Ziutka Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 Ale Majeczka uśmiechnięta :loveu: A jak tam z jej wyciem i gryzieniem ?? Quote
agatita Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 :shake: Niestety bez większych zmian... Co prawda jest kilka psów z którymi żyje w zgodzie, a do jednego nawet sama sie wdzięczy... Ale generalnie jest nieobliczalna, ostatnio potrafi mi doskoczyć do przechodniów na ulicy. Dlatego chodzi w kantarku i na bardzo krótkiej smyczy.:angryy: Quote
Ziutka Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 Jak się miewa Majeczka :roll: Cisza tutaj taka straszna przez tyle miesięcy :cool1: Quote
agatita Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 Witam wszystkich, ciekawe czy ktoś nas tu jeszcze pamięta... Cisza rzeczywiście długa, ale to dlatego, ze wiele się działo. Teraz więc postanowiłam zrobić krótkie streszczenie dla wszystkich, którzy jeszcze czasem o Majce myślą. Otóż na wiosnę Majka zaczęła mieć pewne kłopoty ze zdrowiem. Skończyło się usunięciem sutka i guzka z łapki. Niestety guzek na łapce okazał się być mastocytomą:placz: A jeszcze na chwilę przed operacją Majka została dość dotkliwie pogryziona przez inną sunię (sama ją sprowokowała), więc przy okazji operacji jeszcze ją pozszywali. Przez jakiś czas wyglądała jak kupka nieszczęścia ze szwami na łapce, udzie i brzuszku... Potem wszystko się ładnie zagoiło poza łapką, z której usunięto guzek, bo ta nie chciała się goić przez kilka ładnych miesięcy i sporo z tym było zabawy oraz wizyt u weta. Teraz jest ok, (choć na łapce futerko już raczej nie odrośnie). Tyle tylko, że mastocytoma ma skłonności do powracania... więc nie znamy dnia ani godziny... Problemy zdrowotne spowodowały, że kwestia złego zachowania zeszła na plan dalszy. A panna nadal atakowała wszystkie psy i niektórych ludzi. Więc dopiero kilka tygodni temu zapisałyśmy się wreszcie na szkolenie z posłuszeństwa metodą pozytywną :lol: Szkolenie jest super i Majka w lot łapie nowe rzeczy, niestety gorzej jest z wyplenianiem starych nawyków. Tak więc problem agresji nadal pozostaje... A chwilami mam wrażenie, że każdorazowe "majstrowanie" przy jej zachowaniu powoduje tylko nasilenie problemu... Quote
Lionees Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 Majeczko,jaka ty się kobita zrobiłaś!!!:evil_lol: Quote
luka1 Posted October 22, 2008 Author Posted October 22, 2008 to że nie piszę wcale nie znaczy że nie myślę. Majeczka była moja jedna z pierwszych psin i bardzo mile ja wspominam - mnie nie gryzła i była wtedy kupką nieszczęścia, potulna biedna psinką. Licho wiedziało że to taki diabełek. Dzieki Panu za to że trafiła na tak cierpliwa i wyrozumiałą osobę. DZIĘKI ci za to. Quote
Ziutka Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 luka1 napisał(a): mnie nie gryzła i była wtedy kupką nieszczęścia, potulna biedna psinką. Dokładnie...potulna jak baranek i tylko łapką prosiła żeby jej nie zamykać w boksie i chodziła koło nogi jak ją się wypuściło z boksu, nie oddaliła się ani na kroczek - a teraz diabełek :diabloti: A na tym pierwszym zdjęciu na piasku to w życiu bym nie powiedziała, że to nasza Majka...urosła czy jak :cool3: Quote
agatita Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 To tylko tak na zdjęciu wyszło:diabloti:, bo ona furę kłaków ma. Ale od schroniska przytyła 3 kilo i teraz już ładnie trzyma wagę Quote
agatita Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Fajnie. że ktoś jeszcze o Majce pamięta! A co do do wzoru łagodności, cóż... chyba musiała być totalnie zastraszona w schronisku. Ostatnio ktoś na spacerze nazwał ją MAŁĄ PIRANIĄ i muszę przyznać, że pasuje jak ulał!!!:diabloti: Ale oczywiście jest to najsłodsza i najkochańsza pirania na świecie!:loveu: Quote
asiamm Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 dobrze że Pańciostwo odpowiedzialne i nie zniechęciło się charakterkiem "Piranii" :multi: no i duży plus za uczęszczanie na szkolenie :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.