Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 311
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

:shake: Niestety bez większych zmian... Co prawda jest kilka psów z którymi żyje w zgodzie, a do jednego nawet sama sie wdzięczy... Ale generalnie jest nieobliczalna, ostatnio potrafi mi doskoczyć do przechodniów na ulicy. Dlatego chodzi w kantarku i na bardzo krótkiej smyczy.:angryy:

  • 5 months later...
  • 1 month later...
Posted

Witam wszystkich, ciekawe czy ktoś nas tu jeszcze pamięta... Cisza rzeczywiście długa, ale to dlatego, ze wiele się działo. Teraz więc postanowiłam zrobić krótkie streszczenie dla wszystkich, którzy jeszcze czasem o Majce myślą.
Otóż na wiosnę Majka zaczęła mieć pewne kłopoty ze zdrowiem. Skończyło się usunięciem sutka i guzka z łapki. Niestety guzek na łapce okazał się być mastocytomą:placz: A jeszcze na chwilę przed operacją Majka została dość dotkliwie pogryziona przez inną sunię (sama ją sprowokowała), więc przy okazji operacji jeszcze ją pozszywali. Przez jakiś czas wyglądała jak kupka nieszczęścia ze szwami na łapce, udzie i brzuszku... Potem wszystko się ładnie zagoiło poza łapką, z której usunięto guzek, bo ta nie chciała się goić przez kilka ładnych miesięcy i sporo z tym było zabawy oraz wizyt u weta. Teraz jest ok, (choć na łapce futerko już raczej nie odrośnie). Tyle tylko, że mastocytoma ma skłonności do powracania... więc nie znamy dnia ani godziny...
Problemy zdrowotne spowodowały, że kwestia złego zachowania zeszła na plan dalszy. A panna nadal atakowała wszystkie psy i niektórych ludzi.
Więc dopiero kilka tygodni temu zapisałyśmy się wreszcie na szkolenie z posłuszeństwa metodą pozytywną :lol: Szkolenie jest super i Majka w lot łapie nowe rzeczy, niestety gorzej jest z wyplenianiem starych nawyków. Tak więc problem agresji nadal pozostaje... A chwilami mam wrażenie, że każdorazowe "majstrowanie" przy jej zachowaniu powoduje tylko nasilenie problemu...

Posted

to że nie piszę wcale nie znaczy że nie myślę. Majeczka była moja jedna z pierwszych psin i bardzo mile ja wspominam - mnie nie gryzła i była wtedy kupką nieszczęścia, potulna biedna psinką. Licho wiedziało że to taki diabełek. Dzieki Panu za to że trafiła na tak cierpliwa i wyrozumiałą osobę. DZIĘKI ci za to.

Posted

luka1 napisał(a):
mnie nie gryzła i była wtedy kupką nieszczęścia, potulna biedna psinką.

Dokładnie...potulna jak baranek i tylko łapką prosiła żeby jej nie zamykać w boksie i chodziła koło nogi jak ją się wypuściło z boksu, nie oddaliła się ani na kroczek - a teraz diabełek :diabloti:
A na tym pierwszym zdjęciu na piasku to w życiu bym nie powiedziała, że to nasza Majka...urosła czy jak :cool3:

Posted

Fajnie. że ktoś jeszcze o Majce pamięta! A co do do wzoru łagodności, cóż... chyba musiała być totalnie zastraszona w schronisku. Ostatnio ktoś na spacerze nazwał ją MAŁĄ PIRANIĄ i muszę przyznać, że pasuje jak ulał!!!:diabloti: Ale oczywiście jest to najsłodsza i najkochańsza pirania na świecie!:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...