andzia69 Posted October 23, 2007 Author Posted October 23, 2007 no wlasnie - erka - mam zmienić już tytul??????:cool3: Quote
erka Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 Oczywiście andziu69, właśnie miałam do Ciebie pisac w tej sprawie:loveu:. Quote
erka Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Myslę ,że tak:lol:. Mam nadzieję, że to jest ten właściwy domek i zostanie już w nim na zawsze. Quote
darunia-puma Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 erka napisał(a):Myslę ,że tak:lol:. Mam nadzieję, że to jest ten właściwy domek i zostanie już w nim na zawsze. na pewno ten właściwy nie mozemy myslec inaczej bedzie dobrze bo musi byc i koniec i kropka.!!! :lol: a ode mnie od shilli i setha nawiekszy i najgoretszy buziak w nosek oczywiscie dla mojej giguni:loveu: przez te wszystkie tygodnie na dogo zrzyłam sie z nia bardzo i bede za nia bardzo tesknic ale najwazniejsze zeby ona byla szczesliwa mam nadzieje ze beda zdjatka z nowego zycia giguni? Quote
betel Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Ja usunęłam Gigunlę:loveu: z podpisu i ze wszystkich portali na jakich ją wystawiałam już wczoraj. Wierzę ,że tym razem będzie dobrze, ale też z niecierpliwością czekam na nowe wieści o naszej pupilce.:lol: Quote
erendil Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Witam wszystkich :) Na wstępie chciała bym podziękować wszystkim osobom , które opiekowały się Gigą oraz tym, które tak bardzo ją wspierały, a jej los nie był im obojętny. Ponieważ dopytujecie się co słychać u Gigusi śpieszę z odpowiedzią :) Sunia zdążyła już zaprzyjaźnić się z psim towarzystwem w domu i teraz razem z ON wychodzą co rano na 2-3 godzinny spacer. Biegają i zwiedzają leśno-łąkowe zakątki :P Giga jest naprawdę wulkanem energii i to w dodatku bardzo szybkim bo w porównaniu do ON jest jakieś 5 razy szybsza :cool3: Kiedy wracamy do domu to cały dzień leży na dywaniku i co jest przecudowne z jej strony (że czasem łza kręci mi się w oku) chodzi za mną krok w krok. Kochana nawet kiedy śpiuchna nasłu****e każdy mój ruch bo jak tylko wychodzę z pokoju ta idzie za mną. Nauczyła się jednak bez większych problemów zostawać z ON wtedy chyba nie tęskni aż tak bardzo. Jest wielkim skoczkiem ma daaaleki zasięg :lol: szczególnie upodobała sobie dość szeroki rowy (w których ja i ON moczymy nogi a ona nic). W ogóle wiecie jak miło się czyta niektóre wasze posty? To cudowne, że tyle osób było/jest zaangażowanych w sprawę Gigi. Sama czytałam te relacje z zapartym tchem, bo szczerze mówiąc ogłoszenie o Gigusi znalazłam w "Bezdomnych szpicach" i później jeszcze na kilku innych forach, a ten wątek na dogomani był mi nieznany. Osobiście czuję się tak jakbym znalazła mojego ukochanego psa, który kiedyś gdzieś się zagubił i po wielu miesiącach poszukiwań wreszcie go odnalazłam :) Bo jak wszyscy wiecie Giga jest wspaniała i taka kochająca, a moja mama uwielbia się do niej przytulać. Myślę, że Gigusi będzie ze mną dobrze i że jest i będzie zawsze ze mną szczęśliwa, ja ze swojej strony zrobię wszystko aby tak było. W końcu teraz jesteśmy już razem na zawsze, na dobre i na złe :) Pozdrawiamy Paulina Kałużna i Giga Quote
andzia69 Posted October 25, 2007 Author Posted October 25, 2007 Witamy nową dogomaniaczkę:multi::multi::multi: i bardzo się cieszymy, że Giga spelnila oczekiwania o wymarzonym psie!!!! I oczywiście zapraszamy częściej!!!:loveu: Quote
Polarna Legenda Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Jednym słowem:CUDOWNIE!!!!:Cool!::Cool!::Cool!: Cieszę się że znalazłyscie się z Giga i o fotki baaaardzo prosimy!!! Quote
erka Posted October 26, 2007 Posted October 26, 2007 Erendil, witamy Cie serdecznie!:bye: Właśnie miałam Ci zaproponować zalogowanie się na dogomanii, a tu proszę taka niespodzianka:loveu:. Cudownie sie czyta takie wieści:multi:, zaraz przekażę je Elwirze, która bezpośrednio opiekowała się Gigunią, będzie szczęśliwa.:lol: Czekamy na dalsze relacje o naszej ulubienicy i jakies fotki, jeżeli to możliwe:lol:. Quote
betel Posted October 26, 2007 Posted October 26, 2007 Tak się cieszę ,że aż z wrażenia poczułam dreszcze. NARESZCIE ta piękna i bardzo żywiołowa panna znalazła dobry dom. Cudowniejest czytać o tym, jak wybiegana Gigula śpi smacznie i jak chodzi krok w krok za nową panią. Super.Czekamy na dalsze informacje i oczywiście prosimy o fotki.:loveu: Quote
Fiona.22 Posted October 26, 2007 Posted October 26, 2007 Giga w końcu znalazła swoje miejsce :loveu: Teraz to się cieszę, że poprzedni domek "ja zwrócił" Pewnie nia miałaby tam tak dordze jak u erendil Quote
ewelinka_m Posted October 26, 2007 Posted October 26, 2007 erendil bardzo się cieszę, że napisałaś co u Giguni słychać :loveu: cieszy mnie również, że trafiła do Ciebie:multi::multi: wreszcie ma swoje miejsce na ziemi, ona tak kocha ludzi Giga wszystkiego najlepszego w nowym domku bądź grzeczna :roll: Quote
saga_86 Posted October 26, 2007 Posted October 26, 2007 Liczymy na częste relacje z domku Gigi:lol::cool3: Quote
DuDziaczek Posted October 28, 2007 Posted October 28, 2007 Gigunia kochana juz sobie wyobrazam jak szaleje z onkiem!!! :loveu::loveu::loveu: Jak u nas z boxana spacerkach ie ewelinka :cool3: Ona potrafila nawet 8 letniego sznaucra olbrzyma do zabawy zachecic!!!! Giga to kochany pies :cool3::cool3::cool3: A teraz poprosimy o zdjatka!!! :multi::multi::multi: Erendil a caly watek czytalas jak tak to podziwiam wytrwalosci .. hihi Quote
darunia-puma Posted October 28, 2007 Posted October 28, 2007 erendil bardzo sie ciesze ze gigunia tak własnie trafila moze tak mialo byc bo jeszcze miesiac temu nie moglam sie pogodzic ze wczesniejsze włascicielki ktore wziely gigunie "zabraly mi ja" pamietam jak dzis to byl piatek jak dzwonilam do pani elwiry ze chce zaadoptowac gigunie a uslyszalam ze ona czeka do poniedzialku juz na nowych wlascicieli jak ja wtedy ryczalam...nie moglam sie pogodzic ze nie bede mogla jej wziac do domu...pojechalam jeszcze w ten sam dzien wieczorem do schroniska i skoro nie moglam juz uratowac gigi wzielam inna bide setha (malamuta) i teraz jestesmy w trójke czyli ja shilla(mix wilczaka) i seth i jak juz mialo byc tak dobrze i zakonczyc sie szczesliwie dostalam maila ze gigunia wrocila z powrotem do pani elwiry...jaki znowu byl ryk ale nie moglam sobie pozwolic na kolejnego ogromnego psa w swoim domu bo jestem sama i nie poradzilabym sobie z 3 psami...ale teraz nie mam zadnych watpliwosci ze tak mialo byc i ze gigunia jest ponad wszystko tu najwazniejsza i jest szczeslwa powodzenia i moze kiedys sie spotkamy ty ja gigunia shilla i seth...ucaluj jej mokry nosek od niedoszłej pani papapa i wstaw jakies zdjecia naszego aniolka Quote
Polarna Legenda Posted October 28, 2007 Posted October 28, 2007 darunia-puma napisał(a):erendil bardzo sie ciesze ze gigunia tak własnie trafila moze tak mialo byc bo jeszcze miesiac temu nie moglam sie pogodzic ze wczesniejsze włascicielki ktore wziely gigunie "zabraly mi ja" pamietam jak dzis to byl piatek jak dzwonilam do pani elwiry ze chce zaadoptowac gigunie a uslyszalam ze ona czeka do poniedzialku juz na nowych wlascicieli jak ja wtedy ryczalam...nie moglam sie pogodzic ze nie bede mogla jej wziac do domu...pojechalam jeszcze w ten sam dzien wieczorem do schroniska i skoro nie moglam juz uratowac gigi wzielam inna bide setha (malamuta) i teraz jestesmy w trójke czyli ja shilla(mix wilczaka) i seth i jak juz mialo byc tak dobrze i zakonczyc sie szczesliwie dostalam maila ze gigunia wrocila z powrotem do pani elwiry...jaki znowu byl ryk ale nie moglam sobie pozwolic na kolejnego ogromnego psa w swoim domu bo jestem sama i nie poradzilabym sobie z 3 psami...ale teraz nie mam zadnych watpliwosci ze tak mialo byc i ze gigunia jest ponad wszystko tu najwazniejsza i jest szczeslwa powodzenia i moze kiedys sie spotkamy ty ja gigunia shilla i seth...ucaluj jej mokry nosek od niedoszłej pani papapa i wstaw jakies zdjecia naszego aniolka Czyżby??? Widzę że masz krótką pamięć więc przypomnę Ci co napisałaś na wątku szpiców w potrzebie zaledwie kilka dni temu: darunia-puma8330146 napisał(a):moze mozna zrobic zdjecia tego bialego psiaka w budzie?ułatwiłoby to jakakolwiek adopcje ja juz mam dwa "bydlaki" ale chetnie wzielabym kolejnego haszczaka albo malamuta... Quote
erka Posted October 28, 2007 Posted October 28, 2007 Erendil, a co tam słychać u naszej Giguni?:roll: Quote
betel Posted October 28, 2007 Posted October 28, 2007 Erendil,czekamy na nowe wieści i zdjęcia,a może założyłabyś nowy wątek zaczynąjacy się w miejscu , kiedy Giga przybyła do Ciebie?????:lol: Quote
Polarna Legenda Posted October 28, 2007 Posted October 28, 2007 a może jednak lepiej ten pociągnąć dalej?Będzie cała historia Gigi opisana i każdy kto wejdzie będzie wiedział co przeszła i skąd się wzięła. Quote
andzia69 Posted October 28, 2007 Author Posted October 28, 2007 Polarna Legenda napisał(a):a może jednak lepiej ten pociągnąć dalej?Będzie cała historia Gigi opisana i każdy kto wejdzie będzie wiedział co przeszła i skąd się wzięła. większosć watkow w nowym domu to cd wątkow w psach w potrzebie - w koncu większość wchodzących to przecież osoby, ktore wchodzily, gdy pies szukal domu;) - ale się zamotalam:evil_lol: Quote
Polarna Legenda Posted October 28, 2007 Posted October 28, 2007 :smile::smile::smile::smile::smile: Quote
darunia-puma Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 Polarna Legenda napisał(a):Czyżby??? Widzę że masz krótką pamięć więc przypomnę Ci co napisałaś na wątku szpiców w potrzebie zaledwie kilka dni temu: nie bede na pewno wchodzic z toba w potyczki slowne bo nie jestes dla mnie zadnym autorytetem i nie chodzi tutaj o twoje dziwne conajmniej zachowanie tylko o dobro tych psow i jeszcze jedno napisalam to z rozczuleniem ze jest tyle psow biednych i bezdomnych a ja moglam pomoc tylko dwom!!! nie wydaje mi sie ze potrzebne sa tu inne slowa i skoncz ta swoja polemike :shake: Quote
Polarna Legenda Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 darunia-puma napisał(a):nie bede na pewno wchodzic z toba w potyczki slowne bo nie jestes dla mnie zadnym autorytetem i nie chodzi tutaj o twoje dziwne conajmniej zachowanie tylko o dobro tych psow i jeszcze jedno napisalam to z rozczuleniem ze jest tyle psow biednych i bezdomnych a ja moglam pomoc tylko dwom!!! nie wydaje mi sie ze potrzebne sa tu inne slowa i skoncz ta swoja polemike :shake: nie zamierzam dalej z toba polemizować bo jest to kompletnie bez sensu,nie jesteś ani godnym ani inteligentnym przeciwnikiem w tej dyskusji.Jeśli masz jakieś pytania to zapraszam na priw. Quote
erendil Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 Dziękuję za serdeczne powitanie :) Tak tak przeczytałam wszyściutko strona po stronie co sie z moja Gigunia działo i szczerze mówiac to wstrzymywalam oddech jak czytałam, że może będzie miała nowych właścicieli czy jak ktoś chciał ją zabrać, i na szczęście nikomu się to nie udało i trafiła do mnie :) :multi: :multi: :multi: :) . Ze zdjęciami jest problem bo nie mogę przesyłać załączników :( i mam nadzieje, że coś mi na to poradzicie co by to zmienić :). Giga jest niesamowita :) ale to wszyscy już pewnie wiedzą :evil_lol: Codziennie rano czy jest ładna pogoda czy też siąpi deszcz (lub czy też ja jeszcze śpię :eviltong:) Giga wychodzi ze mną i z Dragonem (ON) na spacer i jest zabawa. Dzisiaj łobuzy tak ciągnęły, że zerwały smycz.... Ogólnie to prowadzę je na jednej smyczy do której przyczepiony jest taki dwójnik (nie wiem jak fachowo się to nazywa), co rozdziela smycz na dwie części, i do niego zapięte są psiaki (nie wiem czy chcecie czytać to o czym będę zaraz pisać :eviltong:). No i zerwała się smycz w tym miejscu, w którym ją trzymałam. Na szczęście zawsze biorę zapasową smycz i zastąpiłam ją starą. W ogóle to dzisiaj prawie łzy cisnęły mi się do oczu bo psiaki tak ciągną, że moje ścięgna chyba są zrywane (oczywiście zdawałam sobie z tego sprawę). Jednakże po co ja Wam moi mili to wszystko piszę? Ano po to żeby się pochwalić moim geniuszem :eviltong: i odkryciem nowej pasji (może jeszcze nie pasji ale podoba mi się to baaardzo ) . Tzn. kiedy zapięłam psiaki na smycz zapasową tą starą obwiązałam sobie dookoła pasa i do niej przyczepiłam nową smycz z psami (zypełnie jak w canicrossie tylko zamiast pasa zerwana smycz :eviltong: ). No i to byłoo coś tak wspaniałego bo po pierwsze psy mogły ciągnąć ile wlezie a ja nie odczuwałam żadnego bólu :) a po drugie zawsze pewien odcinek z nimi biegnę i kiedy truchtałam z nimi w takiej formie to miałam taką frajdę, że będę chyba robić tak codziennie. Poprostu człowiek nie czuje, że biegnie tylko, że frunie (oprucz tego, że cały czas trzeba przebierać nogami :eviltong:), no i jest to taka prędkość a zarazem pewna lekkość. No mam frajdę wiem, wiem niepotrzebnie się ekscytuję i piszę takie głupoty ale skoro mam napisać co u nas to właśnie jest rzecz najświeższa bo dzisiejsza :) Hehe no a za chwilkę idziemy do weterynarza na szczepienie, miałyśmy iść w piątek ale wet był w terenie i jesteśmy umówione dzisiaj na 15. Poradzcie co zrobić żebym mogła wysyłać te zdjęcia. A teraz kończe, serdecznie pozdrawiamy i do później :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.