. Nic nie pomagało, nawet przekupstwo kabanosami. owszem brała je z jego ręki, ale zaraz potem znowu warczała...[/quote]

nie mam pojęcia czemu Ona się tak zachowuje :shake:
czekamy na piątek co powie specjalista :roll:

Posted

[quote name='ziuta-23']nie mam pojęcia czemu Ona się tak zachowuje :shake:
czekamy na piątek co powie specjalista :roll:[/quote]
Ewidentnie zachowuje się tak ze strachu... Oj tak, czekam z nadzieją na piątek, bo chwilowo czuję się bezradna. A problem w tym, że to właśnie moi rodzice mieli się nią zająć podczas mojego wyjazdu. I teraz nie wiem, jak to będzie... Do wyjazdu zostało tylko 10 dni...

Posted

Hm, dla mnie to też zagadka. Choć suczka mojej sąsiadki jest jeszcze gorsza. Rzuca się na wszytkich ludzi i zwierzaki, rowery i samochody. Suńia prowadzana jest na krótkiej smyczy. Kiedyś trzeba było dać jej zastrzyk. Pogryzła właścicielkę i nie można było do niej podejść. Kazałam zaczepić smycz i wyjść właścicielce. I nagle sunia oklapła, dała sobie zrobić zastrzyk i nawet się pogłaskać. Od tamtego czasu jestem jedyną osobą na widok, której psina macha ogonem i czasami daje się pogłaskać :evil_lol:, i nie rzuca się z furią.

Posted

agatita napisał(a):
A Brunhilda też tam była?;)


Eh, to były czasy! :evil_lol:
(a kilka razy namawiałam Twoich rodziców, żeby adoptowali psiaka z "Azorka" - wzbraniali się, a widać było im pisane mieć sochaczewiaka w rodzinie. Pozdrów ich serdecznie! :loveu:)

Majeczka jest w czepku urodzona, że trafiła do takiej fajnej rodziny!

Posted

Ania-Sonia napisał(a):
Eh, to były czasy! :evil_lol:
(a kilka razy namawiałam Twoich rodziców, żeby adoptowali psiaka z "Azorka" - wzbraniali się, a widać było im pisane mieć sochaczewiaka w rodzinie. Pozdrów ich serdecznie! :loveu:)

Majeczka jest w czepku urodzona, że trafiła do takiej fajnej rodziny!


Jaki ten świat jest strasznie mały!!! :lol:

Posted

Szyszka napisał(a):
Czekamy na wiadomości z wizyty.


Przepraszam, że się nie odzywam, ale w sobotę wyjeżdżam a w związku z tym mam kompletne urwanie głowy...
Po spotkaniu czułam się pokrzepiona, ale jak to zwykle w życiu bywa, praktyka okazała się o wiele trudniejsza od teorii...
Dziś spotykamy się jeszcze raz i tym razem będziemy ćwiczyć w plenerze!

Posted

Ania-Sonia napisał(a):

agatita, a może jak wyjedziesz jeden z rodziców zaloguje się na dogo i będzie nam zdawał relację z postępów Majeczki ;) (bo się tutaj zamartwimy...)


Popieram jak najbardziej propozycję Ani :cool3:

Posted

Szyszka napisał(a):
Hej, jesteście?
Jak radzicie sobie z Majką?
Czy są postępy?


Może Aga jeszcze nie wróciła z zagranicy :roll: :roll: :roll:
Też jestem ciekawa co u Majeczki :loveu:

Posted

Cześć Kochane! Przepraszam za taką długą ciszę, ale po powrocie strasznie jakaś zabiegana jestem. Spieszę donieść, że u Mai wszystko dobrze. Podczas mojej nieobecności dziabnęła 3 razy mojego tatę, ale on się już chyba do tego przyzwyczaja ;) Żywiona przez moją mamę przytyła 1,5 kilo. Kiedy wróciłam początkowo mnie nie poznała, dopiero po chwili ją olśniło kto ja jestem... Z innymi psami nadal nie żyje w zgodzie, ale ja już mniej więcej nad nią panuję...
W środę jedziemy na wieś, to w przyszłym tygodniu Wam opowiem, jak się tam spisywała.:diabloti:

Posted

Noooo. Kamień z serca bęc. A już myślałam, że pożarła wszystkich.
Majka ty mi wstydu nie przynos i taty nie kąsaj, bo.....
A w schronisku takie to było niewiniątko i na ręce do P. Waldusia właziła i przed innymi psami się kuliła, co to z tego wylazło, no.

Posted

luka1 napisał(a):

A w schronisku takie to było niewiniątko i na ręce do P. Waldusia właziła i przed innymi psami się kuliła, co to z tego wylazło, no.


Też o tym samy dzisiaj myślałam.
Takie to niewiniątko było w schronisku, jak ją wypuściłyśmy z boksu to szła przy nodze i tylko przytulanki jej były w głowie a o ugryzieniu nawet nie myślała....a tu proszę :cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...